Galopem po szczęście. Tom 1

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-09-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788328070028
Liczba stron: 400

Ocena: 5.33 (3 głosów)

Nowa powieść autorek bestsellerowego Ogrodu Zuzanny!

Basia ma 39 lat i 15-letnią córkę Karolę (z którą toczy nieustanne boje, bo obie mają rogate dusze). Poznajemy je obie, gdy jadą lekko rozklekotanym autem Basi do Jędrzejowa Podlaskiego. Basia, która uciekła z rodzinnego miasteczka zaraz po maturze, wraca do domu. Nie wiemy, jaka historia się za tym kryje, ale jest oczywiste, że w Warszawie, w której spędziła ostatnie 20 lat, spotkała ją jakaś klęska. Rozwód - to raz. Ale ona wraca z niczym: ma trzy walizki, kota w transporterku i komputer. Nie ma mieszkania. Nie ma pieniędzy. Z jakiegoś powodu musi wrócić do domu rodziców. Jej ojciec, Marek, jest dyrektorem państwowej stadniny koni. Ojciec proponuje Basi wakujące stanowisko asystentki w stadninie. Basia wchodzi w świat koni, z którego chciała kiedyś uciec.

Czy Basi uda się odnaleźć szczęście?

Tagi:

Kup książkę Galopem po szczęście. Tom 1

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Galopem po szczęście. Tom 1

Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Baśka razem z córką Karolą, są zmuszone jechać rozwalającym się samochodem do Jędrzejowa Podlaskiego. Basia uciekła z rodzinnego miasta tuż po maturze, więc dziwnie jej wracać z podkulonym ogonem do rodziców. Nie wiadomo co takiego wydarzyło się w Warszawie poza tym, że kobieta rozwiodła się z mężem, ale wraca tylko z trzema walizkami, kotem i komputerem. Jej ojciec jest dyrektorem stadniny koni, w której postanawia ją zatrudnić. Może nie jest to szczyt jej marzeń, ale musi zarabiać na utrzymanie swoje i córki. Czy uda jej się odnaleźć szczęście w rodzinnym mieście?

Główną bohaterką jest Basia, która jak każdy ma swoje tajemnice. Po powrocie w rodzinne strony nie chce nikomu mówić, jaki jest prawdziwy powód jej powrotu. Z jednej strony ją rozumiem, ale z drugiej naprawdę mogła powiedzieć prawdę, zwłaszcza swoim rodzicom. To, że wyjechała po skończeniu szkoły, nie oznacza, że z automatu przestała być ich córką. Przez ten jej upór doprowadzała mnie do szału. Gdyby choć raz schowała dumę do kieszeni, nic by jej się nie stało.

Karola ma piętnaście lat i mogłabym śmiało powiedzieć, że jest typową nastolatką. Liczy się dla niej wygląd, chłopcy oraz luksusowe życie, jakiego doznała w Warszawie. Wyjazd do dziadków jest dla niej niczym tragedia życiowa, co z jednej strony mogę zrozumieć, ale z drugiej jest dla mnie dosyć głupie. Choć w niektórych sytuacjach jest to rozsądna dziewczyna, to jej częste patrzenie z góry na ludzi ze wsi naprawdę mnie irytowało.

Autorki postanowiły w tej książce poruszyć temat alkoholizmu oraz niezdrowej rywalizacji między rodzeństwem. O ile to pierwsze jest naprawdę ważne, ale dość często poruszane w powieściach, to ten drugi wątek już jest zdecydowanie rzadziej spotykany. No a przecież nie jest wcale mniej ważny. Przez taką rywalizację cierpi każda ze stron, potem rodzą się konflikty, wyrzuty o to, kto miał lepiej i wiele innych. Dlatego cieszę się, że w tej powieści znalazło się miejsce również i na ten temat. Ja co prawda nigdy nie zmagałam się z czymś takim, ale mogę sobie wyobrazić, jak wielki ból to jest dla każdej ze stron.

Po raz kolejny Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska urzekły mnie swoim stylem pisania. Nie zabrakło tu dobrego humoru, który tak polubiłam w powieściach autorek. Jest on umiejętnie połączony z poruszającą momentami fabułą, która mnie osobiście wycisnęła z oczu łzy. Nie wspominając już o tych wszystkich nieoczekiwanych zwrotach akcji, które sprawiały, że bardzo mocno biło mi serce ze strachu.
Czy polecam Wam tę pozycję? Oczywiście, co do tego nie mam nawet wątpliwości. Ponadto, uważam, że jest to jedna z tych lepszych powieści, jakie udało mi się przeczytać w tym roku. Okrutnie się cieszę, że miałam okazję zapoznać się z tą historią i mogę teraz Wam ją polecić. Ach, no i mam nadzieję, że będą dalsze części.


Jeżeli poszukujecie powieści obyczajowej, przy której nie zanudzicie się i która nie będzie typową opowieścią o porzuconej kobiecie na wsi, no to bierzcie i czytajcie Galopem po szczęście.

Link do opinii

Historia syna marnotrawnego może wzburzać wiele emocji. Zawsze słuchając tej przypowieści jest mi szkoda tego drugiego, który zawsze był przy ojcu i czuje się poszkodowany. Ale czy to nie szczęście, że dziecko wraca do rodzica? Skruszone? Pragnące zatrzeć swoje błędy i na nowo stać się częścią rodziny? Czytając "Galopem po szczęście" przez dużą część czasu miałam wrażenie, że biblijna przypowieść może być inspiracją do tej historii. Bo oto wraca marnotrawna córka. Z podkulonym ogonem, bez środków do życia, zgina kark przed rodzicami, pragnąć zacząć od nowa. I jest ta druga siostra, zawsze wspierająca, a jednak zawsze trochę pomijana. Poznajcie ich historię. 


Basia ma 39 lat, kiedy wraz z dorastającą córką wraca rozklekotanym samochodem do domu rodziców. Wraca do zapomnianego przez Boga i ludzi Jędrzejowa Podlaskiego, skąd uciekła zaraz po maturze do Warszawy. Kobieta jest niezmiernie nieszczęśliwa i nie może pogodzić się z sytuacją w której się znalazła. Nowy start dla Basi, to również nowy start dla jej córki, 15-letniej Karoli, która dotąd chodziła do najlepszych warszawskich szkół. Ale również rodzina musi pogodzić się z sytuacją, a to nie należy do łatwych zadań. A w tym wszystkim są konie, całe stada koni, bo przecież stadnina jest tuż za rogiem. 


W końcu mam bohaterkę, która wzbudza we mnie wiele emocji, w dużej mierze negatywnych. Normalnie ta kobieta mnie strasznie irytuje. Wraca do rodziców, ale cały czas narzeka na ten mały świat, na tą wiochę, w której znów przyszło jej żyć. Czuje się kimś lepszym, bo wyrwała się z tego światka i zrobiła karierę. Okazuje się jednak, że autorki po raz kolejny zrobiły mi psikusa, bardzo powoli odkrywając karty przeszłości bohaterki, wraz z którymi zmienia się podejście do niej. 


Ta historia łączy w sobie bardzo wiele wątków. Równie istotną postacią w książce jest siostra Basi - Anka. To ona wiernie trwa przy rodzicach i swojej rodzinie, starając się być perfekcyjną panią domu, a z każdym rokiem coraz bardziej pogrążając się w rozpaczy i początkach alkoholizmu. Bardzo trudny wątek, pokazujący że każdy z nas może się potknąć, próbując znaleźć zapomnienie w używkach. I nie pozwalając sobie pomóc. Powrót Baśki, która zawsze była oczkiem w głowie rodziców, tylko potęguje problemy młodszej siostry. 


Autorki bardzo sprytnie przeniosły pewnych bohaterów z cyklu "Ogrodu Zuzanny". Taki mały uśmiech w stronę czytelników, a okazało się że bez nich ciężej byłoby pokazać pewne wątki. Bo w tej książce relacje siostrzane są niezwykle istotne. Nie tylko Baśka-Anka mają z nimi problemy. Są tu również pewnie zaszłości, których prawie nie da się naprawić, a nowe życie, które stało się udziałem niektórych bohaterów zrywa z ich poprzednim. 


Nowy start, nowy początek. To jedna z ważniejszych kwestii, która przebija się przez karty tej historii. Wiele osób zaczyna od nowa, czy to odbijając się od dna, czy przeprowadzając w nowe miejsce na ziemi, czy też znajdując swoje powołanie. Historia, jak to przy pisarkach, łączy ze sobą wiele postaci, a każda z nich niesie swój bagaż doświadczeń i przeszłości. Ale możliwość nowego początku jest niezwykle ważną kwestią.


Nie byłam pewna, czy zupełnie nowa historia będzie równie ciekawa jak ta zawarta w trylogii "Ogród Zuzanny", a jednak przeniesienie akcji z podwarszawskiej miejscowości na Podlasie było wspaniałym zabiegiem. Niezwykle istotnym miejscem jest stadnina koni, której dyrektorem jest ojciec Baśki. Przez większość czasu miałam wrażenie, że czytam o Janowie Podlaskim i stadninie, którą miałam okazję zwiedzać. Konie są bowiem równie istotnymi bohaterami, które wywarły i wywierają duży wpływ na rodzinę głównej bohaterki. 


"Galopem po szczęście" to świetna historia, niosąca istotne przesłania życiowe, pokazujące poważne problemy, a to wszystko ubrane w język, który sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Wywołuje wiele emocji, bohaterowie nie są jednobarwni, a ich decyzje nie raz wywołują frustrację. Wszystko osadzone w pięknym podlaskim klimacie, w otoczeniu koni. Jak dla mnie historia idealna, czekam na więcej, mam nadzieję, że autorki zdecydują się na kontynuację. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - niepoprawnaroman
niepoprawnaroman
Przeczytane:2019-08-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019, Mam,

Poprzednia seria Jagny Kaczanowskiej i Justyny Bednarek umiliła mi wiele wieczorów. Pierwszy tom czytałam, będąc jeszcze w ciąży i pamiętam, że tak ta historia tak mnie wciągnęła, że nie mogłam przerwać lektury. „Galopem po szczęście” musiałam przeczytać, a jednocześnie trochę się obawiałam, że nie spodoba mi się aż tak jak „Ogród Zuzanny”. Chciałam być tak samo oczarowana jak w przypadku poprzedniej serii, ale gdzieś z tyłu głowy pojawił się głosik, że moje nadzieje mogą się nie spełnić.

 

Basię poznajemy, kiedy porzuca swoje ułożone i bogate życie w Warszawie, i wraz z nastoletnią córką Karolą, wraca do rodzinnego miasteczka, Jędrzejowa Podlaskiego, który opuściła z wielkim hukiem wiele lat temu. Kobieta uciekła z domu, a potem rzadko do niego przyjeżdżała. Jednak wraca i nie zdradza nikomu prawdziwego powodu. Rozwód wydaje się dostateczną wymówką. Basia zostaje bez pieniędzy, samotna, z wieloma problemami na głowie. Kobieta musi znaleźć pracę i to ojciec, Marek, wyciąga do niej rękę – jest dyrektorem stadniny koni i proponuje jej posadę asystentki. Niestety, ucieczka ukochanej córki i siostry wciąż boli rodzinę Basi – matka nie może przeboleć wstydu oraz tego, że Grzelakowie byli na językach ludzi przez wiele lat; ojciec nie może uwierzyć, że córka porzuciła ich wspólne plany, a siostra, Ania czuje się zdradzona. Basia będzie musiała ułożyć sobie życie na nowo.

 

Jeżeli czytaliście „Ogród Zuzanny” to w „Galopem po szczęście”, pojawiają się znani bohaterowie, a ich losy bardzo przyjemnie się śledzi – z pewną nostalgią, jakby po latach spotkało się starych znajomych.

 

Najnowsza książka Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej oczarowała mnie od niemal pierwszych stron. Autorki przenoszą czytelnika na Podlasie – jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce (na równi z Roztoczem i górami), ze specyficznym klimatem i tragiczną historią, która wciąż żyje w sercach mieszkańców. Pisarki z miejsca akcji uczyniły kolejnego bohatera – dawne krzywdy wciąż są żywe, ludzie o nich pamiętają, pewna zaściankowość razi Karolinę, która przecież wychowała się w Warszawie. Czytając książkę, czułam się jakbym sama przeniosła się na Podlasie i szła tuż za bohaterami – oglądała ich życie, podziwiała wzloty i sukcesy, wspierała w upadkach; śmiałam się i płakałam wraz z nimi. „Galopem po szczęście” to książka, która wywołała we mnie tyle emocji, że odkładałam książkę na chwilę, aby zaraz do niej wrócić, żeby poznać zakończenie losów bohaterów.

 

Czego w tej historii nie ma? Są skomplikowane relacje rodzinne: wzajemna zazdrość, ból dzieci, które były gorzej traktowane w młodości, miłość, trud codziennego życia, problemy alkoholowe, a wszystko to dzieje się w małym, podlaskim miasteczku, w którym aż chciałaby się zamieszkać. Sielankowość, swojskość, tradycja i do tego niesamowity klimat Podlasia, oraz wszystko to, co wymieniłam wcześniej, powodują, że od „Galopem po szczęście” nie sposób się oderwać. Znowu zarwałam noc dla książek pani Bednarek i Kaczanowskiej. I chociaż „Galopem po szczęście” będzie miało premierę dopiero we wrześniu, ja już bardzo chcę poznać dalsze losy bohaterów, zwłaszcza że autorki nie zdradziły czytelnikom wszystkiego.

 

Oprócz Basi, która gra główną rolę w powieści, poznajemy także jej rodziców i córkę, tajemniczego Kieniewicza,  Pelagię, wiejską szeptuchę, jej siostrę Anię i jej męża Kamila, znanych już bohaterów z „Ogrodu Zuzanny” , dziedziczkę, księdza oraz popa… Wydaje się, że w tym natłoku postaci i wydarzeń, można łatwo się pogubić w akcji powieści. Wcale, że nie! Ta historia tak wciąga, a z bohaterami można tak się zżyć, że podczas lektury czujemy się jak na herbatce u przyjaciół.

 

Jeżeli jeszcze nie znacie twórczości autorek, to ”Galopem po szczęście” będzie dla Was świetną lekturą, która idealnie wpasuje się w coraz dłuższe, jesienne wieczory. Do tej historii idealnie pasuje ciepła herbata, koc i szarlotka.

Link do opinii

 
„Galopem po szczęście” autorstwa znanego już wszystkim fanom „Ogrodu Zuzanny” duetu @justyna_i_jagna będzie miało swoją premierę dopiero 18.09.2019, ale ja już miałam przyjemność przeczytać egzemplarz recenzencki i... O rety, co to za książka ? Już dawno przy żadnej nie uroniłam tylu łez.

Cudowna, wielowątkowa historia opowiada o losach rodziny Grzelaków (Basi, Anki oraz Bogny i Marka), ale także o innych mieszkańcach podlaskiej miejscowości Jędrzejów. Obserwujemy jak przenikają się tu wpływy różnych kultur, jak w jednym miejscu żyją ze sobą Polacy i Białorusini - jak mieszają się zwyczaje kuchenne, a nawet religijne. Cały ten tygiel wspaniale pokazały czytelnikowi autorki: Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska.

Główną bohaterką książki jest Basia, która po dramatycznym rozwodzie postanawia wraz z 15-letnią córką porzucić dotychczasowe luksusowe życie w Warszawie i wrócić na łono rodziny zajmującej się jędrzejowską stadniną. Niestety powrót ten okazuje się bardzo trudny, gdyż Basia przed laty odcięła się od swych najbliższych, a teraz musi do nich powrócić i postarać się naprawić dawne winy. Niezwykłości całej fabule dodają wspaniale opisane wątki tresury koni. Z ogromną ciekawością dowiadywałam się szczegółów dotyczących końskiej psychiki i metod treningu jeździeckiego. A jednocześnie nigdy nie płakałam tyle co podczas czytania opisanych tu historii koni czy pozostałych mieszkańców miasteczka... Wspaniale zostały tu także poruszone dwie bardzo ważne kwestie: alkoholizmu oraz zagubieniu się kobiety w roli żony i matki ?

Cudowna, wzruszająca historia o życiu na Podlasiu, wśród pól i łąk, z fascynującym wątkiem jeździeckim. Historia o tym, że rodzina jest najważniejsza i że zawsze warto dać człowiekowi drugą, trzecią, a nawet dziesiąta szansę, bo każdy na to zasługuje ???

Link do opinii
Inne książki autora
Ogród Zuzanny
Jagna Kaczanowska, Justyna Bednarek; 0
Okładka ksiązki - Ogród Zuzanny

Urzekająca opowieść o uczuciach przekazywanych za pomocą sekretnego języka kwiatów Zuzanna i Adam poznali i pokochali się na studiach, jednak nie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Zabójstwo na cztery ręce
Karolina Morawiecka;
Zabójstwo na cztery ręce
Pokaż wszystkie recenzje