Pierwsza pomoc w walce z fake newsami.
Jak Elon Musk dzięki platformie X doprowadził do zwycięstwa Donalda Trumpa? Ilu ludzi padło ofiarą rasistowskiego chatbota Microsoftu, zanim twórcom udało się go powstrzymać? W jaki sposób pewien ,,doktor" zdobył medialny autorytet i przekonywał kilkaset tysięcy Polaków, że udar można leczyć nakłuwaniem palca igłą?
Dziś każdy z dostępem do Internetu i charyzmą może zdobyć zaufanie milionów. Czy w starciu z fake newsami mamy jeszcze jakiekolwiek szanse?
Mateusz Cholewa - fact-checker ze Stowarzyszenia Demagog - udowadnia, że każdy może skutecznie rozbrajać dezinformację. Na przykładach najgłośniejszych afer medialnych i politycznych ostatnich lat wyjaśnia, jak nie dać się zmanipulować.
Jakie historie kryją się za najsłynniejszymi fake newsami?
Jak rozpoznać treści tworzone przez AI?
Dlaczego nie zawsze ,,amerykańscy naukowcy" mają rację? I jak odróżnić eksperta od ,,eksperta"?
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-06-17
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 320
Przeczytane:2026-06-19, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026,
W dobie, kiedy informacja stała się najcenniejszą walutą, a jednocześnie najbardziej podatnym na skażenie towarem, na rynku wydawniczym pojawia się pozycja, która próbuje pełnić funkcję swego rodzaju cyfrowego filtra. Książka Mateusza Cholewy to niezwykle aktualny, wręcz palący głos w dyskusji o tym, jak współczesne technologie, rozwój sztucznej inteligencji oraz algorytmy platform społecznościowych redefiniują nasze postrzeganie prawdy. Autor, opierając się na swoim bogatym doświadczeniu weryfikatora informacji, podejmuje próbę uporządkowania chaosu, który codziennie zalewa nasze ekrany.
Największą wartością tej pozycji jest jej uderzający realizm oraz bezkompromisowe osadzenie w realiach, które doskonale znamy z nagłówków portali informacyjnych i mediów społecznościowych. Cholewa nie operuje w próżni - analizuje zjawiska globalne, od politycznych przetasowań na najwyższych szczeblach władzy i wpływu magnatów technologicznych na wyniki wyborów, aż po lokalne, polskie podwórko, gdzie pseudonauka i samozwańczy eksperci medyczni potrafią zmanipulować setki tysięcy odbiorców. Autor z ogromną precyzją rozkłada mechanizmy manipulacji na czynniki pierwsze, pokazując, jak łatwo charyzma w połączeniu z zasięgami sieciowymi może zastąpić rzetelną wiedzę.
Co istotne, książka unika tonu moralizatorskiego. Autor nie stawia się w pozycji nieomylnego mędrca, który z góry ocenia naiwność internautów. Wręcz przeciwnie - wykazuje się ogromną empatią i zrozumieniem dla ludzkich słabości w starciu z technologią. Genialnym posunięciem, które natychmiast skraca dystans z czytelnikiem, jest osobiste wyznanie autora o własnej chwilowej nieuwadze i podszytym socjotechniką potknięciu. To kluczowy moment, który uświadamia nam, że w świecie deep fake'ów i zaawansowanych algorytmów AI ofiarą dezinformacji może paść absolutnie każdy, niezależnie od wykształcenia czy profesji.
Pod względem stylistycznym książka wypada znakomicie. Cholewa dysponuje niezwykle lekkim, gawędziarskim wręcz piórem, dzięki czemu publikacja, która momentami ociera się o rzetelną literaturę faktu i publicystykę naukową, czyta się sama. Autor zrezygnował z hermetycznego, akademickiego żargonu na rzecz przystępnego języka, nie tracąc przy tym nic ze swojej merytoryczności. Dynamiczne tempo narracji oraz subtelne, inteligentne poczucie humoru sprawiają, że nawet najbardziej ponure wnioski dotyczące kondycji współczesnej debaty publicznej przyswaja się bez poczucia przytłoczenia.
Struktura książki została zaprojektowana z myślą o maksymalnej użyteczności. Zastosowanie przejrzystych podsumowań, zbierających najważniejsze wnioski i esencję wiedzy na końcu każdego rozdziału, to strzał w dziesiątkę. Dodatkowo transparentne i skrupulatne podejście do źródeł bibliograficznych udowadnia, że autor bezwzględnie stosuje standardy, o których sam pisze. Książka nie tylko diagnozuje problem, ale przede wszystkim wyposaża czytelnika w konkretną, praktyczną skrzynkę z narzędziami do samodzielnej weryfikacji treści i wyłapywania czerwonych flag w sieci.
Jeśli miałabym wskazać słabsze strony tej publikacji, byłaby to pewna powtarzalność niektórych schematów psychologicznych, które rządzą dezinformacją. Choć przykłady za każdym razem są inne i równie fascynujące, to mechanizm ludzkiej podatności na kłamstwo bywa momentami opisywany w bardzo podobny sposób, co u czytelnika wertującego stronę za stroną może wywołać lekkie poczucie déjà vu. Ponadto osoby, które zawodowo lub naukowo zajmują się cyberbezpieczeństwem bądź medioznawstwem, mogą uznać niektóre z prezentowanych narzędzi weryfikacji za dość elementarne. Jest to jednak w pełni uzasadnione profilem książki, która z założenia ma być demokratycznym, powszechnym przewodnikiem dla każdego użytkownika internetu, a nie specjalistycznym podręcznikiem akademickim.
"Fake Off" to lektura obowiązkowa w czasach, gdy algorytmy decydują o tym, co widzimy, a sztuczna inteligencja potrafi perfekcyjnie podrobić ludzki głos i twarz. Książka nie oferuje magicznej pigułki, która sprawi, że staniemy się odporni na każde kłamstwo - walka z dezinformacją to proces ciągły i dynamiczny. Budzi ona jednak w czytelniku zdrowy, racjonalny sceptycyzm, który jest najlepszą tarczą obronną w cyfrowym świecie. To niezwykle pożyteczny, świetnie napisany i angażujący reportaż społeczno-technologiczny, który realnie podnosi naszą czujność.