Dorosłość? Przereklamowana i droga, nie polecam. 🤡
Gdyby Nina Dean była twoją przyjaciółką, to zostawiłaby ci siedmiominutową głosówkę, którą zaczęłaby słowami: „Sorki, że się nagrywam, ale pomyślałam, że tak będzie szybciej”.
A później opowiedziałaby o tym, co dobrze znasz.
O nowym mieszkaniu, do którego przeniosła już co prawda wszystkie swoje rzeczy, ale upłynie jeszcze sporo czasu, zanim poczuje, że to jej prawdziwy dom.
O tym, że choć odniosła duży zawodowy sukces, to czuje, że już niebawem stanie się coś złego i wszyscy odkryją jej niekompetencję. (spoiler: ma rację! 👀)
O rodzicach, którzy bez zapowiedzi zaczęli się starzeć i o tym, jak trudno jej się z tym pogodzić. Szczególnie, gdy jedno z nich przeżywa barwny kryzys wieku średniego, a drugie gaśnie w oczach.
O tym, że jej ex bierze ślub i ANI TROCHĘ jej to nie interesuje. <długa pauza> Po prostu wydaje jej się dosyć zabawne, że… <trzyminutowy monolog>
No i o Maxie, który już na pierwszej randce obiecał, że się z nią ożeni. Spełnienie marzeń o księciu na białym koniu czy jednak red flag?
To nie jest historia o miłości. To opowieść o każdej z nas. O dorosłości, do której nie dołączono instrukcji obsługi, samotności w świecie pełnym ludzi i poszukiwaniu sensu w krótkich momentach radości.
Dolly Alderton, jaką kochacie, znów tu jest! Tak jak w legendarnym Wszystko, co wiem o miłości, z dystansem, ale i wrażliwością przelewa na papier to, co mamy w głowach i sercach, gdy mierzymy się ze swoim (nie)zwykłym życiem.
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2025 (data przybliżona)
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 435
Spoiler alert: Po 4 latach związku Jen rzuciła Andy’ego. Andy nadal kocha Jen. Trigger warning: To może być najlepsza książka o rozstaniach i związkach...
Gdyby Bridget Jones istniała naprawdę i urodziła się nieco później, nazywałaby się Dolly Alderton. Wszystko, co wiem o miłości to absolutny bestseller...
Przeczytane:2026-06-04, Ocena: 3, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 2026, audiobooki,
Niby dobra jest ta książka, ale pisząc to, nie jestem co do tego przekonana. Fajnie się tego słuchało, było prosto napisane, ale czułam brak czegoś. Czegoś głębszego. Właściwie problemy opisane w książce miały potencjał na rozwój, ale jak dla mnie, autorka potraktowała jest bardzo "po łebkach". Bohaterowie byli nijacy, opisy ich życia - nieciekawe. Ot, proste czytadło, gdy nie ma co czytać.