Dziecko z mgły

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2019-02-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788380756199
Liczba stron: 380
Język oryginału: polski

Ocena: 5.18 (11 głosów)

Alicja to szczęśliwa i spełniona singielka. Wiedzie spokojne i poukładane życie, które zostaje niespodziewanie wywrócone do góry nogami, gdy pojawia się w nim dziewczynka o nieznanym nikomu pochodzeniu i przeszłości. W dodatku niebawem okazuje się, że Mia nie jest zwyczajnym dzieckiem, a jeszcze dziwniejszy jest powód, dla którego Alicja musi się nią zaopiekować.

Zaskoczona nową dla siebie sytuacją początkowo usiłuje znaleźć z niej jak najlepsze wyjście i pozbyć się kłopotu, dopóki nie odkrywa, że to, w co została wbrew sobie wplątana ma związek z jej własną przeszłością. Ze zdumieniem uświadamia sobie, że ktoś dawno temu w zagadkowych okolicznościach częściowo pozbawił ją pamięci i tym samym wielu ważnych wspomnień z jej własnego dzieciństwa.

Alicja postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się, kto i dlaczego to zrobił. Przez to zostaje porwana przez kolejną lawinę coraz bardziej zaskakujących zdarzeń. Wkrótce do niej dociera, że jej życie tak naprawdę nigdy nie było ani spokojne, ani poukładane, ale pełne pozorów i niedomówień, z których wcześniej nie zdawała sobie sprawy.

Tagi:

Kup książkę Dziecko z mgły

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Dziecko z mgły

"Dziecko z mgły" to moje siódme spotkanie z twórczością Renaty Kosin, autorki historii niesztampowych i tajemniczych. Choć nie przeczytałam jeszcze wszystkich jej książek to wiem, że nazwisko Kosin na okładce gwarantuje opowieść pełną zagadek. Czym autorka zaskoczyła mnie tym razem? Czy mi się podobało?

Wyobrażam sobie, że Wasze życie jest w miarę poukładane. Codziennie funkcjonujecie według ustalonych schematów, szkoła, praca, dom, zajęcia pozalekcyjne, zakupy i tak dalej, i tak dalej. Czasami wkradnie się spotkanie ze znajomymi czy też wyjście do kina, konieczność wyjścia do lekarza lub wyjazd służbowy.

Podobnie żyła Alicja, bohaterka "Dziecka z mgły", terapeutka integracji sensorycznej i pedagog specjalny. W jej spokojną codzienność wkradł się tajemniczy telefon zza granicy od niejakiej Emmy Parker, której głos nakazał Alicji, by zjawiła się na lotnisku żeby odebrać sześcioletnią Mię. Urodzona w Singapurze dziewczynka ma notarialne potwierdzenie faktu, że matka upoważnia do opieki Alicję, podobno krewną dziecka. Dziewczyna jest w szoku, ale panna Parker nie przyjmuje ani sprzeciwu, ani tym bardziej odmowy. Tylko jak poradzić sobie z obcym dzieckiem, o którym nic się nie wie?

Dziewczynka jest zamknięta w sobie, nic nie mówi, ale z ufnością trzyma za rękę nową opiekunkę. Zszokowana Alicja początkowo trzyma w tajemnicy pojawienie się dziecka, ale z czasem musi poprosić o pomoc, bowiem na jaw zaczynają wychodzić niezwykłe szczegóły z życia Mii a później również jej samej. Gdy Ala miała siedem lat, w wypadku samochodowym zginęli jej rodzice a opiekę przejęła dalsza krewna - ciotka Aniela, jednak nie wszystko było tak, jak się wydawało... Tajemnice z przeszłości i teraźniejszości odkrywa również Bartłomiej, przyjaciel Ali z dzieciństwa. Dzięki niemu kobiecie łatwiej jest zrozumieć co wydarzyło się przed laty i co spotkało Mię. We trójkę dbają o bezpieczeństwo dziewczynki, jednocześnie dociekając prawdy. Co uda im się dowiedzieć, zwłaszcza w sytuacji, gdy w życiu Alicji pojawia się jej były chłopak i uczucia odżywają?

Tropy prowadzą bohaterów w wiele miejsc - krążą między Polską, Stanami Zjednoczonymi oraz Singapurem a Alicja dowiaduje się prawdy o sobie i swojej przeszłości. Zdaje sobie sprawę, że nie pamięta rodziców... Nie do końca jest w stanie zrozumieć co się z nią działo przez te lata, kiedy zajmowała się nią ciotka i dlaczego Bartek otrzymał zakaz wspominania przy niej o dzieciństwie... A teraz były policjant odkrywa wciąż nowe, intrygujące fakty, które coraz bardziej szokują, zarówno bohaterów jak i czytelnika.
Zagadka goni zagadkę...
Pojawia się coraz więcej wątpliwości i niedopowiedzeń.
Coraz mniej konkretów a tylko mnóstwo domysłów.
Na dodatek pojawiają się dowody na to, że aby zrozumieć to, co dzieje się obecnie, trzeba pogodzić się z tym, że przeszłość również jest ważna.

Tajemnicze przelewy bankowe, wstydliwe znamię na ramieniu Mii, niezwykłe zdolności dziewczynki, totalny brak informacji a do tego poczucie czyhającego niebezpieczeństwa oraz porwanie - tak mogłabym streścić fabułę tej powieści.

Renata Kosin sięgnęła po temat, z którym nie miałam jeszcze okazji spotkać się w literaturze a mianowicie z dziećmi nad wyraz inteligentnymi, o nieprzeciętnych zdolnościach, które nazywano dziećmi indygo lub kryształowymi. Wszystkie jak mantrę powtarzają, że dzieci z mgły często się gubią... Czy to dlatego zostały naznaczone? By łatwiej je było odnaleźć?

Historia stworzona przez autorkę wywołuje ogrom emocji, podnosi napięcie, wydarzenia nie pozwalają odsapnąć potęgując uczucie strachu i niesprawiedliwości. Książka kryje wiele niespodzianek, jednak tak naprawdę nie zdradziłam Wam niczego ponad to, co tajemnicą powinno pozostać do chwili, gdy sami otworzycie "Dziecko z mgły".


Podsumowując - "Dziecko z mgły" to piękna i zaskakująca powieść o oddawaniu życiowego długu, rodzinnych sekretach, błądzeniu, niepewności co do przyszłości, oswajaniu koszmarów, zdradzonych uczuciach oraz niecnym planie pewnej fundacji. Pełna tajemnic historia, która za sprawą krzywdy dzieci chwyta za serca a pikantne detale tylko podgrzewają atmosferę i nie pozwalają odłożyć książki przed jej skończeniem. Zwłaszcza, że lektura uświadamia nam, że przecież nie musi się wydarzyć nic złego, byśmy docenili to, co mamy. Świetna historia, polecam!


recenzja pochodzi z mojego bloga:

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Przeczytane:2019-02-24, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Recenzenckie,

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Drodzy czytelnicy, już 27 lutego 2019 roku nakładem wydawnictwa Filia ukaże się najnowsza powieść Renaty Kosin o intrygującym tytule "Dziecko z mgły". Już dzisiaj, przedpremierowo, chcę Was zachęcić do sięgnięcia po tę ciekawą i osobliwą historię.

Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak trudno jest stworzyć opowieść nietuzinkową, która nie będzie powielała schematów, ani odtwarzała fabuły. Wiemy też, że właśnie na takie książki najbardziej czekamy i takie najchętniej czytamy. 
Pani Renacie udało się stworzyć właśnie taką oryginalną i nieszablonową historię, której główną bohaterką jest Alicja - dwudziestokilkuletnia singielka. W jej poukładane i dobrze zorganizowane życie zupełnie niespodziewanie wkracza mała, sześcioletnia dziewczynka o szmaragdowych oczach. Alicja jako jedyna krewna zostaje postawiona przed faktem zaopiekowania się sierotą, na co wskazują także otrzymane dokumenty prawne. Mała Mia nie jest zwykłym dzieckiem. Jej ponadprzeciętne zdolności i umiejętności oraz spokojne i poważne usposobienie odróżnia dziewczynkę od rówieśników. Dziewczynka została naznaczona oryginalnym tatuażem przedstawiającym kwiat lotosu, który za wszelką cenę chce ukryć przed światem. Jej zachowanie nie zawsze jest zrozumiałe, a wszystko co jest inne, nieprzeciętne, niezwyczajne od razu wzbudza zainteresowanie. Dopinguje to Alicję do przeanalizowania przeszłości. Związki z tajemniczą fundacją, spisek i manipulacje ściągają na bohaterki niebezpieczeństwo, które czyha dosłownie za drzwiami. Sprawy się jeszcze bardziej komplikują, gdy przeszłość małej Mii łączy się w zaskakujący sposób z dzieciństwem Alicji. Całe szczęście, że w tym całym zawirowaniu kobieta może liczyć na pomoc życzliwych jej osób - cioci Anieli, Bartka - przyjaciela z dzieciństwa oraz przyjaciółki Igi.

W swojej powieści pani Renata podjęła bardzo ciekawy temat dotyczący modnego swego czasu nurtu New Age i związanego z nim problemu dzieci indygo i dzieci kryształowych. Są to maluchy obdarzone niezwykłymi zdolnościami, które wytwarzają wokół siebie określoną aurę. Zainteresowana tym szerokim zagadnieniem po zakończonej lekturze sięgnęłam do źródeł po nieco więcej informacji. Jak dotąd nie spotkałam powieści beletrystycznej, której fabuła dotyka tego problemu, co jest ogromnym plusem tej historii. 
Autorka stworzyła intrygujących bohaterów o wyrazistych osobowościach. Każda z postaci wie dokładnie czego chce od życia i nawet jeśli piętrzą się problemy potrafi realistycznie zareagować i podjąć działania. To są prawdziwi ludzie tacy jak Ty czy ja, którzy odczuwają, przeżywają, śmieją się i płaczą. Bartek może trochę zbyt idealny jak na dojrzałego około trzydziestoletniego faceta, ale w końcu tego wymaga od niego rola opiekuna i przyjaciela.
Historia obfituje w sporo emocji. W pewnym momencie miałam ochotę dosłownie udusić Alicję za jej niekonsekwencję w stosunku do Davida, innym razem podziwiałam ją za cierpliwość i wyrozumiałość w stosunku do Mii. 
Pani Renata już nie pierwszy raz udowodniła, że potrafi bardzo umiejętnie budować napięcie. Tajemnicza fundacja, nie do końca wyjaśnione okoliczności, sekrety z przeszłości, obawa o jutro oraz liczne niedopowiedzenia budują nastrój niepewności i niepokoju, a tym samym podsycają nasze zainteresowanie. Wsiąkamy zupełnie w powieściową rzeczywistość i przez ten czas po prostu nie ma nas dla świata.
Uwielbiam wyważony styl pisarski autorki. Prosty, ale plastyczny język mocno działa na wyobraźnię. Bez trudu możemy wyobrazić sobie opisywane miejsca czy przedmioty jak np. sukieneczka z szarej popeliny nieco bardziej strojna bo z falbanką.
"Dziecko z mgły" to moje siódme spotkanie z powieścią Renaty Kosin. Autorka podejmuje w swoich opowieściach tematy niezwykłe, tak, że zawsze znajdziemy w nich coś ciekawego i zajmującego, coś, co nas zainteresuje. Mogą być to tradycje i zwyczaje tatarskiej społeczności na Podlasiu, sekrety związane z wolnomularstwem, zabawa w genealoga, czyli odkrywanie przeszłości własnej rodziny albo chociażby stary pochówek sprzed wieków odkryty przypadkiem podczas robót ziemnych. A tym razem poznajemy niezwykłe dzieci otoczone swoistą aurą niczym mgłą. Każda historia jest inna, niepowtarzalna i frapująca. O każdej chcemy dowiedzieć się czegoś więcej, więc sięgamy do źródeł. To jest dla mnie istotna cecha dobrej, wartościowej powieści.
"Dziecko z mgły" to książka, po którą warto sięgnąć. Mnie osobiście bardzo przypadła do gustu i myślę, że wielu z Was będzie miało podobne odczucia. Jeśli zatem za kilka dni zobaczycie w księgarni nieco tajemniczą okładkę z małą dziewczynką obejmującą misia i odchodzącą w dal, to trzeba Wam wiedzieć, że jest to opowieść właśnie dla Was. Ta niebanalna historia na pewno zaciekawi, więc poświęćcie jej swój czas, a nie będziecie żałować. Zachęcam.

Link do opinii

Wciągająca, tajemnicza i nie do końca realna historia...

Po książki autorki sięgam bez większego zastanowienia i z reguły jestem zadowolona.

Teraz również czytało mi się przyjemnie, choć pewne nadprzyrodzone zdolności bohaterek były dla mnie odrealnione ;)

Link do opinii

Bardzo dobra pozycja na jesień. To właśnie w tym okresie potrzeba nam książek, dzięki którym zapomnimy o spoglądaniu w okno i przestaniemy słuchać deszczu uderzającego o dach. Z twórczością Renaty Kosin jest to jak najbardziej możliwe. „Dziecko z mgły” przenosi czytelnika w całkiem inną rzeczywistość.


Aniela zrobiła wszystko, aby Alicji niczego nie brakowało. To ona zaopiekowała się dziewczynką po śmierci rodziców małej. Teraz dorosła już Ala ma poukładane, spokojne życie. W pewnym momencie staje przed nie lada wyzwaniem. Otrzymuje wiadomość, by pojawić się na lotnisku. Zaintrygowana, nie potrafi zignorować komunikatu. Na miejscu panna Parker oddaje jej małą dłoń dziewczynki, rzuca garstkę informacji po czym znika. Alicja kompletnie nie rozumie dlaczego akurat ona ma stworzyć dom dla małej Mii. Według słów dotychczasowej opiekunki dziecka, dziewczyny są ze sobą spokrewnione... Jest w kobiecie jeden ogromny znak zapytania, który w miarę upływu dni, tygodni i nawet uzyskania odpowiedzi na kilka z stosu wątpliwości, wcale nie znika.


Sytuacja wydaje się nie z tej ziemi. Mia okazuje się być bardzo wyjątkową dziewczynką. Jest zamknięta w swoim świecie, nie mówi za to nie można odmówić jej inteligencji. Czyta literaturę polską w zadziwiająco szybkim tempie a poproszona o streszczenie lektury, bez problemu o niej mówi. Na początku plan Alicji jest jasny. Znaleźć prawdziwych krewnych dziewczynki i przekazać im dziecko. Prędko okazuje się, że nie jest to proste gdyż obok tych wszystkich formalności są także uczucia a te atakują w najmniej oczekiwanym momencie.


Renata Kosin swoją kolejną powieścią przyklepuje jeszcze raz to, co jej czytelnicy już doskonale wiedzą. A mianowicie to, iż podąża od A do Z własną drogą za nic mając literackie trendy. Śmiało porzuca słodki wątek miłosny na rzecz świeżego powiewu tajemnicy. „Dziecko z mgły” to nietuzinkowa opowieść. Całkiem nowy pomysł na fabułę. Świetnie poprowadzone losy bohaterów. Przejmujące śledztwo, którego finału nie sposób prześwietlić. Powieść wciąga od pierwszych stron.

Link do opinii

Mam ostatnio szczęście do wydumanych historii. Tym razem poznajemy Alicję, która odbiera bez zastanowienia z lotnisko obce dziecko, zajmuje się nim z poświęceniem i stara się odkryć kim tak naprawdę dla dziewczynki jest. Pomaga jej w tym zakochany w niej do granic przyjaciel z dzieciństwa. Mała Mia okazuje się dzieckiem niezwykłym, dzieckiem z mgły. Troszkę prawie science-fiction, troszkę emocji, troszkę przesady... Jak ktoś ma ochotę - czemu nie :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - mamulka14
mamulka14
Przeczytane:2019-07-21, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, przeczytane, 52 książki 2019,
Recenzje miesiąca
27 śmierci Toby'ego Obeda
Gierak-Onoszko Joanna
27 śmierci Toby'ego Obeda
Zakaz narzekania
Salvo Noè
Zakaz narzekania
Służąca
Weronika Wierzchowska;
Służąca
Stramer
Mikołaj Łoziński
Stramer
Hashimoto
Beata Abramczyk
Hashimoto
Następnym razem
Karolina Winiarska
Następnym razem
Wojenna korona
Elżbieta Cherezińska
Wojenna korona
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Reichenstetter Friederun
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Sklep z babciami
Dominika Gałka
Sklep z babciami
Pokaż wszystkie recenzje