Od samego rana doktor Ola jest bardzo zajęta. Wszyscy potrzebują jej pomocy. Janek spadł z roweru i nabił sobie guza, tygrys ma katar, a krowie złamał się róg! Przed gabinetem jest już całkiem spora kolejka pacjentów. Czy dzielnej lekarce uda się pomóc wszystkim?
Czytam sobie sylabami to nowa jakość w serii ,,Czytam sobie". W tekście poszczególne sylaby zostały wyróżnione kolorami, co zdecydowanie ułatwia dziecku czytanie oraz rozumienie tekstu. Zamieszczone po bokach stron wyrazy w ramkach pozwalają na dodatkowe ćwiczenie trudnej umiejętności sylabizowania. Na końcu książki młodzi czytelnicy znajdą naklejki oraz dyplom, które są nagrodą za trud czytelniczy, a także wzmacniają poczucie sukcesu związane z samodzielną lekturą.
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 32
,,Wyprawa na biegun" to opowieść o zdobyciu bieguna południowego przez ekspedycję Roalda Amundsena w roku 1911, z przepięknymi ilustracjami Ewy Poklewskiej-Koziełło...
Wyróżnienie w V Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży. Imię i nazwisko: Nikola S. Wiek: 12 lat ...
Przeczytane:2026-04-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
„Doktor Ola” to jedna z tych książek, które nie tylko się czyta, ale wręcz przeżywa razem z dzieckiem, trochę jak poranny dyżur w przychodni, tylko zamiast stresu mamy tu mnóstwo ciepła, humoru i satysfakcji. Już od pierwszych stron wpadamy w wir wydarzeń, kolejka pacjentów rośnie, a doktor Ola ani myśli zwalniać. Każdy przypadek jest inny, czasem zabawny, czasem wymagający troski, ale zawsze pokazuje jedno: pomaganie innym ma ogromną wartość. I to nie tylko ludziom, zwierzęcy pacjenci wnoszą do tej historii dodatkowy urok i lekkość, którą dzieci uwielbiają.
Największą siłą tej książki jest jednak to, jak sprytnie łączy przyjemność czytania z nauką. To naprawdę świetna pomoc dla dzieci, które dopiero zaczynają swoją przygodę z literami. Kolorowe sylaby działają trochę jak drogowskazy, prowadzą małego czytelnika krok po kroku, dzięki czemu tekst przestaje być „straszny”, a zaczyna być zrozumiały i przyjazny. Efekt? Dzieci łapią czytanie w mig, często nawet nie zauważając, że właśnie się uczą. Teskt jest tak prosty, że zapada w pamięć, więc tym samym słowa same wskakują do głowy.
Dodatkowe słowa na marginesach to taki mały trening w tle, bez presji, bez nudy, za to z poczuciem, że „hej, umiem coraz więcej!”. A kiedy na końcu pojawiają się naklejki i dyplom, no to cóż, radość jest absolutnie gwarantowana. To mały gest, który robi wielką różnicę w budowaniu pewności siebie. Moja córka po 30 minutach nauki była bardzo dumna z siebie i chciała zostać nagrana, aby pokazać rodzinie, jak pięknie czyta i jak szybko się nauczyła.
„Doktor Ola” to książka, która pokazuje, że nauka czytania może być prosta, przyjemna i naprawdę wciągająca. A przy okazji przemyca coś jeszcze, ważną lekcję o empatii, trosce i uważności na innych. Idealna na wspólne czytanie, ale też na pierwsze samodzielne próby, które kończą się szerokim uśmiechem i słowami: „Jeszcze jedną stronę!”.