MROCZNY, WIELOWARSTWOWY PSYCHOTHRILLER MISTRZA GATUNKU, KTÓREGO FABUŁA ZMROZI NAWET GOTOWYCH NA WSZYSTKO CZYTELNIKÓW DONATO CARRISIEGO, HARLANA COBENA, I JO NESBO.
CO JEŚLI ŚMIERĆ JEST TWOJĄ JEDYNĄ SZANSĄ NA PRZEŻYCIE?
Jedenaście lat temu Alma została jako niemowlę oddana do adopcji. Towarzyszyły temu tajemnicze okoliczności, a pilnie strzeżone akta zawierają informację, że tożsamość biologicznej matki nie może zostać ujawniona, ponieważ naraziłoby ją to na śmiertelne niebezpieczeństwo. Dziewczynka cierpi jednak na zagrażającą życiu chorobę i pilnie potrzebuje dawcy szpiku. Aby uratować córkę, adopcyjna matka – psycholożka z dużym dorobkiem naukowym – rozpoczyna desperackie poszukiwania biologicznych rodziców Almy. Przeczesując internet, natrafia na miejską legendę o Dziewczynie z Kalendarza, młodej kobiecie, która przed Bożym Narodzeniem znalazła schronienie w zacisznej chacie w Lesie Frankońskim. Tam dopadł ją psychopata i zmusił do otwarcia adwentowego kalendarza horroru ...
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Tytuł oryginału: Das Kalendermädchen
Język oryginału: niemiecki
Tłumaczenie: Piotr Kimel
Dwadzieścia cztery okienka strachu w adwentowym kalendarzu horroru...
Dziewczyna z kalendarza to mroczny thriller psychologiczny, który - pomimo że korzysta z typowych dla gatunku schematów - potrafi trzymać w stałym napięciu i skutecznie zaskakiwać.
Fitzek pokazuje, że nie nie ma potrzeby epatować drastyczną przemocą czy eksplicytnymi opisami, by wywołać u czytelnika silne emocje, bo często największy lęk tkwi w tym, co sami podpowiadamy sobie we własnej wyobraźni.
Książka łączy dwa główne wątki: współczesny - z matką adoptowanej dziewczynki, która desperacko próbuje odnaleźć biologiczną matkę, by uratować chore dziecko - oraz retrospekcję legendy tytułowej 'dziewczyny z kalendarza', której dramat wydarzył się wiele lat wcześniej.
Autor bardzo skutecznie, by zmylić czytelnika, miesza perspektywy i czasy. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością, co sprawia, że tajemnice i powiązania stopniowo wychodzą na jaw, często w najmniej oczekiwanych momentach.
Zamiast prostego linearnego kryminału, otrzymujemy historię, w której elementy legendy i strachu splatają się w skomplikowaną mozaikę, a wiele z tego, co wydawało się absurdalne, zyskuje całkiem inne światło w finale.
Atmosfera grozy w Dziewczynie z kalendarza budowana jest nastrojem, lękiem przed nieznanym i psychologicznym napięciem. To wszystko sprawia, że książka potrafi nieźle przestraszyć, a podczas lektury towarzyszy nam przyjemny dreszczyk i to bez drastycznych opisów.
Książka może być odbierana trochę jako świąteczna - ale w całkowicie przewrotny sposób. Motyw kalendarza adwentowego i klimat zimowego, grudniowego okresu dają tło, które kojarzy nam się z ciepłem, domem, rodziną i świętami. Fitzek przewrócił wszystko do góry nogami - przeciwko temu, co bezpieczne.
Zaznaczam, że to nie jest świąteczna opowieść, ale mroczna historia, która ,,ma gdzieś" komfort czytelnika. Historia momentami balansuje na granicy wiarygodności, wymagając od czytelnika zawieszenia niewiary (elementy legendy, zbiegi okoliczności)
Bohaterowie nie są jednowymiarowi. Matka, psycholożka, która robi wszystko, by ocalić dziecko - jej desperacja, lęk, determinacja. Konflikt między ratowaniem dziecka a odkrywaniem prawdy, która może okazać się bolesna daje głębię i zmusza do myślenia. To więcej niż kryminał czy thriller. To opowieść o strachu, poświęceniu i granicach tego, co jesteśmy w stanie zrobić, by ocalić bliskich. Alma (córka) jest katalizatorem fabuły. Fizycznie krucha, ale psychologicznie silna - swoją obecnością nadaje sens działaniom matki. Dziewczyna z kalendarza - jest postacia z przeszłości reprezentującą traumę przemocy i uwięzienia.
Najważniejszym symbolem staje się u Fitzka kalendarz adwentowy, który jest symbolem nadziei i oczekiwania. Fitzek przewrotnie odwrócił jego znaczenie. Kalendarz staje się mapą traumy i rytmem strachu. Pierwsze ujawnienie kalendarza, to scena, która zmienia postrzeganie o 180 stopni. Z czegoś zupełnie niewinnego robi się coś bardzo zimnego i mocno niepokojącego.
Najnowsza powieść Fitzka porusza kwestie tożsamości, adopcji, utraty, strachu, przeszłości i traumy, prowokując nas czytających do refleksji. Dziewczyna z kalendarza to mroczny, mocny thriller, który potrafi ,,poruszyć". To intensywna lektura, momentami przerażająca, ale tym, którzy lubią ten gatunek dająca dużo satysfakcji.
Rejs Buenos Aires – Berlin.Na pokładzie 600 pasażerów. Wśród nich jeden psychiatra, który panicznie boi się...
Najpierw zabija matkę, następnie ukrywa dziecko i daje ojcu 45 godzin na jego znalezienie. Po tym terminie dziecko ma zginąć. Taka jest metoda działania...
Przeczytane:2025-12-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 52 książki 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Reportaż 2025, 26 książek 2025, 2025, Audiobook 2025, Thriller 2025, Recenzencka 2025, Książka 2025, Mam, 10/10, Wydawnictwo Albatros,
Jeżeli lubicie twórczość niemieckich pisarzy, to koniecznie przeczytajcie lub wysłuchajcie najnowszej powieści Sebastiana Fitzka pod tytułem "Dziewczyna z kalendarza". Jest to bardzo dobry psychologiczny thriller, który na długo pozostaje w pamięci.
W twórczości tego autora jest coś takiego, co przyciąga czytelnika i nie puszcza nawet po przeczytaniu ostatniej strony. I to jest oczywiście piękne.
Co zrobilibyście, żeby uratować swoje śmiertelnie chore dziecko? Zapewne poruszylibyście niebo i ziemię, żeby tylko uratować swoją pociechę. A co by się stało, gdyby wasze dziecko było śmiertelnie chore i potrzebowało szpiku od biologicznych rodziców, a ich tożsamość jest perfekcyjnie zatajana ze względu na dobro waszego dziecka? Czy dalej szukalibyście ich? Czy odpuścilibyście? Z taką trudną sprawą przyjdzie się zmierzyć głównej bohaterce. Czy sobie poradzi?
Poznacie tutaj pewną straszną legendę dotyczącą tytułowej dziewczyny z kalendarza. To, co ona przeżyła to nie dramat, to istny horror. Wy otwieracie w większości słodkie kalendarze adwentowe, a ona otwierała kalendarz adwentowy z piekła rodem. Nie chciałabym przeżyć tego, co ona. Dla niej, święta Bożego Narodzenia, to najgorszy czas w ciągu całego roku. Bardzo jej współczułam. Autor w idealny sposób przedstawił jej emocje. Bardzo dobrze je wyczuwałam.
Czy jesteście gotowi poznać "Dziewczynę z kalendarza"?
Ta powieść idealnie nadaje się nie tylko po choinkę, dla wszystkich fanów mocnych, wielowarstwowych psychologicznych thrillerów.
Tą historią Sebastian Fitzek sprawił, że z przyjemnością ponownie przyjrzę się jego twórczości. Uwielbiam jego klaustrofobiczne atmosfery i narastające paranoje.
Dla mnie ten autor jest mistrzem niemieckiego thrillera i tą powieścią tylko potwierdził moje zdanie o nim.
Fabuła jest tak wciągająca, że nie da się od niej oderwać. Akcja jest idealnie wyważona. Postacie świetnie przedstawione. Krótkie rozdziały nadały tej historii powiew świeżości. Okładka jest wyjątkowo zjawiskowa, idealnie oddaje charakter całej powieści.
Treść tej książki poznałam dzięki audiobookowi, czytał Marcin Popczyński. Świetny lektor. Przyjemnie się słuchało jego interpretacji.
"Dziewczyna z kalendarza" jest mroczną historią, dlatego z przyjemnością za jakiś czas ponownie do niej zajrzę.