Dolina szpiegów

Ocena: 5.45 (11 głosów)

Dolina szpiegów to opowieść o walce wywiadów, bohaterstwie, zdradzie i miłości, która rozgrywa się w cieniu terroru i nieustającego zagrożenia.

Rok 1944. Świat ogarnięty wojną. Kapitan Abwehry, Carl von Wedel, pracujący dla polskiego wywiadu, trafia na ślad groźnego niemieckiego agenta działającego na terenie Wielkiej Brytanii. Wysłany do tajnej szkoły wywiadu w Zakopanem, odkrywa ukryte archiwum Abwehry.

W londyńskim Sztabie Naczelnego Wodza zapada decyzja o zdobyciu ważnych dokumentów. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig, w którym cichociemni rywalizują z hitlerowskimi służbami bezpieczeństwa, podejrzewającymi von Wedla o współpracę z aliantami.

Czy operacja komandosów ma szansę powodzenia? Czy Polacy są skazani na porażkę?

Robert Michniewicz - były oficer wywiadu. Autor powieści szpiegowskiej Partnerzy. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów podyplomowych w Polskiej Akademii Nauk. W 1984 roku jako jeden z prymusów ukończył Ośrodek Kształcenia Kadr Wywiadowczych. W wywiadzie przepracował 23 lata, z czego 11 lat działał za granicą. Realizował zadania wywiadowcze na Bliskim Wschodzie, w Ameryce i Europie. W 2006 roku w stopniu podpułkownika przeszedł na emeryturę. W wolnych chwilach czyta literaturę sensacyjną i marynistyczną, podróżuje i uprawia sport.

Informacje dodatkowe o Dolina szpiegów:

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2024-03-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382527308
Liczba stron: 656

więcej

Kup książkę Dolina szpiegów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Dolina szpiegów - opinie o książce

Wojna to trudny czas dla Polski, polaków i obywateli innych państw, które były włączone w walki. Wojna była sprawdzianem silnej woli, dyscypliny, odwagi, inteligencji, sprytu i ostrożności. Wiele ludzi, nie tylko żołnierzy przypłaciło drobne potknięcia czy nieuwagę własnym życiem. Robert Michniewicz w powieści "Dolina szpiegów" wciąga nas w sam środek II wojny światowej. Pokazuje pracę szpiegów, realia życia w okupowanej Polsce, bohaterstwo i zdradę.
W Zakopanym w Dolinie Olczyskiej znajduje się doskonale strzeżona tajna niemiecka szkoła agentów, a wiedzę i dostęp do  niej mają tylko nieliczni. Kapitan Carl von Wedel pseudonim Amber - niemiec pracujący dla polskiego wywiadu - zostaje tam delegowany w charakterze nauczyciela. Jeszcze przed wyjazdem dowiaduje się o niemieckim agencie pseudonim Lothar działającym w ważnej instytucji w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy rozpoczynają poszukiwania zdrajcy, a von Wedel wyjeżdża w Tatry. Na miejscu dowiaduje się, że szkoła pełni również funkcję archiwum z danymi wszystkich niemieckich agentów. Po tej informacji w Londynie zapada decyzja o przejęciu dokumentów. Czy kilku cichociemnych jest w stanie wedrzeć się do ściśle chronionej bazy i przejąć dane, które mogą zadecydować o dalszym przebiegu wojny? Czy polacy zdążą zrealizować swój plan, gdy Carlem zaczyna interesować się Gestapo podejrzewając go o zdradę III Rzeszy?
Głównymi bohaterami powieści są Carl von Wedel "Amber" i John Thompson "Lothar". Obaj panowie są szpiegami. Amber to niemiec pracujący dla polskiego wywiadu, natomiast Lothar jest anglikiem współpracującym z Niemcami. Oprócz inteligencji i sprytu, którzy obaj niewątpliwie posiadają różni ich wszystko inne. Każdy z nich zdecydował się na zdradę swojego kraju z innych pobudek i dla innych korzyści. To bardzo wyraziste postacie o całkowicie różnym charakterze i wywołujące w czytelniku skrajne różne emocje. Amber od razu zyskał moją sympatię, natomiast Lothara nie polubiłam. Autor stworzył bardzo autentyczne i wyraziste postacie, nie tylko tych głównych bohaterów ale również pozostali są ciekawi i interesujący.
"Dolina szpiegów" jest powieścią szpiegowską z pięknie ukazanym tłem historycznym. Fabuła jest bardzo dobrze przemyślana i mocno rozbudowana, a mnogość pojawiających się postaci chwilami może nas przytłaczać i spowodować, że zaczynamy się gubić kto jest kim. Jest to powieść, która należy do tych obszerniejszych, ponieważ ma aż 653 strony gęsto wypełnione tekstem. Ta ilość może trochę przestraszyć, jeśli jednak pokonamy swoje początkowe obawy autor wynagrodzi nam to wszystko fabułą. Początkowo akcja powieści biegnie spokojnym tempem. To nasz czas na zapoznanie się z głównymi bohaterami. Później dzieje się co raz więcej a akcja mocno przyspiesza. Autor nie jeden raz potrafi sprawić, że nasze serce na chwilę się zatrzyma w napięciu. Autor bardzo realistycznie opisuje czas II wojny światowej i realia życia w tamtych czasach oraz dokładnie zapoznaje nas ze sposobem życia, funkcjonowania i pracy szpiegów. W tym aspekcie autorowi na pewno dużo pomogło własne doświadczenie i czuć to w tej powieści. Takim ukoronowaniem całego tego historycznego tła było umiejscowienie w powieści cichociemnych, pokazanie ich odwagi, bohaterstwa i  niezłomności. Bardzo podobało mi się również to, że oprócz prowadzenie głównego, szpiegowskiego wątku znalazło się miejsce nie tylko na ból, nienawiść i zdradę ale również na miłość, delikatność i szacunek. Wątek romantyczny jest dodatkowym atutem tej powieści. Nie dominuje, ale pięknie ją ubarwia. Książkę czyta się z rosnącą ciekawością, jednak kilka kwestii technicznych może nam to czytanie troszkę utrudniać. Mniejsza czcionka liter i brak wyraźnego podziału na rozdziały sprawiły, że czytanie chwilami stawało się troszkę trudniejsze. 
"Dolina szpiegów" Roberta Michniewicza to warta uwagi powieść szpiegowska z akcją osadzoną w doskonale przedstawionych realiach wojennych. Szczególnie przypadnie ona do gustu nie tylko fanom powieści szpiegowskich ale również tych którzy kochają powieści historyczne. To książka dla tych, którzy nie boją się wyzwań (bo przeczytanie tylu stron to wyzwanie), ale rozbudowana i ciekawa fabuła, wyraziści bohaterowie  i niepowtarzalny klimat usatysfakcjonują najbardziej wybrednego czytelnika. Dodatkowo autor daje dużą nadzieję na kontynuację tej historii i poznanie dalszych losów niektórych bohaterów.

Link do opinii

Carl von Wedel to oficer niemieckiej Abwehry i jednocześnie szpieg polskiego wywiadu. Podczas realizowania swoich zadań dla III Rzeszy dowiaduje się, że na terenie Wielkiej Brytanii od dłuższego czasu działa niemiecki agent. Wiedza ta oczywiście zostaje właściwie spożytkowana... Gdy Carl niespodziewanie zostaje oddelegowany to zakamuflowanego niemieckiego ośrodka szkoleniowego na Podhalu, odkrywa tajne akta z archiwum Abwehry. Do akcji wkraczają cichociemni, a von Wedelowi zaczyna grozić dekonspiracja... Czy misja pozyskania tych ważnych dla dalszego przebiegu wojny dokumentów powiedzie się?

 

Akcja tej książki obejmuje kilka miesięcy 1944 roku i odbywa się w wielu różnych miejscach na terenie Niemiec, Anglii, Francji, Włoch oraz okupowanej Polski. Rozwój wydarzeń początkowo był dość statyczny, jednak dzięki temu czytelnik może poznać powiązania pomiędzy poszczególnymi osobami czy zarys historyczny przedstawionego okresu. Im dalej w las tym tempo coraz bardziej przyspiesza, by w szczytowym momencie osiągnąć prędkość rozszalałego huraganu. Napięcie wprost oblepia odbiorcę, atmosfera zagęszcza się niczym smoła, a plot twisty powodują przyspieszone bicie serca. Autor potrafi zaintrygować od pierwszych stron, a robi to w iście mistrzowskim stylu, wciągając nas w sam środek morderczego pojedynku pomiędzy wywiadami. Bohaterowie wymyśleni na potrzeby tej powieści idealnie współgrają z prawdziwymi postaciami oraz wydają się na wskrość autentyczni bądź niebanalni. Mamy tu też wątek miłosny, który został przez pisarza poprowadzony w sposób delikatny oraz nienachalny.

 

Twórca doskonale przygotował się do napisania tej pozycji. Znakomicie oddał realia, klimat tamtego okresu, a także nastroje panujące po obu stronach barykady. Pan Robert Michniewicz perfekcyjnie dopracował wszystkie elementy związane z tą szpiegowską grą. Od metod jakimi werbowani są agenci, przez ich misje, pościgi, pułapki, próby dekonspiracji lub brutalne przesłuchania prowadzone przez Gestapo. Na pewno duży wpływ na taką precyzję miał wykonywany przez autora wcześniej zawód – sam również był oficerem polskiego wywiadu – ale i tak brawa należą się za przedstawienie historycznych aspektów, które dla mnie są wielkim walorem tej lektury.

 

Jednak taką wisienką na torcie dla okazało osadzenie fabule cichociemnych oraz żołnierzy AK. Pisarz w rewelacyjny sposób pokazał ich odwagę, wolę walki, niezłomność i determinację w obronie ojczyzny. Choć wielu z nich musiało mierzyć się z dylematami czy trudnymi wyborami ich siła, niezachwianie czy oddanie zasługują na podziw. Szacunek należy się też twórcy za podjęcie tych tematów. To niejako hołd złożony tym dzielnym ludziom, dla których dewizją były słowa "wywalcz jej wolność lub zgiń ".

 

To genialnie skonstruowana i napisana powieść szpiegowska, która powinna usatysfakcjonować nie tylko miłośników tego gatunku, ale również wielbicieli zawrotnej akcji, realistycznych bohaterów lub historii. W końcu nasz rynek wydawniczy może pochwalić się kimś na miarę Johna le Carré bądź Kena Folletta! Brawo Panie Robercie! Czapki z głów!

Link do opinii

„Dolina szpiegów” Roberta Michniewicza to książka, w której nie ma czasu na nudę, dzieje się w niej niezwykle wiele, należy dobrze skupić się podczas czytania, aby nie wypaść z obiegu. Zdecydowanie jest to powieść szpiegowska, na bardzo wysokim poziomie!
Akcja książki rozpoczyna się w Wielkiej Brytanii, gdzie Abwehry, Carl von Wedel, który pracuje dla polskiego wywiadu, dostarcza aliantom cenne informacje, dotyczące działania niemieckich szpiegów. Kiedy zostaje wysłany do tajnej szkoły agentów, do Zakopanego odkrywa, że znajduje się tam tajne archiwum dokumentów. Grupa najlepiej wyszkolonych cichociemnych ma za zadanie zdobycie dokumentów, jednak znajdą się również osoby, które będą chciały zniweczyć te plany!
Książka bogata jest w wielu bohaterów, którzy przyciągają uwagę. Żadna z postaci, tak naprawdę nie jest zwyczajna, nijaka, ale każda z nich coś wnosi do akcji. Nie brakuje intryg i intrygantów, a zagadki i niedomówienia dosłownie się piętrzą podczas czytania! Myślę jednak, że autor stanął na wysokości zadania i wszystkie klocki poukładał w odpowiedni sposób, dawkując emocje, zagadki i bohaterów. Dla mnie mistrzostwem jest napisanie tak świetnej powieści szpiegowskiej, w której wszystko ze sobą współgra, czyta się ją z zaciekawieniem, a po zakończeniu ma się ochotę na jeszcze!
Ponieważ było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, to teraz będę miała co nadrabiać!

Link do opinii
Avatar użytkownika - ZaczytanyGlina
ZaczytanyGlina
Przeczytane:2024-04-12, Ocena: 5, Przeczytałem,

Końcówka II Wojny Światowej. Sytuacja w Europie jest coraz bardziej napięta. Kapitan Abwehry, Carl von Wedel pracujący dla polskiego wywiadu, zupełnie przypadkowo trafia na legendarnego „Lothara” agenta wywiadu niemieckiego, który działa na terenie Wielkiej Brytanii.

„Amber”, bo taki właśnie kryptonim ma von Wedel, to według jego przełożonych, jeden z najlepszych oficerów wywiadu, z jakim mieli okazję pracować. Inteligentny, wykształcony, doskonały analityk, dla którego nawet najbardziej skomplikowana operacja wywiadowcza to spacerek po lesie.

„Lothar” z kolei to doskonale zakamuflowany, bezwzględny i chorobliwie dążący do celu agent pracujący dla niemieckiego wywiadu w strukturach sił Wielkiej Brytanii.

 


Drogi obu złączą się w zakopiańskiej bazie szkoleniowej, gdzie ten pierwszy odkryje tajne, bardzo cenne archiwum niemieckiego aparatu szpiegowskiego.

Zaczyna się walka z czasem. Kto pierwszy zrealizuje swój cel? Komu uda się wyjść z tego pojedynku bez szwanku?

Wydaje się, że ta walka będzie miała kluczowe znaczenie dla losów tej okrutnej wojny, która zaangażowała cały świat.

 


„Dolina szpiegów” to genialny kryminał szpiegowski. Przyznam się, że do tej pory nie miałem okazji do czytania takiego połączenia. I stało się… Okazało się, że jedna randka i jestem kupiony.

Książka Roberta Michniewicza to świetnie dopracowana opowieść o realiach II Wojny Światowej. Nie znajdziemy tu szczegółowych opisów wielkich bitew: nad Bzurą czy tej o Anglię. Autor w zamian przedstawia nam szczegóły pracy wywiadowczej zarówno po stronie okupanta jak i polskiej czy alianckiej.

Do tego sprytnie wpleciony wątek miłosny dodaje całości odpowiedniego charakteru.

Nie był bym sobą, gdybym nie porównał tej pozycji do dwóch filmów, które bardzo dawno temu wielokrotnie oglądałem ze swoim tatą. „Tylko dla orłów” i „Działa Navarony”. Dwa świetne filmy wojenne, które w pełni oddają klimat pokazany w tej książce. Walka wywiadowcza, tajna misja, od której zależą losy wojny, elita komandosów działająca na wrogim terenie. To wszystko znajdziecie w tej książce.

 


Gorąco polecam.

 


 

Link do opinii

Powieść szpiegowska to zupełnie nieznany dla mnie gatunek, ale miałam ogromne szczęście, że „Dolina szpiegów” była moją pierwszą lekturą z tego rodzaju literatury. To tak doskonale skomponowana mieszanka akcji, historii i wielu wątków (w tym obyczajowych), że nie sposób było się od niej oderwać. Nie wiem dlaczego, ale podczas czytania włączyłam w pamięci głos Bogusława Wołoszańskiego, który przez wiele lat z niesamowitą energią opowiadał o historii.

 


Jest rok 1944, wśród wojskowego środowiska krąży przekonanie, że wojna zmierza ku końcowi i dla niemieckiego wywiadu sytuacja wygląda - delikatnie mówiąc średnio. Wszelkimi sposobami wywiad stara się, by uzyskane wszelkimi sposobami informacje pomogły wpłynąć i jednak zmienić ponure prognozy. Kapitan Abwehry, Carl von Wedel wyrobił sobie opinię skutecznego, błyskotliwego i wiarygodnego agenta, od którego wszelkie informacje brane były za pewniak. Dlatego też nikt z przełożonych nie spodziewał się, że Carl tak naprawdę prowadzi podwójną grę, będąc agentem przeciwnego wywiadu, którego polityka jest bliższa jego sercu. Carl postanowił, że rozpracuje niemiecki wywiad od środka i w odpowiednim momencie wprowadzi wroga na pole minowe. Gdy dostał zlecenie prowadzenia szkoleń w tajnym ośrodku w Zakopanem, nie zdawał sobie sprawy z ważności informacji tam zgromadzonych. Jednakże błyskawicznie podjął decyzję o wywiezieniu dokumentacji, która ostatecznie mogłaby zaszkodzić niemieckiemu wrogowi

 


Równolegle do wątku Carla, poznajemy innych agentów z równie ważnymi zadaniami. W tej powieści nie ma głównego bohatera. Każda z postaci pełni równie istotną funkcję, co sprawia, że cała siatka szpiegowska staje się majstersztykiem osobowości.

Nie będę oryginalna i zapewne nie powiem nic odkrywczego, że moim ulubionym bohaterem stał się właśnie Carl, choć każdy z agentów cechował się niesamowitym opanowaniem i nerwami ze stali. Wielokrotnie zastanawiałam się, jak pancerną psychikę mają bohaterowie i jak bardzo ja bym poległa, gdybym dostała rolę nawet pojedynczego agenta czy członka grupy partyzantów.

Akcja powieści obejmuje Berlin, Londyn i okolice tychże siedzib władz, są też wzmianki o rejonach Francji, i znaczna część szpiegowskich sytuacji rozgrywa się w Zakopanem.

 


Nie mogę nie zwrócić uwagi na to, z jaką precyzją autor wykreował i rozpisał całą fabułę. Cała opowieść jest zwarta, logicznie spójna i utrzymuje poziom napięcia od pierwszej do ostatniej strony. Kolejnym atutem jest styl autora. Prosto, bez ozdobników, tak „po żołniersku” wprowadził mnie w całą opowieść i co dla mnie istotne, nie wywierał w żaden sposób presji, bym zajęła jakieś stanowisko odnośnie bohaterów czy sytuacji. Doceniam taka nienachalność i całkowite zachowanie bezstronności. Nieważne, czy opis dotyczył Niemca, Anglika czy Polaków, każdy bohater miał dobre i złe cechy i to mi, jako czytelnikowi pozwolono ocenić, kogo lubię bardziej a kogo wcale.

 


Przyjemnym przerywnikiem w tych skomplikowanych układach szpiegowskich był wątek miłosny pomiędzy Carlem a Lottą. Lubię, gdy sceny uczuciowe nie dominują całości, a stanowią jedynie przyjemną odskocznię. Tak właśnie było w tym przypadku, a dodatkowo relacje Carla z ukochaną podkreśliły ludzki charakter bohatera. Wszak nie samą pracą żyje człowiek.

 


Podczas lektury doszłam do jednego, konkretnego i myślę, że trafnego wniosku. Otóż wszystkie te misternie układane w największej tajemnicy plany upadały przez...gadulstwo. Pokazano, jak wielką słabością człowieka może stać się połączenie alkoholu, naturalnej skłonności człowieka do plotkowania i potrzeby zaufania drugiej osobie. Gdyby nie takie wpadki, agencje szpiegowskie z dużym powodzeniem doprowadzałyby swoje plany do końca i kto wie, może na kartach historii zapisałyby się inne fakty. Oczywiście rolą i głównym zadaniem tajnych agentów było wyciąganie informacji, jednak zadanie byłoby dużo trudniejsze, gdyby nie ta powszechna ludzka słabość.

 


Podsumowując – „Dolina szpiegów” to świetnie skomponowany kryminał detektywistyczny. Zawiera w sobie wszystkie elementy, które gwarantują, że lektura będzie przyjemnością i od pierwszej strony przeniesie czytelnika w inny świat.

 


Dziękuję Pani Bognie Piechockiej i Wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz do recenzji, a autorowi za niesamowitą opowieść i przemiłą dedykację.

 

Link do opinii

Dzisiaj, 27 marca 2024 roku jest premiera książki Roberta Michniewicza "Dolina szpiegów", a ja miałam to szczęście, że już ją przeczytałam.
Do tej pory nie byłam zbytnią fanką powieści szpiegowskich, ale po lekturze tej niesamowicie wciągającej książki jestem zmuszona zmienić swoje zdanie. Autor bardzo sprawnie rozwinął temat sensacyjno-szpiegowski wplątując w niego wątek miłosny. Przeczytałam z ciekawością tę dość sporą książkę (656 stron), którą mimo swojej objętości czyta się lekko i z przyjemnością i właściwie chciałoby się czytać dalej... Autor, pewnie dzięki swojej wiedzy zawodowej sprawnie wciąga czytelnika w fabułę i utrzymuje napięcie do samego końca.


"Tak naprawdę nigdy nie zastanawiał się, czy idąc po zakupy, na spacer albo do biura, może zrezygnować z obserwacji otoczenia. Kontrola operacyjna weszła mu w krew jako naturalna czynność codzienności - miał pełną świadomość, że od niej zależy jego życie."
Rok 1944, ciągle trwa wojna. Poznajemy kapitana Abwery Carla von Wedela, pracującego dla polskiego wywiadu. To taki jakby "dobry Niemiec", który nie wiedząc czemu próbuje zdusić przewagę Hitlera i poświęca się działalności konspiracyjnej. A że pracuje w berlińskim wywiadzie wojskowym i spotyka się z kilkoma współpracownikami, ma często dobre okazje do zdobywania różnych tajnych dokumentów. Carl von Wedel, zresztą jak kilku innych niemieckich oficerów nie jest zwolennikiem Hitlera. 


"Jesteśmy zależni od szaleńca. Jeżeli ktoś go nie powstrzyma, cała ta wojna zakończy się narodową tragedią. Jedyne, co nam pozostaje, to zawrzeć pokój z aliantami. I to jak najszybciej. Tej wojny wygrać, niestety, nie możemy."
"Pamięta pan naszą ostatnią rozmowę? Wtedy również doszliśmy do tematu dalszego losu Adolfa Hitlera. Przed chwilą powiedziałem, że odsunięcie go od władzy jest jedyną szansą dla Niemiec na pokój. Czy pan podziela ten pogląd?"
Chociaż początkowo może się wydawać, że akcja przebiega zbyt wolno, to jednak takie stopniowanie napięcia jest znakomitym wprowadzeniem do całej wywiadowczej działalności kilku wywiadów jednocześnie. Gdyż poznajemy nie tylko Carla von Wedela, ale również agentów brytyjskich i niemieckich. Na dodatek jeden z agentów działa na dwie strony...
Hrabia Carl von Wedel w tym trudnym czasie zakochuje się w pięknej dziewczynie, Lotte odwzajemnia jego uczucia, lecz jest to trudny okres na miłość i związek. Gdy zaczyna się robić niebezpiecznie wokół rodziny narzeczonej, Carl pomaga wyjechać Lotte z matką do Szwajcarii. I chociaż wydawałoby się, że to będzie proste, to jednak po drodze czekały na nich niemałe trudności. Wedel chociaż tęskni za dziewczyną, jest bardziej spokojny o jej los, tym bardziej, że musi opuścić Berlin. Zostaje wysłany do tajnej szkoły wywiadu znajdującej się w Zakopanem. Trochę jest zaskoczony tym przeniesieniem do Polski.
Carl nawet nie podejrzewał, że właśnie tu czeka na niego bardzo ważna misja, chyba nawet najważniejsza. Jednak niczego nie może być pewny. Nie wie komu może zaufać. Czy jednak się powiedzie? Czy można wszystko dobrze zaplanować? Czy uda się jemu nawiązać kontakt z góralami? Czy uda się zrealizować plan pozyskania tajnych dokumentów?

Fabuła powieści nie jest prowadzona tylko w Berlinie, przenosi się naprzemiennie z Niemiec do Polski oraz do Londynu i kilku innych miejsc. 
Gdy już niby wszystko jest jasne i oczywiste, zaczynają się piętrzyć duże problemy, jeden za drugim. Robi się coraz niebezpieczniej a Carlowi grozi nawet śmierć. Do akcji wkraczają cichociemni i wtedy to naprawdę nie wiadomo już jak to się skończy. Z każdą kolejną kartką coraz bardziej autor fascynuje pomysłami i trudno oderwać się od lektury. Nie znałam od tej strony historii i chociaż autor zastrzega, że to fikcja, to mam wrażenie, że takie rzeczy mogły dziać się naprawdę.
Zakończenie sugeruje, że będzie jeszcze ciąg dalszy. Ja już czekam niecierpliwie.

Dodam na koniec, że fabuła tej powieści bardziej do mnie przemawia niż znany serial "Stawka większa niż życie", którym zachwycano się przez wiele lat. 


Za możliwość przeczytania książki przed premierą dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca i Pani Bognie Piechockiej z PRart Media.
Panu Robertowi Michniewiczowi, autorowi tej niesamowitej i pasjonującej powieści, bardzo dziękuję za miłą dedykację.

Link do opinii

Spędziłam z tą książką dość sporo czasu. Mnogość postaci i miejsc wymaga skupienia, co spowalnia czytanie, ale z drugiej strony przedłuża przyjemność. A tej przyjemności podczas czytania było sporo. Mnie książka bardzo się podobała. Autor stopniowo wprowadza czytelnika do świata agentów, powoli buduje nastrój, buduje napięcie, by później przyspieszyć i wywołać wypieki na twarzy. Ostatnie mniej więcej 200 stron akcja pędzi, wywołuje wiele emocji. Warto przeczytać ten spokojniejszy wstęp, by móc doświadczyć tak dobrego zakończenia.

Dolina szpiegów to świetna powieść szpiegowska, której akcja dzieje się podczas II wojny światowej. Działalność wywiadowcza, podwójne tożsamości, niebezpieczne akcje, zdrady, dużo wątków, postaci i miejsc, które w odpowiednim czasie dobrze się łączą. Dla złagadzania nieco wojennego obrazu całości jest tu także wątek romantyczny.

Emocjonujące spotkanie dwóch agentów. Z jednej strony Niemiec Carl von Wedel (Amber) pracujący dla polskiego wywiadu, a z drugiej groźny agent niemieckiego wywiadu działający w Wielkiej Brytanii ,,Lothar".

Amber trafia na ślad Lothara. Wkrótce zostaje wysłany do tajnej szkoły wywiadu w Zakopanem, gdzie odkrywa archiwum z bardzo istotnymi dla dalszych losów wojny dokumentami. Zapada decyzja o przejęciu tego archiwum, co sprowadzi na bohatera ogromne niebezpieczeństwo. Rozpoczyna się akcja z udziałem cichociemnych. Są doskonale wyszkoleni i zdeterminowani, ale czy to wystarczy by wygrać ze znacznie liczniejszymi siłami wroga?

 

Polecam.

Link do opinii

,,Człowiek, nawet jeśli ma cel obiektywnie pozytywny, to zawsze będąc szpiegiem, dopuszcza się zdrady: ojczyzny, narodu, przyjaciół, również tych, których kocha. Jednego był pewien. Gdyby jednak czas się cofnął i miał ponownie zdecydować, zrobiłby dokładnie to samo."

 

Wojna to nie tylko bezpośrednie działania na froncie, ale także ogromna praca wywiadowcza, dzięki której można było przeprowadzić wiele zadań, by zyskać przewagę nad wrogiem. I tego typu historię opowiada nam powieść pt."Dolina szpiegów", która już swoim tytułem wskazuje na charakter głównych wątków. Nie jest to jednak tylko i wyłącznie jedyny temat tej opowieści, gdyż wraz z nim przeplata się motyw romansu.

 

Od razu, gdy tylko zaczęłam czytać tę książkę skojarzyłam jej bohatera z najbardziej znanym agentem w służbach niemieckich, czyli Hansem Klossem. Jednak to tylko pozorne podobieństwo. Bohaterem jest kapitan Abwehry Carl von Wedel, który pracuje dla polskiego wywiadu pod pseudonimem ,,Amber". Nie jest, tak jak Kloss, Polakiem, lecz pochodzi z niemieckiej szlachty z Holsztynu. Jego rodzice osiedlili się w Korytowie, gdzie na świat przyszedł Carl. Jak to się stało, że trafił w szeregi Abwehry jako szpieg, o tym dowiadujemy się w trakcie lektury, więc nie będę tutaj tego przytaczała.

 

Teraz, na tajnej naradzie dowiaduje się, że pewien niemiecki agent działający na terenie Wielkiej Brytanii udaremnił aliantom operację przeciw Niemcom. Wie tylko, że jego pseudonim to ,,Lothar", ale i tak przesyła meldunek do swojego wydziału wywiadowczego mieszczącego się w Londynie. Akcja coraz bardziej się zawiązuje, chociaż początkowo było, według mnie, zbyt dużo długich opisów dotyczących działań szpiegowskich. Akcja rozwija się bardzo powoli, ale z czasem dałam się wciągnąć w jej nurt.

 

Książka nie jest cały czas energiczna, z szybką akcją czy nagłymi jej zwrotami, ale z pewnością wielokrotnie przebieg wydarzeń mnie zaskoczył i nie wszystko potoczyło się tak, jak to założyłam. Sięgając po tę powieść trzeba przygotować się na dłuższą przygodę z udziałem bohaterów oraz na porcję wielu informacji o wojennych zawiłościach, politycznych strategiach i szpiegowskich planach. Momentami było tego za dużo, tak jak za dużo pojawiało się nazwisk i stopni wojskowych, co jest oczywiście nieodzowne, gdyż wszystko dzieje się przecież w czasie wojny, właściwie w jej ostatniej fazie, czyli w 1944 roku.

 

To opowieść, która doskonale ujmuje zdanie na okładce, że jest to ,,powieść o walce wywiadów, bohaterstwie, zdradzie i miłości" i te elementy znajdziemy na kartach ,,Doliny szpiegów". Wątek miłosny związany jest z Lotte Jung dwudziestojednoletnią dziewczyną pochodzącą ze starego mieszczańskiego rodu z Augsburga. Dla Carla liczy się w tej znajomości to, że jest ona córką generała Waltera Junga, który służy w Zarządzie Dowodzenia Wehrmachtu. Z początku zainteresowanie jej osobą było związane z zadaniem, jakie miał do wykonania. Dziewczyna bowiem pracuje jako sekretarka Einsatzeitera, generała brygady kierującego działem Organizacji Todta, która dostarcza materiały budowlane i siłę roboczą do budowy obiektów obronnych na froncie wschodnim, więc była idealnym źródłem informacji. Z czasem on uświadamia sobie, że piękna Lotte jest mu bliższa, niż sądził.

 

Na okładce książki, na jej froncie widnieje adnotacja, że ,,Wreszcie mamy autora na miarę Ludluma czy Folletta". Z tą opinią mogę się zgodzić, chociaż nie do końca, gdyż zupełnie w innym tempie toczy się akcja, niż w powieściach wspomnianych pisarzy, którzy, nawiasem mówiąc, są jednymi z moich ulubionych. Czy dołączy do nich pan Robert Michniewicz? Czas pokaże. Niewątpliwie jest to satysfakcjonująca lektura dla miłośników historii dziejących się w czasie II światowej z wywiadem na pierwszym planie.

 

Autor, pan Robert Michniewicz to były oficer polskiego wywiadu, który w 1984 roku ukończył Ośrodek Kształcenia Kadr Wywiadowczych, a w polskim wywiadzie przepracował 23 lata, z czego 11 lat za granicą. Udzielał się na na Bliskim Wschodzie, w Ameryce i Europie. Jego doświadczenie było z pewnością bardzo pomocne w pisaniu tej powieści, dlatego powieść sprawia wrażenie wiarygodne. W swoim posłowiu pisarz zaznacza, że to, o czym czytaliśmy na ponad 650 stronach, jest wytworem jego wyobraźni, ale przekazał nam wiele ze specyfiki prawdziwej pracy wywiadowczej. Z rozmysłem nie doprowadził wszystkich wątków do końca pozostawiając dużo pytań, ale ma zamiar napisać ciąg dalszy losów bohaterów, ale osadzonych już w innych realiach, tym razem powojennych, które niekoniecznie były czasem spokojnym.

 

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu Czarna Owca

oraz PRart Media Bogna Piechocka

Link do opinii
Avatar użytkownika - Krukrenata
Krukrenata
Przeczytane:2024-04-11, Ocena: 5, Przeczytałam,

O wygraniu wojny decydują nie tylko zasoby broni, logistyka, dobrze wyszkoleni żołnierze - ale w dużej mierze działalność wywiadowcza. Czasami można odgadnąć zamiary wroga, pomieszać mu szyki, wyprzedzając o krok, wykradając tajemnice...

Hauptmann hrabia Carl von Vedel jest nie tylko młodym arystokratą, oficerem SD, przede wszystkim działa jako agent polskiego wywiadu w Berlinie! Stara się otoczyć legendą beztroskiego,  majętnego młodego mężczyzny, zainteresowanego kobietami, dobrym jedzeniem i wesołym towarzystwem, jednocześnie skupiając się na pozyskiwaniu istotnych informacji oraz unikaniu dekonspiracji. Przystojny, kulturalny, inteligentny oficer cieszy się sympatią kolegów i szacunkiem przełożonych. Jednocześnie jest doceniany przez polski wywiad i otrzymuje coraz bardziej wymagające zadania. Działa pod presją czasu, w nieprzewidywalnych okolicznościach, w poczuciu nieustannego zagrożenia, nigdy jednak nie traci opanowania czy samokontroli. Błyskotliwie, odważnie reaguje na wszelkie niespodzianki, obronną ręką wychodząc z tarapatów, z niezmiennym zaangażowaniem kontynuując kilkuletnią misję.

Na swojej drodze spotyka Lotte Jung - śliczną sekretarkę generała Einsatzleitera, która szybko zaczyna być dla niego kimś więcej niż tylko źródłem informacji. W samym środku okrutnej wojny zaczyna rozkwitać ich uczucie. Pragnienie bycia ze sobą, na przekór niesprzyjającym okolicznościom, jest tak silne, że zaczynają wierzyć w pokonanie wszelkich przeszkód i pozwalają na wykiełkowanie nieśmiałej nadziei... Tylko czy faszystowski reżim i szalejąca wojna pozwolą na szczęśliwe zakończenie tej historii? Tym bardziej, że Carl otrzymuje rozkaz przeniesienia do ośrodka szkoleniowego Abwehry położonego w Zakopanem. Niestety w niemieckich służbach pojawia się podejrzenie, że może działać na szkodę Rzeszy, jego życiu zaczyna więc zagrażać realne niebezpieczeństwo... Polacy decydują się na próbę wydostania go z doskonale chronionej Doliny Olczyskiej wraz z niezwykle istotnym dla aliantów tajnym archiwum. Cała akcja cichociemnych i miejscowych partyzantów wydaje się wręcz niemożliwa do zrealizowania...

 

Powieść trzyma w napięciu, uświadamia jak ogromną cenę musieli zapłacić niektórzy za bezkompromisową walkę z faszystami. Odsłania kulisy pracy wywiadowczej, jej mechanizmy, mnóstwo technicznych szczegółów związanych z werbunkiem nowych agentów, pracą ośrodka szkoleniowego czy chociażby skokami spadochronowymi. Czytaniu towarzyszyło mi mnóstwo emocji - podziwu dla odwagi patriotów, gniewu wobec najeźdźców, strachu o bohaterów, których łatwo było szanować i polubić oraz goryczy wobec tych, którzy okazali się zdrajcami... Na pewno wiem więcej o walce wywiadów, której nie widać, ale jest tłem dla operacji wojskowych i bitew...

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2024-03-25, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Dolina szpiegów" Roberta Michniewicza to powieść szpiegowska, która przenosi nas w burzliwy czas końcówki II wojny światowej. Jest zaskakująca, dobrze trzyma w napięciu, budzi wiele emocji, ale przede wszystkim jest to historia pełna, w której nie skupiamy się tylko na akcjach szpiegowskich, ale na wszystkim tym, co życie szpiega w tamtych czasach ze sobą niosło. Fabuła oparta jest o dwie postacie, dwóch tajnych agentów pracujących dla obozów przeciwnych - mamy Niemca w niemieckim wywiadzie, który donosi o ich poczynaniach Polakom, mamy też człowieka w angielskim wywiadzie, który zbiera informacje dla Niemców. I tak pozornie bardzo podobne do siebie życia prezentują nam się w pełnej krasie, a my widzimy coraz lepiej, że te kreacji zbudowane są nie na zasadzie podobieństwa, a kontrastu. Bardzo fajny zabieg! Sama historia jest bardzo emocjonująca, choć z początku może czytelnik lekko się wahać - warto przebrnąć przez bogaty w informacje, a niekoniecznie akcję początek - bo już po chwili, gdy jesteśmy wprowadzeni w sytuację, zaczyna się dziać! I dzieje się już nieustannie do samego końca, a czytelnik raz po raz zastanawia się czy na pewno kibicuje dobrej stronie. Do tego dochodzi jeszcze doskonale oddane tło historyczne, realia tamtych czasów, które sprawiają, że czytelnik czuje się, jakby faktycznie przeniósł się do tamtych czasów i doświadczał np. bombardowania Berlina. Oczywiście jest tu też i wątek polski, który ostatecznie odgrywa bardzo ważną rolę! Gorąco polecam tę powieść wszystkim - nie trzeba być fanem powieści szpiegowskich, by tym tytułem się zachwycić!

Link do opinii

Recenzja

Dolina Szpiegów

Robert Michniewicz

Czarna owca 

Sensacja /lit. Wojenna 

18+

#współpracarecenzencka 

 

 

Czy dajecie szansę książką o tematyce wojennej?

 

Mi one nie przeszkadzają. Oczywiście są wyjątki, ale gdy przeczytałam, że tutaj mamy zarówno akcję jak i miłość, wiedziałam, że chcę się z nią zapoznać i ją przeczytać,gdyż zazwyczaj wykluczają się nawzajem. 

Dodatkowo dostałam ją w pdf z szansą na napisanie do niej polecajki. Niestety moja nie zmieściła się. Aleeee

 

,, Niespodziewane przypadki, nieoczekiwana akcja, gwałtowna miłość i niebezpieczeństwo to tylko ułamek tego, co bucha z kartek. Kartek, które porywają i szantażują przyjemnym stylem i atrakcyjną treścią. '' 

 

Spodobała mi się, ale przede wszystkim wiem, że z chęcią powrócę do niej do tego co się tam wydarzyło i z niecierpliwością czekam na kontynuację. Po takim zakończeniu musi się pojawić.

 

Akcja jest osadzona podczas II wojny światowej i obejmuje kilka lokalizacji różnych. 656 stron świata głównie męskiego, choć kobiety jeśli się pojawiają to są różne, nie ma tak, że każda w tym samym schemacie i to samo robi, no nie. I jak tytuł wskazuje szpiedzy, bo to o nich cała akcja się rozchodzi, kto pierwszy, kto przeżyję, a kto kretem, a może podwójnym agentem. I to jak działa ludzka psychika oraz to, że każdy ma inną osobowość i myślenie. Pomimo, że ma dość dużo stron to gsy się wciągnie w te intrygi to się leci bardzo szybko. 

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Partnerzy. Początek
Robert Michniewicz0
Okładka ksiązki - Partnerzy. Początek

Wywiad polski kontra wywiad rosyjski. Kto wygra w tej dramatycznej rozgrywce? Luty 2022 roku. W powietrzu wisi konflikt rosyjsko-ukraiński. W tym napiętym...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Upiór w moherze
Iwona Banach
Upiór w moherze
Jemiolec
Kajetan Szokalski
Jemiolec
Pożegnanie z ojczyzną
Renata Czarnecka ;
Pożegnanie z ojczyzną
Sprawa lorda Rosewortha
Małgorzata Starosta
Sprawa lorda Rosewortha
Szepty ciemności
Andrzej Pupin
Szepty ciemności
Gdzie słychać szepty
Kate Pearsall
Gdzie słychać szepty
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Katarzyna Ceklarz; Urszula Janicka-Krzywda
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Zróbmy sobie szkołę
Mikołaj Marcela
Zróbmy sobie szkołę
Opowieści o kolorach
Nadine Debertolis
Opowieści o kolorach
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy