Nerissa Fountine od zawsze pragnęła uciec z miasta, które wydawało się jej obce i wrogie. W dzieciństwie żywiła przekonanie, że widuje duchy, choć nikt poza nią ich nie dostrzegał. To doświadczenie naznaczyło ją na lata, a ludzie zaczęli nazywać ją „nawiedzoną”.
Kiedy pojawiła się szansa na naukę w White Ghost Academy, położonej setki mil od rodzinnego miasta, dziewczyna sobie uświadomiła, że to jej droga do nowego życia i dostania się na prestiżowe studia. Dla Nerissy jednak istniał jeszcze jeden ważniejszy powód – musiała odnaleźć brata, który przed rokiem udał się na tę samą akademię i zniknął bez śladu.
Szybko odkrywa jednak, że szkoła nie jest bramą do lepszej przyszłości, lecz miejscem, gdzie strach staje się codziennością. Uczniowie z jej klasy giną jeden po drugim, a dawne demony Nerissy powracają silniejsze niż kiedykolwiek. Dziewczyna zaczyna się zastanawiać, czy to świat wokół niej zmienia się w koszmar – czy może jej własny umysł rozpada się na kawałki.
Dodatkowo na liście przyjętych uczniów znalazło się też nazwisko Santino Reyesa, znanego jako Czarny Kruk. Mroczna aura chłopaka od dawna budziła w dziewczynie niepokój. Łączyła ich wzajemna niechęć, zakorzeniona w przeszłości. To mimo wszystko nie przeszkodziło Reyesowi, aby zaproponować Nerissie pewien układ.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: 0
Data wydania: 2025-12-10
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 465
Siedemnastoletnia Rosalie Watson od zawsze jak magnes przyciągała kłopoty, więc gdy wróciła do rodzinnego miasta, postanowiła, że zrobi wszystko, by ich...
Przeczytane:2026-01-02, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
Jak często sięgacie po literaturę z wątkami paranormalnymi?
Przyznam szczerze — robię to zdecydowanie zbyt rzadko. Być może dlatego, że z niektórych wątków już chyba wyrosłam. A jednak są chwile, kiedy właśnie takie czytelnicze balansowanie na granicy dwóch światów staje się tym, czego najbardziej potrzebuję: pełnego zanurzenia się w krainie wyobraźni.
I właśnie taką obietnicę niosła ze sobą zapowiedź fabuły. „Fantasma” Jessicy Foks okazała się idealnym wyborem — książką, która zapewniła mi naprawdę świetny, czytelniczy start w nowy rok.
Nerissa traktowana jest przez społeczność szkolną jako wyrzutek, wszystko przez fakt, że widzi duchy. Przynajmniej tak się jej wydaje. Mimo diagnozy lekarskiej o zaburzeniach schizofrenicznych, już na stałe przypięto jej łatkę tej nawiedzonej. Równie samotny jest Santino — tajemniczy, wycofany, obrosły w mroczne plotki, które wzbudzają strach i nieufność. Oboje nie pasują do szkolnej rzeczywistości… aż do momentu, gdy los daje im szansę. Wraz z jedenastoma innymi uczniami zostają przyjęci do elitarnej White Ghost Academy, która dla tych dwojga jest szansą na rozpoczęcie wszystkiego od nowa, z dala od krzywdzących etykiet i cudzych opinii. Dla Nerissy ma jednak znacznie głębsze znaczenie — to trop prowadzący do zaginionego starszego brata, ucznia tej elitarnej szkoły, z którym nie ma od roku żadnego kontaktu.
Szybko okazuje się, że White Ghost Academy skrywa mroczne tajemnice. To miejsce, w którym granica między rzeczywistością a tym, co niewytłumaczalne, niebezpiecznie się zaciera. Zwłaszcza gdy uczniowie zaczynają ginąć… a Nerissa coraz wyraźniej czuje, że to co widzi, nie jest tylko wytworem jej chorego umysłu.
„Fantasma” to pierwszy tom dylogii „Wyspa cieni”, konsekwentnie utrzymany w mrocznej, gęstej atmosferze, co stanowi niewątpliwy atut tej historii. Na tylnej okładce książka określana jest mianem thrillera psychologicznego — moim zdaniem to nieco zbyt mocne określenie. Odbierałam tę powieść raczej jako fantasy. Do samego końca nie mamy pewności, czy doświadczenia Nerissy są rzeczywiste, czy stanowią jedynie wytwór jej wyobraźni, przez co granice gatunkowe wyraźnie się zacierają. Autorka pozostawia czytelnikowi wybór — to od nas zależy, w co zdecydujemy się uwierzyć. Po przeczytaniu ostatniej strony mam poczucie, że w tej historii wszystko jest możliwe.
Historia miłosna Nerissy i Santino oczarowała mnie. Fantasma, która widzi duchy i „Czarny kruk”, który rzekomo zabił swoich rodziców – między nimi traumy, tajemnice i niedopowiedzenia. Ich uczucie rodzi się powoli, a wzajemne przyciąganie czuć w każdym spojrzeniu i niedopowiedzeniu. Co najlepsze, ta relacja idealnie przenika się z kryminalną intrygą — żaden z tych elementów nie dominuje, za to razem tworzą wyjątkowo wciągającą całość.
I jeszcze sam tytuł — przez całą lekturę zastanawiałam się, dlaczego właśnie „Fantasma”. Odpowiedź kryje się na ostatnich stronach… dlatego życzę Wam owocnego czytania. Z mojej strony to lektura zdecydowanie godna polecenia, szczególnie jeśli marzycie o całkowitym oderwaniu się od codzienności.