Druga szansa. Ciepła opowieść o miłości i pięknych butach

Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2018-01-19
Kategoria: Inne
ISBN: 9788365740960
Liczba stron: 448
Tytuł oryginału: The Second Chance Shoe Shop

Ocena: 3.43 (7 głosów)

Ciepła opowieść o miłości, przyjaźni i pięknych butach

Po kolejnym zawodzie miłosnym Riley wypłakuje się w rękaw koleżance z pracy Sadie, której życie też nie rozpieszcza. Odkąd rok temu zmarł jej mąż, nie umie znaleźć sobie miejsca, a wraz ze zbliżającą się rocznicą jego śmierci jest coraz bardziej rozbita.

Kobiety pracują w salonie z butami w uroczym angielskim miasteczku Hedworth. Gdy pewnego dnia dowiadują się, że sklep stoi na skraju bankructwa, postanawiają go uratować. Stają nie tylko przed utratą etatów, ale także przystani, w której znajdują pocieszenie.

Próbując wdrożyć plan ocalenia salonu, Sadie uświadamia sobie, że być może nastał czas na zmiany. Czy to możliwe, że utrata wszystkiego, co kocha, może być szansą na nowy, lepszy początek? Również w życiu Riley następuje przełom. Kobieta niespodziewanie spotyka na swojej drodze uroczego fotografa Ethana. Czy walka o ukochany sklep z butami może przynieść jej tak długo wyczekiwaną miłość? Czy szansa na nowe życie może być tuż za rogiem?

Magiczna opowieść dla każdej kobiety, która chce się śmiać i płakać oraz odnaleźć prawdziwe uczucie, przyjaźń, pasję i piękne buty.

`

Książka idealna dla fanek Carole Matthews i Amandy Prowse

__

Druga szansa na miłość to najrzadszy sposób opowiadania. To historia wypełniona ciepłymi i wspaniałymi postaciami, którzy od pierwszej strony staną się twoimi najlepszymi przyjaciółmi".

- Tilly Tennant

Łał! Przeczytałam tę piękną historię w jeden dzień, nie byłam w stanie jej odłożyć! Niesamowicie budująca książka, pełna miłości i przyjaźni nawet w najtrudniejszych chwilach życia. Marcie Steele to autorka, która sprawia, że czytanie staje się dobrą zabawą.

- Bibliophile Book Club

Ta książka sprawia, że mam ochotę złapać za szpilki i zorganizować flash moba!... Taki prowokacyjny i jednocześnie serdeczny dodatek do najlepszej książki, jaką miałam okazję przeczytać w tym roku.

- The Blossom Twins Blog

Bardzo podobała mi się ta książka, zachwycała od początku do końca... Autorka zachowała właściwą równowagę między lekkimi częściami potraktowanymi z humorem a poważnym kwestiami. W ten sposób stworzyła perfekcyjną historię wdzięczną do czytania.

- Shaz's Book Blog

__

O autorce:

Marcie Steele - pseudonim Mel Sherratt, pod którym publikuje romanse, literaturę obyczajową dla kobiet, contemporary fiction. Sama nazywa siebie niepoprawną romantyczką, dlatego główni bohaterowie jej książek to dobrzy ludzie o gołębim sercu. Autorka sprzedała już blisko 100 milionów egzemplarzy swoich książek. Została wymieniona wśród 100 najbardziej wpływowych ludzi 2017 roku Staffordshire. Regularnie pojawia się na festiwalach, konferencjach i lokalnych wydarzeniach. Jej ulubione to London Book Fair oraz Theakstons Old Peculiar Crime Writing Festival, odbywający się w Harrogate. Najbardziej uwielbia kawę, ciastka oraz spędzanie czasu z przyjaciółmi. Obecnie mieszka w Staffordshire ze swoim mężem i terierem Dexterem.

Kup książkę Druga szansa. Ciepła opowieść o miłości i pięknych butach

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Druga szansa. Ciepła opowieść o miłości i pięknych butach

„Historia Kopciuszka jest dowodem na to, że nowa para butów może zmienić twoje życie.”

Takie hasło zdobi drzwi mojej garderoby, więc wydaje się, że lektura „Drugiej szansy” Marcie Steele to "strzał w dziesiątkę". I rzeczywiście ta historia idealnie wpisuje się w moje klimaty. Ale czy nowa para butów, a dokładniej wiele nowych par jest w stanie odmienić życie trójki dobrych przyjaciół pracujących w sklepie obuwniczym Chandlera w Hedworth, któremu grozi likwidacja?…

Riley, Dan i Sadie od lat pracują w tym renomowanym salonie, który od osiemdziesięciu już lat istnieje na lokalnym rynku. Niestety odkąd interes przejęła Suzanne – córka ostatniego właściciela, obroty spadają, a firmie grozi bankructwo. Właścicielka nie ma pojęcia o prowadzeniu firmy, wywiera ogromną presję na personel i oczekuje cudów nie pozwalając na żadne zmiany.

Riley to urodzona organizatorka, ma wiele pomysłów i z pasją podchodzi do każdego przedsięwzięcia. Jako kierowniczka sklepu doskonale zdaje sobie sprawę z tragicznej kondycji firmy i chce postawić na nowości i marketing w celu uratowania Chandlera. Niestety blokowana nieustannie przez Suzanne nie może wprowadzać w życie swoich planów. Jedynym sposobem na przełamanie piętrzących się trudności jest działanie na własną rękę, trochę poza szefową, a trochę z jej ogólnym przyzwoleniem. Dzięki zaangażowaniu i przebojowości Riley oraz pomocy oddanych jej przyjaciół udaje się bohaterom wzbudzić zainteresowanie sklepem nie tylko lokalnej społeczności, ale także daleko poza granicami Hedworth. Mają w tym swój udział media oraz portale społecznościowe, które wiodą prym w propagowaniu przedsięwzięcia. Jednak tak jak medal ma dwie strony, tak sława ma dobre i złe oblicze…

„Druga szansa” Marcie Steele nie jest opowieścią wybitną, nie „rzuca na kolana”, ale z pewnością można z nią miło spędzić czas i zrelaksować się po ciężkim dniu. Tym bardziej, że autorka ma prawdziwy dar opowiadania. Czytając tę powieść czułam się jakbym płynęła przez kolejne strony niczym łódź unosząca się na falach, które z wolna i stopniowo przybliżają ją do brzegu. Tyle, że ja wcale nie jestem pewna, czy chciałam osiągnąć ląd.

„Druga szansa” to ujmująca opowieść o pięknej przyjaźni, która połączyła kilka bliskich sobie osób. To rewelacyjna powieść o życiu i jego jasnych oraz ciemnych stronach. To niezafałszowana historia o sławie i cenie, jaką trzeba za nią płacić. To wreszcie słodko-gorzka, ale jednocześnie optymistyczna w swojej wymowie książka, której lektura pochłania bez reszty i pozostawia pole do własnych przemyśleń. Wiele tu emocji począwszy od euforii i radości, a na smutku i załamaniu kończąc. Niestety te wszystkie uczucia o których czytałam i z którymi przyszło ni się zmierzyć nie wniknęły do mojej duszy, pozostały jakby nieco z boku, a ja stałam się ich biernym obserwatorem. Moim zdaniem to jest główny mankament tej opowieści.

Z ciekawością sięgnęłabym po jakąś historię kryminalną pióra pani Marcie Steele. Zastanawiam się jak w tym przypadku autorka poradziłaby sobie z przekazem emocji, bo budowanie napięcia i snucie intryg na pewno wypadłoby bardzo dobrze.

Cieszę się, że mogłam poznać tę sympatyczną opowieść i mam nadzieję za jakiś czas sięgnąć po kolejne książki autorki. A miłośników powieści obyczajowych oraz lekkich, przyjemnych i niezbyt wymagających historii zachęcam do sięgnięcia po „Drugą szansę”. Z tą książką spędzicie naprawdę miły wieczór, a może nawet dwa…

Polecam serdecznie.

Link do opinii

„Uważała, że romanse zwykle biorą się stąd, że jedna osoba nie jest w związku szczęśliwa. Gdyby ludzie byli szczęśliwi, nie schodziliby z drogi cnoty. Nie czuliby się jak złapani w pułapkę.”

Sięgając po „Drugą Szansę" byłam przekonana, że przeczytam wspaniałą historię o miłości z pięknymi butami w tle. Tymczasem ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że to wcale nie wątek romantyczny gra tutaj pierwsze skrzypce tylko historia przyjaźni trójki współpracowników, którzy pragną uratować sklep obuwniczy przed likwidacją. Dlatego jeśli liczyliście na romans tak jak ja to muszę Was rozczarować, ponieważ wątek miłosny jest tutaj prawie niezauważalny. Autorka całkowicie pominęła etap, w którym bohaterowie się poznają i zakochują w sobie, co moim zdaniem trochę ujmuje klimatowi panującemu w tej książce. Jednakże kiedy już to zaakceptujecie to przekonacie się, że „Druga szansa” jest lekką, przyjemną i niewymagającą lekturą o iście niespotykanej tematyce. Chyba nigdy do tej pory nie zdarzyło mi się spotkać z drugą taką powieścią, w której sklep obuwniczy byłby motywem przewodni. Muszę przyznać, że byłam naprawdę na plus zaskoczona tym odkrycie. Bardzo spodobało mi się również to, że Marcie Steele wplotła w tą historię wątek mediów społecznościowych i nie bała się mówić o skutkach rosnącej popularności oraz idącym w parze hejcie. 

Największy jednak atutem „Drugiej szansy” jest niesamowita szata graficzna. Wydawnictwo Kobiece wykonało przy niej kawała dobrej roboty. W momencie, kiedy otwarłam książkę i zobaczyłam tą wspaniałą grafikę zdobiącą pierwszą stronę każdego z rozdziałów to oniemiałam z zachwytu. A piękna, barwna okładka tylko spotęgowała to doznanie. 

Niestety wszystko ma swoje wady i zalety, dlatego z bólem serca muszę przyznać, że nie polubiłam ani jednego bohatera w tej książce. Dawno nie spotkałam się z tak nijakimi, niezdecydowanymi oraz niewiedzącymi czego chcą od życia postaciami. Przez trzy czwarte książki zastanawiałam się czy aby na pewno oni wszyscy są dorosłymi ludźmi, czy może nastolatkami stawiającymi dopiero swoje pierwsze kroki w dorosłym życiu… i nawet po przeczytaniu całej książki ciągle nie jestem pewna odpowiedzi na to pytanie. Odnoszę wręcz wrażenie, że autorka nie do końca przemyślała swój pomysł na kreację bohaterów w konsekwencji czego ich rozterki i problemy nie wzbudziły we mnie żadnych emocji.

Podsumowując, choć Marcie Steele nie stworzyła arcydzieła, które na długo pozostanie w mojej pamięć to jednak muszę przyznać, że „Druga szansa” okazała się być dobrą przyjaciółką na jedno leniwe popołudnie. To lekka, przyjemna i niezobowiązująca historia dla kobiet o przyjaźni, która pozwala na chwilę zapomnienia po ciężkim dniu w pracy. Gorąco polecam.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Druga szansa” autorstwa Marcie Steele.

Szukaj mnie na:
http://tygrysica.tumblr.com/
https://www.instagram.com/tygrysicaa/

Link do opinii

Czasami jestem w melancholijnym nastroju i poświęcam wtedy dużo czasu na myślenie o życiu – moim, ale również innych ludzi. Ludzie są bardzo różni, ale łączy nas wszystkich zaskakująco wiele rzeczy. Mimo że czasami zdarzają się wyjątki osób bardzo spontanicznych, które nigdy nie planują ani nie myślą o tym, co będzie jutro, większość z nas dąży do pewnego rodzaju stabilności. Chcemy wiedzieć, że jutro pójdziemy do pracy czy szkoły, wieczorem wrócimy do domu, a tam będą te same osoby co zawsze. Prawdopodobnie odbędzie się nawet jakiś codzienny rytuał, który nie wiadomo skąd się wziął, ale funkcjonuje i to w dodatku bardzo dobrze. Czasami to wszystko staje się rutyną, ale rutyną dającą nam poczucie bezpieczeństwa. Gdy to wszystko nagle stanie pod wielkim znakiem zapytania, wpadamy w panikę i chcemy utrzymać nasze życie w ryzach. Jednak czy zawsze się da? W teorii życie musi każdemu dokopać – mniej czy bardziej, ale każdemu. Jaka jest praktyka? 

Riley od ośmiu lat pracuje w sklepie obuwniczym i nie zamierza tego zmieniać. Jest zadowolona ze swojej pracy i to właśnie ona daje jej satysfakcję i pewnego rodzaju możliwości. Jest kierowniczką dwójki swoich przyjaciół. Razem w trójkę tworzą zespół, który pokona każdą przeszkodę i dostarczy rozrywki oraz pomocy każdemu klientowi. Jednak nic nie może trwać wiecznie. Lada moment sklep może zbankrutować, a właścicielka ogłasza konkurs na najlepszego pracownika. Ma to zmotywować do pracy, ale naprawdę jest przyczyną tylko większych problemów. Riley wykorzystuje całą swoją kreatywność, żeby uratować swoje ukochane miejsce pracy. Lecz nie jest to takie łatwe, gdy szefowa jest zamknięta na wszystkie oryginalne pomysły, a młoda kobieta musi radzić sobie z widmem utraconego mężczyzny, który ją wykorzystał i oszukał. Na szczęście pojawia się ktoś nowy – ktoś, kto może diametralnie zmienić życie kobiety. Czy Riley odnajdzie miłość życia? Czy uda się jej uratować sklep obuwniczy? Co przyniesie niepewna przyszłość?

Ostatnio książki dla kobiet są dla mnie odskocznią od życia. Kiedyś dość ostro je krytykowałam. Twierdziłam, że są nudne i że nie ma sensu czytać zwykłych historii, gdy można przenosić się do świata fantastyki albo szukać morderców w kryminałach. Ale czym jestem starsza, to tym bardziej widzę, że to tylko moja niedojrzałość i pewnego rodzaju ignorancja. Nie twierdzę, że każdy czytelnik powinien się lubować w literaturze obyczajowej, ale na pewno dać jej szansę i poszukać drugiego dna. Dlatego właśnie tym razem zdecydowałam się na "Drugą szansę" Marcie Steele. Podejrzewam, że przyciągnęła mnie okładka, która kojarzy mi się z książkami Amandy Prowse. A te dobrze wspominam, więc podejrzewam, że dlatego oddziaływanie było tak wielkie. Jak na tym wyszłam? 

Szczerze mówiąc, to chyba sobie nie przypominam, żebym spotkała się w powieści ze sklepem obuwniczym jako głównym wątkiem, co jest u mnie na duży plus. Lubię, jak pisarze nie boją się ryzykować i tworzyć coś nowego albo chociaż rzadko spotykanego. To mówi o sporej odwadze. Szkoda tylko że cała ta konstrukcja nie przypadła mi do gustu. Byłam pozytywnie nastawiona i trochę się zawiodłam. Nie należę do kobiet, które mają obsesję na punkcie obuwia, ale szpilki ubóstwiam. Trochę liczyłam, że one odegrają większą rolę, ale zostałam zaskoczona i wbrew pozorom mało w książce jest o samych butach. Gdyby cała historia została dokładniej wykreowana, a potencjał książki wykorzystany, na pewno niesztampowość robiłaby o wiele większe wrażenie.

Styl pisarki to chyba największy minus całej opowieści. Jest po prostu bezbarwny i miejscami zbyt prosty, dziecinny. Podchodziło mi to pod infantylność. Dialogi często okazywały się nienaturalne i w ogóle nieistotne, co mnie wyjątkowo irytowało. Miałam wrażenie, że w rozmowach ze swoimi rówieśnikami nasz język jest o wiele bardziej wyrafinowany. A zapewniam was, że mając dwadzieścia lat, mało kto zwraca uwagę na to, jak mówi, jeśli akurat nie ma takiej konieczności. Dlatego jestem wręcz oburzona stylem autorki.

Tak naprawdę to już teraz wam przyznam, że chyba w tej recenzji będę narzekała na tę książkę. Sama fabuła również okazała się wyjątkowo nudna i po prostu do bólu przewidywalna. Zaczynając czytać tę historię, mogłabym stwierdzić, jak ona się zakończy. Jest to typowy schemat – ograniczony pod każdym względem. Sklep i jego możliwe zamknięcie były głównym motywem, które dla mnie okazał się słaby i niegodny uwagi. Jasne, że zdarzały się wątki poboczne, ale nie były one zbyt ciekawe. I jeszcze jedna rzeczy, która sprawiała, że dostawałam białej gorączki – media społecznościowe, dosłownie wszędzie! Miałam czasami wrażenie, że życie bohaterów odbywa się wyłącznie na twitterze. Rozumiem, że w tych czasach jest to bardzo popularne, choć akurat w moim otoczeniu ten portal jest już w zapomnieniu, ale Riley i nie tylko ona przykładała olbrzymią wagę do tego, co tam się dzieje. Nie neguję tego, bo w książce zdarzały się wyjątkowo smutne sytuacje dotyczące właśnie jej, ale te codzienne niekiedy były zbyt wyolbrzymiane.

Zastanawiam się, czy moja negatywna opinia nie wynika bardziej z faktu, że nie cierpię Riley. Jej charakter w ogóle nie przypadł mi do gustu i podejrzewam, że w realnym życiu od takiej osoby trzymałabym się raczej daleko. Była po prostu sztuczna, a jej miłości, które miały odgrywać olbrzymią rolę, a przynajmniej tak myślę, były dla mnie rachunkami matematycznymi – warto czy nie warto?. A jak na pewno dobrze wiecie, to w miłości w ogóle o to nie chodzi. Natomiast pozostali bohaterowie byli papierkowi i jak dla mnie rozmyci. Byli, mieli swoje mniejsze i większe problemy, ale jakby ich nie było. Chyba jedynym bohaterem, który przypadł mi do gustu, był Cooper. Miał w sobie to coś i było widać, że się starał, ale pokazywał przy tym swój charakterek.

"Druga szansa" na szczęście pod względem tematyki okazała się o wiele ciekawsza. Szkoda tylko, że Marcie Steele nie wykorzystała tego. Książka porusza tak ważne tematy, jak żałoba, miłość czy obecnie zniesławiony hejt. Przyjaciółka Riley – Sadie – nie mogła sobie poradzić ze śmiercią męża. Ten wątek mnie zaciekawił, więc gdyby nie spłycenie go, byłby ciekawy do przemyśleń i wywoływał wzruszenie. Podoba mi się dla odmiany też fakt, że w ostatecznym rozrachunku miłość jest również ukazana z różnych perspektyw, co czytelnikowi przypomina, że to niezwykłe uczucie nie dotyczy wyłącznie par.

Mam ambiwalentne odczucia po tej lekturze. Na pewno nie jest tak, że żałuję, że ją przeczytała. W pewnym sensie była ciekawym doświadczeniem, ale jak sami widzicie, prawie wcale nie widziałam w niej zalet. Na pierwszy plan wychodziły drażniące oczy wady. Ktoś mnie ostrzegł, żebym nie nastawiała się na wymagającą książkę, bo jest raczej lekka i przyjemna. Właśnie dlatego myślałam, że na szybko przeczytam miłą obyczajówkę. I tak się zawiodłam. Jednak nie odradzę jej wam, bo ma w sobie pewien potencjał i myślę, że osoby mniej sceptyczne dostrzegą go i przy okazji zauważą w powieści coś więcej niż ja.

Link do opinii
Avatar użytkownika - redgirl_books
redgirl_books
Przeczytane:,

"Druga szansa" opowiada historię grupki przyjaciół: Riley, która leczy złamane serce po nieudanym związku, Sadie, która przeżywa żałobę po ukochanym mężu oraz Dan'ego, który za pomocą portali umawia się na randki, które są powodem do śmiechu dla Riley i Sadie. Cała trójka pracuje w butiku, któremu grozi zamknięcie z powodu niskich obrotów. Grupka przyjaciół postanawia dać z siebie wszystko, aby tego uniknąć. Zakładają konto sklepu na Twitterze oraz organizują konkurs. W międzyczasie ruszają z kampanią, a Riley stara się urozmaicić asortyment sklepu, ale właścicielka, Suzanne bardzo jej to zadanie utrudnia. Jednak to nie koniec problemów dla Riley, która dodatkowo będzie musiała zmierzyć się z internetowym hejtem. A dlaczego ? Musicie dowiedzieć się sami.

Przyznam szczerze, że najbardziej w tej książce urzekła mnie przyjażń pomiędzy głównymi bohaterami. Byłam również ciekawa, czy uda im się uratować butik, bo nie ukrywam, że postać Suzanne, która ciągle podrzucała im kłody pod nogi, sprawiała, że szczerze w to wątpiłam. Nawet jedna z głównym postaci, nie raz miała wątpliwości. A uwierzcie mi! Powody były. 
Narracja w książce jest poprowadzona z perspektywy, każdego z przyjaciół i tu już miałam ciężki orzech do zgryzienia. Nie były one wyszczególnione w jakikolwiek sposób jak na przykład podpisaniem u góry, żeby wiedzieć z czyjej perspektywy teraz czytamy książkę. Miałam tak, że już wciągnęłam się w czytanie, ale musiałam wracać do początku danej narracji, bo myślałam, że nadal czytam historię opowiadaną przez Dana, a nie na przykład przez Riley. Strasznie to było męczące i sprawiało, że lektura książki przedłużała mi się.

"Druga szansa" to pomimo tego, co napisałam powyżej lekka i przyjemna lektura, w której autorka dodaje takie wątki jak żałoba po stracie bliskiej osoby, poszukiwanie miłości, czy nowych perspektyw na życie. Zwraca uwagę na fakt internetowego hejtu, którego uczestnicy nie zwracają uwagi na to, że mogą zamienić czyjeś życie w piekło. Jest to historia o przyjaźni i miłości oraz o nowych możliwościach, które czekają na każdego z nas. Nie jest to wymagająca powieść, a więc na wieczór, kiedy potrzebujemy chwili wytchnienia sprawdzi się w sam raz. Nie zabraknie tu dramatów, niespodziewanych zwrotów akcji czy odrobiny humoru. Mnie nieco wymęczyła, ale jestem pewna, że znajdą się czytelnicy, którzy bardziej ją docenią. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - verreads
verreads
Przeczytane:,
Czasami w naszym życiu musi dojść do zawrotnego, przełomowego wręcz momentu, który sprawi, że dopiero wtedy zrozumiemy, dokąd w ogóle zmierzamy, czego  tak naprawdę chcemy. Riley Flynn od jakiegoś czasu nie może znaleźć szczęścia w miłości. Jej ostatni związek zakończył się w Boże Narodzenie, w chwili, gdy jej ukochany okazał się kłamcą i ogromnym tchórzem, dodatkowo mającym żonę i dwójkę małych dzieci. Wkrótce kobietę dopadają również problemy w pracy, a mianowicie w sklepiku z butami w Hedworth, w którym to właśnie ona jest  kierowniczką. Jego właścicielka, nieusatysfakcjonowana ostatnimi wynikami sprzedaży, coraz poważniej zastanawia się nad zamknięciem Chanldera. Riley wraz ze swoimi oddanymi przyjaciółmi z pracy, Sadie oraz Danem, ma ostateczną szansę, by wyprowadzić sklep na prostą. Do jakich środków będą musieli się posunąć, by wzbudzić zainteresowanie i zwiększyć liczbę nowych klientów?  Jak postąpi Riley, gdy na jej drodze po raz kolejny pojawi się szansa na prawdziwą miłość? Czy zaryzykuje?   "Nie bądź sama i nie czuj się winna - ktoś powinien kochać cię tak bardzo, jak ja cię kochałem."                               W pozycji tej prowadzona jest narracja w trzeciej osobie, za którą szczerze mówiąc, niezbyt przepadam, gdyż nie oddaje ona tak uczuć i emocji, jak historia przedstawiona z perspektywy głównej bohaterki. W tym przypadku jest nią Riley Flynn, kobieta z modową pasją, której niestety nie rozwijała w obecnym miejscu zatrudnienia, ze względu na dosyć staroświeckie poglądy jego właścicielki. Przyznam, że postać ta nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Faktem jest, że Riley to osoba bardzo oddana, lojalna, uparcie dążąca do celu i przy tym dosyć pomysłowa, jednak jej zachowanie momentami było nieprzemyślane, wręcz niedojrzałe. Również jej świeżo budujący się związek z nowo poznanym fotografem nie wzbudził we mnie jakichkolwiek emocji, brak stopniowania przez autorkę napięcia sprawił, że po kilku spotkaniach ich randki ograniczały się jedynie do siedzenia na kanapie z jedzeniem na wynos, jak w starym małżeństwie (albo i gorzej).                       Na duży plus z kolei oceniam postaci drugoplanowe, dzięki którym pozycja ta zyskała odrobinę świeżości. Sadie to samotna matka, która wciąż nie może do końca pogodzić się ze stratą męża, którego rak odebrał jej go niecały rok temu. To, jak próbowała poradzić sobie z zastałą sytuacją i sposób, w jaki starała się ukrywać swój ogromny ból przed córką był najbardziej poruszającym momentem w tej książce. Również Dan zyskał moją sympatię, szczególnie za nieopuszczające go, nawet w krytycznych i beznadziejnych sytuacjach, ogromne poczucie humoru i nieudane randki, z których starał się wyjść z twarzą.                       Nie miałam wcześniej styczności z twórczością tej autorki, więc nie wiem, czy to wina akurat tej pozycji, jednak jej styl niestety nie przypadł mi do gustu. Mimo, iż był nieskomplikowany i dosyć lekki, a same rozdziały dosyć krótkie, to przebijająca się przez kartki infantylność sprawiła, że chwilami zirytowana odkładałam lekturę na później. Również sama fabuła nie należy do najlepszych, szczerze mówiąc po opisie z tyłu książki spodziewałam się czegoś całkowicie innego - niezobowiązującego romansu, ciepłych i pozytywnych postaci, sporej dawki dobrego humoru. Tymczasem otrzymałam rozciągniętą do granic możliwości akcję oraz masę zbędnych dialogów, podsumowanych przesłodzonym zakończeniem, które swoją drogą pod jednym aspektem naprawdę mnie zaskoczyło, jednak to już zostawię do odkrycia Wam.                              To, co w pozycji tej podobało mi się najbardziej, to zdecydowanie wielowątkowość historii oraz sposób ukazania siły przyjaźni i niespotykanej więzi, jaka łączyła ze sobą wszystkich bohaterów. Autorka w piękny sposób ukazała, że nawet najgorsze i najboleśniejsze sytuacje są do zniesienia, gdy ma się przy sobie bratnie dusze, osoby, na których można polegać, które zawsze są przy nas. Warto również wspomnieć o samym wydaniu, które jest bardzo dopracowane - świetna okładka oraz grafika zdobiąca każdy kolejny rozdział przyciągają wzrok.                            Podsumowując, mnie pozycja ta niestety nie zachwyciła. Jeżeli jednak jesteście fanami niezobowiązujących obyczajówek na dosłownie dwa wieczory, z wolno budującą się akcją i lekkim romansem w tle, wówczas "Druga szansa" może przypaść Wam do gustu.  
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:,

Dać komuś drugą szansę jest czasem łatwiej niż sobie samemu, ale bywa i tak, że trzeba prawie jednocześnie zrealizować oba wyzwania. Obawy są duże, bo raz nadszarpnięte zaufanie wcale nie tak łatwo naprawić, a pójść naprzód, pomimo trudnej przeszłości, stanowi nie lada wyzwanie. Do odważnych świat należy, chociaż niekiedy to okoliczności zmuszają nas do uczynienia pierwszego kroku, a później …

Lubiana praca, na dodatek wykonywana ze współpracownikami, którzy są przyjaciółmi nie jest dana każdemu. Riley ma to szczęście i na co dzień docenia tę zaletę, jednak satysfakcjonujące zajęcie to jedno, a czym innym jest życie osobiste – mniej obfitujące w radosne momenty. Ostatni mężczyzna pozostawił zranione serce i niesmak, minęło już trochę czasu, ale na horyzoncie brak odpowiedniego kandydata. Sadie kibicuje przyjaciółce, jednak sama daleka jest od tego rodzaju poszukiwań, wciąż jeszcze jest w żałobie po śmierci męża. Bliscy pomagają kobiecie w najgorszych momentach, a w tych lżejszych dają powody śmiechu. Praca w sklepie obuwniczym z długimi tradycjami jest dla obu ważną częścią egzystencji, w końcu od dobrych kilku lat dbają o klientów i spotykają się z ich wdzięcznością, lecz jak jeszcze długo będzie on istniał? Rzeczywistość rysuje się niezbyt ciekawie, miejscu, w którym narodziła się ich przyjaźń i będące świadkiem lepszych oraz gorszych momentów grozi zamknięcie. Czy na taki fakt można przystać ot tak? Riley nie czeka z założonymi rękami, i wbrew temu co o sobie myślała, wdraża w życie intrygujący plan, przynoszący zaskakujące efekty. Zarysowują się nowe możliwości, pojawiają się niespodziewane perspektywy i przede wszystkim wcale nie nieśmiało do sklepu obuwniczego puka miłość. Oczywiście to nie bajka o Kopciuszku, ale prawdziwe życie także ma wiele do zaoferowania, zwłaszcza gdy skorzysta się z zaproszenia i wyjdzie do świata, czekającego tuż za progiem.

Optymizm wcale nie oznacza patrzenia na świat przez różowe okulary oraz nadmiernej słodyczy, „Druga szansa” ma w sobie ogromną dawką pozytywnych emocji, ale nie znajdzie się w niej lukrowanej rzeczywistości. Marcie Steele dała do rąk swoich czytelniczek historię, w której jest czas i na śmiech i na refleksję, a pomiędzy jednym i drugim trzymamy kciuki za bohaterów – tych płci żeńskiej jak i męskiej. Smutek i radość przeplatają się z sobą tworząc opowieść o przyjaźni, lojalności, tytułowej szansie i miłości, każdy z tych elementów tworzy po trosze wątki, nie abstrahujące od codzienności, lecz w niej silnie osadzone. Zwykłe realia stanowią dobry punkt wyjścia dla książki, gdzie postacie podobne są do nas i naszych znajomych, bywają na granicy łez i przekraczają ją, potrzebują wsparcia i dają je innym. Nie można też zapomnieć o butach, odgrywających ważną rolę, od nich wiele się zaczyna i to za ich sprawą niejedno nabiera innych barw. Jak się okazuje w całkiem zwyczajnych okolicznościach kryją się postacie, zarażające innych swoją pasją i będących przykładem dla tych, którzy nie wierzą, że danie sobie oraz innym drugiej szansy nie przyniesie nic dobrego. Niekiedy trzeba zaryzykować i rzucić na szalę swoje poczucie bezpieczeństwa by się przekonać czego można dokonać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - krolewskierecenz
krolewskierecenz
Przeczytane:,

Riley Flynn jest kierowniczką sklepu z butami Chalenger. Prowadzi go wraz z przyjaciółmi. Kiedy szefowa postanawia zamknąć jej ulubione miejsce pracy, dziewczyna staje na rzęsach, by do tego nie dopuścić. W między czasie stara się uporządkować swoje życie, leczy złamane serce i wspiera przyjaciół w ich trudnych chwilach. Do tego ktoś próbuje zniszczyć wszystko w co włożyła tyle serca i pracy. Riley musi poradzić sobie nie tylko z upadającym sklepem, ale również z całym chaosem, który powstał w jej życiu.

W dzień Bożego Narodzenia, Riley zostaje wystawiona przez swojego chłopaka. Zraniona oddaje się pracy. Kiedy jednak okazuje się, że jej ukochany sklep ma zostać zamknięty, organizuje kampanię reklamową. Podczas niej poznaje Ethana, przystojnego fotografa, dla którego szybko traci głowę. Mimo wszystko wciąż jest ostrożna i obawia się, czy po raz kolejny nie zostanie zraniona. Stara się także być oparciem dla swych przyjaciół- Dana i Sadię. Dan wciąż zalicza nieudane randki, a każda z nich jest wręcz tragiczna. Sadie z kolei nie może przestać myśleć o zmarłym mężu. Riley wie, jak bardzo ważny jest dla nich Chalenger i to głównie dla nich pragnie go uratować. Zadanie jednak nie okaże się takie łatwe, bo przeszłość wciąż drepcze jej po piętach.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Jest lekka i ciekawa. Początkowo bardzo polubiłam Riley i to uczucie utrzymywało się przez większość powieści. Był jednak momenty, kiedy miałam jej serdecznie dość. Rozumiem, że człowiek czasami się rozkleja, szczególnie, kiedy nagromadzi się przeciwko niemu zbyt wiele czynników, ale i tak uważam, że tutaj było to trochę przesadzone. Podobnie relacje z Ethanem, brak wiary w niego... Miałam wrażenie, że to było trochę sztuczne. Najbardziej bawił mnie za to Dan i jego nieudane randki. Już sama nie wiem, która z nich była najgorsza. Z jednej strony było mi go szkoda, a z drugiej stwierdziłam, że sam jest sobie winny, bo szuka miłości na siłę. No i przede wszystkim bardzo mi było szkoda Sadie, której ciężko było się uporać ze stratą męża. Chociaż i ona czasami działa mi na nerwy, szczególnie w swoich relacjach Cooperem.

Mimo wszystko powieść czytało mi się bardzo przyjemnie. Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie. Było takie pełne ciepła, słodyczy i romantyzmu. Czegoś takiego się nie spodziewałam. Tak bardzo mi się spodobało, że musiałam je przeczytać kilka razy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2019-04-26, Ocena: 2, Chcę przeczytać, 52 książki 2019,

"Druga szansa" - chwytliwy tytuł nadawany często książkom, zwłaszcza romansom. W podtytule "Urzekajaca opowieść o miłości i pięknych butach". Mało tu miłości, pięknych butów jakoś nie mogłam sobie wyobrazić. Gdybym miała powiedzieć o czym jest to opowieść to stwierdziłabym, że o przyjaźni i sklepie z butami. Akcja toczy się sennie i nie przypadła mi do gustu. Urzekła mnie tylko siła przyjażni trojga pracowników sklepów, którzy nie ryealizują między sobą, ale wspierają się i jednoczą.

Link do opinii
Avatar użytkownika - sniezynka
sniezynka
Przeczytane:2018-02-09, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2018,

Druga szansa czyli książka, która rozczarowała mnie i to niestety podwójnie. I tu nie chodzi o styl autorki, bo ten jest bardzo przyjemny i czyta się szybko i lekko.

Dlaczego więc jestem tak bardzo rozczarowana?
Cóż, jeśli w powieściach mogę na coś narzekać, to zdecydowanie na wątki romantyczne. Co do tych mam swoje wymagania i jeśli wątek jakiś ma być, a ja nie czuję iskier między bohaterami to jest źle. Początkowe motylki, podchody i spojrzenia kierowane na obiekt westchnień to dla mnie prawdziwa czekolada wśród słodyczy miłości. I co? I nic! A na okładce widnieje wiele obiecujący podpis: "urzekająca opowieść o miłości" :/

Autorka pozbawia mnie możliwości śledzenia pierwszych nieśmiałych kroków między bohaterami! Gdy było jasne, zaraz zresztą na początku, kto wpadł Riley w oko, czekałam aż któreś z nich odezwie się pierwsze i byłam ciekawa, jak to zrobi. Aż mnie zmroziło, gdy nagle przeczytałam:

“Przez ostatnie, kilka dni napisali do siebie parę maili, potem wymienili się numerami telefonów i wysłali do siebie sporo esemesow.” (str. 70)

No jak to?? Ja tu czekam na ich pierwszy krok, a tu taka bomba?! Tak się nie robi…

Gdy doszłam do setnej strony zauważyłam, że znacznie bardziej od sercowych problemów głównej bohaterki wciąga mnie historia jej przyjaciółki, Sadie. To, co rozkręcało się w życiu tej samotnej matki wciągnęło mnie i przykuło na dłużej. Niestety jej losy nie potoczyły się w tym kierunku, w jakim miałam nadzieję i tu znów spotkało mnie mocne rozczarowanie.

Romans? NIE! Powieść obyczajowa? TAK!
Bez wątpienia najmocniejszym aspektem powieści jest wątek próby ratowania sklepu obuwniczego. Zagrywki stosowane przez nielubianą szefową, rozpaczliwe wysiłki głównych bohaterów, by utrzymać swoje życie w dotychczasowym ładzie, to wszystko przypomina trochę dobry film rodem z Hollywood. Podoba mi się totalny brak lukru, bo większość książek opowiada o tym, jak bohaterka zakłada konto w social mediach, które natychmiast robi furorę. Oj, nie. Życie realne to nie taka bajka i autorka o tym pamiętała.

Na scenę wkracza ON. Ciacho…?
Choć pierwsze wrażenie zrobił na mnie naprawdę pozytywne, to jednak w ogólnym zarysie uznałam, że po prostu nie lubię Ethana. Niby jest wart uwagi.. nie. Według mnie on jest po prostu nijaki. Dodatkowo głupota, jaka czasem od niego bije, po prostu zniechęca do tej znajomości. Fotograf, a posiada zerową zdolność obserwacji świata. Nie zdobył mojej sympatii i nawet wcale tego nie żałuję. Bardziej szkoda mi było Riley, bo co się wycierpiała to jej. A pewne przeżycia potrafią być naprawdę nieprzyjemne i nieźle dać w kość. Dla mnie to kolejna rada, by nie mieć tak miękkiego serca i awaryjnie wzmocnić jakimś solidnym betonem swoje cztery litery. W końcu podobno najlepiej uczyć się na cudzym doświadczeniu :/

Jedno mnie pociesza. Okładka jest bajeczna. Śliczna, urokliwa i naprawdę dobrze dopasowana do treści.

Jeśli podzielacie mój gust romantyczny, w tej książce niestety nie ma co szukać „tego czegoś”. Jeśli natomiast macie ochotę na powieść obyczajową o butach i komplikacjach, to z całą pewnością się nie zawiedziecie. I co tu ukrywać, kobiety kochają piękne buty, a tych tu nie zabraknie :)

http://www.piorkonabiurko.pl/recenzje-sniezynki/powiesci/druga-szansa-marcie-steele-a-dla-mnie-podwojne-rozczarowanie/

Link do opinii
Avatar użytkownika - AgaZaczytana
AgaZaczytana
Przeczytane:2018-01-22, Ocena: 4, Przeczytałam,
Nie jest żadną nowością, że równie bardzo jak po fantastykę lubię sięgać po książki obyczajowe. Dawkuję sobie przyjemności, więc mieszam ze sobą te gatunki. Teraz nadszedł czas na coś lekkiego i przyjemnego. 'Druga szansa' jest właśnie taką pozycją.


'Riley, Dan i Sadie ustawili się w rządku przed kasą, co przypomniało Riley szkołę. Tak samo stało się po przerwie, czekając na wejście do klasy.'


Riley, Dan i Sadie są trójką przyjaciół, którzy od kilku lat pracują w sklepie obuwniczym Chandler. Pewnego dnia otrzymują od swojej szefowej informację, że sklep wkrótce zostanie zamknięty, ponieważ przestał przynosić zyski. Zdarza się i tak, jednak sama szefowa jest zamknięta na wszelkiego typu propozycje ze strony pracowników i nie chce zrobić nic, aby ta sytuacja jakoś się zmieniła, a sklep pozostał otwarty. Riley, jako kierowniczka, postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce. Tylko jaki będzie finał podjętych kroków?


'Jednak obecnie nie zamierzała wystawiać serca na kolejne ciosy, a poza tym miała ważniejsze rzeczy na głowie - uchronienie sklepu przed zamknięciem, a ich paczki przed wymuszonym rozstaniem.'


Historia z pozoru banalna, jednak w tej zwyczajności jest też interesująca. Od samego początku byłam ciekawa czy bohaterom uda się ocalić sklep. Przy okazji otrzymujemy też kawałek życia bohaterów. Riley szuka miłości po poprzednich nieudanych związkach, Dan jest czynnym użytkownikiem portalu randkowego i poszukuje drugiej połówki, natomiast Sadie próbuje się pozbierać po śmierci męża.   Autorka pokazała także wpływ portali społecznościowych i czasami ich negatywny oddźwięk na działania osób, które się tam udzielają. Nie od dziś wiadomo, że co raz zostanie wpuszczone do sieci już tam zostanie, a wszelkie posty są pożywką dla hejterów. Przekonała się o tym także główna bohaterka.


'Riley podziwiała tempo, z jakim rozwijał się konkurs, ale teraz poznała też ciemną stronę popularności. Na domiar złego historia, którą rozpowszechniała Clarissa, nawet nie była prawdziwa. Jak miała powstrzymać plotki?'


Jeśli macie ochotę spędzić wieczór czy dwa z lekką i niewymagającą historią to jest to książka dla Was. Krótkie rozdziały sprawiają, że pozycję czyta się bardzo szybko. Ja spędziłam z nią miłe chwile i nie żałuję, że się na nią zdecydowałam.


'Dlaczego niektórzy wolą psuć komuś opinię, zamiast rozpowszechniać miłe treści? Nigdy nie rozumiała osób karmiących się cudzym nieszczęściem.'
Link do opinii
Recenzje miesiąca
W głębi lasu
Harlan Coben
W głębi lasu
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Pokaż wszystkie recenzje