Friendzone

Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2017-07-05
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 9788372296641
Liczba stron: 408
Język oryginału: polski

Ocena: 4.75 (8 głosów)

Świetny debiut polskiej nastoletniej autorki! Tatum i Griffin przyjaźnili się prawie od kołyski. Byli dla siebie jak brat i siostra. Tak zawsze było i tak już miało pozostać. Jeden taniec na balu maskowym zmienił wszystko. Teraz oboje są pełni sprzecznych emocji. Czy będą chcieli za wszelką cenę pozostać przyjaciółmi? Przecież to ona zawsze miała być najważniejsza. Kiedyś sobie to obiecali. I do tego oboje mają partnerów. A co, jeśli tylko jedno z nich będzie chciało… no właśnie, czego? Gdy do głosu dochodzą uczucia, czasami wszystko zdaje się rozpadać… i kiedy nie masz na kim się oprzeć, czujesz, że spadasz i że już nigdy się nie podniesiesz. Przeczytaj pierwszą, pełną emocji książkę polskiej Estelle Maskame!

Kup książkę Friendzone

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Friendzone

Avatar użytkownika - ksiazkomania
ksiazkomania
Przeczytane:2017-10-02, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Recenzenckie, 52 książki 2017,

Definicja przyjaźni.

Czy możliwa jest definicja słowa „przyjaźń” zawarta na 408 stronach? Okazuje się, że tak. Udowodniła to Sandra Nowaczyk autorka powieści „Friendzone”. Jej powieść rozkłada na czynniki pierwsze słowo „przyjaźń”, udowadniając siłę, radość i potęgę przyjaźni. Każdy zasługuje na przyjaźń i przyjaciela, który zawsze i na zawsze będzie z nami. 

„Rodzimy się z wrodzonym pragnieniem, by być kochanym. Jesteśmy zdolni upaść na kolana, żebrać o ochłapy miłości, byle tylko wiedzieć, że istnieje na tym świecie chociaż jedna osoba, która jest w stanie oddać za nas siebie. Pozwalamy, by inni ludzie łamali nam serce, wystawiali je na próbę, ale nigdy nie przestajemy poszukiwać bratniej duszy. Stajemy się bezbronni jak dzieci, gdy błagamy, by ktoś nas pokochał. To przemienia się w sens naszego życia. Ostatecznie umieramy, pragnąc wiedzieć, czy to życie było coś warte, czy opłacało się żyć.”

Fabuła 2/3

Tatum i Griffin to młodzi ludzie, którzy przyjaźnią się niemal od zawsze. To na nich skupia się cała fabuła. Przy takiej dwójce bohaterów nie ma mowy o nudzie. Aby zapewnić czytelnikowi trochę adrenaliny autorka zręcznym piórem nieco skomplikowała losy głównych bohaterów. I ta adrenalina w połączeniu z akcjami, humorem i tą piękną przyjaźnią tworzy naprawdę wyjątkową całość.

Bohaterowie 2/3

Bohaterom powieści nie można nic zarzucić. Autorka zadbała o to, by czytelnik się nie nudził czytając „Friendzone” tworząc niesamowicie barwne, wyraziste i wyjątkowe postacie. W tej książce każdy na pewno znajdzie swojego ulubieńca oraz osobę niesamowicie go irytującą. Wiadomo, że bez bohatera, który podnosi ciśnienie w książce wieje nudą. Moim zdaniem w książce powinny znaleźć się polskie imiona. Byłby tak bardziej patriotyczne, no bo w końcu autorka jest Polką.

Styl i język 3/3

Autorka mimo młodego wieku pokazała dojrzałość w pisaniu. Styl jakim zadebiutowała jest naprawdę na wysokim poziomie. Książkę czyta się płynnie i lekko, a co za tym idzie, pochłaniamy ją w mgnieniu oka.

Punkt WOW! 1/1

Książek, w których fabuła skupia się na przyjaźni jest na rynku literatury coraz więcej. Autorzy prześcigają się o to, by to ich powieści wybiły się na szczyt listy bestsellerów, by to ich powieści były oryginalne i wyjątkowe i zachęcające czytelnika do sięgnięcia właśnie po tę konkretną książkę. Najgorzej w takiej sytuacji mają debiutanci. To oni muszą pokazać się z jak najlepszej strony, by czytelnik nie zaraził się już na samym początku. Nasza polska młodziutka debiutantka weszła na rynek literatury w wielkim stylu i na pewno wielu czytelników zapamiętają ją na długo i będzie czekało z niecierpliwością na kolejne powieści. „Friendzone” to jej debiut i to bardzo udany debiut, który zdecydowanie zasługuje na punkt WOW!

Dla kogo?

„Friendzone” to typowa młodzieżówka i tej grupie czytelników najbardziej ją polecam. Ważne jest, by już na początku dorosłego życia wiedzieć, co to jest przyjaźń i dlaczego warto jest mieć przyjaciela u swego boku. Fanom lekkich i niezobowiązujących historii również ta książka przypadnie do gustu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zakladka
Zakladka
Przeczytane:2017-10-02, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 70 książek 2017,

Zacząć muszę od tego, że dostałam od tej historii znacznie więcej, niż się spodziewałam. Dlaczego? Bo już sam tytuł nawiązuje do bardzo oklepanego motywu. Jednak, w momencie czytania, okazało się to o czym przekonujemy się w przypadku tych dobrych książek- są autorzy, którzy potrafią stworzyć historię, która zaciekawi pomimo powszechnie znanej tematyki. Co więcej, napisała to młodziutka polska debiutantka!


Tak, fabuła tutaj jest niewątpliwie wciągająca. Zaczynając książkę nie miałam w zasadzie świadomości, że w jej środku kryć może się coś tak wspaniałego. Co ma tutaj na myśli? Otóż, na starcie wszystko jest jasno i dobrze wytłumaczone. Poznajemy głównych bohaterów, ich partnerów, rodziny, historie, ambicje i plany. I dopiero potem całość się rozkręca. Nie zrażajcie się jednak. Owy wstęp jest tak sprytnie wpleciony w początek akcji, że nie odczuwa się tego jak typowego przedstawienia postaci, ale jako wprowadzenie do książki.


Kiedy wszystko już na dobre się zaczęło, akcja ruszyła z kopyta, nie mogłam oderwać się od książki, gdyż ciągle coś się działo. Co chwilę pojawiał się nowy problem, a bohaterowie koniecznie musieli sobie z nim poradzić. Nie bójcie się jednak, że zostaniecie przytłoczeni ogromną ilością zdarzeń. Wszystko było idealnie wyważone, miarkowanie rozłożone w czasie. Dzięki temu, całość czytało się płynnie i sprawnie.


I tym, co mnie tu dziwi, jest fakt, iż napisała to po pierwsze- debiutantka, po drugie- 17-latka. Tak młoda osóbka, potrafiła stworzyć coś tak wspaniałego. Szczerze mówiąc, dopiero po przeczytaniu, kiedy zamknęłam książkę, spojrzałam na  książkę i zdałam sobie sprawę, kto jest autorem. I byłam w wielkim szoku, a tym samym pełna podziwu. Już teraz wiem, że ta dziewczyna ma wielkie szansę na literacka karierę.


A co z bohaterami? Często w książkach polskich autorów przeszkadza mi fakt, iż postaci mają zagraniczne imiona a całość osadzona jest w polskich realiach. Natomiast tutaj, zarówno imiona jak i realia są związane ze Stanami Zjednoczonymi. A sam styl i sposób napisania powieści, pasował do tego. Z kolei Tatum i Griffin to postaci bardzo charakterystyczne i osobliwe. Ona to dziewczyna zagubiona w swoich uczuciach, nie do końca pewna uczuć i często przez to popełniająca błędy. Z kolei jej przyjaciel to typowy "ślepy" chłopak, nie zauważający prostych sygnałów i znaków. Ich przyjaźń jest tak wyjątkowa, że niejeden, mógłby im pozazdrościć takich chwil.


Jednym słowem, książka warta  uwagi. Może nie dla wszystkich. Z pewnością dla wszystkich fanów młodzieżówek. Nie tylko wciąga ale i trzyma w napięciu. Daje szanse na kolejne powieści autorki, a także pozostaje głęboko w pamięci. Jedynym jej mankamentem jest design okładki. Ale to przemilczę.


Link do opinii
Avatar użytkownika - malineczka74
malineczka74
Przeczytane:2017-07-10, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Autorką powieści o nastolatkach, dla nastolatek i nie tylko, jest nastolatka - Sandra Nowaczyk urodzona w 2000 roku. Młoda pisarka swoim debiutem udowadnia, że ma talent. Jej książka to powieść w której fabułę podjęty jest temat miłości i przyjaźni męsko-damskiej. Połowa ludzkości uważa, że czysto przyjacielska relacja między kobietą i mężczyzną jest niemożliwa i kończy się romansem bądź ślubem. Są też tacy, którzy twierdzą, że płcie przeciwne mogą się z sobą przyjaźnić i tylko przyjaźnić a takie niezmienne relacje mogą trwać latami. Jak jest naprawdę, albo co statystycznie przeważa? To świetny temat na pracę co najmniej doktorską, ale to także dobra kwestia, którą można wpleść w książkową fabułę. Tatum i Griffin przyjaźnią się od dziecka. Są ze sobą bardzo zżyci i spoufaleni. Wiedzą o sobie wszystko, a ich relacja przypomina najbardziej idealne rodzeństwo. Mają naście lat i każde z nich jest w związku uczuciowym. Ona ma chłopaka, który nie jest ideałem i czasem zawodzi, on ma dziewczynę, którą kocha. I tak ma pozostać. Jak się okazuje jest to założenie czysto teoretyczne. Wszystko zmienia jeden wieczór, jeden bal maskowy na który Tatum w ostatniej chwili odwołuje przyjście, bo jej chłopak zawiódł i się upił. A jednak przychodzi i przeżywa olśnienie. Bo nagle serca Tate i Griffina zaczynają bić wspólnym rytmem. Opadają maski a wraz z nimi i szczęki młodej dziewczyny i chłopaka. Nastaje chwila, której miało przecież nigdy nie być. Jeden taniec i świat zmienia barwy, wali się w gruzy. Od tego tańca zaczyna się gra pozorów, a nasi bohaterowie wkładają na twarze totalnie niedopasowane maski. Do głosu dochodzą uczucia i wszystko staje na głowie? Jak potoczą się dalsze losy Tatum i jej przyjaciela? "Friendzone" to książka, która idealnie nadaje się na kilka letnich godzin. Czyta się ją niezwykle lekko, ale uwaga - w tej powieści drzemie "magnez", który do niej mocno i zdecydowanie przyciąga. Opisana historia spotkała pewnie tysiące przyjaciół na całym świecie - nagle w przyjaźń wkradło się pożądanie, uczucie, które przychodzi nagle i dotyka z zaskoczenia. Każdy duet radzi pewnie sobie z nim w różny sposób. Może okazać się, że to tylko zauroczenie, które szybko minie. Może to być prawdziwa miłość, która zaprowadzi do ołtarza. Można też zaprzeczyć rytmowi serca i być głuchym na jego wołanie. Jak będzie w książce oczywiście nie zdradzę, bo uważam, że to godna polecenia opowieść, której warto poświęcić kilka godzin. Autorką jest nastolatka, która zaprasza do świata jej rówieśników. Łatwo jest Jej go opisać i dlatego też ta historia jest bardzo autentyczna i naturalna. Książka jest naładowana emocjami. Do narracyjnego głosu dopuszczona jest więcej niż jedna postać. Dzięki temu treść którą poznajemy jest jeszcze bardziej wiarygodna oraz prawdziwa. Fabuła szybko mnie ujęła, chwyciła za serce. Polubiłam bohaterów, którzy są tacy zagubieni, niepewni swoich decyzji i ze względu na zaistniałą sytuację i ze względu na trudny wiek w którym buzują hormony i pojawiają się chwile buntu. Lektura tej powieści doskonale uświadamia jak pełny pułapek i zawiłości jest czas dorastania, jak trudno jest opanować burze uczuć, które w wieku lat nastu nami targają. Tę książkę polecam nie tylko nastoletnim dziewczynom, ale także pokoleniu ich mam. Dla starszych czytelników to przyjemny i nieco sentymentalny powrót do przeszłości. Polecam gratulując Autorce mocnego debiutu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2017-07-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2017, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Przyjaźń czy kochanie? Takie pytanie nasuwa się w trakcie czytania książki, jak i po jej lekturze. Mam nadzieję, że uważacie, iż przyjaźń damsko-męska jest możliwa. Sama miałam przyjaciela, ale lata temu rozeszło się samo z siebie. Mój syn ma przyjaciółkę, z którą traktują się jak rodzeństwo. Ma w niej siostrę, której faktycznie nie posiada. I przyjaźń nie przeszkadza im w ich związkach. Przyjaciele się lubią, spędzają z sobą dużo czasu. Znają się jak ,,łyse konie" i miewają bardzo często podobne zainteresowania. Pomagają sobie w każdej sytuacji i mogą na sobie polegać. Chodzą razem na imprezy, zakupy, do kina, a to może sprawić, że bliskość między nimi się pogłębi. Bardzo możliwe jest, że lubienie się zamienia się w fascynację. W tym momencie od przyjaźni do miłości tylko jeden krok, a granica jest bardzo wątła i prawie niedostrzegalna. Tatum i Griffin są idealnym przykładem przyjaźni damsko-męskiej. Przyjaźnią się od zawsze, są dla siebie prawie jak rodzeństwo. Mają wspólne zainteresowania i łączy ich coś naprawdę wyjątkowego. Gdyby ktoś oglądał ich z boku pomyślałby, że są świetną parą. Jednak oni nigdy nie patrzyli na siebie jak na inne osoby płci przeciwnej. Są najlepszymi przyjaciółmi i dobrze im z tym. Po co komplikować tak cudowny związek? Ale czasami zdarza się coś, na co nie mamy wpływu. Tak dzieje się między Tatum i Griffinem, a wszystko przez głupi bal maskowy. Czy teraz nadal będą dla siebie tym, kim byli do tej pory? Czy wszystko się rozsypie jak domek z kart i nie będą mogli przebywać już w swoim towarzystwie? - Chłopak patrzy na mnie i delikatnie łapie moją maskę. - Robię to samo. - Biorę głęboki wdech i uśmiecham się, chociaż moje serce bije jak oszalałe. - Czas poznać mój nowy początek. Wraz z głośnym wybuchem i eksplozją kolorów na niebie ściągamy sobie maski. Czuję, że maska, którą trzymam w rękach, spada na ziemię, a z moich ust znika uśmiech. O, mój Boże. Znam tę twarz lepiej niż ktokolwiek inny. To ona śmiała się i płakała ze mną przez ostatnie dziesięć lat. O, mój Boże. To Griffin. Sandra Nowaczyk, siedemnastoletnia autorka debiutuje na rynku wydawniczym powieścią dla młodzieży Friendzone. Niektórzy mogą pomyśleć, że w tak młodym wieku nie da się napisać czegoś ciekawego, skoro tak mało się samemu przeżyło. Może i tak, ale ja postanowiłam dać szansę młodości i dobrze się stało, bo debiut to naprawdę niezły. Zdaję sobie sprawę, że mamy mnóstwo lepszych książek, ale nie są one napisane przez tak młode osoby. Jeżeli Sandra postanowi pisać dalej, to sądzę, że warsztat się jej poprawi i kiedyś może będzie konkurencją dla tych pisarek, które mają już po kilkanaście książek na swoim koncie. Sandra jest nastolatką i na pewno łatwo jej było powieść o nastolatkach napisać. Stworzyła ciekawych bohaterów i oddała im głos. Naprzemiennie poznajemy ich historię, wiedząc co myślą, czują, czego się spodziewają. Można polubić Tatum i Griffina od pierwszej przeczytanej strony. Jestem prawie pewna, że młodzi czytelnicy również poczują sympatię do tej nietuzinkowej pary. I na pewno będą za nich trzymać kciuki i życzyć powodzenia na przyszłość. Gdy do głosu dochodzą uczucia, czasami wszystko zdaje się rozpadać... i kiedy nie masz na kim się oprzeć, czujesz, że spadasz i że już nigdy się nie podniesiesz. Friendzone jest powieścią obyczajową dla młodzieży. Niektórzy porównują ją z cyklem Dimily brytyjskiej młodziutkiej pisarki Estelle Maskame i może mają trochę racji. Chociaż wydaje mi się, że seria Dimily była lepsza [oczywiście poza ostatnią częścią, którą przeczytałam z problemami]. Jednak stwierdzam, że Friendzone została napisana leciutko i czyta się bardzo dobrze i szybko. Zapewne jest to zasługą nieskomplikowanego języka i wciągającej historii. Czasem można się wzruszyć, a innym razem roześmiać. Na pierwszy rzut oka książka ma wszystko to, czego od dobrej powieści się oczekuje. Jestem pewna, że młodzieży, do której ta opowieść jest kierowana nie muszę jej polecać. Gdybym miała siedemnaście lat, chciałabym sprawdzić co napisała moja rówieśniczka. Tak więc jeśli jesteście ciekawi, co ma do powiedzenia młodość, to polecam.
Link do opinii

Zawsze miałam dobre zdanie na temat przyjaźni damsko-męskiej. Uważam, iż czasami warto, jest porozmawiać, czy choćby wypłakać się lub przytulić w męskie ramię. Czasami najlepsza przyjaciółka nie wesprze tak, jak facet. Wiem, że zdania na ten temat są podzielone, niemniej wydaje mi się, że przyjaźń damsko-męska ma możliwość przetrwać, wystarczy ją pielęgnować, jak każdą inną.
Tatum i Griffin przyjaźnią się ze sobą od dzieciństwa, są dla siebie jak brat i siostra. Wiedzą, że mogą na sobie polegać, toteż zawsze wspierają się w najgorszych momentach życia. Każdy z bliskiego otoczenia przyzwyczaił się, że są oni niemal nierozłączni. Mimo że każde z nich tkwi w osobnym związku, to zawsze znajdują czas na wspólne spotkania. Wszystko układa się między nimi w samych superlatywach do czasu balu maskowego, na którym pod przykryciem masek dochodzi do ich pierwszego pocałunku. Kiedy odkrywają, kto się kryje za zasłoną, wszystko zaczyna się komplikować.
Sandra Nowaczyk jest bardzo młodą osobą, aczkolwiek pisze bardzo sprawnie, kładąc przy tym nacisk na mocne i bardzo dobrze zobrazowane emocje. Z wprawą porusza się w świecie młodych ludzi i dokładnie analizuje to, co siedzi w głowach nastolatków, którzy stoją u progu dojrzałości. Dotyka takich tematów, jak siła przyjaźni, miłość, ale również porusza kwestię depresji, pokazuje młodzieńcze wzloty i upadki, oraz to, co czuje dziecko, które wychowywane jest przez jednego rodzica. Umiejętnie równoważy powagę i radość, bo pomimo chwil szczęśliwych pokazuje też smutek i ból.
Kolejną zaletą książki jest bardzo dobra kreacja głównych bohaterów. Autorka od początku oddaje głos Tatum i Griffinowi pozwalając im na samodzielne zrelacjonowanie wydarzeń. Mimo że nie uniknęli błędów, to potrafili wyciągnąć z nich wnioski. Jako czytelnicy dostrzegamy zmiany, jakie w nich stopniowo zachodzą. Griffin jest typowym nastolatkiem, który ma dziewczynę, gra w drużynie koszykarskiej i lubi imprezy, jednak zna umiar i wszystko robi w granicach zdrowego rozsądku. Tatum jest młodszą córką, jej siostra wyjechała na studia i tam poznała swojego narzeczonego. Dziewczyna ma sarkastyczny dowcip i cięty język, ale ogółem jest dobrą dziewczyną. 
Friendzone to książka, która daje do myślenia, wzbudza szereg emocji od wybuchów śmiechu, aż po łzy. Przyjemny styl i poruszane przez autorkę ciekawe tematy, dotykające sedna sprawy sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko i z dużym zainteresowaniem. To ciepła i lekka lektura wprost idealna na wakacje. Polecam wszystkim miłośnikom New Adult. 
RekomendacjaUważam, że Sandra Nowaczyk jak nikt inny zasługuje na miano polskiej Estelle Maskame. W swojej debiutanckiej książce porusza wiele problemów, z którymi boryka się dzisiejsza młodzież. I choć podąża utartą ścieżką, udało jej się dodać do książki coś nowego. Konstrukcja i płynne poprowadzenie fabuły oraz ciekawi bohaterowie sprawiają, że nie sposób się nudzić. Lektura była dla mnie miłą przygodą, która pozostawia po sobie pozytywne uczucia. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - KasiaDrapacz
KasiaDrapacz
Przeczytane:2018-08-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018,

Feeria wydaje świetne książki. Te polskich autorów też! Sandra Nowaczyk stworzyła ciekawą historię o friendzone i jak z niego wyjść. Uwielbiam!

Link do opinii

Książka bardzo fajna choć moim zdaniem odrobine za bardzo przewidywalna. Według mnie czytając ksiązkę możemy mieć w głowie tysiąc scenariuszy tego co może się zaraz wydażyć natomiast w ksiązce "Friendzone" ja na przykład doskonale się domyślałam co się stanie na balu maskowym czy też po nim.... 

Link do opinii
Inne książki autora
Fake it
Sandra Nowaczyk0
Okładka ksiązki - Fake it

Czy poznałaś kiedyś kogoś takiego, kto wydawał się odbiciem twojej duszy? Kogoś, z kim rozumiesz się bez słów i z kim każda chwila nabiera milionów...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Mówią, że wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ale ja jestem gotowa wchodzić do niej raz za razem, brodzić po kostki w lodowatej wodzie. Tonąć w emocjach, wspomnieniach i pragnieniach. Igrać z ogniem i sprawdzać, jak długo mogłabym trzymać głowę pod wodą, aż płuca zaczęłyby domagać się powietrza.


Więcej
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Zawsze i na zawsze
Jenny Han
Zawsze i na zawsze
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Pokaż wszystkie recenzje