Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (Fantastic Beasts and Where to Find Them: The Original Screenplay)

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2016-11-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9781408708989
Liczba stron: 0
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.86 (7 głosów)
Inne wydania:

Pomysł na tę książkę pisarka zaczerpnęła z wcześniejszej swojej książki, również zatytułowanej "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć". Był to podręcznik, z którego uczyli się uczniowie Hogwartu, napisany przez Newta Scamandra, a wzbogacony o notatki, zamieszczone na marginesach przez Harry'ego Pottera. Teraz Rowling rozwinęła historię Scamandra. Będziemy mieli okazję poznać ją za sprawą filmu i książkowej wersji scenariusza, których premiera przypada na listopad tego roku.

Akcja filmu i książki toczyć się będzie w 1926 roku. Scamander przybywa do Nowego Jorku po podróży po świacie w poszukiwaniu magicznych stworzeń. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie pewien Mugol o swojsko brzmiącym nazwisku Jacob Kowalski, który kradnie walizkę czarodzieja. Niezwykłą walizkę - dodajmy - Newt trzymał w niej bowiem przywiezione z podróży magiczne stworzenia. Te zaś mogą wywołać sporo problemów zarówno w świecie czarodziejów, jak i Mugoli.

Aktorzy grający w filmie zobowiązani zostali do zachowania w tajemnicy szczegółów fabuły, wiemy jednak, że w najnowszych dziełach ze świata Harry'ego Pottera powrócą niektórzy spośród znanych miłośnikom serii Rowling bohaterowie - tyle, że będą o wiele młodsi. Dowiemy się również, jak to się stało, że Newt Scamander przystąpił do pisania książki, z ktorej uczyli się uczniowie Hogwartu.

Ostateczną wersję okładki poznamy wkrótce.

Kup książkę Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (Fantastic Beasts and Where to Find Them: The Original Screenplay)

Zobacz także

Opinie o książce - Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (Fantastic Beasts and Where to Find Them: The Original Screenplay)

Tydzień temu (po kilku miesiącach odwlekania) w końcu usiadłam przed telewizorem i włączyłam Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Do filmu podchodziłam z niesłuszną (jak się okazało) rezerwą, bo jako wierna potterhead nie mogłam wyobrazić sobie filmowej historii bez Rona, Harry'ego i Hermiony. Oczywiście przedstawioną historię wchłonęłam jak gąbka, ciesząc oczy nie tylko pięknymi sceneriami Nowego Jorku z lat XX, ale również imponującą grą aktorską zarówno Eddiego Redmayne'a w roli Newta Scamandera, jak i Dana Foglera czy Katherine Waterstone. W oczekiwaniu na drugą część filmu z przyjemnością sięgnęłam po przepięknie wydany oryginalny scenariusz do Fantastycznych zwierząt napisany przez samą J.K. Rowling. Cała historia zaczyna się w chwili, gdy Newton Scamander przybywa do Nowego Jorku, mając przy sobie jedną, podniszczoną walizkę, która dla potencjalnego złodzieja na pewno nie byłaby żadnym łupem. Mimo jej opłakanego stanu dla samego Scamandera przedmiot ten był cenniejszy niż wszystko, co do tej pory stanowiło o jego majątku, ponieważ jej wnętrze jest schronieniem dla zagrożonych wyginięciem magicznych stworzeń, które czarodziej wyłapywał podczas swoich licznych podróży. Pech chce, że z jej środka wydostaje się żądny złota niuchacz, a to z kolei staje się przyczyną pomyłki, której ofiarą pada magizoolog, a oprócz niego niemag - Jacob Kowalsky. Od tej chwili zaczyna się prawdziwy wyścig z czasem, od którego zależy nie tylko życie zwierząt zamkniętych w walizce Newta, ale także mieszkańców Nowego Jorku. Oryginalny scenariusz do Fantastycznych zwierząt to podzielona na akty historia, którą czytelnik mógł poznać podczas prawie trzygodzinnego seansu filmowego. Dzięki temu, że został on wydany kilka miesięcy po premierze filmu, zapaleni fani po raz kolejny mogli stać się świadkami rozgrywanych wydarzeń i to bez potrzeby włączania filmu - chociaż moim zdaniem czytanie scenariusza z równoczesnych oglądaniem tego na ekranie jest niezłą frajdą. Osoby, które w książce szukają czegoś, czego być może nie dostrzegli podczas seansu, mogą poczuć się delikatnie zawiedzione, ponieważ 296 stron scenariusza to dosłowne spisanie fabuły filmowej z podziałem na role. Na pozostałe oprócz standardowych podziękowań składają się mały słownik terminów filmowych, a także wyszczególnienie nie tylko najważniejszych członków obsady, ale również ekipy, która w pocie czoła pracowała nad tym, by widzowie na całym świecie mogli po raz kolejny podziwiać magiczny, czarodziejski świat. Nie mogę nie wspomnieć także o przepięknej oprawie graficznej książki niesamowicie ubogacającej jej wnętrze, za którą odpowiada pracownia grafiki MinaLima. Sprawia ona, że lektura staje się prawdziwą przyjemnością. Pozostaje mi tylko uzbroić się w cierpliwość i czekać na dalsze pozycje z magicznego świata J.K. Rowling, bo nie sądzę, żeby autorka zaprzestała pisania czegoś, co po pierwsze wpisało się w światowy książkowy kanon mający miliony fanów na całym świecie, a po drugie przynosi jej dochód, o którym nasi rodzimi pisarze mogą tylko pomarzyć - co jest smutne, ale niestety prawdziwe.
Link do opinii
Scenariusz filmu, na który każdy fan magii czekał od dawna. Tę krótką recenzję można by równie dobrze zatytułować bardzo krótko: "Uśmiech powraca" :) Świat wykreowany przez Rowling rządzi duszami i sercami czytelników od dawna. Każdy powrót do niego to frajda, radość, piękne wspomnienia. Nie inaczej jest i tym razem! Co przynosi powrót do świata magii? Historię wyprzedzającą "Harry'ego..." o siedem dekad. Siłą rzeczy inną niż znana wszystkim opowieść o Harry'm. Lecz równie ciekawą, a nawet porywającą! No i mamy tu starych, dobrych znajomych, jak choćby siejącego dopiero spustoszenia w świecie magii Grinewalda, czy młodego Dumbledore'a :) A w tym wszystkim jest Newt Skamander, który przybywając do Nowego Jorku gubi walizkę, z której na wolność wydostają się zebrane przezeń magiczne zwierzęta... :) Co dalej? Sprawdźcie sami :) "Fantastyczne zwierzęta..." przypominają nieco formułą "Harry'ego Pottera i Przeklęte Dziecko". Scenariusz to scenariusz, czy to filmowy, czy dotyczący sztuki teatralnej. Czyta się to inaczej, przyznać trzeba, lecz to nie oznacza, że źle. Wręcz bardzo dobrze. Po prostu szybko. Brakuje może trochę opisów jak w klasycznej fabularnej książce, lecz taka już specyfika tej formy. Komuś kto, tak jak ja, szalenie lubi np. klasykę i, dajmy na to, rozpisane na sceny i role dramaty czy komedie, forma scenariusza nie stanowi najmniejszego problemu :) Fanom magii nie trzeba polecać :) Sięgną na pewno (o ile już nie sięgnęli). Lecz niezdecydowanych ZACHĘCAM! Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki! Recenzja znajduje się także na moim blogu: http://cosnapolce.blogspot.com/2017/05/fantastyczne-zwierzeta-i-jak-je-znalezc.html Zapraszam!
Link do opinii
FANTASTYCZNY SCENARIUSZ WŁAŚNIE SIĘ ZNALAZŁ Chociaż seria o Harrym Potterze ostatecznie zakończyła się w roku 2007, J.K Rowling nie zapomniała o stworzonym przez siebie bohaterze, którego pokochały miliony czytelników. Rok po publikacji finałowego tomu zaprezentowała światu krótkie opowiadanie ,,Harry Potter Prequel", kilka miesięcy później ,,Baśnie Barda Beedle'a", a od 2011 roku regularnie publikowała dodatkowe teksty na stronie Pottermore. Jednakże dopiero w zeszłym roku świat małego czarodzieja ożył na powrót, najpierw za sprawą scenariusza sztuki ,,Harry Potter i przeklęte dziecko", stanowiącego ciąg dalszy losów doskonale znanych bohaterów, a potem dzięki filmowi ,,Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć". Teraz natomiast w ręce czytelników trafia scenariusz tego drugiego, napisany przez Rowling właśnie, a każdy miłośnik Pottera może nie tylko obejrzeć, ale także i przeczytać o tym, co działo się na siedem dekad przed wydarzeniami z ,,Kamienia filozoficznego". Czy warto? Tak! Trzeba jednak pamiętać, że to już coś zupełnie innego, niż główny cykl. Jest rok 1926. W świecie czarodziejów źle się dzieje. Grindelwald prowadzi swoje przerażające działania, a w Nowym Jorku szerzą się dziwne ataki na ludzi mogące ujawnić istnienie czarodziejów. W ten właśnie czas w mieście zjawia się badacz magicznych stworzeń Newt Skamander, który zamierza zatrzymać się tu na krótko po długie podróży dookoła świata. Przez długi czas odkrywał nowe gatunki, poznawał je, teraz w swojej walizce posiada całe mnóstwo ich przedstawicieli, jednak to właśnie one staną przyczyną jego kłopotów. Przypadkowe spotkanie z niejakim Jacobem Kowalskim doprowadza do zamiany walizek, a w efekcie wypuszczenia na wolność kilku niezwykłych istot. Przyciąga to uwagę zdegradowanej pracownicy MACUSA (Magicznego Kongresu Stanów Zjednoczonych Ameryki) Tiny, która chcąc się wykazać, sama pakuje się w kłopoty, a los sprawia, że ostatecznie łączy siły z Newtem i nie-magiem Jacobem by odnaleźć zbiegłe stworzenia. Niestety, choć w MACUSA są tacy, którzy doskonale wiedzą co stoi za tajemniczymi atakami na ludzi, gotowi są oskarżyć o to Skamandera... Cieszę się, że choć Rolwing zaczęła rozbudowywać świat Harry'ego Pottera bądź to w formie sztuki scenicznej, bądź też filmów, tworzone przez nią fabuły nadal ukazują się w formie książkowej. Bez znaczenia jest, iż mamy do czynienia ze scenariuszem, a nie pełnoprawną powieścią, magiczny świat przez nią wykreowany powinien przede wszystkim istnieć na papierze. I istnieje. Jak się jednak prezentuje? Zacznijmy od tego, co wspomniałem już na wstępie: ,,Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" to nie ,,Harry Potter". Fabuła jest prostsza, nie ma tylu zagadek, nie jest też tak rozbudowana. Sam scenariusz można przeczytać w kilka godzin, a fabuła w pierwszej połowie sprawia wrażenie napisanej głównie po to, by ukazać jak najwięcej niezwykłych istot. Najciekawszy wydaje się wątek Gindelwalda, ten jednak szybko staje się tłem dla innych wydarzeń. Wraz z postępem opowieści akcja na szczęście rozkręca się, dochodzą nowe kwestie i pytania, a relacje między bohaterami stają się ciekawsze. Rozwiewają się także wszystkie ewentualne obawy: ,,Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" to historia naprawdę udana. Co jest w niej najlepszego? Wydaje się dojrzalsza, niż seria o Harrym. Kiedy zdarza się tu śmierć jednego z bohaterów nie jest ona bezkrwawym zgonem, a i nie zabrakło także lekko erotyzujących scen. Nie bójcie się jednak, ze znajdziecie tu treści przeznaczone dla dorosłych, ,,Zwierzęta..." wciąż pozostają publikacją dla dzieci i młodzieży, ale dojrzali czytelnicy znajdą tutaj dodatkowo niejedną rzecz skierowaną właśnie do nich. Kolejnym elementem, który muszę zaliczyć scenariuszowi na plus to powrót, choćby tylko na chwilę czy jedynie jako wzmianka w rozmowie znanych postaci (zresztą jak można było niedawno usłyszeć, w drugiej części pojawi się sam Dumbledore - grany przez Jude'a Law - a to pewnie dopiero początek). Grindelwald i jego działania ciekawią, bardziej jednak intryguje ukazanie świata czarodziejów z początków XX wieku. Widzimy zmiany, jakie zaszły na przestrzeni lat, a także podobieństwa - także te pomiędzy konkretnymi wydarzeniami czy postaciami nam już znanymi. Czy będzie to miało większe znaczenie dla treści, czas pokaże. Poza tym po prostu dobrze jest po raz kolejny powrócić do magicznego świata. Sama forma scenariusza, tak jak nie przeszkadzała mi przy ,,Przeklętym dziecku", tak i tutaj nie stanowi najmniejszej przeszkody. ,,Fantastyczne zwierzęta..." czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Dobrze sprawdzają się też niezwykłe stworzenia, które stanowią przecież prawdziwego głównego bohatera historii, szczególnie że Rowling wprowadziła do historii kilka nowych istot. Samo wydanie natomiast dobrze wieńczy całość: twarda oprawa, stylizowane na lata 20. ubiegłego wieku przerywniki, do tego utrzymane w tej samej stylistyce ilustracje, wszystko to wygląda naprawdę znakomicie. Na koniec pozostają jeszcze ciekawe perspektywy na przyszłość, seria w końcu ma liczyć trzy do pięciu część (co robi wrażenie, zważywszy na fakt, że autorka rozwinęła tu jedynie pomysł z króciutkiego dodatku do przygód małego czarodzieja) i kto wie, czy nie odpowie wreszcie na pytania, jakie pozostawił po sobie ,,Harry Potter Preqeul" dziejący się w czasach młodości Jamesa i Syriusza. Byłoby miło. Póki co jednak polecam scenariusz ,,Fantastycznych zwierząt..." Waszej uwadze i żałuję tylko, że na ciąg dalszy trzeba poczekać dwa lata. Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/04/15/fantastyczne-zwierzeta-i-jak-je-znalezc-oryginalny-scenariusz-joanne-kathleen-rowling/
Link do opinii
Avatar użytkownika - Vilsa
Vilsa
Przeczytane:2017-03-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
Ależ żałuję, że znów mamy książkę w postaci scenariusza, bo opowieść jest cudowna. Zakochałam się w kreacji postaci Newta, Jacoba i Queenie, a zwierzęta i troskliwość jaką okazuje im Newt są największym atutem tego scenariusza. Znów ponarzekam, jak przy Harrym Potterze i przeklętym dziecku, że gdyby tylko wpleść więcej ducha w to dzieło literackie, kochałabym je równie mocno co całą serię o Harrym. Gdyby tylko była to pełnowartościowa książka... Byłoby idealnie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - delov
delov
Przeczytane:2017-08-06, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - GwiezdneKroniki
GwiezdneKroniki
Przeczytane:2017-06-13, Ocena: 4, Przeczytałam,
Inne książki autora
Harry Potter i kamień filozoficzny
J.K. Rowling0
Okładka ksiązki - Harry Potter i kamień filozoficzny

Harry Potter, sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany był przez ciotkę i wuja, którzy traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca...

Trafny wybór
J.K. Rowling0
Okładka ksiązki - Trafny wybór

Barry nie żyje. Ta niespodziewana śmierć pogrąża Pagford w chaosie. Na jaw wychodzą tajemnice mieszkańców. Urocze miasteczko z brukowanym rynkiem i wiekowym...

Recenzje miesiąca
Mój Wielki Tydzień
Ewa Monastyrska
Okładka książki - Mój Wielki Tydzień
Jano i Wito. W trawie
Wiola Wołoszyn
Okładka książki - Jano i Wito. W trawie
Cudowna podróż
Selma Lagerlöf
Okładka książki - Cudowna podróż
Powiedz wreszcie prawdę
Dana Reinhardt
Okładka książki - Powiedz wreszcie prawdę
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy