reklama

Dzieci Hurina

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2008-01-31
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788324128150
Liczba stron: 240
Tytuł oryginału: The Children of Húrin

Ocena: 4.9 (20 głosów)
Inne wydania:

Dzieci Hurina to kolejna książka Johna Ronalda Reuel Tolkiena, która została wydana aż 30 lat po śmierci legendarnego autora.

Historia Túrina i jego siostry Niënor koncentruje się na potomkach człowieka, który swego czasu postanowił postawić się samemu Czarnemu Władcy. Akcja została osadzona na długo przed wydarzeniami znanymi nam z Władcy Pierścieni. Szara Przystań w dalszym ciągu mocno ukształtowana została przez kataklizm, który zakończył słynną Pierwszą Erę.

Wojna została rozpoczęta przez Morgotha, który zamierza zwyciężyć naprzeciw elfom oraz ludziom, co spowoduje że będziemy się przez cały czas odbywać się będą zdrady, zemsty oraz przerażające zdarzenia, choć nie brakuje także nadziei oraz odwagi, które są szczególnie cenne w takich czasach.

Wspomniane rodzeństwo również uczestniczy w tych wydarzeniach, choć być może znajduje się w najgorszych warunkach, ponieważ dotknęła ich klątwa rzucona przez straszliwego Czarnego Władcy.

Tagi:

Kup książkę Dzieci Hurina

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:,
„Dzieci Húrina” to opowieść nad którą J.R.R Tolkien pracował blisko trzydzieści lat, a która w zasadzie nigdy nie doczekała się ostatecznej wersji. Wraz z historią Berena i Lúthien oraz upadkiem Gondolinu, stanowi trzon wydanych znacznie wcześniej „Zaginionych opowieści”.   Opowieść o dzieciach Húrina zajmuje sporo miejsca na kartach „Niedokończonych opowieści”, natomiast w „Silmarillionie” znajdujemy zaledwie najogólniejszy je zarys. Lektura „Silmarillionu” jest w dodatku znacznie trudniejsza w odbiorze niż „Dzieci Húrina” chociażby ze względu na ogromną ilość faktów, rodowodów i koligacji rodzinnych, podczas gdy historia tych ostatnich obraca się w kręgu tylko jednego rodu.Za sprawą Christophera Tolkiena, syna pisarza, „Dzieci Húrina” zostały opublikowane jako niezależna historia w najszerszej i najdokładniejszej jak dotąd wersji, opatrzona dodatkowo bogatym komentarzem dotyczącym zarówno samej książki jak również pracy nad jej złożeniem.   Akcja opowieści rozgrywa się w Beleriandzie w czasie Pierwszej Ery, na długo przed wydarzeniami znanej wszystkim Wojny o Pierścień. Húrin, którego siostrzeniec jest w linii prostej dziadkiem Elronda z Rivendell, był władcą Dor-lóminu, mężem Morweny, ojcem trojga dzieci. Niestety przyszło mu ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Dzieci Hurina

Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2016-01-18, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 w 2016, Audiobook,
Tolkien ukształtował moją osobę, uwielbiam władce legendy i przygody, jest to świat fantazji, ale mający solidne podstawy w literaturze staroangielskiej. Co tłumaczy także tutaj syn autora. Tolkien jest mistrzem w pisaniu kolejnych wersji opowieści w porzucaniu ich i próbach powrotu. Miło było powrócić do krain Śródziemia ale niekiedy mnie to męczyło, nie znaczy to, że nie chcę mieć tej książki w biblioteczce, kolekcjonuje jego dzieła, jak i książki o nim w miarę możliwości duża część wydań, które ukazały się w Polsce to już białe kruki, nadal ukazują się nowe rzeczl szczęściem jest potomek dbający o spóściznę rok 2016 ogłaszam powrotem do twórczości jednego z moich ukochanych autorów
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2014-09-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Nie jest to to samo co Władca Pierścieni czy Hobbit. Książka na pewno znacznie trudniejsza. Można się pogubić w tych wszystkich nazwach, rodach itd. Jednak historia sama w sobie bardzo ciekawa i wzruszająca. Warta przeczytania dla wszystkich czytelników książek Tolkiena.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karla1214
karla1214
Przeczytane:2013-07-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Kolejna książka Tolkiena, którą przeczytałam bardzo mi się spodobałą. Nie dorównuje Hobbitowi a dziwnych nazw i imion pojawia się w niej jeszcze więcej. Książkę czyta się trudno, lecz miło. Historia Hurina i jego dzieci jest dość zagmatwana jednak przynajmniej ma dobrze rozbudowaną fabułę ;) Zdecydowanie polecam w szczególności fanom Tolkiena :D
Link do opinii
Avatar użytkownika - Aila92
Aila92
Przeczytane:2018-04-03, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2018, Mam,

Uwielbiam twórczość Tolkiena, dlatego nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu ta pozycja trafi w moje ręce. Chociaż nie jest to książka napisana prostym językiem to czytało mi się ją o wiele szybciej i łatwiej niż Hobbita (którego wolę chyba wersję filmową jednak).

Książka, chociaż opowiada o dzieciach Hurina i Morweny (Turin, Urewna i Nienor), skupia się przede wszystkim na ich synu – Turinie. Poznajemy jego historię od dzieciństwa aż do jego śmierci.

Podczas czytania strasznie się spłakałam – chociaż zakończenie może być przewidywalne (bo od dawna wiemy to, czego nie wiedzą główni bohaterowie) to i tak strasznie (mówiąc kolokwialnie) ryje mózg.

Polecam tę pozycję zwłaszcza wszystkim fanom Tolkiena. Jestem pewna, że wrócę do niej i to nie jeden raz!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Regalia
Regalia
Przeczytane:2018-03-07, Ocena: 3, Przeczytałam, 26 książek 2018,

Nie porwała mnie tragiczna historia Turina i jego siostry - podobną opowiastkę miałam już w Edypie. Piękny język i rozwinięcie czasów po Bitwie Nieprzeliczonych Łez. Romantyczne uczucia, które prowadzą do poszukiwań, zemsty, ożenku i finalnie śmierci.

Ale to wciąż romans, a ja nie lubię romansów. Jednak nie dla mnie.

Link do opinii

Przygodę w uniwersum Śródziemia rozpoczęłam od "Władcy Pierścieni", ale filmu, książki poznałam całkiem niedawno ( w 2017 roku, jeśli dobrze pamiętam). Film mnie oczarował, sprawił, że zauroczyłam się tym światem. Książki tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, bym pokochałam "Śródziemie". Poznałam też filmowego "Hobbita". Kiedyś być może przeczytam książkę. Ale teraz zainteresowałam się z "Dziećmi Húrina".

 

Zanim zaczęłam czytać, wiedziałam tylko tyle. że fabuła jest rozmieszczona w Śródziemi. Akcja zaś rozgrywa się dużo przed wydarzeniami z "Władcy Pierścieni."

 

Książka wciągnęłam mnie od pierwszych stron. Z uwagą czytałam o kolejnych losach rodu Hurina, w których główną rolę miał Turin - syn Hurina. Opowieść o nim, o jego dziejach, ale też o pozostałych członach rodu Hurina była niezwykła. Smutna, pełna momentami wiary, wspaniała, ale przede wszystkim smutna.

 

"Dzieci Húrina" to dzieło całkiem inne niż trylogia "Władca Pierścienia". Całkiem inny styl możemy tu dostrzec. Wydaje mi się także, że jest to lektura dużo łatwiejsza w czytaniu. Przynajmniej mi się ją czytało lepiej niż "Władcę Pierścieni".

 

Głównym bohaterem jest Turin, syn Hurina, nad którym wisi klątwa Morgotha. Bohater też musi uciekać z własnego kraju, zamieszkać wśród elfów. Jego charakter zawsze daje o sobie znać. Jest dumny, uparty i nie zawsze robi to, co powinien. Czasem wręcz postępuje głupio. Ale równocześnie jest w nim dużo uroku. Jego przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć, teraźniejszość wciąż daje o sobie znać, a przyszłość nie wróży nic dobrego. Jest bohaterem idealnie nadającym się do legendy. Zresztą opowieść jest jakby legendą, mitologią ze fantastycznego świata.

 

Postać przypomina pewne antyczne postacie. Na pewno każdy z Was pamięta, że nad antycznymi bohaterami wisiało fatum. Choćby nie wiadomo co robili, i tak los ich musiał się wypełnić zgodnie z góry ustalonym przeznaczeniem. Tak trochę jest z Turinem, przez co w którymś momencie zaczęło mi być go strasznie żal. Zresztą cała jego rodzina nie ma łatwo w życiu.

 

Książka jest cudowna. Niezwykle wciągająca, w której każdy wątek jest dopracowany i ciekawy. Łatwo się ją czytało, choć przyznam, iż można w lekturze znaleźć fragmenty, które mogą czytelnika zmęczyć. Fabuła jest prosta, raczej nikt nie powinien się w niej pogubić. Chociaż imiona bohaterów czasem mogą sprawiać problemy. Dlatego też podobał mi się na końcu spis wszystkich nazw, imion. Może to dużo ułatwić. I mapy, które też mogą pomóc przy czytaniu (choć ja na mapę spojrzałam dopiero po przeczytaniu książki.)

 

Bardzo polecam przede wszystkim fanom Tolkiena, "Władcy Pierścieni". "Dzieci Húrina" to lektura dla osób, które znają już też świat. Znają Śródziemie i je polubili.

 

Muszę też przyznać, iż jeśli kiedyś powstałby film o rodzie Hurina, z chęcią bym go obejrzała. Lubię wszystkie filmy ze uniwersum Śródziemia. Być może błędem było, że najpierw poznałam filmy, gdyż później widziałam twarze filmowych bohaterów, nawet jeśli literacka wersja się różniła od filmowej. Wydaje mi się, że "Dzieci Húrina" byłyby świetnym filmem, bo jako książka jest to pozycja świetna, o której długo nie zapomnę.

 

PS. Tak chciałam znów pobyć w krainach elfów i się w nich znalazłam. Uwielbiam je. ?

PS 2. Pojawia się też pyszne, elfikcie chlebki - lembasy.?

PS 3. Na pewno jeszcze wrócę do Śródziemia! ?

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2016-12-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-12-05, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Mam,
Inne książki autora
Upadek króla Artura
J.R.R. Tolkien (John Ronald Reuel Tolkien); 0
Okładka ksiązki - Upadek króla Artura

Upadek króla Artura to wyjątkowa pozycja Johna Ronalda Reuela Tolkiena, który zdecydował się w niej podejść do kwestii legend arturiańskich...

Opowieść o Kullervo
J.R.R. Tolkien (John Ronald Reuel Tolkien); 0
Okładka ksiązki - Opowieść o Kullervo

Opowieść o Kullervo przez długi czas bywa utworem tak zwanym do szuflady. Dopiero po pewnym czasie zdecydowano się opublikować ten wyjątkowy utwór...

Zobacz wszystkie książki tego autora