Okładka książki - Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemnościach

Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemnościach



Tom 2 cyklu Dom na Groblach
Ocena: 5.33 (6 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Rok 1888. Biron wyjeżdża do Anglii z konieczności. Zmagając się z traumą, oddala się od bliskich. Tymczasem Londyn wstrząsa brutalne morderstwo. Zabójca igra sobie ze stróżami prawa. Iwo zgłasza się do pracy w londyńskiej policji i wykorzystuje swoje doświadczenie.

Na jego drodze pojawiają się dwie kobiety, które, podobnie jak Wanda, przełamują ustalone stereotypy.

Czy Iwo otrząśnie się z traumy? Czy wróci do niego miłość? Czy znów będzie szczęśliwy?

Informacje dodatkowe o Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemnościach:

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2026-04-09
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788382932560
Liczba stron: 384
Tytuł oryginału: Jedwabne nici
Język oryginału: polski

Tagi: Proza literacka Romans historyczny kryminał rerto Romans z dreszczykiem

więcej

Kup książkę Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemnościach

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemnościach - opinie o książce

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗪 𝗰𝗶𝗲𝗻𝗶𝘂 𝗹𝗼𝗻𝗱𝘆ń𝘀𝗸𝗶𝗲𝗷 𝗺𝗴ł𝘆

Wiktoria Gische po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest autorką, do której warto wracać. Wszystko w jej twórczości mnie zachwyca. Dojrzały styl, pełen emocji, a jednocześnie spokojny i wyważony, z dużym wyczuciem opowiadanej historii. W drugiej części „𝐷𝑜𝑚𝑢 𝑛𝑎 𝐺𝑟𝑜𝑏𝑙𝑎𝑐ℎ” znów odnalazłam to, co szczególnie cenię w twórczości Wiktorii Gische: dobrze osadzone tło historyczne, dopracowany język, wyraźną głębię emocji i wiarygodnie oddany klimat epoki. Tym razem autorka zdecydowała się wprowadzić wątek zbrodni przypisywanych Kubie Rozpruwaczowi. Wyszło to naturalnie i autentycznie, ponieważ zabójstwa te nigdy nie zostały jednoznacznie wyjaśnione, a wysunięto ponad sto hipotez dotyczących tożsamości sprawcy. Historia opowiedziana przez autorkę w „𝘗𝘰𝘨𝘳ąż𝘰𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘸 𝘤𝘪𝘦𝘮𝘯𝘰ś𝘤𝘪” bardzo mocno mnie wciągnęła i pozwoliła mi zanurzyć się w atmosferę XIX-wiecznego Londynu, pełnego tajemnic, napięć między bohaterami i mrocznych wydarzeń. To nie jest książka, którą odkłada się bez emocji. Zostaje w pamięci i jeszcze długo po lekturze wraca się do jej klimatu i wątków.

Iwo Biron po dramatycznych przejściach nie potrafi wrócić do równowagi. Pogrąża się w rozpaczy i marazmie, coraz częściej sięga po alkohol. Nie umie pogodzić się ze stratą ani zacząć żyć normalnie. Zrozpaczeni rodzice, którzy wykorzystali już wszelkie argumenty, by wyciągnąć syna z dołka, wzywają z Londynu na pomoc ciotkę Mali Morgan, siostrę ojca. Wspólnie dochodzą do wniosku, że zmiana miejsca pobytu może mu dobrze zrobić.

Po przybyciu do Londynu energiczna kobieta szybko dostrzega stan psychiczny bratanka, ale nie zamierza pozwolić mu zamknąć się w skorupie rozpaczy. Wyciąga go z domu i próbuje wprowadzić w londyńskie towarzystwo. Mężczyzna od razu wpada w oko pannie Oven, jednak on na razie nie jest zainteresowany damskim towarzystwem.

Gdy jego córka poważnie zachorowała, w poszukiwaniu pomocy przypadkiem natrafił na ulicy na Ewę Cavell, pielęgniarkę związaną z domem Tyndallów, bliskich znajomych ciotki Mali. Jej szybka i zdecydowana reakcja sprawiła, że dziecko otrzymało potrzebną pomoc na czas.

Iwo nie miał wcześniej okazji podziękować Ewie za udzieloną pomoc, dlatego robi to podczas przyjęcia u Tyndallów. Czuje się zobowiązany wyrazić wdzięczność za jej cenne wskazówki dotyczące zdrowia córki, jednak jego zachowanie wywołuje w towarzystwie niemałą konsternację, a u panny Oven budzi wyraźną zazdrość.

Tymczasem na Londyn pada blady strach, bo ktoś w brutalny sposób morduje bezbronne kobiety. Na swoje ofiary wybiera kobiety lekkich obyczajów, jednak sposób, w jaki odbiera im życie, budzi lęk wśród mieszkańców. Ofiar przybywa, a policja, poza podejrzeniem, że ma do czynienia z seryjnym mordercą, nie ma żadnych tropów.

W Iwie, któremu coraz bardziej doskwiera bezczynność, budzi się instynkt policjanta i silna potrzeba działania. Chciałby dołączyć do funkcjonariuszy i pomóc w śledztwie. Policja, bezradna wobec kolejnych zbrodni, potrzebuje każdej pary rąk do pracy, jednak Iwo Biron jest obcokrajowcem, co wyklucza możliwość jego zatrudnienia.

Zaczyna rozważać powrót do Krakowa. Jego pobyt w Londynie od początku nie miał być na stałe, a mimo to przeciągnął się znacznie dłużej, niż zakładał. Wciąż jednak nie pakuje kufrów, jakby coś lub ktoś zatrzymywało go w tym miejscu. Coraz częściej z zaskoczeniem zauważa, że jedna z kobiet pojawia się w jego myślach znacznie częściej, niż by tego chciał, a druga jest śmiertelnie urażona tym, że odrzucił jej zaloty.

Jego słabość do jednej z dam natychmiast wychwyciło londyńskie towarzystwo. Angielska socjeta była wyjątkowo rygorystyczna w przestrzeganiu zasad, bardziej niż polska. Każdy, kto odważył się wyłamać z przyjętych kręgów, narażał się na ostracyzm i otwarte okazywanie niechęci.

W gazecie pojawiły się również sugestie podważające uczciwość Iwa, wskazujące na jego rzekomą kryminalną przeszłość. Mężczyzna czuł narastającą złość na myśl, że ktoś ośmielił się przeanalizować jego życie i wydobyć na światło dzienne wydarzenia, których się wstydził i o których chciał zapomnieć. Teraz, po latach, ktoś ponownie je ujawnił. Co gorsza, w sprawę wciągnięto także pannę Cavell, narażając na szwank jej reputację. Dla policji Iwo zaczyna stawać się podejrzanym numer jeden, a wkrótce ktoś urządza na niego zasadzkę, próbując pozbawić go życia. Po raz kolejny Ewa przychodzi mu z pomocą.

Wbrew sobie i swoim uczuciom Iwo musi wracać do Krakowa, ponieważ jego ojciec poważnie zachorował. Nie wie, czy kiedykolwiek będzie mógł wrócić do Londynu. Telegram, który otrzymuje od cioci Mali, niemal dosłownie zwala go z nóg. W Londynie jest ktoś, kto bardzo czeka na jego powrót.

I… kurtyna. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na dalszy ciąg.
„𝘗𝘰𝘨𝘳ąż𝘦𝘯𝘪 𝘸 𝘤𝘪𝘦𝘮𝘯𝘰ś𝘤𝘪” Wiktorii Gische od pierwszych stron wciągnęło mnie w gęsty, wiktoriański klimat Londynu końca XIX wieku, gdzie mgła nie jest tylko zjawiskiem pogodowym, ale symbolem tego, co ukryte, niewypowiedziane i bolesne.

Autorka prowadzi kilka równoległych wątków, w których splatają się losy bohaterów zmagających się z traumą, samotnością i konsekwencjami przeszłości. W centrum opowieści znajduje się mroczne śledztwo kryminalne, ale równie ważne są emocje, które pulsują pod powierzchnią fabuły. To nie tylko historia o zbrodni, ale też o człowieku, który przeżywa trudne chwile i próbuje się pozbierać w świecie, w którym nic nie jest proste.

Największe wrażenie w „𝘗𝘰𝘨𝘳ąż𝘰𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘸 𝘤𝘪𝘦𝘮𝘯𝘰ś𝘤𝘪” zrobiła na mnie atmosfera. Londyn został tu przedstawiony jako miejsce duszne, niebezpieczne i jednocześnie fascynujące. Nie sposób nie docenić tego, w jaki sposób autorka buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne elementy układanki. Wiktoria Gische nie prowadziła mnie za rękę, raczej zanurzała w opowieść, która wymagała uważności i cierpliwości. Ta część wydawała mi się mniej dynamiczna od poprzedniej, ale nie traktuję tego jako zarzutu, ponieważ ta historia wymagała spokojniejszej narracji, tak aby można było zagłębić się w nią i rozważyć każde słowo.

Dużo miejsca w powieści zajmują relacje międzyludzkie. Bohaterowie nie są jednowymiarowi, a ich decyzje wynikają z bólu, doświadczeń i emocji, których nie zawsze da się łatwo nazwać. Dzięki temu historia zyskuje bardziej psychologiczny wymiar, a nie tylko kryminalny.

Dla mnie czytanie „𝘗𝘰𝘨𝘳ąż𝘰𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘸 𝘤𝘪𝘦𝘮𝘯𝘰ś𝘤𝘪” było prawdziwą ucztą literacką na najwyższym poziomie. Wszystko w tej historii mi się podobało. Styl Wiktorii Gische jest obrazowy i nastrojowy, momentami bardzo emocjonalny. Dla jednych będzie to, jak dla mnie, ogromna zaleta, bo pozwala w pełni wejść w świat przedstawiony, dla innych może oznaczać wolniejsze tempo narracji. Mnie to bardzo odpowiadało, delektowałam się tą historią i byłam nią zachwycona, nie mogłam uwierzyć, że tak nagle się skończyła i że nie mogłam czytać dalej.

𝑃𝑜𝑔𝑟ąż𝑒𝑛𝑖 𝑤 𝑐𝑖𝑒𝑚𝑛𝑜ś𝑐𝑖 to książka dla osób, które lubią historie mroczne, osadzone w realiach historycznych, ale jednocześnie mocno skupione na psychice bohaterów. Nie jest to lekka lektura na jeden wieczór, raczej opowieść, która zostaje w głowie i skłania do refleksji długo po zakończeniu czytania.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Damaczytasama
Damaczytasama
Przeczytane:2026-05-10,

Iwo Biron przeżywa osobistą tragedię. Cierpi i nie może sobie znaleźć miejsca. Z pomocą przychodzą mu, ciotka Mali i wuj Honoriusz. Zapraszają pogrążonego w smutku mężczyznę do swojego domu. Do Londynu. Niestety w mieście dochodzi do serii morderstw, a zabójca pozostaje nieuchwytny. Iwo chce pomóc policji w śledztwie.

Ile kobiet jeszcze zginie z rąk szaleńca? A może sprawców jest wielu? Czy Bironowi grozi niebezpieczeństwo? A może sam zostanie podejrzanym?

"Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemności" to drugi tom serii. Mroczny kryminał, którego akcja rozgrywa się w XIX wiecznym, spowitym mgłą Londynie. Opisy dokonywanych zbrodni są szczegółowe i makabryczne. Na szczęście w książce nie zabrakło też lżejszych wątków romantycznych.

Czytelnik, który sięgnie po tę powieść, może poczuć się jak detektyw. W tropieniu złoczyńcy pomoże mu  podążanie za faktami, logiczne myślenie i zadawanie mądrych pytań.

Tylko, czy wszystkie odpowiedzi zostaną ujawnione w drugim tomie? A może autorka tego zacnego kryminału potrzyma Czytelników w niepewności i obnaży całą prawdę w kolejnym tomie?

Przekonajmy się.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2026-04-26, Ocena: 6, Chcę przeczytać, Współpraca Recenzencka ,

Dom na Groblach. Tom 2. Pogrążeni w ciemności - Wiktoria Gische 

 

Dziękuję wydawnictwo Videograf za możliwość przeczytania tej książki.

 

Początek książki skupił się na podsumowaniu poprzednich wydarzeń. Dlatego ci, którzy nie czytali pierwszego tomu powinni się tutaj dobrze odnaleźć.

Czytając, przez wiele stron byłam smutna, a to wszystko z powodu tego co się wydarzyło. Nie dziwię się, że bohater książki popadł w apatię. W tamtych czasach kobiety po ciąży często miały powikłana. I niestety... Dla niektórych kończyło się to śmiercią.

 

Akcja rozgrywa się w Londynie. Mimo tego, że on jest gliną na "wakacjach", to częściowo angażuje się jako konsultant. Muszę przyznać, że przy zbrodniach, to siedziałam jak zahipnotyzowana. To, z jaką przyjemnością ciachał ofiarę... Jak... Ekscytował się na widok wnętrzności...

Jego wątek pojawił się wielokrotnie i to kim jest, mogliśmy się domyślić. Idealne pokazanie osoby z osobowością psychopatyczną.

 

Historia pokazuje jak silna potrafi być nienawiść, odrzucenie i w tym także, urażona duma. Odtrącenie uczuć. Czy to w przypadku kobiety, czy też mężczyzny. Takie osoby w zemście mogą być po prostu nieprzewidywalne. A co będzie jak połączą siły, jak mają wspólnego wroga?...

 

Czy polecam?

Oczywiście. To lektura, która nie tylko zabierze Cię w przeszłość, ale też pozwoli zagłębić się w umysł mordercy.

 

Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu.

Czy Iwon będzie mógł w końcu żyć w szczęściu?

 

Moja ocena 10/10

 

Cytaty z książki:

 

"Proszę powiedzieć prawdę, bo nawet ta najgorsza jest lepsza od pięknego kłamstwa."

 

" Przysięgnij, że znowu się zakochasz. Że znowu będziesz kochać. Nie mogłabym zaznać spokoju, wiedząc, że nie kochasz i nie jesteś kochany. Nikt tak nie zasługuje na miłość jak ty, Iwo. Proszę, obiecaj, że nie będziesz sam. Że kiedyś znowu się ożenisz i że będziesz szczęśliwy. Wtedy ja też będę szczęśliwa i spokojna."

 

"Rady od innych mogły wydać ci się nic niewarte, bo co może wiedzieć człowiek, który nikogo nie stracił, ale rady ode mnie masz wziąć sobie do serca. Ja wiem, co mówię."

 

"Ty masz żyć dla siebie. Jeżeli będziesz nieszczęśliwy, przygaszony, wiecznie poddenerwowany, zdegustowany, odseparowany od świata, od ludzi, kiedy staniesz się odludkiem, dziwakiem. Tego dla niej chcesz? Czy tego dla ciebie chciała Wanda? Nie miałam okazji jej poznać, ale wiele mi o niej opowiadałeś i śmiem twierdzić, że chciała, ba, żądała od ciebie, abyś żył pełną piersią. Czyż nie?"

 

"Jeżeli kogoś nienawidził bardziej od kobiet, od Zofii i jej podobnych, to właśnie jego. Przeklinał dzień, w którym nie tylko się poznali, ale w którym znaleźli się w tym samym miejscu. Na domiar złego miał świadomość, że pracują i mieszkają nieopodal siebie."

 

"- Panno Owen - mówił spokojnie, bardzo oficjalnie. - Jeżeli robi pani osobiste wycieczki w moją stronę, to bardzo proszę, zachowujmy się jak dorośli, poważni ludzie, którymi jesteśmy, nieprawdaż? Niegrzecznie jest i nieładnie zarzucać komuś czyn, który nie został zdefiniowany, i uciekać w popłochu. Proszę wytłumaczyć, o czym pani, do jasnej anielki, mówiła."

 

"Obawiam się, że masz nowego wroga. Musisz wiedzieć, że wzgardzona kobieta jest najniebezpieczniejszym przeciwnikiem, a panna Owen właśnie tak się poczuła. Może gdyby w tle nie majaczyła postać panny Cavell, po tym jak emocje by opadły, jeszcze zyskałbyś w jej oczach jako dżentelmen, ale tak... Czuje się zhańbiona, chociaż nie zrobiłeś niczego, aby tak było. I w tym właśnie sęk. Że nie zrobiłeś niczego. Teraz masz jednego wroga więcej. Pannę Owen i pana Hunta. Może się zdarzyć, że połączą siły w myśl „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem"."

 

"Nie o takie błahostki wybuchały konflikty, wojny i nie przez takie błahostki dochodziło do prawdziwych dramatów."

 

"- Najwyraźniej, jak każdy mężczyzna, nie zdajesz sobie sprawy ze swoich uczuć. Mali machnęła ręką, a potem wróciła na fotel, zapadając się głęboko w jego miękkim siedzisku.

- Z wami, mężczyznami, jest zawsze tak samo. To my, kobiety, musimy wam uświadamiać, że kochacie, pragniecie, tęsknicie. Tak po prawdzie, nie mam pojęcia, z czego to może wynikać. Czy jesteście z natury ograniczeni w tej materii, czy świadomie nie dopuszczacie do siebie owej wiedzy, grając bohaterskich i twardych? Oboje wiemy, że zdajesz sobie sprawę ze swoich głębszych uczuć do panny Cavell, nawet jeżeli wciąż im zaprzeczasz. Może niepotrzebnie poruszyłam ten temat?"

 

"Nienawidził jej, a jednocześnie wciąż szaleńczo ją kochał. Nie chciała słuchać tłumaczeń. Na nic zdały się błagania i zapewnienia, że już więcej nie będzie narzekał na gości, jakich sprowadzała do wynajmowanego przy Miller's Court pokoju. Padł przed nią nawet na kolana. Jej sardoniczny uśmiech i szydercze spojrzenie na zawsze wyryły mu się w pamięci. Śmiała się z niego, kiedy na kolanach podążał za nią, prosząc, aby jeszcze się zastanowiła. Poprzysiągł zmianę, zaklinając się na imię własnej matki."

 

"-Panno Cavell, wiem, że zakochane kobiety w imię miłości są zdolne do wszystkiego, ale nalegam, aby przemyślała pani swoje stanowisko.

- Inspektorze, nie wiem, dlaczego mężczyźni zawsze zakładają, że kobiety robią coś w imię uczuć? I nie mówię tu o zeznaniu, które przed chwilą złożyłam."

Link do opinii

Jakiś czas temu przeczytałam pierwszy tom serii „Dom na Groblach” Wiktorii Gische, który miło wspominam, dlatego, kiedy nadarzyła się okazja, aby przeczytać kolejny, czyli „Pogrążeni w ciemności”, postanowiłam z niej skorzystać. Tak więc, jeśli jesteście ciekawi opisanej w niej historii, to zapraszam na recenzję! 

Jest rok 1888. Zmagający się z traumą Iwo Biron postanawia wyjechać do Anglii. Jednak i tam nie brakuje wrażeń... W Londynie dochodzi to brutalnych morderstw, a zabójca igra ze stróżami prawa. Iwo postanawia wykorzystać swoje zawodowe doświadczenie i tym samym zgłasza się do pracy w policji. W międzyczasie poznaje w Londynie dwie kobiety, które przełamują ustalone stereotypy, tak jak robiła to jego żona. Czy Iwo zdoła otrząsnąć się z traumy i znów będzie szczęśliwy? 

W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, rozdziały są dość długie i ogólnie nie należy ona do książek, które pochłania się na raz. Na szczęście, w tym przypadku, wcale nie oznacza, że opisana w niej historia była nudna. Z początku opisana była trauma głównego bohatera związana z żałobą, jednak zajęła ona mniejszą część książki. Szybko na jego drodze stanęły dwie piękne kobiety i bardzo ciekawiło mnie to, którą z nich wybierze. Na szczęście wybrał moją faworytkę. W tę całą historię ciekawie został wpleciony wątek kryminalny, któremu towarzyszyły okropne zbrodnie, rywalizacja oraz zazdrość. Tak więc, w tej historii można znaleźć wątki romantyczne, obyczajowe, a także kryminalne, a to wszystko dzieje się w dziewiętnastowiecznym Londynie. Panujące wtedy czasy, autorka opisała bardzo ciekawie i fajnie było przenieść się do nich w wyobraźni. Książka ta zakończyła się bardzo zaskakującym zwrotem akcji, przez który nie mogę się już doczekać kolejnego tomu. 

„Pogrążeni w ciemności” jest bardzo ciekawą powieścią obyczajową z tłem historycznym, wątkiem kryminalnym oraz miłosnym. Bardzo interesująco spędziłam czas z tą książką i szczerze Wam polecam. Gwarantuję Wam, że po jej przeczytaniu, natychmiast będziecie chcieli poznać jej kolejną część!

Link do opinii

1888 rok, Biron zostaje mocno doświadczony przez życie. Zmuszony jest wyjechać do Anglii. Traf chce, że właśnie w tym czasie biedną dzielnice Londynu nawiedzają tragedie. Na ulicach Whitechapel żadna kobieta nie może się czuć bezpiecznie, zwłaszcza te lekkich obyczajów. Na drodze Iwo pojawiają się dwie kobiety. Czy jednak jest gotowy na nowe uczucia? Kim jest morderca z Whitechapel? 

 

Tym razem większa część fabuły tyczy się na ulicach Londynu. Robi się niebezpiecznie, morderca kobiet pozostaje nieuchwytny, a tragedia jaka dotknęła Iwo kładzie się cieniem na jego relacjach. Nie wie czy zdoła jeszcze kogoś pokochać. Boi się, że znów kogoś straci. 

Książki autorki są ciekawe, a ich akcja toczy się w nierównym tempie. Czasem biegnie na łeb na szyję by za chwilę zwolnić i pozwolić sobie na wewnętrzne refleksje bohaterów. Skupia się ona na relacjach międzyludzkich i ich różnorodności. Wchodząc w ciemne uliczki Whitechapel trzeba mieć się na baczności, a nie każdy łagodnie wyglądający przechodzień właśnie takim jest. 

Książka spodoba się wszystkim, którzy lubią powieści obyczajowe z historią w tle, z mocno rozbudowanym wątkiem relacji międzyludzkich i społecznych nierówności. Polecam i czekam na ciąg dalszy. 

Link do opinii

57/52/2026
"Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemności" Wiktoria Gische Videograf #recenzjapatronacka #współpracabarterowa #współpracarecenzencka #domnagroblach #tom2

W londyńskiej mgle

"Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemności" to drugi tom pióra Wiktorii Gische z serii Dom na Groblach. W tym tomie fabuła skupia się na młodszej siostrze Krzeszowskiej, Wandzie i jej losach. Przyznam, że poprowadzenie akcji, które zastosowała autorka bardzo mnie zaskoczyło. Na pierwszych stronach książki byłam zdezorientowana, nie wiedziałam co się dzieje, ale wraz z kolejną przewracaną kartką autorka tłumaczy czytelnikowi bieg wydarzeń, które przenoszą bohatera poznanego w pierwszym tomie w inną przestrzeń.

Iwo Biron zmagający się z ogromnym osobistym dramatem postanawia zmienić otoczenie i wyjeżdża do Londynu. Tam próbuje poskładać się na nową, a los postawi przed nim na drodzę ponownie brutalne morderstwa, które dręczyć będą ubogą dzielnicę Londynu, Whitechapel. W londyńskiej mgle żadna z kobiet, zwłaszcza lekkich obyczajów nie może czuć się bezpiecznie. Ale przeznaczenie postawi przed Iwonem także szansę na nową miłość, kim ona będzie i jak potoczą się losy Birona?

"Jesteś jak rozbita filiżanka. Potłuczony, ale poskładany. Zapewne brakuje niewielkich fragmentów, ale nadal można cieszyć się jej pięknem i z niej pić, chociaż ostrożnie. Już nigdy nie będziesz taki sam."

"Dom na Groblach. Pogrążeni w ciemności" to doskonałe połączenie powieści obyczajowej z thrillerem. Autorka ponownie w fabułę wplata wątek historycznego seryjnego mordercy, tym razem pada na Kubę Rozpruwacza. Na plus jest fakt, że autorka nie idzie na łatwiznę, ale przeplata literackich bohaterów z tymi "historycznymi", którzy naprawdę żyli w Londynie w 1888 roku i byli ofiarami, podejrzanymi bądź prowadzili śledztwo w sprawie zabójstw Rozpruwacza. Autorka przemyca tu takie nazwiska jak: inspektor Abberline, Seweryn Kłosowski, Aaron Kośmiński, Mary Pearcy, której dokonana przez nią zbrodnia, przez wzgląd na brutalność była początkowo przypisywana Rozpruwaczowi. Myślę też, że ta postać będzie miała jakiś udział w tomie trzecim. No właśnie tom trzeci! Jest mi potrzebny natychmiast, to zakończenie, pani Wiktorio nie można pozostawiać w takim zawieszeniu, w takiej niepewności czytelnika ! Czekam niecierpliwie na tom trzeci i trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie losów bohaterów! A Wam polecam ten tom jak i pierwszy, jeśli chcecie mieć pełny wgląd w perypetie bohaterów. Ten tom czyta się szybko, mroczne zbrodnie dodają książce szczypty niepokoju, lęku, tajemniczości, jaką skrywają osnute mgłą ulice Londynu. Z zaciekawieniem także śledzi się losy Birona i tego, jak próbuje on na nowo poukładać swoje życie i posklejać swoje serce. Udana kontynuacja, mogę polecić Wam ją uczciwie. Jedyne do czego mogę się przyczepić, ale to już tak na marginesie, to do literówek i do zwrotu, którego autorka używa kilka razy, a mianowicie do wyrażenia "jak błękitne są źrenice", błękitne mogą być tęczówki, a nie źrenice. Ale to jedyne zarzuty z mojej strony, więc jeśli lubicie połączenia opowieści obyczajowej z historycznymi zbrodniami w tle, które dodają historii odrobinę grozy, to siegajcie i czytajcie.

Za możliwość patronowania i lektury dziękuję autorce i wydawnictwu Videograf.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-04-21, Ocena: 5, Przeczytałem,

,,Dom na Groblach" powraca i ponownie wciąga w swój mroczny, wielowarstwowy świat, gdzie historia nie jest tylko tłem, ale żywym organizmem pulsującym emocjami, tajemnicami i niebezpieczeństwem.

Tym razem akcja ponownie osadzona jest w Krakowie, ale autorka rozszerza przestrzeń opowieści także o Londyn, co dodaje historii jeszcze większego rozmachu i poczucia, że wydarzenia wymykają się spod kontroli, rozciągając się na dwa różne światy.

Rok 1888 nie jest łaskawy dla bohaterów. Biron po tragedii, która go dotknęła -- chorobie i śmierci ukochanej Wandy -- nie potrafi odnaleźć w sobie spokoju. Wyjazd do Anglii miał być ucieczką, próbą odcięcia się od bólu, ale trauma nie pozwala mu zostawić przeszłości za sobą. Każdy krok wydaje się prowadzić go z powrotem do wspomnień, od których tak bardzo chce uciec.

W tle osobistego dramatu narasta coś znacznie bardziej niepokojącego -- seria brutalnych morderstw, które wprowadzają do fabuły intensywny wątek kryminalny. Atmosfera gęstnieje z każdą stroną, a pytanie o to, kto stoi za zbrodniami, staje się coraz bardziej palące. Nic nie jest oczywiste, a każdy trop tylko pogłębia chaos.

Równolegle obserwujemy losy Iwo, którego życie również nie daje mu wytchnienia. Zła passa zdaje się go nie opuszczać, a jego wewnętrzne rozdarcie i walka o przyszłość sprawiają, że czytelnik cały czas zastanawia się, czy jeszcze uda mu się zawalczyć o miłość i odzyskać kontrolę nad własnym losem.

To historia, która nie daje oddechu. Romans historyczny splata się tu z kryminałem w sposób naturalny i bardzo płynny, tworząc opowieść pełną napięcia, emocji i niepokoju. Autorka świetnie buduje klimat epoki -- mroczny, wilgotny, pełen niedopowiedzeń i cieni, które czają się za każdym rogiem.

To książka, która wciąga tak bardzo, że trudno ją odłożyć ,,na później", bo każdy rozdział kończy się pytaniem, które domaga się odpowiedzi.

 

,,Dom na Groblach" to historia, która zostaje w głowie na długo po zakończeniu lektury. A zakończenie tylko wzmacnia jedno -- potrzebę sięgnięcia po kontynuację.

 

 

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Dom na Groblach
Wiktoria Gische0
Okładka ksiązki - Dom na Groblach

Nad życiem Krzeszowskich zbierają się czarne chmury. Zamążpójście starszej córki Ludmiły staje pod znakiem zapytania. Krzeszowski wpada w sidła hazardu...

Zaręczona z nazistą. Dni pełne strachu i nadziei
Wiktoria Gische0
Okładka ksiązki - Zaręczona z nazistą. Dni pełne strachu i nadziei

Mroczne dni wojny, przemiany serca i spotkania po latach Wybucha wojna i do rodzinnego mieszkania Estery Kaufmann ma zostać zakwaterowany niemiecki żołnierz...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy