Okładka książki - Drżąca ręka fałszerza

Drżąca ręka fałszerza


Ocena: 4.4 (5 głosów)
Inne wydania:

Howard Ingham, młody nowojorski pisarz, ucieka od nieudanego małżeństwa i wyrusza do palącej słońcem Tunezji, by tam pracować nad scenariuszem. Lecz gdy jego kolega, na którego czeka, się nie zjawia, Ingham zostaje sam na styku dwóch kultur, w egzotycznej scenerii Północnej Afryki.

 

Osamotniony, angażuje się w znajomości z ekscentrycznym Amerykaninem Adamsem - samozwańczym moralnym powiernikiem - i duńskim malarzem Jensenem. Uciekając przed nudą, zaczyna pisać psychologiczną powieść o człowieku, który postanawia tworzyć własne reguły moralne.

Lecz to, co dzieje się w Tunezji, wkrótce okazuje się bardziej niepokojące i dwuznaczne niż fikcja. Wkrótce Ingham zostaje uwikłany w wydarzenia, które zmuszą go do życia w ciągłym lęku. Pisarz staje przed pytaniem, czy jest ofiarą, czy sprawcą wydarzeń.

Patricia Highsmith, mistrzyni psychologicznego thrillera, prowadzi czytelnika w głąb umysłu bohatera, który nagle musi zdecydować, co jest prawdziwe, a co zafałszowane: jego sumienie, jego zasady, a może całe jego życie. Ta intrygująca, wciągająca powieść skłania do refleksji nad moralnością w świecie, gdzie zasady przestają obowiązywać.

Informacje dodatkowe o Drżąca ręka fałszerza:

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Inne
ISBN: 9788384030622
Liczba stron: 272
Tytuł oryginału: The Tremor of Forgery

Tagi: Thrillery psychologiczne Proza w przekładzie

więcej

Kup książkę Drżąca ręka fałszerza

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Drżąca ręka fałszerza - opinie o książce

Amerykanin w Tunezji. Z dala od swojej matki i partnerki, a jednak bliżej ludzi niż mu się wydaje. Jaki cel przyświeca Inghamowi na Czarny Lądzie przeczytacie w powieści Patricii Highsmith pt. „Drżąca ręka fałszerza” z oferty Oficyny Literackiej Noir sur Blanc - przełożył Robert Sudół.

Motyw pisarza, który zmienia otoczenie w celach zawodowych wydaje się już ograny, ale kiedy w grę wchodzą niespodziewanie zwroty akcji: samobójstwo, kradzieże i obezwładnienie włamywacza, robi się naprawdę gorąco. W tej upalnej i gęstej od dwuznaczności atmosferze ludzie zdolni są przekroczyć granice moralne i odkryć w sobie coś, o co dotąd nawet siebie nie podejrzewali.

Highsmith mistrzowsko buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia. Groza nie wynika tu z brutalnych opisów przemocy, lecz z atmosfery narastającej wokół paranoi. Każdy gest i spojrzenie może być odczytane jako sygnał zagrożenia. Obcość miejsca potęguje poczucie osaczenia, a różnice językowe i mentalne stają się katalizatorem nieporozumień.

Interesująca jest również ambiwalencja moralna wpisana w konstrukcję fabuły. Nie oferuje się tu czytelnikowi prostych odpowiedzi ani jednoznacznych ocen. Zamiast tego zmusza się go do nieustannego kwestionowania motywacji postaci. Czy Ingham jest ofiarą okoliczności, czy może jego decyzje wynikają z tłumionych impulsów? Czy egzotyczne otoczenie rzeczywiście jest źródłem zagrożenia, czy raczej lustrem, w którym odbijają się jego własne lęki?

„Drżąca ręka fałszerza” to powieść duszna, niepokojąca i niezwykle aktualna w swoim przesłaniu. Pokazuje, jak cienka jest granica między cywilizowaną powściągliwością a pierwotnym instynktem przetrwania. Highsmith udowadnia, że prawdziwy thriller rozgrywa się nie tyle w świecie zewnętrznym, ile w ludzkim umyśle.

Polecam, bo mam szczególną słabość do twórczości tej autorki. 👌

Link do opinii

Literatura psychologiczna od lat próbuje odpowiedzieć na pytanie, gdzie przebiega granica między zwykłą słabością a moralnym upadkiem. Nieliczni autorzy potrafią jednak zajrzeć tak głęboko w ludzką świadomość, by pokazać moment, w którym ta granica zaczyna się niebezpiecznie przesuwać. Patricia Highsmith w ,,Drżącej ręce fałszerza" tworzy opowieść nie tyle o samej zbrodni, ile o procesie, który do niej prowadzi - o powolnym rozszczelnianiu sumienia i cichej zgodzie na przekroczenie zasad.

 

Akcja powieści rozgrywa się w północnoafrykańskiej scenerii, gdzie upał przytłacza niemal fizycznie, szklaneczka zimnego napoju urasta do rangi luksusu, a klimatyzator staje się warunkiem przetrwania. Ten duszny, rozgrzany świat nie jest jedynie tłem - to przestrzeń, która powoli rozpuszcza dotychczasową tożsamość bohatera. Właśnie tam przybywa Howard Ingham, amerykański pisarz i scenarzysta, pragnący pracować nad projektem filmowym i jednocześnie uciec od osobistych niepowodzeń.

 

Gdy na miejsce nie dociera jego przyjaciel, wszystko zaczyna się komplikować. Samotność, początkowo niewinna, przekształca się w stan permanentnego napięcia. Howard funkcjonuje na styku dwóch światów - amerykańskiego racjonalizmu i indywidualizmu oraz lokalnej mentalności, opartej na innych normach prawnych i etycznych. Różnice kulturowe nie są tu egzotyczną ciekawostką, lecz źródłem niepewności. To, co dla Amerykanina wydaje się oczywiste, w nowym kontekście traci jednoznaczność.

 

Highsmith z niezwykłą precyzją pokazuje, jak izolacja i kulturowa obcość wpływają na psychikę człowieka. Howard zaczyna pisać powieść o bohaterze tworzącym własne zasady moralne - i stopniowo sam poddaje się tej pokusie. Granica między fikcją a rzeczywistością zaczyna się zacierać. W świecie, gdzie prawo działa inaczej, a społeczne mechanizmy kontroli są słabsze lub nieczytelne, rodzi się pytanie: czy moralność jest uniwersalna, czy jedynie wygodną konstrukcją?

 

Najciekawszy w tej książce jest proces przemiany, która jest subtelna, niemal niezauważalna. Najpierw pojawia się frustracja, potem poczucie wyobcowania, następnie cicha racjonalizacja drobnych przekroczeń. Highsmith pokazuje, że zbrodnia nie zawsze zaczyna się od czynu; często zaczyna się od myśli, od przesunięcia granicy w wyobraźni.

 

Atmosfera niejednoznaczności sprawia, że nieustannie zadajemy sobie pytanie: czy Howard jest ofiarą okoliczności i manipulacji, czy raczej człowiekiem, który w sprzyjających warunkach pozwolił ujawnić się mrocznej części swojej natury? Autorka nie udziela jednoznacznej odpowiedzi, zmuszając do refleksji nad tym, kim stajemy się w sytuacji, gdy nikt nas nie obserwuje, a dotychczasowe normy przestają obowiązywać.

 

,,Drżąca ręka fałszerza" to nie tylko thriller psychologiczny, lecz także studium kulturowego rozdźwięku i kruchości moralnych fundamentów. To powieść niepokojąca, gęsta od napięcia i skłaniająca do głębokiej refleksji nad naturą odpowiedzialności - zwłaszcza wtedy, gdy świat wokół przestaje być znany i bezpieczny.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2026-02-26, Ocena: 5, Przeczytałam,

Czy spędzając życie w jednej, stałej codzienności, w otoczeniu znajomych osób i miejsc pokazujemy prawdziwych samych siebie, czy raczej jesteśmy fałszerzami tego, kim naprawdę jesteśmy? To jedno z kluczowych pytań, jakie zadaje prekursorka współczesnego thrillera psychologicznego Patricia Highsmith w powieści "Drżąca ręka fałszerza". W tej historii, jak zresztą w każdej tej autorki, tym co wybrzmiewa najmocniej, jest wydźwięk psychologiczny, dylematy, jakim poddany zostaje główny bohater wskutek zbrodniczych czynów. To jego umysł, jego psychika są priorytetem, kryminalny aspekt fabuły pozostaje w tle, jako katalizator. W tej powieści dodatkowo zmiany psychologiczne postaci podsycane są przez obezwładniająco jasne, prażące słońce, które nie ukryje nawet najmniejszej niedoskonałości - historia toczy się latem w Tunezji, a miejsce akcji znaczenie ma podwójne: nie chodzi w nim tylko o wpływ pogody, ale też i całkowicie inną kulturę, której bliskość sprawia, że prywatne wartości bohatera zaczynają się coraz mocniej zacierać... Akcja toczy się tempem bardzo spokojnym, codzienność i analizy postaci są tym, co przebija się bez problemu na miejsce pierwsze. Co ciekawe, główny bohater to pisarz, a tytuł książki to roboczy tytuł powieści, jaką teraz właśnie tworzy, co również ma duży wpływ na rozwój fabuły - z czasem granica między jego bohaterem a nim samym zaczyna się coraz bardziej zacierać. "Drżąca ręka fałszerza" na pewno jest powieścią psychologicznie ciekawą, uwierającą, zadającą pytania, które nie wydają się mieć jasnych odpowiedzi - i to przetrwało próbę czasu, prawie już sześćdziesięciu lat od jej pierwszego wydania. Współczesny czytelnik jednak może okazać się nieprzystosowany do samego tempa powieści, polecam więc siadać do lektury z nastawieniem historii bardzo niespiesznej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-tur
mag-tur
Przeczytane:2026-02-23, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
,,Drżąca ręka fałszerza" to druga książka Patricii Highsmith po ,,Carol", którą miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Akcja powieści toczy się w Tunezji, pod koniec lat 60-tych XX wieku, gdzie młody pisarz Howard Ingham ma napisać filmowy scenariusz. Ten klimat, kultura i tutejsi ludzie mają go do tego natchnąć. Za kilka dni powinien do niego dołączyć reżyser, który będzie go korygował według swojej wizji. Dni jednak mijają a pracodawcy jak nie było tak nie ma. Dlaczego nie dotarł? To się okaże.

Po tym jak Howard został bez pracy nieco się zmartwił jednak nie ba tyle by od razu biec i kupować bilet na pierwszy powrotny lot do Stanów, mimo, że nie może doczekać się wieści od swojej narzeczonej Iny. Wie, że dziewczyna jest zabiegana i może nie mieć czasu na napisanie listu do niego. Pisarz postanowił wykorzystać ten czas, który był mu dany i w tunezyjskiej scenerii pisze swoją kolejną powieść. W międzyczasie, bo człowiek jest istotą stadną, zaprzyjaźnia się z Amerykaninem Adamsem. Wdowcem i moralistą oraz z malarzem Jensenem, który jest Duńczykiem. Obydwoje wywierają wpływ na Howarda. Jeden z nich go drażni i śmieszy a drugi z kolei bardziej stał mu się bliższy. Jak przyjaciel, którego spotkał na obczyźnie, bo jego światopogląd i sposób postępowania jest mu bliższy.

Howard poznaje zwyczaje Tunezyjczyków. Został ostrzeżony, że należy wszystkiego skrupulatnie pilnować, bo może się szybko pozbyć cennych rzeczy. Oczywiście, nie zawsze mu się udaje dopilnować własnego majątku, przez co ponosi straty. Materialne jak i sentymentalne. Dopuszcza się czynów, które obciążają czy też nie? jego sumienie. Uczy się siebie i zmiany postępowania w innej niż amerykańska cywilizacja.

Muszę przyznać, że pomimo, iż akcja nie pędziła jak pendolino to gdzieś pod skórą czułam mrowienie niepokoju. Wyczekiwałam na dramat i jego postacie. Oczami wyobraźni przemieszczałam się pomiędzy bungalowami i próbowałam wypatrzyć dramat. Nie do końca on się objawił w postaci o której myślałam, jednak i tak w kilku momentach ciarki przeszły mi po plecach. Może nie jest to klasyczny kryminał jaki miałam zamiar przeczytać ale studium psychologiczne poprowadzone na bazie głównego bohatera jest mocno intrygujące. Styl autorki i sposób przedstawiania wydarzeń jak najbardziej mi odpowiadają, zatem na pewno moja przygoda z jej książkami nie kończy się w tym momencie.

  Współpraca barterowa z Oficyna Literacka Noir sur Blanc.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Przeczytane:2005-04-08, Ocena: 2, Przeczytałam,
Inne książki autora
Uczeń Ripleya
Patricia Highsmith0
Okładka ksiązki - Uczeń Ripleya

Tom Ripley wiedzie leniwą i dostatnią egzystencję w uroczej posiadłości Belle Ombre, pielęgnując dalie i pobierając lekcje gry na klawesynie. jednak pewnego...

Krzyk sowy
Patricia Highsmith0
Okładka ksiązki - Krzyk sowy

ohater powieści, Robert Forester, ceniony inżynier z firmy Langley Aeronautics, od lat cierpiący na depresję, ulega nieodpartej fascynacji: co wieczór...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy