Klasyczne dzieło Stanisława Lema
Jedna z najlepszych powieści o kontakcie z obcą cywilizacją w historii literatury fantastycznej
Uczeni przypadkiem odkrywają, że na Ziemię dociera z kosmosu sygnał, który może być komunikatem od rozumnych istot. Jednym z naukowców, którzy mają za zadanie rozkodowanie tajemniczego impulsu neutrinowego, jest sławny matematyk Piotr E. Hogarth. Ale jak odczytać przesłanie, skoro nie wiadomo nawet, czy nadawcy rzeczywiście istnieją? A jeśli istnieją, kim są i jakie mają wobec ludzkości zamiary?
Głos Pana , który powstał tuż po powieści Solaris, to popis kunsztu pisarskiego Lema: brak w tej książce awanturniczej akcji, ale zmagania uczonych z tajemnicą poruszają i przykuwają uwagę bardziej niż w niejednej powieści przygodowej, a dotknięcie Nieznanego prowokuje do zadania najważniejszych pytań o istotę świata i naturę człowieka.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 344
Proponowana przez Lema nowatorska koncepcja odbioru dzieła literackiego wyprzedza o dobre kilkanaście lat trendy interpretacyjne w postaci modnego obecnie...
Klasyk literatury fantastycznej, myśliciel, futurolog. Powieściopisarz, autor dyktand i w pewnym stopniu także rysownik. Kim jeszcze był Stanisław Lem...
Przeczytane:2026-05-10,
Lubicie książki, po których chodzicie z milionem pytań w głowie? „Głos Pana” to właśnie taki przypadek. Zaczyna się niewinnie – od tajemniczego sygnału z kosmosu. Szybko jednak robi się mrocznie, intelektualnie i niepokojąco. I choć to SF, bardziej tu o nas, ludziach, niż o kosmitach.
Fabuła? Grupa naukowców próbuje rozszyfrować pozaziemski komunikat. Tyle wam powiem. Bo najważniejsze nie jest to, co kryje się w sygnale, tylko to, jak sami go interpretujemy – lęki, ambicje, ograniczenia. Lem genialnie pokazuje, że czasem największą przeszkodą w poznaniu prawdy jesteśmy my sami.
Bohaterowie? To nie są herosi. To zmęczeni życiem uczeni, pełni wątpliwości, ego, ale też fascynującej determinacji. Czytając, czułam frustrację, podziw i... smutek. Ten chłód i dystans, z jakim Lem opisuje ich rozterki, działa jak kubeł zimnej wody, ale w dobrym sensie.
Akcja? Nie ma tu pędzących pościgów. To powolne, gęste, wymagające uwagi tempo. Styl Lema jest precyzyjny jak skalpel – momentami wręcz naukowy, ale przepleciony tak głębokimi spostrzeżeniami o naturze poznania, że zapiera dech.
Dla kogo? Dla tych, którzy nie boją się filozoficznego SF i pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. Jeśli lubiliście „Solaris” albo „Nową Ziemię” – złapcie za „Głos Pana”. Jeśli oczekujecie kosmicznych strzelanin – odpuśćcie.
Moja ocena: 9/10 🌟
BRUNETTE BOOKS