Gruzowisko

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2020-03-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-66201-87-3
Liczba stron: 288

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Kiedy Leon Zarzeczny w styczniu 1945 roku wrócił do Warszawy, miasto przypominało jedno wielkie gruzowisko. Gdy znalazła się tu Ewa Lerska, jej życie także legło w gruzach. Koniec wojny dla nich obojga nie wiąże się z rozpoczęciem nowego życia. Jego dręczą świeże wspomnienia tragedii powstania warszawskiego, na niej ciążą tragiczne konsekwencje zsyłki do Kazachstanu, służby wojskowej w armii generała Berlinga i dozoru majora NKWD. Niestety w ZSRR została córeczka, którą Lerska próbuje odzyskać.

Co musi zrobić zdesperowana matka, aby ponownie cieszyć się swoim dzieckiem?

Jak potoczą się losy bohaterów w zrujnowanej Warszawie? Czy uda im się wyplątać z matni, jaką zastawiła na nich historia?

Tagi: obyczajowe

Kup książkę Gruzowisko

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - redaktor
redaktor
Przeczytane:,
Gruzowisko Aleksandry Katarzyny Maludy to opowieść o ludziach złamanych przez historię, ale to także poruszająca książka o miłości, która rodzi się na gruzach zniszczonej podczas II wojny światowej Warszawy. Rodzi się – pomimo wszystko.  Leon Zarzeczny od zawsze deklarował się jako patriota. Ten stroiciel fortepianów działał w podziemiu niepodległościowym, walczył w Powstaniu Warszawskim. Kochał Polskę. Nie taką jednak, w jakiej przyszło mu żyć w 1945 roku, gdy władzę w kraju objęli komuniści. Nie wyobrażał sobie, że rosyjskie NKWD starało się będzie kontrolować wszystkie przejawy aktywności polskich obywateli. A szczególnie skupi się na środowisku artystów, na styku którego Leon przecież żył. Nie wiedział też, co połączy go z Ewą Lerską, która powróciła do Polski z Armią Berlinga, pozostawiając w ZSRR ukochaną córeczkę.  Choć na stronach powieści Aleksandry Katarzyny Maludy spotykamy wielkich polskich artystów I połowy XX wieku, zwraca uwagę kameralność tej opowieści. Autorka skupia się na relacjach pomiędzy bohaterami. Na emocjach, które ich łączą (lub dzielą). Na ich motywacjach i osobistych historiach. Leon i Ewa, choć stykający się z wielkimi artystami, pozostają raczej obserwatorami niż aktywnymi uczestnikami życia kulturalnego. Są zwykłymi ludźmi, takimi, z którymi czytelnik bez trudu może się identyfikować.  Na przykładzie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Gruzowisko

Avatar użytkownika - Joannate
Joannate
Przeczytane:2021-01-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2021,

W ostatnich latach mamy na rynku wydawniczym ogromny wysyp książek o tematyce wojennej – i niestety często są to pozycje mało wiarygodne i opierające się na taniej sensacji lub wykorzystujące obrazy wojenne do ukazania ckliwych losów dwojga kochanków, rozdzielonych przez nieprzyjacielskie działania. Bardzo mnie ten trend drażni, dlatego ostrożnie sięgam po powieści sugerujące, że opierają się o wojenną tematykę – jednak nazwisko Maludy gwarantuje wysoką jakość, a nie – banalne opowiastki, więc po książki tej autorki sięgam bez wahania. Tak było i w przypadku „Gruzowiska”, które jest bardzo poruszającą opowieścią, pełną emocji i wzruszeń.

Autorka kreśli – dosyć rzadko ukazywany w powieściach – obraz odbudowywanej Warszawy. Mamy czasy tuż po wojnie, stolica Polski jest doszczętnie zniszczona, ale wśród tych ruin i gruzów krążą ludzie, którzy próbują układać sobie życie i naprawiać, co się da. A także tacy, których intencje nie są tak czyste i szlachetne… To obraz niezwykły, poruszający i przygnębiający – bo świeżo odzyskana wolność wcale nie jest prawdziwą wolnością i ma gorzki smak.

Widać w tej powieści – zresztą jak w każdej pani Aleksandry Katarzyny Maludy – wielki szacunek Autorki do czytelników, bo szczegóły, jakie pojawiają się w „Gruzowisku” wymagały bardzo wnikliwych badań i przeczytania całej masy materiałów. Szczegółowo oddała nastroje społeczeństwa, a także topografię miasta – wraz z bohaterami przemierzamy kolejne ulice i przyglądamy się zniszczeniom, rozpoznajemy wśród gruzów i ruin fragmenty znanych, niegdyś wspaniałych, budynków. Pojawiają się tutaj także postaci i wydarzenia historyczne, bo bohaterowie tej powieści są w historię uwikłani, noszą jej piętno i nie mogą się od niej uwolnić. To czasy trudne i ciężkie; nic tu nie jest czarno-białe, nic jednoznaczne. Wczorajsi przyjaciele stają się wrogami, niedawnych bohaterów stawia się przed sądem, wszędzie są donosiciele, szpicle, nie wiadomo, komu ufać. Bardzo mi się spodobało oddanie przez Autorkę tych półcieni, w które ten trudny czas obfitował – trudno nam jednoznacznie ocenić bohaterkę, niewiele jest postaci czarno-białych.

Atmosfera tej powieści jest niekiedy tak gęsta i przygnębiająca, że trudno ją wyrzucić z głowy. Mamy tutaj też wspomnienia z syberyjskiego zesłania: poruszające, wobec których nie sposób pozostać obojętnym. Mamy też niezwykłą historię oddziału „Platerówek”, a także obraz życia w Rosji, gdzie w ciągu kilku minut można popaść w niełaskę i stracić wszystko, co się posiadało i gdzie kaprys żony czy kochanki jakiegoś urzędnika może skazać na banicję nawet sieroty. Treść jest zatem bogata i czytelnik nie może się nudzić.

Jeśli miałabym wskazać jakiś minus tej powieści – to byłaby to niezbyt staranna redakcja: zdarzają się powtórzenia, jednak nie jest ich tak wiele, by mogło zaważyć na ocenie całości. Nie psuje to lektury i nie zmniejsza jej wartości.

Tym, co mi się nie do końca podobało – było postępowanie głównej bohaterki (przy czym nie chodzi mi o aspekt moralny, bo nie mnie go oceniać, ale o pewną bierność i brak zdecydowanych działań i o wiarygodność jej postępowania). Ewa jest dla mnie zbyt bezwolna, zbyt niezaradna – zdaje się na kogoś, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce. Niemniej jej sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, nikt, kto nie ma za sobą takich przeżyć, jak ona, nie jest w stanie powiedzieć, jak sam zachowałby się, będąc w takim położeniu. Mogę sobie tylko wyobrażać, że postąpiłabym inaczej, że sama podjęłabym działania – i mieć nadzieję, że nigdy nie będę musiała weryfikować tej wiedzy o sobie.

Mimo trudnej treści, książkę bardzo dobrze się czyta – i to jest zasługa Autorki, która potrafi wspaniale prowadzić czytelnika przez tę opowieść. Jej opisy są tak plastyczne, że widzimy tereny, w których dzieje się akcja, niemal czujemy syberyjskie zimno i rozpacz ludzi, którzy w ciągu kilku chwil tracą wszystko i wszystkich.

Czytałam wszystkie książki pani Maludy – i zawsze mi się podobały. Autorka nigdy nie „ślizga się” po temacie, tylko zgłębia go i sięga do historycznych źródeł, żeby dokładnie oddać realia epoki. Z Jej książek możemy się sporo nauczyć, choć bez obaw: nie ma tu męczącego dydaktyzmu ani pouczania. Jest opowieść, która nas przyciąga, bohaterowie, wobec których nie jesteśmy obojętni i zagmatwane ludzkie losy.

Podsumowując: to nie jest łatwa, lekka i przyjemna lektura, którą czyta się – i od razu o niej zapomina. Wiele obrazów w nas zostaje, wiele nas porusza. Jeśli szukacie mądrej książki i chcecie poznać ciekawą i poruszającą historię – sięgnijcie po „Gruzowisko”.

Link do opinii
Inne książki autora
Podwójne życie Nawojki
Aleksandra Katarzyna Maludy; 0
Okładka ksiązki - Podwójne życie Nawojki

W XV wieku żyła niezwykła dziewczyna, Nawojka. Jej historia zaczęła się w starym dworze w Płomianach w dniu, w którym zniszczyła cenną, rodzinną...

Zobacz wszystkie książki tego autora