Folwark zwierzęcy

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2011-03-02
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7495-339-9
Liczba stron: 136

Ocena: 5.18 (84 głosów)
Inne wydania:

George Orwell, właśc. Eric Arthur Blair (1903-1950), angielski powieściopisarz, eseista i publicysta o przekonaniach demokratyczno-socjalistycznych. Uczestnik wojny domowej w Hiszpanii (1936-1937) po stronie anarchistów, w czasie II wojny światowej był korespondentem BBC. Z tych doświadczeń wyniósł silną niechęć do ustroju totalitarnego, komunizmu, co znalazło odbicie w jego twórczości. Rozgłos przyniosły mu powieści Folwark zwierzęcy i Rok 1984.

Orwell pisał: ,,Folwark zwierzęcy miał być przede wszystkim satyrą na rewolucję rosyjską. Jednak, jak podkreślam, przesłanie utworu jest szersze: chciałem wyrazić w nim myśl, iż ów szczególny rodzaj rewolucji (gwałtowna rewolucja oparta na konspiracji, z motorem napędowym w postaci nieświadomie żądnych władzy osób) może doprowadzią jedynie do zmiany władców. Mój morał brzmi tak oto: rewolucje mogą przynieść radykalna poprawę, gdy masy będą czujne i będą wiedzieć, jak pozbyć się swych przywódców, gdy tamci zrobią, co do nich należy. [...] Nie można robić rewolucji, jeśli nie robi się jej dla siebie nie ma czegoś takiego, jak dobrotliwa dyktatura".

Kup książkę Folwark zwierzęcy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Folwark zwierzęcy

Książka na czasie.... Bardzo smutna, ale jakże prawdziwa baśń dla dorosłych z doskonałą analogią dzisiejszych czasów. Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze" no cóż.... niestety tak było, jest i będzie.

IG: Czytomanka

👉We wiejskim gospodarstwie źle traktowane zwierzęta przez ludzi przejmują władzę. Historia przedstawia przejścia od rewolucji przeciwko tyranii do równie straszliwego totalitaryzmu. Metoda małych kroków i cierpliwości... Doskonała analogia obecnych czasów.

👉Czytając byłam bardzo smutna, ciężko nie widzieć w tej książce obecnych czasów. Książka o okrucieństwie, które jest przysłaniane dobrem ogólnym. "Folwark Zwierzęcy" idealnie pokazuje obraz społeczeństwa zaślepionego, zmierzającego owczym pędem ku zagładzie. Przerażające jest to, że obecne czasy właśnie tak wyglądają. Książka może być zimnym prysznicem ludzi, by otworzyli oczy i zareagowali zanim będzie za późno.... Choć widać jak bardzo kraj jest podzielony i ile jest zaślepionych owieczek...


❗Ocena: 10/10

Link do opinii

Dzisiaj opowiem Wam kilka słów na temat powieści graficznej Folwark zwierzęcy autorstwa George’a Orwella. Jest to graficzna adaptacja powieści tego autora. Jak dobrze wiecie, jest to ponadczasowy klasyk. 

"Rodzimy się, dostajemy tylko tyle jedzenia, by podtrzymać w nas płomień życia, a ci z nas, którzy mogą to robić, są zmuszani do pracy do kresu swoich sił. Kiedy zaś tylko nasza przydatność się kończy, zostajemy zaszlachtowani z wstrząsającym okrucieństwem."

Mieszkańcami folwarku są zwierzęta oraz ich właściciel Jones, którego uważają za wroga.  Życie jakoś się toczy, chociaż nie ma jakiejś rewelacji. Pewnego dnia sędziwy knur – Major wygłasza przemowę, dając nadzieję pozostałym zwierzętom, a wkrótce później umiera. Niedługo potem dochodzi do powstania, źli i niedobrzy ludzie zostają przepędzeni przez zwierzęta, które przejmują władzę. 

"Zapamiętajcie: cokolwiek chodzi na dwóch nogach, jest wrogiem. Cokolwiek chodzi na czterech nogach lub ma skrzydła, jest przyjacielem."

Autor w swojej książce ukazuje nam satyrę na temat komunizmu, która w dobie obecnej ery wciąż jest jak najbardziej na czasie. Bo choć lata mijają, poglądy ludzi się nie zmieniają. Władza robi chaos w głowie i często nie liczy się z głosem innych. Czy w dzisiejszych czasach nie jest podobnie? Jest i to się nie zmienia. Niektórzy myślą, że są inteligentniejsi od innych i wolno im nimi manipulować, rozkazywać, a przede wszystkim wykorzystywać. Tak było za czasów komunizmu, ale tak też jest również dzisiaj. 

W folwarku świnie uważają się za inteligentniejsze od pozostałych zwierząt, sprawiając, że tamte we wszystko im wierzą i dają sobą manipulować. Nie mają własnego zdania, pozwalają się wyzyskiwać, w efekcie czego doprowadzają tylko do własnej krzywdy. Chyba nie tak powinna wyglądać władza, prawda? 

Czy nie chodzi o to, aby każde zwierzę i każdy człowiek byli sobie równi? Niestety nie jest to możliwe i chyba nigdy nie będzie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie uważał się za tego lepszego, który znajduje się o rangę wyżej od nas. Dobro ze złem będą nieustannie toczyć ze sobą walkę. 

Historia ta jest klasykiem, ale jakże ponadczasowym. Tutaj została przełożona na powieść graficzną, która jeszcze bardziej oddziałuje na nasze umysłu, dają nam obraz przedstawionych sytuacji. Rysunki są wyraziste i kolorowe. Język prosty w odbiorze. 

"Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych."

"Folwark zwierzęcy" w szacie graficznej to skrócona wersja klasyku autora z którą warto się zapoznać. Ukazuje nam prawdę na temat polityki rządzenia i uświadamia, że zawsze będą równi i równiejsi. Gorąco polecam. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Elfik13Book
Elfik13Book
Przeczytane:2020-08-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2020,

W pewnym momencie przychodzi czas na wielkie zmiany, które mają doprowadzić do całkowicie odmiennej rzeczywistości. Ma być ona lepsza, dająca szczęście i komfort życia. Ma być ona utopią istniejącą w nieskończoność. Ma spełnić oczekiwania każdej żywej istoty. Jednak jak dojść do tak olbrzymich zmian? Narzuca się powiedzenie, że zmiany łączą się z poświęceniem – poświęceniem dawnego życia, które może nie należało do najlepszego, ale było znane i nie trzeba było się martwić, jak to będzie w tym idealnym świecie, czy to na pewno dobra decyzja. I najważniejsze pytanie – czy utopia w ogóle jest możliwa?

Folwark Dworski jest jak większość folwarków – czyli pełen wykorzystywanych zwierząt, pełen brutalności i pełen ludzkich pragnień. Właściciel uważa, że może traktować zwierzęta, jak mu się tylko podoba, a fakt, że co jakiś czas zwierzę zostanie zamordowane w okrutny sposób nie jest problemem. To się w końcu czasami zdarza, więc nie należy się przejmować. Jednak powoli, gdy ludzie już śpią smacznie w swoich łóżkach, w głowach zwierząt rodzi się pragnienie, a następnie plan, by obalić ludzkość. Nikt by nie pomyślał, że ten dzień nadejdzie tak szybko, a zwierzęta przemianują folwark na Folwark Zwierzęcy. Czy uda im się stworzyć nowe, lepsze życie? Czy inne folwarki dołączą do powstania?

George Orwell – nazwisko znane większości osób choćby ze słyszenia. Jest to pisarz, który mimo upływu czasu nadal oczarowuje swoim świeżym spojrzeniem na rzeczywistość, krytyką za pomocą rozbudowanych metafor i unikatowym spojrzeniem na problem. A przynajmniej tak głosi plotka. W moim przypadku edukacja pominęła dzieła tego autora i były mi one znane tylko i wyłącznie z recenzji i anegdotek. To był mój mały czytelniczy wstyd, że nie znam żadnej powieści autora. Dlatego stwierdziłam, że dalej nie mogę tak postępować, więc zapoznałam się z osławionym "Folwarkiem Zwierzęcym". Jak moje wrażenia?

Język, jakim posługuje się Orwell, jest językiem mocno oddziaływającym na wyobraźnię. Pod każdym względem dopracowany i mimo tak krótkiej objętości powieści pełen rozbudowanych i mocno literackich zdań. Autor sprawnie operuje słownictwem, by w subtelny sposób przekonać czytelnika o barwności i doniosłości tematu. Zarazem jako całość jest utrzymana niesamowita płynność, która nie daje szans na odłożenie bez powodu książki. Doskonale zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób może to być zniechęcające, ale w moim przypadku jest to jedna z najlepszych rekomendacji, jakie może dostać książka. Nie umiem nie docenić sprawności językowej pisarza, a w tym przepadku kunszt językowy jest warty uwagi.

"Folwark Zwierzęcy" jest powieścią, którą czyta się dosłownie przez parę chwil. Ma zaledwie ponad sto stron i wcześniej wspomnianą płynność fabularną. Widać, że Orwell skupił się przede wszystkim na ukazaniu najważniejszych wydarzeń i połączeniu ich w spójny i niewybrakowany ciąg historii. Bez wątpienia wyszło mu to perfekcyjnie. Skupienie na tych najbardziej istotnych zdarzeniach zwracało moją uwagę na momenty przełomu, które być może są przeze mnie pomijane już w tym realnym życiu. Brzmi to zapewne dość osobliwie, ale warto wspomnieć, że cała powieść jest wielką metaforą, w której są jeszcze podrzędne metafory. Ta nietypowa otoczka nadaje książce uniwersalności, więc jak najbardziej można opuścić sferę dosłowności i najbardziej się narzucającej polityki, by odnieść to do prywatnego świata. Wybór należy do nas, choć autor dzięki ciekawej przedmowie pozwala lepiej i na o wiele głębszym poziomie zrozumieć przedstawiony przez siebie obraz. W wydaniu, które czytałam, pojawiają się również słowa od tłumacza. Jest to również według mnie ciekawy aspekt całości.

W ujęciu pisarza "Folwark Zwierzęcy" to alegoria Związku Radzieckiego oraz panującego tam ustroju. Niestety moja wiedza jest za mało rozbudowana, by dokładnie zrozumieć tę metaforę, lecz ja sama widzę tutaj również ukazanie procesu powstawania totalitaryzmu. Czytając, obserwowałam tworzenie lepszego świata, który od być może naprawdę dobrych podstaw zmierzał powoli i nieświadomie ku złemu. To doświadczenie dość odmienne od tego, co zwykle spotykam w literaturze.

Po przeczytaniu tak dobrze znanej książki mam mieszane uczucia, ponieważ widzę w niej wiele wspaniałych zalet, ale też niedosyt. Wydaje mi się, że sława książki przerosła ją samą i tworzące się oczekiwania są zbyt wielkie, zbyt niedopracowane, by opowieść o reformach w folwarku mogła dać całkowitą satysfakcję. Przyznam, że zniechęciłam się po przeczytaniu "Folwarku Zwierzęcego" do pozostałych powieści pisarza. Bez wątpienia w swoim czasie wrócę do poznawania ich, w szczególności, że "1984" traktuję jako moją pozycję obowiązkową. Jednak na pewno nie zrobię tego w najbliższym czasie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - BooksMyHarbour
BooksMyHarbour
Przeczytane:2017-01-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Opinie,
"Kiedy ona sama myślała o przyszłości, marzyła o społeczeństwie zwierząt wolnym od głodu i bata, gdzie panowałaby równość, każde zwierzę pracowałoby stosownie do swoich zdolności, a silni opiekowaliby się słabszymi... Zamiast tego...nadeszły czasy, gdy każdy boi się mówić prawdę, wszędzie włóczą się okrutne, warczące psy i trzeba patrzeć, jak towarzyszom przyznającym się do ohydnych zbrodni, rozszarpuje się gardła." Rewolucje od stuleci zmieniały świat, ustroje polityczne, hierarchie społeczne i oczywiście samych ludzi. Dla jednych hasła rewolucyjne to zwykłe slogany, a dla innych, tych zapalonych, rozgorączkowanych, to cel sam w sobie. Geneza rewolucji bywa oczywiście różna. Często wynika z ucisku, poczucia niesprawiedliwości lub utopijnej wiary tłumu w obiecane przez przywódców "złote góry". I tu zatrzymajmy się przy tych ostatnich... Orwell w doskonały sposób zobrazował mechanizmy władzy, utopijny socjalizm, faszyzm i całą otoczkę schematów zachowań świńskich przywódców zachłyśniętych ideą totalitaryzmu. WSZYSTKIE ZWIERZĘTA SĄ RÓWNE, ALE NIEKTÓRE ZWIERZĘTA SĄ RÓWNIEJSZE OD INNYCH
Link do opinii
Avatar użytkownika - Regalia
Regalia
Przeczytane:2016-08-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Warto przeczytać,
Tyle lat mija od wydania, a temat wciąż aktualny. Bardzo dobrze został ukazany wizerunek Władzy. Władza może doprowadzi albo do dobrobytu albo porażki. Tutaj mamy to i to. Dobrobyt ukazany na początku, tuż po wygnaniu farmera oraz po obronie Folwarku przed odebraniem go z rąk zwierząt. Wtenczas jest spokój, zwierzęta są równe, skore do pomocy. Ale cudów nie ma, i nawet świniom może woda sodowa do głowy uderzyć. Porażką nazwałabym ciąg dalszy. Wciąż coraz większe potrzeby i przywileje Władzy. Coraz więcej niedotrzymanych, wcześniej składanych obietnic. Coraz większy wyzysk. Więcej kłamstw. I smutny koniec. Oby ta książką była przestrogą, która nigdy się nie ziści.
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-04-24, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Orwell pisał: ,,Folwark Zwierzęcy miał być przede wszystkim satyrą na rewolucję rosyjską. Jednak, jak podkreślam, przesłanie utworu jest szersze: chciałem wyrazić w nim myśl, iż ów szczególny rodzaj rewolucji (gwałtowna rewolucja oparta na konspiracji, z motorem napędowym w postaci nieświadomie żądnych władzy osób) może doprowadzić jedynie do zmiany władców. Mój morał brzmi tak oto: rewolucje mogą przynieść radykalną poprawę, gdy masy będą czujne i będą wiedzieć, jak pozbyć się swych przywódców, gdy tamci zrobią, co do nich należy. [...] Nie można robić rewolucji, jeśli nie robi się jej dla siebie; nie ma czegoś takiego jak dobrotliwa dyktatura." Chyba każdy słyszał o jednej z najbardziej znanych książek George'a Orwella, obok Roku 1984. Od jakiegoś czasu jest lekturą w gimnazjum. I tak się zastanawiam, czy aby nie za wcześnie. Bo choć to dzieło krótkie (136 stron ze słowem od tłumacza), to jednak treściwe i kłopotliwie trudne. Nie dajcie się zwieść tej z wyglądu maleńkiej książeczce, bo to kawał potężnej i bardzo dobrej literatury. Człowiek jest jedynym stworzeniem, które konsumuje, niczego nie produkując. Nie daje mleka, nie znosi jaj, jest zbyt słaby, by ciągnąć pług, nie potrafi dogonić królika. A jednak jest panem wszystkich zwierząt. Zapędza je do pracy, przydziela minimalne ilości pożywienia, by nie głodowały, a resztę zatrzymuje dla siebie. Na folwarku należącym do pana Jonesa wybucha powstanie pod przywództwem młodego i ambitnego knura Napoleona. Po wypędzeniu z folwarku właściciela i parobków, splądrowaniu obejścia i przemianowaniu Folwarku Dworskiego na Folwark Zwierzęcy zwierzęta organizują dla siebie nowe życie, określone przez Siedem Przykazań mówiących o wrogości wobec ludzi, solidarności wszystkich zwierząt, wyrugowaniu wzajemnej agresji i zasadzie powszechnej równości Wszystkie zwierzęta są równe. Człowiek nie dba o interesy żadnego stworzenia wyłącznie o własne. Niech wśród nas, zwierząt, zapanuje pełna jedność, pełne braterstwo, solidarność w walce. Wszyscy ludzie to nasi wrogowie. Wszystkie zwierzęta są braćmi. Wkrótce jednak pojawiają się problemy wewnętrzne nowej społeczności, a Napoleon rozwiązuje je bez skrupułów, w sposób bezwzględny. Niedługo potem następuje koniec demokratycznego ,,bałaganu", a zwierzęta zostają zmuszone do zachowania całkowitego posłuszeństwa wobec Towarzysza Napoleona. Zaczynają się rządy wedle wzoru systemu totalitarnego, łącząc zastraszenie z demagogią. A co z tego wyniknie, tego nie zdradzę, żeby nie psuć wam przyjemności z poznawania lektury. Powiem tylko, że istotnej zmianie ulega najważniejszy punkt Przykazań: Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych. Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim. Folwark Zwierzęcy jest świetnym przykładem powieści parabolicznej, gdzie przedstawione postaci i wydarzenia obrazują uniwersalne prawdy dotyczące egzystencji. Jest to także satyra i mikropowieść o wartkiej, skondensowanej akcji. Mówi o zepsuciu, które rodzi się, gdy dochodzimy do władzy. Pod pierwszoplanową treścią skrywa się ukryte znaczenie tego dzieła. Orwell ukazuje mechanizmy systemu totalitarnego i metody manipulowania społeczeństwem. Autor wyśmienicie przedstawia nam cały wachlarz zachowań i charakterów. Możemy zaobserwować najróżniejsze typy osobowości, od bezwzględnego dyktatora do typowego przodownika pracy. Folwark Zwierzęcy spowoduje niejednokrotnie na waszych twarzach uśmiech, ale jak dla mnie jest to gorzki uśmiech, całkowicie pozbawiony radości. Bo i nie ma tu miejsca na radość. Orwell w tej publikacji obnażyła wszystkie nasze najgorsze wady, nie dając w zamian żadnej nadziei. Cóż mogę dodać. Tylko tyle, że jeśli jeszcze nie czytaliście, to koniecznie przeczytajcie. Możecie także obejrzeć Folwark w jednej z dwóch produkcji: z 1999 roku w reżyserii Johna Stephensona lub wersję animowaną z 1954 roku. Polecam gorąco.
Link do opinii
Avatar użytkownika - hug_me
hug_me
Przeczytane:2016-01-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
,,Folwarkiem zwierzęcym" George'a Orwella zainteresowałam się już po przeczytaniu opisy z tyłu okładki. W całości jest on bardzo dobrze zobrazowaną metafora systemu totalitarnego, w którym ludzie są mamieni pustymi słowami i obietnicami, okłamywani w bezczelny sposób. Im dalej zagłębiałam się w lekturę, tym bardziej zszokowana byłam - zarówno postawa świń, które sprawnie manipulowały towarzyszami i dążyły do pełni władzy, bez względu na koszty, jak i pozostałych zwierząt - ich naiwnością i biernością na stopniowe pozbawianie się ich praw na rzecz przywilejów dla świń. Może gdyby stawiły one opór, sytuacja nie zabrnęłaby tak daleko. Wzruszyła mnie historia Boxera, ogiera, który bezgranicznie poddał się wpływom świń i ufał im. Cały czas powtarzał: ,,Będę pracować jeszcze więcej" i ,,Napoleon ma zawsze rację". Mimo jego całkowitego oddania świnie i tak sprzedały go do rzeźni, gdy nie był zdolny do pracy. W pamięci wyryły mi się dwa cytaty. ,,Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze od innych". W tych słowach Orwell zawarł cały sens totalitaryzmu. Jest to moim zdaniem niesamowite sformułowanie, niesamowite w swojej prostocie i łatwości przekazu. Mimo pozornej równości, w totalitaryzmie są ludzie, którzy uważają się za lepszych, którzy gardzą innymi. Są nimi właśnie świnie i ich alegoryczne odpowiedniki. ,,Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim". Z kolei w tym zdaniu ukazana jest natura człowieka, to, jak potrafi, poprzez swoje zachowanie, upodobnić się do świni, a nawet sam się nią stać, kiedy wyzuje się ze swojego człowieczeństwa, czyli tego, co sprawia, że jest ludzki w pełnym tego słowa znaczeniu. Książkę tę polecam gorąco polecam każdemu, kto jeszcze jej nie czytał. Powinna być przeczytana przez każdego człowieka, aby umiał dostrzec zaczątki totalitaryzmu i mógł się mu przeciwstawić, bowiem ludzie, którzy sprawują władzę w tym systemie, po pewnym czasie praktycznie przestają być ludźmi. Stają się tylko świniami, dbającymi wyłącznie o swoje interesy.
Link do opinii
Wizja świata przedstawiona w "Folwarku zwierzęcym" jest zupełnie inna od tej z którą mamy do czynienia w "Roku 1984". Muszę przyznać, że długo zastanawiałam się nad tym czy przeczytać tą książkę, jakoś zniechęcało mnie to, że głównymi bohaterami są tu zwierzęta, wydawało mi się to kompletnie irracjonalne. Jednak gdy zaczęłam czytać wcale nie brzmiało to tak głupio jak się na początku spodziewałam, w zasadzie było nader rozsądne. W książce mamy do czynienia z wyraźną personifikacją zwierząt, zaczynają się one zachowywać jak ludzie i cechują ich podobne zachowania. Jednak nie o zwierzęta tu głównie chodzi mimo, że to one są najważniejszymi bohaterami. Mają one symbolizować wydarzenia mające miejsce podczas Rewolucji Październikowej, jedno wydarzenie w bardzo wyraźny sposób nawiązuje też do Konferencji w Teheranie. Zwierzęta na początku wyzwolenia żyją w zdecydowanie lepszych warunkach, jednak z upływem czasu zaczynają się one stopniowo pogarszać, prawo ulega zmianie w tak subtelny sposób, że większość nawet tego nie zauważa. Po kilku latach zwierzęta żyją w zdecydowanie gorszych warunkach niż wtedy kiedy nie były wolne, ale najgorsze jest to, że nie zdają sobie z tego sprawy. Brzmi znajomo? George Orwell zadziwia mnie tym, że potrafił stworzyć irracjonalną wizję świata, która jednocześnie jest tak bardzo podobna do rzeczywistości.
Link do opinii
Avatar użytkownika - literatela
literatela
Przeczytane:2015-01-23, Ocena: 4, Przeczytałam,
Kto czytał "Rok 1984" ten jest już oswojony z przerażającą wizją świata wg pana Orwella. Z tą różnicą, że w "Roku..." mamy już ten świat stworzony i śledzimy losów bohaterów, którzy starają się jakoś w nim przetrwać i jednocześnie nie zatracić siebie. Natomiast w "Folwarku zwierzęcym" patrzymy jak ten świat powstaje. Jak powoli prawda się zmienia i rządzący, którzy chcą mieć więcej i więcej. Oh zapomniałabym, wszystko dzieje się w świecie zwierząt. Pan Orwell pokazał nam zachowanie władzy i poddanych w świecie zwierząt. Przez to odbieramy to jako bajkę, coś nieprawdopodobnego, jednak jak każda bajka i "Folwark zwierzęcy" zawiera ziarno prawdy i morał. Moim zdaniem lektura "MUST READ" _______________________________ zapraszam do przeczytania moich innych recenzji i do dyskusji: www.literatela.wordpress.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - whisky
whisky
Przeczytane:2015-07-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2015, Mam,
#rewolucja #symbolizm #wyzysk Znakomita metafora rewolucji rosyjskiej, ale też każdej innej, jak przyznaje sam Orwell. Źródło dwóch bardzo znanych cytatów "Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych." oraz "Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim." Chociaż żałuję, że tak późno sięgnęłam po tę książkę, ciesze się, że nie była ona lekturą szkolną. Do pewnych historii trzeba dojrzeć.
Link do opinii
Avatar użytkownika - pabelkopablo
pabelkopablo
Przeczytane:2014-11-11, Ocena: 5, Przeczytałem,
Powieść przedstawia fakty ideologicznego, a przez to chorego wykorzystywania większości ludzi przez mniejszość na przykładzie zwierząt. Smucić może tylko to, że ta większość jest bierna, cicha, smutna, oddana na taki los. Bardzo sprawdza się łacińska sentencja, że Homo homini lupus est.
Link do opinii
Avatar użytkownika - inspired7
inspired7
Przeczytane:2014-07-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2014,

"Folwark zwierzęcy" to książka, o której słyszał chyba każdy. Czytałam już kiedyś fragmenty tej opowieści, ale postanowiłam do niej wrócić. Chciałam jeszcze raz, tym razem w całości, poznać i zrozumieć to, co jest spisane na kartach tej dość krótkiej bajki. I choć może dla niektórych zestawienie tych słów może wydawać się zaskakujące - to bajka, ale dla dorosłych.

"Folwark zwierzęcy" to na pierwszy rzut oka opowieść o buncie zwierząt, które postanowiły przeciwstawić się swojemu hodowcy, właścicielowi folwarku. Czuły się źle traktowane, wynagradzane niewspółmiernie do wykonanej ciężkiej pracy. Zrodził się w ich sercach sprzeciw, który z czasem zamienił się w prawdziwą rewolucję. Ostatecznie wywołał ją doskwierający głód. Zwierzęta wygnały pana Jonesa, który będzie próbował wrócić i z którym stoczą Bitwę pod Oborą. Los czworonogów się zmienia. Teraz muszą same decydować o wszystkim - analizować i organizować otaczającą ich rzeczywistość. Muszą zająć się sianiem, zbieraniem plonów, rozbudową gospodarstwa - krótko mówiąc wszystkim, czym zajmował się dotychczas człowiek. Zwierzęta zastąpiły go! Od razu, mimo zapewnień o równości, na przywództwo wyłaniają się świnie, które między sobą rywalizują o prym. Zwierzęta wymyśliły przykazania, dzięki którym każdemu z czworonogów będzie żyło się dobrze. Z czasem jednak utworzenie hierarchii i pęd zwierząt do władzy sprawia, że tak naprawdę nic nie zmienia się na lepsze.

Tak jak wspomniałam "Folwark zwierzęcy" to tylko na pierwszy rzut oka historia o zwierzętach dochodzących do władzy. Ma jednak drugie dno. To bajka, która nawiązuje do rewolucji rosyjskiej. Myślę, że należy tu wspomnieć o dobrej robocie, którą wykonał tłumacz przybliżając czytelnikowi sytuację światową, w której Orwell po raz pierwszy chciał wydać "Folwark zwierzęcy". Ta bajka to przenośnia, która jasno pokazuje, że przewroty bardzo często kończą się tylko i wyłącznie wymianą elit, a niegdyś zbuntowane społeczeństwo po raz kolejny podporządkowuje się nowym rządzącym, którzy powielają błędy obalonych poprzedników. Zrewolucjonizowany lud wierzący w zapowiedź świetlanej przyszłości ma zamydlone oczy. Wierzy w pięknie brzmiące hasła zapewniające o równości. Tak samo było w przypadku zwierząt z Folwarku. Dobrze ukazuje to np. zmiana przykazań, które zostały ustalone, a z czasem, na potrzeby świń, zmodyfikowane. Orwell przedstawił w swojej książce cały rewolucyjny mechanizm - od buntu, poprzez ukształtowanie się nowej władzy, aż do kreowania wrogów nawet ze swojego obozu. Propaganda głoszona przez Squealera, jedną ze świń, pełni ogromną rolę. To wspomniany knur objaśnia mającym wątpliwości czworonogom, jak powinni widzieć rzeczywistość. Używając pięknych słów mydli oczy naiwnym zwierzętom, które chcą wierzyć, że ich trud był po coś. Tłumaczy im, że choć jest gorzej to jest lepiej i straszy powrotem człowieka, którego zwierzęta boją się ponad wszystko.

"Folwark zwierzęcy" to książka, o czym już wspomniałam, z którą miałam styczność kilka lat temu. Cieszę się, że to dopiero teraz poznałam ją w całości, bowiem zrozumienie tej bajki zależy od poziomu wiedzy, którą człowiek posiada. Książka ta jest wspaniała, bo pokazuje, że w dążeniu do władzy człowiek kieruje się iście zwierzęcym instynktem i potrafi być po prostu zwykłą świnią:

"Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim".

Link do opinii
Avatar użytkownika - Birgitta
Birgitta
Przeczytane:2014-08-11, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2014,
Świetna! Dla nas, ludzi XXI wieku to żadne odkrycie, ale i tak czyta się z zapartym tchem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - violabu
violabu
Przeczytane:1992-11-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 2012 i wcześniej,
Książka niesamowicie poruszająca prawdą, jaką przedstawia. Sytuacje w wielu krajach na świecie - były i są jedynie "folwarkiem zwierzęcym". Aktualne zawsze. Dojrzenie sensu treści George'a Orwell'a powoduje dławienie w garde i łzy - z powodu smutku, tragedii społeczeństwa, a często i z uświadomienia sobie bezsilności.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Frejka
Frejka
Przeczytane:2013-01-13, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Nie wiem czy jest sens wyrażać jakąkolwiek opinię. Książka obowiązkowa do przeczytania.
Link do opinii
Bardzo dobra książka, zdecydowanie polecam.
Link do opinii
Klasyk, który daje do myślenia. Jest alegorią nie tylko rewolucji, ale i człowieka w ogóle. Orwell dobitnie uświadamia nam, jacy są ludzie, ich natura. Jacy my jesteśmy.
Link do opinii
Dyktatura w zwierzęcym wykonaniu. Doskonała parodia ludzkości.
Link do opinii
Nie chce ci się czytać lektury :D Kup Audiobook warto !!!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Przeczytane:2021-11-27, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Żałuję, że dopiero teraz przeczytałam "Folwark zwierzęcy", bo to wybitna książka. Jestem pełna podziwu jak autor przy pomocy zwierząt i ich folwarku pokazał Związek Radziecki rządzony przez Stalina, gdzie na porządku dziennym były donosy, karano śmiercią niewinne osoby bez sądu i kwitł kult jednostki. Jedno ze zwierząt ułożyło pełen uwielbienia wiersz o przywódcy folwarku knurze Napoleonie co przypomniało mi jak nasi poeci m.in. Wisława Szymborska, czy Czesław Miłosz pisali utwory wychwalające komunizm i Stalina, bądź pełne żalu po jego śmierci.
To wydanie zawiera wstęp autora, który opowiada o trudnościach z opublikowaniem "Folwarku zwierzęcego".
Fenomenalna książka. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - barwinka
barwinka
Przeczytane:2021-07-03, Ocena: 5, Przeczytałam,

 

Pod skrzydłami Wydawnictwa W.A.B. wyszedł w tym roku nowy przekład powieści, która należy do klasyków literatury. Tłumaczenia podjął się Szymon Żuchowski, a wydanie doczekało się pięknej szaty graficznej. Muszę przyznać, że kolorystyka i grafika na okładce od razu przyciągnęły mój wzrok. 

 

Wydanie zawiera przedmowę autora, które miało pojawić się w pierwszym wydaniu książki, ale ostatecznie do tego nie doszło. Orwell napisał tę powiastkę w latach '50, kiedy trwały ciężkie czasy Stalinowskie, a jego przedmowa nie wpisywała się w nastroje, które wtedy panowały. 

Autor stworzył niepozorną historię, mogło by się wydawać, ze lekko fantastyczną, ale w rzeczywistości jest to satyra na ówczesny komunistyczny świat. Oto grupa zwierząt, niezadowolona z dotychczasowej władzy człowieka, który do tej pory panował, postanawia go obalić i rządzić we własnym zakresie. Piękne ideały, przemowy i plany na przyszłość podobają się wszystkim zwierzętom, z czasem okazuje się jednak, że reguły, które były spisane na samym początku dziwnym sposobem zostają zapominane jedne po drugich. Niektórym wydaje się, że niektóre wydarzenia były inne niż w tej chwili są opowiadane. A z czasem grupa świń robi wszystko, żeby z czasem przejąć miejsce wygnanego człowieka, jego dom i wszystkie prawa, którymi się kierował. 

 

Orwell potrafił ująć w swojej niewielkiej książce większość motywów, które pojawiają się w komunizmie i stalinizmie, które tak bardzo spaczyły pierwsze marksistowskie założenia. Jest pewna grupa dążąca do celu, ale jednocześnie bardzo mądra w swych zachowanych, która powoli coraz bardziej przesuwa linię władzy w swoją stronę. Są pozostałe zwierzęta, każde z nich trochę inne, ale w większości ufne i do końca wykonujące obowiązki, które im przypadają. Czytając tę historię można tylko z niedowierzaniem kręcić głową, że takie psychologiczne manipulacje są możliwe i że dzieją się do dziś. Władza dąży do coraz większych wpływów, a maluczcy dają się podpuszczać. Ci, którym to nie pasuje, pozostaje odejść. 

 

Autor zrobił na mnie duże wrażenie tym utworem. Potrafił na niewielu stronach stworzyć historię tak bardzo prawdziwą w swym przekazie. Bardzo żałuję, że ten tytuł nie pojawia się w kanonie lektur i nie jest przerabiany, dla pogłębienia wiedzy i przemyśleń. A może jednak trafił do szkół? Zdecydowanie to pozycja obowiązkowa dla każdego i to jeden z tych tytułów, których nie powinno się omijać. 

 

"Folwark zwierzęcy" to przejmująca wizja świata, w której pierwotne ideały i równości i wolności całego społeczeństwa, są z czasem wypaczane i wykorzystywane przez pewną grupę dążącą do władzy. Autor idealnie oddał wszystkie psychologiczne działania, a powieść powinna być czytana przez wszystkich ku rozwadze. Nowe wydanie od wydawnictwa W.A.B dodatkowo przyciąga wzrok i być może skusi więcej czytelników. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - niepoczytalna
niepoczytalna
Przeczytane:2021-05-10, Ocena: 6, Przeczytałem,

Ciągle aktualny
"Folwark zwierzęcy" jest jedną z tych książek, do których wracam regularnie od czasów szkoły średniej, choć przyznać muszę, że wówczas nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Sprawdziła się się stara zasada – do niektórych rzeczy trzeba po prostu dorosnąć. Po latach powieść Orwella stała się dla mnie jedną z tych historii, które wzbudzają wiele emocji, a ostatecznie łamią serce.

Metaforyczna opowieść o państwie totalitarnym i jego ofiarach pokazuje, jak łatwo i niezauważalnie zabiera się wolność i podstawowe prawa, w zamian dając ułudę dobrobytu i tworzenia rzeczy wiekopomnych. Terror nie pojawia się z dnia na dzień. Małymi krokami miejsce, które miało być idealne, pełne braterstwa, równości staje się kolejną odsłoną tyranii.

Orwell poprzez różne gatunki zwierząt opisał różne postawy względem nowego ładu – jedni angażują się całkowicie i poświęcają siebie na ołtarzu tworzenia utopii, inni ślepo wierzą w puste hasła i bezmyślnie je powtarzają. Pozwoli wytwarza się warstwa rządząca i ta uciskana. Nawet obojętność ostatecznie okazuje się nieobojętna, kiedy to, na co przymykaliśmy oko, zaczyna uderzać w nas samych.

Przełożona na zwierzęcy grunt historia tworzenia się państwa totalitarnego zawiera wszystkie elementy i mechanizmy, które w nim występują. Dezinformacja, dowolne zmienianie prawa przez warstwy rządzące, propaganda sukcesu, eliminowanie niewygodnych jednostek i nieustanne szukanie wrogów i spisków, które mają sabotować, a nawet niszczyć wszystkie wspólnie wypracowane osiągnięcia.

Zwykle bardzo nie lubię używania zwrotów, że jakaś książka, film lub inny utwór o bardzo negatywnym wydźwięku, są aktualne, bo najczęściej uważam to za zbyt naciągane, ale w obecnych czasach, sytuacji warto sięgnąć po powieść, która, niestety, wcale się nie zestarzała. To nieprawdopodobne, że tak niepozorna, cieniutka książeczka może nieść w sobie tak ważne przesłanie. Komu ją polecam? Każdemu. Koniecznie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolinaosewska
karolinaosewska
Przeczytane:2021-04-09, Ocena: 6, Przeczytałam,

Od rewolucji po totalitaryzm

"Folwark Zwierzęcy" to już klasyk literacki. Uznany przez tygodnik "Time" jedną ze stu najlepszych powieści anglojęzycznych. Powieść uniwersalna, aktualna po dziś dzień. A cytat "Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze" jest znany chyba każdemu. Patrząc na to co się wyprawia w naszym kraju trudno nie oddać tym słowom uniwersalnej prawdy, którą ze sobą niosą. "Folwark Zwierzęcy" idealnie kreśli obraz społeczeństwa zahipnotyzowanego, zmierzającego owczym pędem ku zagładzie, ku totalityrazmowi. Przerażająca jest ponadczasowość tej opowieści, ale może również stanowić swojego rodzaju zimny prysznic, by ludzie przebudzili się i nie dali wepchnąć się ponownie w kajdany systemu.

"Folwark Zwierzęcy" to historia pewnego wiejskiego gospodarstwa, w którym władzę po udanej rewolucji obejmują przepracowane, nieodpowiednio karmione i źle traktowane zwierzęta. Początkowo wszystko układa się bardzo dobrze. Zwierzęta ustalają siedem przykazań, których mają ściśle przestrzegać, mają sobie pomagać, chronić słabszych, dzielić się równo żywnością, nienawidzić ludzi, nie zabijać się nawzajem, pracować na własny rachunek, a nie na utrzymanie właściciela. Wszyscy zdają się być wreszcie wolni i szczęśliwi. Prawie wszyscy. Jak to z rewolucjami bywa, pożera własne dzieci. Nie inaczej było i w tym przypadku. Od samego początku świnie, a w szczególności dwa knury - Kulka i Napoleon, przejęły stery w gospodarstwie. Tłumacząc wprowadzane zmiany swoją wyższością umysłową nad innymi zwierzętami oraz tym, że są one wprowadzane dla dobra zwierząt.
"(...)My, świnie, pracujemy umysłowo. Całe zarządzanie folwarkiem spoczywa na naszych barkach. Dniami i nocami czuwamy nad waszą pomyślnością. Pijemy to mleko i jemy te jabłka dla waszego dobra! "

Z biegiem czasu życie zwierząt zmienia się na gorsze, pracują coraz ciężej, częściej chodzą głodne. W wyniku przewrotu Napoleon przejmuje władzę w folwarku, pozbywając się rywala. Terrorem podporządkowuje sobie inne zwierzęta. Gdy inni żyją w głodzie i biedzie, świnie i psy żyją jak pany na gospodarstwie, które kwitnie według statystyk świń, a czego nie odczuwają na własnej skórze mieszkańcy folwarku.

"Folwark zwierzęcy" ukazuje drogę od rewolucji przeciwko uciskowi i wykorzystywaniu do totalitaryzmu, który stał się jeszcze gorszy niż wcześniejsza tyrania. Jak wiele z tej opowieści można odnieść do współczesnego życia, jak straszne jest to, że lata mijają, a nie zmienia się prawie nic. Ta książka to nie tylko idealne oddanie mechanizmu systemu totalitarnego, ale przede wszystkim lekcja dla ludzi, przestroga przed tym do czego doprowadzić może ślepe posłuszeństwo, bierność i omamienie lepszą przyszłością.

Mnie za serce poruszyła szczególnie historia konia Kafara. Czytając jak potoczyły się jego losy miałam łzy w oczach. W ogóle było mi tak szkoda i żal tych biednych zwierząt uciskanych przez racicę Napoleona. Jest to więc także bardzo poruszająca opowieść.

Uniwersalna, mądra, wzruszająca, ucząca, przestrzegająca alegoria społeczeństw, które zwabione pustymi słowami, mrzonkami, wizją lepszej przyszłości, wzniosłymi ideami podążają jak barany na rzeź w stronę samozagłady. Bardzo ważna powieść, myślę, że warto ją znać. Cieszę się, że mogłam ją przeczytać, bo nie pamiętam czy miałam ją omawianą w szkole jako lekturę, więc dobrze, że poznałam "Folwark Zwierzęcy" teraz. Lepiej późno niż wcale ! ;)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zysk i S -ka.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Julka2021
Julka2021
Przeczytane:2021-03-29, Przeczytałam,
Inne książki autora
Birmańskie dni
George Orwell0
Okładka ksiązki - Birmańskie dni

Piękna powieść opowiadająca o zamierzchłych czasach kolonializmu. Jej trwałą wartością pozostaje obraz dalekiego, egzotycznego kraju o starej kulturze...

Hołd dla katalonii
George Orwell0
Okładka ksiązki - Hołd dla katalonii

Po raz pierwszy w jednym tomie zebrane zostały wszystkie teksty Orwella dotyczące hiszpańskiej wojny domowej, która miała głęboki wpływ na jego życie i...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy