Okładka książki - Idealny syn

Idealny syn


Ocena: 5.5 (6 głosów)

Liam Cass to wzorowy uczeń, sportowiec, mistrz debat. Syn, jakiego każdy chciałby mieć.
Jednak podczas przesłuchań w sprawie zaginięcia nastolatki pojawiają się pewne niejasności. Zbyt wiele osób pamięta chłodne spojrzenie Liama. Zbyt wielu świadków powtarza te same niepokojące słowa. A w tle zawsze przewija się ta sama postać – matka, która wie więcej, niż mówi.
Czy Liam faktycznie jest bez skazy? Czy za jego perfekcyjnym wizerunkiem kryje się coś mrocznego? I jaki ma to związek z tajemniczym zaginięciem nastolatki?
Jedno jest pewne: najmroczniejsze sekrety skrywają się w samym sercu rodziny.

Informacje dodatkowe o Idealny syn:

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788368692150
Liczba stron: 358
Tłumaczenie: Elżbieta Pawlik

więcej

Kup książkę Idealny syn

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Idealny syn - opinie o książce

,,Idealny syn” Freida McFadden, Czwarta Strona Kryminału


Każda rodzina ma swoje tajemnice — zwłaszcza ta na pozór idealna. Gdy jednak sekrety zaczynają narastać, coraz trudniej ukryć je przed światem zewnętrznym. W rodzinnym portrecie pojawia się rysa, a brak wzajemnego zaufania tylko ją pogłębia.


Liam Cass — wzorowy uczeń, najlepszy sportowiec, ukochany syn. Wszyscy się nim zachwycają, lecz tylko nieliczni potrafią dostrzec mrok w jego oczach. Uwielbienie szybko zamienia się w strach i nienawiść, gdy w okolicy znika nastolatka. Głównym podejrzanym staje się Liam — to on jako ostatni widział dziewczynę. Nagle inni zaczynają przypominać sobie jego agresywne zachowania, wyciągając na światło dzienne wybryki z przeszłości.
Perfekcyjny wizerunek chłopaka pęka, a jego matka zostaje obarczona winą. W końcu ona wie więcej, niż mówi — widzi to, co skrywa się w sercu jej syna. I choć bardzo go kocha, jest świadoma jednego: Liam jest zły. Tym razem nie podołała. Nie uchroniła niewinnej dziewczyny przed własnym dzieckiem. Czy wobec tego jest współwinna? A może cała rodzina ma coś na sumieniu, skoro żyje pod jednym dachem z potworem?


„Idealny syn” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Freidy McFadden i przyznam, że bardzo udane. Lubię takie thrillery psychologiczne, które początkowo wydają się takie oczywiste i przewidywalne, a w konsekwencji potrafią nieźle namieszać. Autorka sprytnie wodzi za nos czytelnika, posuwając mu co rusz nowe tropy, igrając na naszych emocjach, przeczuciach i oczekiwaniach. Wszystko to, by na koniec uderzyć mocno, pozostawiając czytelnika z pewnymi wątpliwościami. Czy aby na pewno zło kryje się tam, gdzie je odkryto?


Dynamiczna, pełna zwrotów akcja, charyzmatyczni bohaterowie z precyzyjnie nakreślonymi portretami psychologicznymi — choć niektóre ich aspekty wciąż skrywają tajemnicę — oraz nieustanna niepewność i ekscytacja, towarzyszące czytelnikowi od pierwszych aż po ostatnie strony, sprawiają, że od tej historii nie sposób się oderwać. Historii, która szokuje, mrozi, ale i budzi fascynację, pozwalając czytelnikowi na własne przemyślenia.


Warto również wspomnieć o rozdziałach poświęconych transkrypcji policyjnych przesłuchań, podczas których miałam poczucie, jakbym sama uczestniczyła w nich jako świadek, stojąc tuż za weneckim lustrem. Z tych fragmentów można poskładać całkiem ciekawy obraz Liama oraz jego rodziny. Obraz, który nie daje jednoznacznej odpowiedzi na temat tego, kto jest tutaj tym złym i dlaczego? I czy matka zawsze bezapelacyjnie powinna wierzyć w niewinność swojego dziecka?


Jeśli więc szukacie intrygującego thrillera psychologicznego, w którym nic nie jest oczywiste i w którym nie ma łatwego zakończenia, to „Idealny syn” porwie Was bez reszty. A na koniec pozostawi z kolejnymi pytaniami!

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookinka123
bookinka123
Przeczytane:2026-03-08,

Sięgnęłam po najnowszą powieść Freidy z wielkimi oczekiwaniami i po przeczytaniu kilku bardzo pozytywnych recenzji na jej temat i muszę przyznać rację swoim przedmówcom - książka naprawdę mnie wciągnęła.

Z pozoru całkiem normalna rodzina składająca się z rodziców oraz dwójki nastoletnich dzieci - Liama i Hannah wiedzie zwyczajne życie na dosyć dobrym poziomie. Hannah, przeciętna uczennica i typowa marudząca nastolatka jest blisko związana z Liamem, wybitnym uczniem i wyróżniającym się w debatach szkolnych oraz w lekkoatletyce przystojniakiem, za którym ogląda się niejedna dziewczyna w szkole. Matka jednak wie, że Liam nie jest taki, na jakiego wygląda, już kilka razy miała przez niego nieprzyjemności w placówkach edukacyjnych i za wszelką cenę chce zapobiegać kolejnym "wybrykom" syna. Liamowi podoba się szkolna koleżanka Olivia, więc gdy dziewczyna z dnia na dzień znika bez śladu, podejrzenia natychmiast padają na Liama, o którego winie jest przekonana nawet jego mama...

Świetne dozowanie napięcia, z każdym kolejnym rozdziałem (a jest ich sporo) czytelnik dowiaduje się następnego istotnego szczegółu, który pozwala systematycznie budować obraz postaci każdego z członków rodziny, przede wszystkim Liama, ale nie pozwala jednocześnie na przewidzenie, co stanie się dalej, dlatego brniemy ochoczo w akcję, by pod koniec dostać łupnia 😮 Jak to u Freidy bywa.
Ciekawy wątek idealizowania swojego dziecka - któż tego nie robi - uświadamia, na jak wiele rzeczy w życiu naszych pociech nie mamy żadnego wpływu. I jak bardzo odrębne są to w pewnym momencie swego istnienia jednostki, mimo że z naszej krwi, o naszych genach (co, jak widać w powieści, może przytłaczać). Bo geny i wychowanie to nie wszystko. Bo środowisko, nawyki i umiejętność obserwacji oraz samodzielnego myślenia są ważniejsze. I fasada idealnej rodziny często w niczym w dorosłym życiu nie pomaga, wręcz przeciwnie. A "tam, gdzie panuje perfekcja, czają się tajemnice".

Link do opinii
Avatar użytkownika - AnnaBook
AnnaBook
Przeczytane:2026-01-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2026,

Z pewnością każdy czytelnik ma swoją listę wypróbowanych autorów, po których książki sięga w ciemno i którym wiele wybacza. Też taką mam i znajduje się na niej między innymi Freida McFadden. Z zawodu jest lekarką, a dokładniej specjalizuje się w urazach mózgu. Myślę, że właśnie dlatego tak dobrze wychodzi jej opisywanie złożoności ludzkiej psychiki. Właśnie to sprawia, że tak chętnie sięgam po jej książki. Są dla mnie idealną i hipnotyzującą odskocznią po męczącym i stresującym dniu. Prawdziwa przerwa od życia.

To, że matka kocha swoje dziecko i chce je chronić oraz bronić przed całym światem, nawet kiedy postąpi źle, nie jest niczym szczególnym i nikogo nie dziwi. Jednak czy zawsze powinno się stać murem za ukochaną osobą? Nawet jeśli w grę wchodzi cudze życie i zdrowie?  Erika jest matką czternastoletniej Hannah i szesnastoletniego Liama. Nie przyznaje się do tego otwarcie, ale to syn jest jej oczkiem w głowie. To wzorowy uczeń, erudyta, sportowiec, przystojniak. Zawsze chętny do pomocy, ale ma swoją ciemną stronę. Erika o tym wie i stara się ze wszystkich sił chronić go przed nim samym. Jednak z każdym rokiem idealny syn robi się coraz starszy i coraz trudniej jest jej nad nim zapanować. Kiedy znika dziewczyna, z którą uczęszczał na lekcje matematyki, oczy wszystkich kierują się właśnie w jego stronę. Każdy przypomina sobie różne niepokojące sytuacje z jego udziałem. A co na to Erika?

Książka idealnie wpasowała się w mój czytelniczy gust. Autorka ponownie stanęła na wysokości zadania, dostarczając mi rozrywkę w postaci kolejnego świetnie skrojonego thrillera. Freida McFadden mistrzowsko zagrała na motywie, który prawdopodobnie każdego rodzica przyprawiłby o dreszcze i stan przedzawałowy: Czy moje dziecko jest potworem? Czy jest socjopatą? Czy jest w stanie bez mrugnięcia okiem zrobić krzywdę drugiej osobie? Kiedy dochodzi do zaginięcia dziewczyny, na którą Liam zwrócił szczególną uwagę, życie Eriki wywraca się do góry nogami. Sama nie jest pewna, co ma myśleć, nie potrafi szczerze zapewnić, że syn nie brał udziału w tej sprawie. Jest rozdarta między potężnymi podejrzeniami a wielką miłością i chęcią ochrony. Dlatego tak bardzo spodobały mi się wplecione w fabułę transkrypcje z przesłuchań prowadzonych przez policję. Można było sobie skonfrontować zeznania obcych ludzi z reakcjami matki i to matki przerażonej wizją, że syn jednak mógł być odpowiedzialny za zaginięcie nastolatki. Ten zabieg podbijał napięcie i poczucie niepewności. Erika to postać, która jednocześnie drażni swoją niepewnością i budzi współczucie, przechodząc przez tę sytuację i tracąc grunt pod nogami. Podobał mi się wykreowany jej wewnętrzny konflikt: instynkt opiekuńczy kontra przerażenie. Liam zaś to postać od samego początku niejednoznaczna. Czytelnik sam nie jest pewien czy jego „złe uczynki” to tylko nastoletnie wybryki i buzujące hormony, pomówienia zazdrosnych rówieśników czy jednak w duszy chłopaka zamieszkało coś, co może kierować nas w stronę przypuszczeń, że nie jest on tak do końca „normalny”. Oprócz samej fabuły więc też i postacie stanowią dla mnie wartość dodatnią tej książki.

„Idealny syn” to lektura, która pozwala całkowicie oderwać się od rzeczywistości i jak zwykle w przypadku McFadden książka „czyta się sama”. Autorka przyzwyczaiła swoich wiernych czytelników do pewnej powtarzalności: zabierając się za lekturę, ma się już świadomość, że w epilogu pisarka znów „odpali rakietę”. Zmanipuluje tak, żeby czytelnik był maksymalnie zaskoczony. To już jest chyba jej taka tradycja, ale to mi się właśnie u niej podoba. Podświadomie szukam już nie drugiego, ale nawet i trzeciego dna. Spodziewam się niespodziewanego, a i tak prędzej czy później daję się w całości połknąć książkowej intrydze i zdarza mi się pójść mylnym tropem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2026-01-25,

Freida McFadden to autorka, której styl wyjątkowo do mnie przemawia. Uwielbiam jej pióro – pozornie proste, a jednocześnie niezwykle wciągające, precyzyjne i nastawione na stopniowe budowanie napięcia. McFadden doskonale wie, jak prowadzić czytelnika za rękę, by w najmniej spodziewanym momencie wyrwać go ze strefy komfortu. Przeczytałam wszystkie jej książki, a każda nowa zapowiedź powieści wzbudza we mnie ogromną ekscytację oraz niecierpliwą chęć zanurzenia się w kolejnej mrocznej historii.

 

Liam Cass to ucieleśnienie ideału. Wzorowy uczeń, utalentowany sportowiec, mistrz debat – syn, jakiego pragnąłby każdy rodzic. Jego przyszłość wydaje się zaplanowana i nieskazitelna, a otoczenie widzi w nim młodego mężczyznę bez cienia skazy.

Sielankowy obraz zaczyna jednak pękać, gdy dochodzi do zaginięcia nastolatki, a Liam zostaje przesłuchany w sprawie jej zniknięcia. W trakcie śledztwa na jaw wychodzą niejasności, sprzeczne zeznania i niepokojące szczegóły. Coraz więcej osób wspomina o chłodnym spojrzeniu chłopaka oraz o dziwnych słowach, które powtarzają się w relacjach świadków. W tle tych wydarzeń nieustannie pojawia się także postać jego matki – kobiety, która ewidentnie wie więcej, niż jest gotowa powiedzieć.

Czy Liam rzeczywiście jest tak idealny, jak się wydaje? Co kryje się za perfekcyjną fasadą? I jaki związek z tym wszystkim ma tajemnicze zaginięcie nastolatki? Jedno jest pewne – najciemniejsze sekrety często rodzą się i dojrzewają w samym sercu rodziny.

 

„Idealny syn” Freidy McFadden to thriller, który pochłonął mnie niemal od pierwszych stron. To jedna z tych książek, przy których obiecujesz sobie: jeszcze tylko jeden rozdział, po czym orientujesz się, że jest grubo po północy. Czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem, a kolejne sceny chłonęłam z prawdziwą zachłannością, napędzana potrzebą odkrycia prawdy i zrozumienia, dokąd właściwie zmierza ta historia. McFadden po raz kolejny pokazuje, że doskonale wie, jak budować atmosferę niepokoju, jak podsycać napięcie i jak krok po kroku podważać to, co na pierwszy rzut oka wydaje się oczywiste i bezpieczne.

Autorka świetnie bawi się psychologią postaci oraz czytelniczymi oczekiwaniami. Nic tu nie jest czarno-białe, a poczucie, że „coś jest nie tak”, towarzyszy nam niemal przez całą lekturę. Bardzo podobało mi się to, w jaki sposób McFadden odsłania kolejne warstwy rodzinnych relacji, pokazując, jak cienka bywa granica między troską a kontrolą, miłością a manipulacją.

Muszę jednak przyznać, że mimo dużej satysfakcji z czytania, „Idealny syn” nie trafi do ścisłego grona moich ulubionych powieści tej autorki. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać, kto może stać za całym zamieszaniem – i niestety (a może jednak stety) moje przypuszczenia się potwierdziły. Nie odebrało mi to całkowicie przyjemności z lektury, bo sama droga do finału była naprawdę emocjonująca, jednak zakończenie nie wywołało już tak silnego efektu „wow”, na jaki po cichu liczyłam.

Mimo tego uważam, że „Idealny syn” to bardzo solidny thriller psychologiczny, który skutecznie porusza tematy manipulacji, rodzinnych tajemnic i niebezpiecznych pozorów. Fani Freidy McFadden z pewnością odnajdą tu wszystko to, za co cenią jej twórczość: gęste napięcie, psychologiczną grę, niejednoznacznych bohaterów i mroczny, momentami duszny klimat. Również miłośnicy thrillerów psychologicznych powinni być usatysfakcjonowani – to książka, która prowokuje do analizowania, snucia własnych teorii i zadawania sobie niewygodnych pytań o to, jak dobrze naprawdę znamy najbliższych.

To kolejna historia, która przypomina, że ideał często bywa jedynie starannie wykreowaną iluzją – a pod perfekcyjną fasadą może kryć się coś znacznie mroczniejszego.

 

Link do opinii

- O. Mój. Boże!!!! Co to jest za książka!!!! Totalnie zryła mi mózg i nie mogę się mentalnie po niej pozbierać...

- szok i niedowierzanie, że można wymyśleć taką historię - w ogóle nie spodziewałam się rozwiązania tej zagadki, mimo że miałam swoje podejrzenia, a ja już mam serio duże doświadczenie w kryminałach i thrillerach

- Matko Boska, co to było!?! Ależ to było dobre!?!?

- historia opowiada o rodzinie, w której najstarsze dziecko, czyli tytułowy nastoletni syn, zostaje podejrzane o porwanie i przetrzymywanie 16-letniej dziewczyny - jednocześnie wychodzi, że on ma zapędy socjopatyczne

- po tej historii zaczęłam się zastanawiać, czy wszyscy ludzie w moim otoczeniu są tymi, za których się podają - muszę się jednak ogarnąć, bo można ześwirować

- muszę wspomnieć, że to lutowa książka w Wirtualnym Klubie Książki i kolejny raz jestem wdzięczna za tak zajefajne polecenia - Freida mnie nigdy nie zawodzi

Link do opinii
Avatar użytkownika - martynaaa
martynaaa
Przeczytane:2026-01-27, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Idealny syn" Freidy McFadden to thriller, który sprytnie igra z oczekiwaniami czytelnika. Przez większą część lektury można odnieść wrażenie, że fabuła zmierza w dość przewidywalnym kierunku -- autorka celowo podsuwa tropy, które wydają się oczywiste i dają złudne poczucie kontroli nad historią. Czytelnik myśli: już wiem, jak to się skończy.

I właśnie wtedy McFadden robi coś, w czym jest naprawdę dobra -- finał całkowicie zmienia perspektywę. Ostatnie rozdziały przynoszą niespodziankę, która wywraca wcześniejsze założenia do góry nogami i sprawia, że cała historia nabiera nowego znaczenia. To zakończenie zostaje w głowie na długo i zmusza do przemyślenia wszystkiego od początku.

,,Idealny syn" to książka wciągająca, dynamiczna i idealna dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy lubią być zwodzeni i zaskakiwani. Nawet jeśli po drodze wydaje się, że wszystko jest już jasne -- warto dotrwać do końca, bo tam czeka prawdziwa siła tej historii.

Link do opinii
Avatar użytkownika - veronicabooks
veronicabooks
Przeczytane:2026-01-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Idealny syn. Freida McFadden. 

Liam Cass to wzorowy uczeń, sportowiec, mistrz debat. Syn, jakiego każdy chciałby mieć. Jest też ulubieńcem swojej mamy, mimo że nie jest jedynakiem bo ma siostrę. Matka wie jaki jest naprawdę i za wszelką cenę stara się go chronić. 

Wszystko się komplikuje kiedy bez śladu znika dziewczyna, która była widziana z chłopakiem i to on widział ją jako ostatni. Z automatu staje się jedynym podejrzanym, biorąc pod uwagę zeznania innych, które są obciążające . Czy Liam ten idealny nastolatek jest aż tak socjopatą?

Mamy tutaj nie jedną perspektywę i to wzbudza naszą ciekawość. Winny jest Liam? Czy może ktoś inny? Rodzinne tajemnice też wzbudzają ciekawość. A jedyna osoba, która wierzy w niewinność chłopaka to jego siostra. 

To co przeżywa zaginiona dziewczyna jest straszne. Nie wie czy to przeżyje, a każdy dzień to przetrwanie.

Jednak jeśli znacie autorkę to wiecie że potrafi nas zaskoczyć. Tak było tym razem. Ja nie mogłam się oderwać i po prostu musiałam poznać zakończenie. Akcja cały czas nas zaskakuję, ale pod koniec autorka nas powala. 

Jestem zachwycona tą historią i potrzebuję takich więcej. 

Ocena: 5/5?

Link do opinii
Inne książki autora
Zamknięte drzwi
Freida McFadden0
Okładka ksiązki - Zamknięte drzwi

Niektóre drzwi są zamknięte z jakiegoś powodu… Podczas gdy jedenastoletnia Nora odrabiała lekcje w swoim pokoju, jej ojciec dokonywał w piwnicy...

THE BOYFRIEND
Freida McFadden0
Okładka ksiązki - THE BOYFRIEND

Sydney Shaw, like every single woman in New York, has terrible luck with dating. She’s seen it men who lie in their dating profile, men who stick...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy