Iksy i Zera

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2022-03-15
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 9788382030648
Liczba stron: 468
Tytuł oryginału: Noughts and Crosses
Tłumaczenie: Danuta Górska

Tom 1 cyklu Iksy i zera (Noughts & Crosses)

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Miłość nigdy nie jest czarno-biała Europa podbita i skolonizowana przez afrykańskie imperium jest miejscem ponurym, pełnym uprzedzeń i segregacji rasowej. Bogaci obywatele afrykańskiego pochodzenia nazywani są iksami, natomiast zera to biali podludzie usługujący swoim panom. W podzielonym społeczeństwie, gdzie narastają konflikty i codziennie dochodzi do aktów przemocy, rodzi się zakazane uczucie, które nigdy nie powinno zapłonąć. Sephy - córkę wybitnego polityka i członkini czarnej klasy rządzącej, oraz Calluma - potomka białych niewolników, połączy miłość, która sprowadzi na nich gniew oraz śmiertelne niebezpieczeństwo. W oparciu o bestsellerowy książkowy pierwowzór powstał serial produkcji BBC - Noughts+Crosses, który dostępny jest na HBO!

Tagi: bóg

Kup książkę Iksy i Zera

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Iksy i Zera

Avatar użytkownika - mysilicielka
mysilicielka
Przeczytane:2022-04-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2022,

Wiele rzeczy w "Iksach i zerach" mi się podobało, ale chyba najbardziej to, że powieść tak dobrze uczy czytelnika tolerancji i współczucia. Rasizm nie jest zarezerwowany tylko wobec jednego koloru skóry, prężnie działa w obie strony. Ta rzeczywistość jest pełna niesprawiedliwości, tak dobrze widocznej nawet w zwykłych codziennych sytuacjach. Dzięki podzieleniu narracji zarówno na punkt widzenia Calluma jak i Sephy, możemy lepiej zrozumieć obie strony. Obie strony... miłości? Czy konfliktu?

Od samego początku kibicujemy bohaterom, chociaż podskórnie wiemy, że ich relacja zostanie poddana wielu ciężkim próbom. Kiedy są tylko we dwoje, czują się najlepiej, bo przestają wtedy istnieć wszelkie podziały. Niestety nie można spędzić całego życia w ukryciu. Na pierwszy rzut oka dziewczyna jest w lepszej sytuacji niż jej przyjaciel, ale tak naprawdę oboje czują się nieszczęśliwi w swoich domach.

Podobało mi się, że autorka potrafiła w krótkim czasie tak wiele czytelnikowi przekazać. Ma lekkie pióro, książkę czyta się szybko i łatwo jest się oswoić z tym światem. To, jakie rządzą nim zasady, obserwujemy oczami nastolatków, którzy też dopiero zaczynają rozumieć, z czym przyszło im żyć. Ich myśli i emocje zostały wiarygodnie przedstawione według mnie.

Ta książka to kopalnia cytatów i cennych myśli. Ogólnie pomysł na nią jest tak dobry, że aż chciałoby się poznać więcej innych historii, które mogłyby się rozgrywać w takim uniwersum. Powieść porusza ważne tematy, a jednocześnie opowiada o romantycznej pierwszej miłości nastolatków, którzy z różnych względów nie powinni być razem. Myślę, że spodoba się wielu młodym czytelnikom. Warto poświęcić jej czas, polecam.

Egzemplarz do recenzji otrzymałam od wydawnictwa.

Link do opinii

Gdybym nie wiedziała, że jest to książka z gatunku literatury młodzieżowej, w życiu nie zakwalifikowałabym jej do tej kategorii. Mimo swojej prostoty i pozornej zwykłości, mimo lekkiego i przyjemnego w odbiorze stylu i języka, który jest dostosowany do młodego czytelnika, poruszane w powieści tematy nie są łatwe, a sama powieść wykracza daleko poza lekką i niezobowiązującą rozrywkę. Przyznam się, że mimo opisu, który zapowiadał alternatywną rzeczywistość, w której role się odwróciły i to czarnoskórzy są klasą rządzącą, a biali niewolnikami, spodziewałam się banalnej opowieści o miłości dwojga nastolatków, książki, w której owa miłość będzie dominować nad wszystkim innym. Pomyliłam się. Nawet nie wiecie, jak bardzo lubię się tak mylić. To nie jest lekka młodzieżówka na jeden, dwa wieczory. To narracja wypełniona treścią po brzegi. Pozbawiona moralizatorstwa, mądra, piękna i jednocześnie niesamowicie smutna. Pełna głębokich znaczeń, niezwykle poruszająca. Ważna. Tak samo kiedyś, jak dzisiaj.

O czym? O rasizmie, podziałach społecznych, niesprawiedliwościach dotykających każdego, kto nie wpisuje się w ramy istniejącego świata czy w ramy powszechnej w tym świecie „normalności”. Mimo że w książce jest mowa również o typowych dla młodego wieku problemach, o pierwszej miłości i o wszystkim, co z tym związane, tematy te nie dominują w powieści. Stanowią tło dla znacznie poważniejszych rozważań, podanych tak, aby były odpowiednią lekturą dla każdego, również dla młodego czytelnika. Nagromadzenie nienawiści, konflikty na tle rasowym, brutalne intrygi i codzienne akty przemocy to obraz Europy skolonizowanej przez afrykańskie imperium, które dominuje, mówi, jak trzeba żyć, kto jest wartościowym człowiekiem i może coś osiągnąć, a kto jest zwyczajnym śmieciem, który nadaje się jedynie do usługiwania. Powieść pokazuje, jak czuje się człowiek dyskryminowany ze względu na kolor skóry. Uczy tolerancji. Uświadamia, że mimo widocznych zmian pod tym względem, droga do pełnej tolerancji jest jeszcze bardzo długa. Losy głównych bohaterów, Calluma, który jest Zerem i Sephy, która należy do czarnej klasy rządzącej obserwujemy z perspektywy każdego z nich. Dzięki temu nie tylko akcja jest bardziej dynamiczna, ale też poznajemy przemyślenia, odczucia i motywy każdej ze stron. A jest to bardzo cenne, biorąc pod uwagę fakt, z jakim tematem mamy w książce do czynienia. Bohaterowie powieści to ludzie z krwi i kości. Wiarygodni i wielowymiarowi, którzy mierzą się z prawdziwymi, bardzo życiowymi problemami. Również emocje są w tej książce wyjątkowo żywe i silnie odczuwalne. Nie sposób się podczas lektury nie popłakać. Nie wszystko jest czarno-białe i książka doskonale to obrazuje. Z zakończeniem ciężko się pogodzić, jednak jest ono otwarte i zapowiada, że wiele się jeszcze w życiu bohaterów wydarzy.

„Iksy i Zera” to świeża, mocna, bardzo dobra i przede wszystkim ważna i wartościowa lektura, którą każdemu polecam. Czytajcie, nie pożałujecie!

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii

Młodzieżówka zawsze kojarzy się z lekka powieścią, dla młodego czytelnika. Kiedy jednak Autor pokazuje, jak mocno krzywdzący jest rasizm, brak tolerancji, nie ma mowy o współczuciu, nawiązaniu jakiejkolwiek linii porozumienia, a status określa, ile jesteś wart i jak bardzo możesz być dla kogoś śmieciem. A przecież każdy ma prawo do godnego życia, każdy potrzebuje pomocy i każdy zasługuje na lepsze jutro.

Zacznę może od tego, że przyjęto, iż ten tytuł jest klasyfikowany do literatury młodzieżowej. Przyznam się sama przed sobą i przed Wami, że zupełnie tak jej nie postrzegam. Oczywiście język jest lekki i przyjemny, zrozumiały również dla młodszego Czytacza, jednakże tematyka i poruszane w niej problemy są jak najbardziej dorosłe i bardzo „na czasie”, realne. Zera są po prostu zerami – śmieciami, wycieraczkami do butów swoich panów. Brzmi to brutalnie, ale czy rasizm taki nie jest? Zły, brutalny, a kolor skóry naznacza ludzi — kto jest przeklęty. Takie miałam wrażenie, że otoczenie piętnuje połowę społeczeństwa tylko i wyłącznie ze względu na kolor skóry.

Nasi bohaterowie to dwójka nastolatków, jedno z Iksów – drugie z Zer, darzących się uczuciem, które było mocniejsze niż prawo, które nie zależnie od sytuacji nie chciało dać za wygraną. Konsekwencje spadną na postacie niczym lawina, często tak bywa, że nie ma za długo spokoju. Tyle razy miałam łzy w oczach przy tej historii, że ubyło mi dwie paki chusteczek, a niesprawiedliwość i tak wywiercała mi dziurę w duszy. Callum i Sepy są prawdziwi, naturalni, nienaciągani – tacy niby pospolici, a jednak z krwi i kości, niejednokrotnie mnie zaskoczyli.

Na to wszystko zakończenie, które wbiło mnie w fotel i wierzcie mi na słowo, na nic chyba tak nie czekam jak na kontynuację tej powieści. Otwarta końcówka zapowiedziała, że nadal jest nadzieja, że zdecydowanie tam coś jeszcze się zadzieje, a ja znowu oddam się powieści, która nie pozwoli odłożyć się do ostatniej strony. Ważnym aspektem książki jest narracja z perspektywy poszczególnej persony. Uważam to za doskonały zabieg, bo możemy poznać emocje panujące w historii niemalże namacalnie.

Uważam, że „Iksy i Zera” to ogromnie ważna lektura. Młodzieżowa, a jednak poważna i chwilami trudna. To rewelacyjna książka i serdecznie ją polecam każdemu, bez względu na wiek czy właśnie kolor skóry!

Link do opinii

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń za przesłanie mi egzemplarza do recenzji.


Decydując się na tę powieść, spodziewałam się, że będzie to typowa młodzieżówka o pierwszej miłości, o przyjaźniach i problemach świata nastolatków. Te motywy rzeczywiście się pojawiały w książce, ale stanowiły zaledwie tło tego, o co tak naprawdę chodziło autorce.

 


Świat przedstawiony w książce to alternatywna wizja świata, gdzie rasą dominującą są Iksy- ludzie czarnoskórzy. Reszta, czyli białasy są... Zerami, zarówno z nazwy jak i pod kątem statusu społecznego. Rasa biała zepchnięta jest na margines. Jest jakby tą kastą, która nigdy niczego nie będzie w stanie osiągnąć.

Iksy to zupełne przeciwieństwo, czują się jako rasa bliższa Bogu i mają nieograniczony dostęp do świata kultury, nauki i polityki. Wszak oni właśnie ten świat tworzą.

 
Sephie- Iks, od dziecka przyjaźni się z Callumem – Zerem. Dziecięca przyjaźń powoli zamienia się w silne uczucie przywiązania i miłości. Rodzi się też uczucie buntu, na niesprawiedliwość rasową. Dlaczego tych dwoje nie może być razem, tylko dlatego, że mają odmienny kolor skóry? Sam wątek miłości tych dwojga nie był dla mnie tak bardzo interesujący jak te wszystkie uczucia poboczne. Bunt. Zdecydowane charaktery, które nie uległy presji społeczeństwa, nie dały się stłamsić i walczyły do końca.

Tak naprawdę piszę tę recenzję i nie jestem jeszcze pogodzona z zakończeniem. Pewnie nigdy nie będę. Czuję to, co czuje Stephie.

Co niezwykle mocno rzuca się w oczy to nienawiść względem Zer i odwrotnie. Nie ma mowy o ugodzie czy tolerancji.

 


To bardzo ważna książka. Uświadamia, w jaki sposób czują się w obecnym świecie inne rasy. I choć myślę, że jest już zdecydowanie lepiej niż kiedyś, droga do pełnej tolerancji jest jeszcze nie do końca w pełni otwarta. Sama autorka zauważyła z własnego doświadczenia, że w szkole nie uczono jej nigdy o czarnoskórych odkrywcach. Gdyby było inaczej, być może książka „Iksy i zera” nigdy by nie powstała. Gdyby na świecie nie było tych chorych podziałów rasowych, gdyby jedna rasa nie czuła się lepsza, ten nasz świat byłby naprawdę przyjemnym miejscem. Nigdy nie rozumiałam tego, jak kolor skóry może decydować o tym, czy człowiek jest mniej lub bardziej wartościowy. Każdy z nas dostaje pakiet talentów oraz możliwości i powinien móc sam zdecydować, czy z niego skorzysta. Na takich samych prawach. Dla wszystkich.


„Iksy i zera” napisana jest przystępnym, typowo młodzieżowym językiem. Przypadły mi do gustu krótkie rozdziały, w których raz Sephie, raz Callum opowiadają historię z własnej perspektywy. Zabieg może popularny, ale dzięki temu nie ma uczucia znużenia. Bardzo wyraźnie jednak oddane są nastroje. Rzeczywiście, jakby wszystko było tylko czarne i białe. Jakby zanikły wszystkie inne kolory, świadczące o emocjach.


Oceniam tę powieść na 8/10. To dobra, mocna i przede wszystkim ważna lektura dla każdego. Czekam na kolejne tomy.

Zachęcam do przeczytania.

Link do opinii
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Więcej niż zło
Ewelina Stefańska
Więcej niż zło
Dlaczego mnie zabiłaś?
Andrzej Marek Grabowski
Dlaczego mnie zabiłaś?
Znajda
Katarzyna Kielecka
Znajda
Noc sów. Opowieści z lasu
Jacek Karczewski
Noc sów. Opowieści z lasu
Las znikających gwiazd
Kristin Harmel
Las znikających gwiazd
Gorath. Uderz pierwszy
Janusz Stankiewicz
Gorath. Uderz pierwszy
Kacper
Gabriela Gargaś ;
Kacper
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy