Hajer jedzie do Soczi

Wydawnictwo: Annapurna
Data wydania: 2014-02-06
Kategoria: Podróżnicze
ISBN: 978-83-61968-23-8
Liczba stron: 304
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Jak wygląda Rosja na pół roku przed Olimpiadą w Soczi z punktu widzenia rowerzysty, przemierzającego ją z Murmańska na północy do Soczi na południu? Ile w tym kraju zostało ze starego Sojuza? Jak odnoszą się do napotkanego Polaka zwykli Rosjanie, a jak urzędnicy państwowi? Jak przodownik pracy socjalistycznej, żołnierz walczący w Afganistanie, kombatanci II wojny światowej czy pracownicy zamkniętych już zakładów przemysłowych wspominają dawne czasy? Jaki obraz Rosji rysuje się ze wspomnień Mietka Bieńka, który w ciągu 4 miesięcy przejechał na rowerze 13 tysięcy kilometrów?

Znajdziemy tu historie komiczne i wstrząsające, pouczające i wciągające, a w każdej z nich tkwi prawdziwa dusza rosyjskiego narodu. Przeczytamy o ludziach, dla których nasz Hajer jest albo bohaterem, godnym uwiecznienia w programie telewizyjnym, albo niepotrzebnym śmieciem, zagracającym rosyjskie drogi. Z opowieści Bieńka przebija wiara, że warto podróżować, by raz za razem pokonywać przeciwności losu i napotykać na swej drodze wspaniałych ludzi. Ponad 300 stron pełnych wigoru podróżniczych opowieści okraszonych sugestywnymi zdjęciami Autora!

Kup książkę Hajer jedzie do Soczi

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2014-04-12, Ocena: 5, Przeczytałam,
Jak hanys z hadziajem   Trzydzieści trzy medale dla gospodarzy. Sześć medali dla polskich sportowców, dwadzieścia sześć dla Norwegów, dwadzieścia osiem dla Stanów Zjednoczonych. To, oczywiście, dorobek zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi. Organizowane przez Rosjan zawody przeszły do historii, stały się bowiem nie tylko areną sportowych zmagań, ale też prawdziwym widowiskiem, zaspokajającym oczekiwania nawet najbardziej wymagających kibiców.   Jak wyglądały przygotowania do igrzysk? Jak daleko posunięte były prace na pół roku przed najdroższą w historii imprezą, która stanowiła potwierdzenie potęgi Rosji? Nowoczesne areny, doskonała infrastruktura, śnieg od miesięcy przechowywany w tunelach pod ziemią, grunty masowo przejmowane od wysiedlanych mieszkańców, tysiące ludzi zaangażowanych w przygotowanie kraju na przybycie sportowców i turystów z całego świata. Z drugiej strony - wszechobecna korupcja, niekompetencja, absurdy rosyjskiej rzeczywistości.   O tym, jak można w sposób perfekcyjny tworzyć pozory, o gościnności (i porywczości) Rosjan pisze nasz rodzimy hajer - Mieczysław Bieniek. Hajer jedzie do Soczi to kolejna już książka autora, opublikowana nakładem wydawnictwa ANNAPURNA. Tym razem z Katowic wyruszymy do Rosji, przemierzając ją od Murmańska po Soczi i oddaloną od niej kilkadziesiąt kilometrów miejscowość Krasnaja Polana ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Hajer jedzie do Soczi

Nie, no z Hajerem to ja mogę odbyć podróż nawet w głąb ziemi i polecieć do gwiazd. Przy pomysłowości, pogodnym usposobieniu Pana Mieczysława Bieńka nie będzie nudno. Tym razem "przejechaliśmy" przez kraje nadbałtyckie, by z północnej części Rosji przejechać do Soczi i zobaczyć przygotowania do mistrzostw olimpijskich. Wartka opowieść, doprawiona odpowiednią nutką humoru, trafne spostrzeżenia dotyczące ludzi i miejsc oraz fantazja Autora sprawiły, że z ogromną "frajdą" odbyłam tę podróż literacką. Zaś zdjęcia sprawiły, ze chwilami czułam się, jak bym tam była...
Link do opinii
Avatar użytkownika - ilonar2301
ilonar2301
Przeczytane:2014-05-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Książki podróżnicze jakoś nigdy do mnie nie przemawiały. Wydawało mi się, że za dużo w nich opisów, szczegółów i wszystkiego innego, co mnie nie interesuje. Jeśli jednak autor potrafi opowiadać, to i na papier przeleje swoją historię tak, żeby była ciekawa i wciągająca. I taka jest właśnie książka " Hajer jedzie do Soczi". Raz, że głośno ostatnimi czasy o Putinie. Dwa, że dopiero co skończyły się Igrzyska olimpijskie. I trzy, że Rosja to kraj, który wydaje nam się biedny, dziki, nieokrzesany. I czasami taki jest. Czasami zaś pełen jest bogaczy ze złotymi zębami. Autor książki w ciekawy i swojski sposób opisuje swoją podróż z Katowic przez Nordkapp, Murmańsk, Petersburg, aż do Soczi. Opisuje przy tym tak abstrakcyjne historie, że czasami człowiek ma wrażenie, że znalazł się w innym świecie. Okazuje się, że Rosja to nadal tak skorumpowany kraj, jak kiedyś, pełen tajniaków, kamer. Człowiek czasami ma wrażenie, że strach tam pojechać. Brudne toalety, kierowcy wyrzucający śmieci na pobocze w takich ilościach, że chwilę po sprzątaniu znów jest jak na wysypisku. Ale pojawiają się też pozytywne aspekty- ciepli ludzie, którzy otwierają się przed Hajerem. Naprawdę warto przeczytać tą książkę. To nie tylko ciekawa historia, ale też swego rodzaju album z pięknymi zdjęciami z podróży.
Link do opinii
Hajer jedzie do Soczi to jednak nie tylko widokówki z Rosji. Mieczysław Bieniek przestawia nam obrazki z Polski czy Litwy, ale także mocno skupia się na Skandynawii, która dla mnie jeszcze pozostaje nieodkryta. Przejeżdżając przez kolejne ciekawe miejsca w tym regionie, autor wzbudził moje zaciekawienie. Narobił mi niezłego apetytu. Książka to także - a może przede wszystkim - obraz Soczi na pół roku przed zimowymi Igrzyskami. Obraz nieładu i chaosu. Sielskie obrazki i ciekawe miejsca. Historie zabawne, ale czasami także przerażające. Nieprawdopodobne przygody, której chciałoby się samemu przeżyć. Ale także chwila na wzruszenie, gdy Hajer przedstawia historię Afgana. Mniej czy bardziej szczęśliwe spotkania pozwalają podróżnikowi zjeść kawior, wystąpić w telewizji, odpoczywać na plaży z niemieckimi Rosjanami czy nocować w monastyrze. Spać w dobrych miejscach, ale także w namiocie pomiędzy krzakami. Doświadczać złego, ale przede wszystkim dobrego ze strony Rosjan. Podczas tej książkowej podróży spotkamy bogatych i biednych. Złodzieja, bandytę, Helmutów, Kozaków (choć autor sam czasem kozaczy), lekarzy, Afganów, niezwykle zaradną młodą wdowę-nauczycielkę i wielu innych. Spotkania miłe i te mniej sympatyczne. Zabawne, ale także żenujące. Wszystko razem tworzy masę cudownych wspomnień, którymi Mieczysław Bieniek podzielił się z czytelnikami. Ja w każdym razie już czekam na następną szaloną czytelniczą rajzę z Hajerem w roli głównej.
Link do opinii
Inne książki autora
Z Hajerem do Dalajlamy
Mieczysław Bieniek0
Okładka ksiązki -  Z Hajerem do Dalajlamy

Zapewne nasz autor nie jest mistrzem literackiej polszczyzny. Wyraża sie w sposób przaśny i dosadny, tak jak na prawdziwego górnika przystało. Kto by pomyśłał...

Z Hajerem na kraj Indii
Mieczysław Bieniek0
Okładka ksiązki - Z Hajerem na kraj Indii

„Z Hajerem na kraj Indii” to już druga książka podróżnika Mieczysława Bieńka, po cieszącym się sporym powodzeniem debiutanckiej „Hajer...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Ułuda
Artur Cieślar
Ułuda
A lasy wiecznie śpiewają
Trygve Gulbranssen
A lasy wiecznie śpiewają
Zawód: szpieg
Michał Majewski
Zawód: szpieg
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy