JAK TO BYŁO OCZAMI SIERŚCI?
Prawdziwa gratka dla fanów twórczości Grzegorza Brudnika. „Imię“ to krótkie opowiadanie charytatywne, napisane, by wesprzeć Karola Dylewskiego, ratownika Mazurkiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego walczącego z nowotworem. Dostępne za darmo w internecie.
Sierść, czworonożny uliczny włóczęga, marzy jedynie o własnym imieniu. Codziennie przemierza ulice Częstochowy, szukając czegoś do jedzenia i miejsca, gdzie da się bezpiecznie i w cieple przespać, a przynajmniej zdrzemnąć. Bo psi świat nie jest tak przyjazny jak ludzki. Wszystko się zmienia, gdy Sierść postanawia ukraść trochę ciepła nieprzytomnemu pijakowi.
„Imię“ to poruszająca, raczej smutna, ale z happy endem, opowieść o psiej doli, o imiennych, bezimiennych i dawnoimiennych, o psach i człowiekach.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-03-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: b.d
Liczba stron: 44
Język oryginału: polski
JEGO PRAWO DO WOLNOŚCI BYŁO WAŻNIEJSZE, NIŻ ICH PRAWO DO ŻYCIA. Zimą szarzeją ulice i szarzeją serca przemierzających je ludzi. Komisarzy Rafał Lichy...
W sztormową styczniową noc na Bałtyku tonie polski prom kolejowo-samochodowy. Stojący na skraju bankructwa armator prosi o pomoc w ustaleniu przyczyn swojego...
Przeczytane:2026-04-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
"Ot, co to takiego, ten ja? Takie zwykłe coś. Ni to małe, ni duże. Ni czarne, ni białe. Ni ładne, ni brzydkie. Takie nijakie. Komu potrzebny nijaki pies?".
Tak, to Sierść. Psia znajda, początkowo bezimienny kundel szukający swojego człowieka. Potem stróż i najlepszy przyjaciel komisarza Lichego. Lichy i Sierść to, moim zdaniem, jeden z najlepszych w literaturze psio-człowieczych duetów.
Jeśli czegoś mi brakowało w serii o Lichym, to właśnie tego... pełnej historii Sierści opowiedzianej z jej - psiej - perspektywy.
Wzruszyłam się bardzo. Grzegorz Brudnik bezwzględnie umie w emocje. Na tych ledwie czterdziestu stronach jest ich tyle, że ściska się gardło. Ten psi żywot, smutny los bezpańskiego zwierzęcia, i to wszystko, co pies może dać człowiekowi - bezwarunkowa psia miłość i szczere przywiązanie - Brudnik pokazał w piękny sposób.
Opowiadanie idealne dla wrażliwców i miłośników psich mordek.
Czytajcie, człowieki! Czytajcie tym bardziej, że to krótkie opowiadanie powstało również w szczytnym celu. Jest akcją wspierającą dla kogoś w potrzebie. Ratującą życie... Szczegóły znajdziecie na FB Grzegorza...
Noc Pękającego Nieba to piękne określenie Sylwestra. Dla człowieka oczywiście, bo psy, bezimienne czy nie, przeżywają wtedy katusze... Więc proszę Was, człowieki, nie pękajcie nieba w Sylwestra!