Ten arogancki miliarder był moją zmorą, a teraz stanie się moją codziennością.
Nigdy wcześniej nie miałam problemów ze znalezieniem pary dla klienta. Do czasu, gdy Jackson Sinclair przeciągnął mnie przez osiem miesięcy matchmakingowego piekła, zostawiając za sobą tylko złamane serca. Nie zamierzam jednak stracić wymarzonej pracy przez jakiegoś irytująco przystojnego miliardera, który wymyślił absurdalne kryteria dla swojej przyszłej żony.
Plan jest prosty.
Muszę tylko dostać się do jego apartamentu pod pretekstem randki w ciemno i sprawdzić, co właściwie jest z nim nie tak. On nie wie, jak wyglądam. Ale po tym, jak omal nie topię się w jego olbrzymim basenie, Sinclair domyśla się, kim jestem, i zmusza mnie, bym spędziła u jego boku najbliższy miesiąc.
To koszmar... do czasu. Jackson Sinclair nie wierzy w miłość ani pokrewieństwo dusz - ale jeszcze nie wie, że trafił na kobietę, która w końcu dorówna mu w tej grze.
W książce znajdziecie:
o enemies to lovers
o obsessed man
o matchmaker
o opposites attract
Wydawnictwo: Ale!
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 480
Tytuł oryginału: Failure to Match
Jamie pracuje jako matchmakingerka. Ostatnie osiem miesięcy spędziła na ciągłych nadgodzinach i wyrywa sobie włosy z głowy z powodu bardzo problematycznego klienta. Jackson zrezygnował z sześćdziesięciu siedmiu zaproponowanych kobiet. Przez to, że bardzo ogranicza przekazywanie swoich preferencji firmie, a jego ciotka niesamowicie naciska, zespół musi posunąć się do drastycznych kroków. Postanawiają podstawić kobietę na randkę, by przekonać się, jak on się zachowuje. Jednak to spotkanie nie wypada spokojnie i kończy się w basenie. Przez te wydarzenia i naciski wobec klienta muszą zastosować stanowcze kroki. Jamie i Jackson zaczną ze sobą spędzać mnóstwo czasu. Tylko ich relacja będzie opierać się na dogryzaniu...
Powtarzałam to wielokrotnie i dalej to utrzymuję, że ja i romanse mamy się na bakier. Chociaż w tym roku zaczęłam szukać książek, które może przełamią moją niechęć i tak trafiłam na "Jak rozkochać gbura". Kompletnie nie przypuszczałam, że zostanę tak zniszczona psychicznie, a jednocześnie zachwycona i zakochana. Nie przypuszczałam, że wywoła we mnie tyle emocji, tak pochłonie i że skończę ją zapłakana.
Bohaterowie są fenomenalnie wykreowani. Prawie każde ich zachowanie ma sens. Jamie uwielbia swoją pracę, tylko przez tego jednego problematycznego klienta ostatnie osiem miesięcy spędziła na nadgodzinach i tworzeniu czegoś z niczego. Potrafi być porywcza, nie gryzie się w język i nie daje za wygraną. Jednak ma też cały ogrom miłości, empatii i pomysłowości. Jackson zaś wydaje się rzeczywiście gburem. Wszystko ma zaplanowane, od wszystkiego ma personel, a pieniądze są dla niego tylko środkiem do celu. Tylko pod tym kryje się naprawdę niesamowity mężczyzna, o którym nie będę się rozpisywać, by nie psuć Wam zabawy.
Czytało mi się ją fenomenalnie! Dawno tak nie wkręciłam się mocno w fabułę i nie mogłam się od niej oderwać. Niesamowicie spodobał mi się styl pisania, rozłożenie akcji do zwolnień. Dopiero też przy tej książce zwróciłam uwagę, że przekleństwa pojawiały się punkt. Nie było ich za dużo, a jak już, to w odpowiednim momencie. Bohaterowie myślą dojrzale, nie dają się pochłonąć uczuciu. Dodatkowy ważny aspekt to potrafią ze sobą rozmawiają, pytają o zgodę i zapewniają sobie wzajemny komfort.
Podsumowując to przepiękna i łamiąca serce historia. Jest to komedia romantyczna i ta książka idealnie to odzwierciedla, chociaż ma też dawkę poważniejszych tematów. Genialna, cudowna, przekochana, zabawna i łamiąca serce. Jeśli jesteście fanami romansów to jest to idealny wybór dla Was. Po tej książce chce przeczytać wszystkie powieści autorki. Jestem w niej zakochana i chce tylko więcej.
💜 Recenzja 💜
„Jak rozkochać gbura”
Seria: Grzeszni Miliarderzy
Autor: Kyra Parsi
Wydawnictwo: Ale
"Zamknął dyskusję głębokim, zwalającym z nóg pocałunkiem, który rozpalił we mnie ogień, zajmując każdy skrawek mojej duszy. Kiedy próbował się odsunąć, goniłam językiem za płomieniami, które rozpalił we mnie jeszcze przed chwilą."
To nie jest książka, po którą sięgasz „na chwilę”. To książka, która sama sięga po Ciebie, wciąga w swoją historię i nie wypuszcza, dopóki nie odkryjesz wszystkiego. „Jak rozkochać gbura” to emocjonalna pułapka, w którą wpada się zaskakująco chętnie.
Zaczyna się niewinnie, a potem niepostrzeżenie przejmuje kontrolę, sprawiając, że świat poza jej stronami przestaje istnieć.
„Jak rozkochać gbura” to książka, która absolutnie mnie oczarowała i nie boję się tego powiedzieć: jestem nią zachwycona!
To romans, który nie tylko bawi i rozpala wyobraźnię, ale też zaskakuje głębią emocji. Już od pierwszych stron czuć, że to coś więcej niż lekka historia o miłości. To opowieść pełna napięcia, ciętych dialogów i relacji, od której wręcz biją iskry.
Największą siłą tej książki jest duet głównych bohaterów.
Jamie to kobieta, którą trudno zignorować, silna, zdeterminowana, błyskotliwa i absolutnie nieugięta. Nie daje się zdominować, nie cofa się przed wyzwaniami i z uporem walczy o swoje. Jest autentyczna, momentami zadziorna, ale też niezwykle ludzka.
Jackson… cóż. To typ bohatera, którego na początku ma się ochotę udusić. Arogancki, chłodny, kontrolujący, prawdziwy „gbur” z krwi i kości. Jednak im dalej w historię, tym wyraźniej widać, że ta maska to tylko tarcza. Kryje się za nią ktoś znacznie bardziej złożony, ktoś, kto boi się czuć.
Ich relacja to prawdziwy rollercoaster.
Od irytacji, przez prowokacje i słowne pojedynki, aż po napięcie tak gęste, że można by je kroić nożem. To klasyczny motyw enemies to lovers, ale podany świeżo, dynamicznie i niezwykle angażująco.
To, co zachwyca najbardziej, to sposób prowadzenia relacji. Nic nie dzieje się zbyt szybko, nic nie jest wymuszone. Każda emocja ma swoje miejsce, a każdy etap rozwija się naturalnie i wiarygodnie.
Zaczyna się od wzajemnej niechęci i testowania granic.
Potem pojawia się ciekawość.
Fascynacja.
Aż w końcu coś, czego żadne z nich się nie spodziewało.
I właśnie to „coś” jest w tej historii najpiękniejsze.
Humor? Trafia w punkt.
Dialogi to absolutne złoto, błyskotliwe, ostre, pełne sarkazmu i idealnie wyważone. To one nadają tej historii tempo i sprawiają, że czytanie staje się czystą przyjemnością. W jednej chwili się uśmiechasz, w kolejnej czujesz, jak napięcie między bohaterami przyspiesza bicie serca.
Autorka doskonale balansuje między lekkością a emocjonalną głębią, dzięki czemu książka nie jest tylko romansem, jest doświadczeniem.
Pod warstwą humoru i romantycznego napięcia kryje się coś więcej: historia o barierach, które sami wokół siebie budujemy.
O strachu przed bliskością.
O przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć.
O tym, jak trudno czasem pozwolić sobie na szczęście.
„Jak rozkochać gbura” pokazuje, że miłość rzadko przychodzi w idealnym momencie. Często pojawia się wtedy, gdy jesteśmy na nią najmniej gotowi i właśnie dlatego ma największą siłę.
Klimat tej historii uzależnia.
Luksusowe otoczenie, zamknięta przestrzeń i przymusowa bliskość bohaterów działają jak katalizator emocji. Wszystko jest tu intensywniejsze, spojrzenia, słowa, gesty.
A czytelnik?
Nie ma szans pozostać obojętnym.
To historia, która:
✨ wciąga od pierwszej strony
✨ bawi i wzrusza jednocześnie
✨ rozpala emocje i zostaje w głowie na długo
Jeśli kochasz romanse z charakterem, silne bohaterki i mężczyzn, których najpierw chcesz znienawidzić… a potem przytulić, ta książka jest dla Ciebie.
Ja przepadłam całkowicie.
I wiem jedno, to jedna z tych historii, do których się wraca… nie raz. 💜
Ten arogancki miliarder był moją zmorą, a teraz stanie się moją codziennością.
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
Kyra Parsi to moje odkrycie tamtego roku! 🫶🏼 Stała się jedną z moich ulubionych autorek romansów. Przeczytam wszystko co wyjdzie spod jej pióra.
💜 Jamie Paquin pracuje w firmie która zajmuje się łączeniem w pary. Po raz pierwszy w karierze trafia na klienta, którego nie potrafi dopasować w parę. Od ośmiu miesięcy bezskutecznie próbuje znaleźć partnerkę dla wpływowego i skrytego Jacksona Sinclaira, a każde spotkanie kończy się dokładnie po minimalnym czasie, pozostawiając kandydatki ze złamanym sercem. Janie desperacko decyduje się na szalony krok. Postanawia zamieszkać z Jacksonem na miesiąc jako jego osobista trenerka do spraw uczuciowych. Z czasem wychodzi na jaw, że mężczyzna zgłosił się do agencji wyłącznie z powodu warunku spadku. A Jamie i Jackson z czasem coraz bardziej zapominają kim tak naprawdę powinni dla siebie być 🤫
Początkowo ciężko było zapałać miłością do Jacksona Sinclara. Mężczyzna już od pierwszego spotkania okazał się być opryskliwy i ciężko było zrozumieć jego zachowanie. I może nie ma w tym dziwnego - w końcu tytuł książki głośno mówi, o rozkochaniu w sobie GBURA. I tak tutaj nasz główny bohater był do tego idealnym przykładem. Jednak z dalszym poznawaniem tej historii moje serce topniało i gdy już go bliżej poznałam - przepadłam! ❤🔥
Styl pisania Parsi jest lekki i przyjemny w odbiorze, co sprawia, że czyta się tę książkę z zapartym tchem. Podoba mi się, że autorka nie daje łatwych rozwiązań, a bohaterowie zawsze muszą zmierzyć się z przeciwnościami, by zdobyć upragnione cele. Być może nie zaskoczy was fabuła, ani to jak cała historia została poprowadzona, w końcu nie pierwszy raz mamy do czynienia z zabiegiem enemies to lovers. Ale Kyra jak niewiele autorek potrafi przedstawić to w taki sposób, że od pierwszych stron nie można sie oderwać od czytania, a każda napisana przez nią strona jest przesiąknięta ogromną gammą emocji, jakie towarzyszą nam podczas poznawania historii.
Autorka bawi się powszechnie znanymi motywami takimi jak enemies to lovers, he fall first, fake relationship i slow burn tworząc niepowtarzalną historię, od której ciężko się oderwać. Chemia pomiędzy Jamie, a Jacksonem była wręcz namacalna. Na kartach tej powieści można było poczuć ich emocje i wzajemne przyciąganie. W dodatku ich potyczki słowne tylko jeszcze bardziej ubarwiły tę relacje. ❤🔥 Mam też wrażenie, że ta książka dała mi o wiele więcej, niż początkowo się spodziewałam. Nastawiałam się na zabawną komedię romantyczną, a dostałam historię, która, obok świetnego humoru i cudownej chemii między bohaterami, porusza również znacznie poważniejsze tematy. Autorka pięknie pokazała, że gburowatość Jacksona nie bierze się znikąd, a za jego chłodem i dystansem kryją się trudne doświadczenia, trauma oraz skomplikowane relacje rodzinne.
„Jak rozkochać gbura” to elektryzująca historia, która dostarczy wam mnóstwo skrajnych emocji i szybszego bicia serca! ❤🔥 Zatracicie się w historii Jamie i Jacksona. Jeśli lubicie pikantne i nietuzinkowe historie, to z pewnością musicie sięgnąć po tę książkę! ❤🔥 Rozgrzeje was do czerwoności i z pewnością pobudzi waszą wyobraźnię. Dla fanów książek z motywem enemies to lovers to pozycja obowiązkowa 💜
?Recenzja?
Premiera 25.03.2026 r.
,,Jak rozkochać gbura" - Kyra Parise
Współpraca reklamowa z @wydawnictwoale
Motywy:
- od nienawiści do miłości
- aranżowane randki
- uprzykrzanie sobie życia
- traumatyczna przeszłość
,,Jak rozkochać gbura" to książka z wielkim poczuciem humoru, który spowodowany jest ostrą wymianą zdań między Jamie i Jacksonem. Ona stara się znaleźć mu idealną żonę a on dokłada wszelkich starań aby każda randka była totalnym niewypałem. Wyczerpuje ją to psychicznie i fizycznie, nienawidzi go i nie raz ma ochotę go udusić. Ich relacja jest totalnie niebezpieczna. Ona robi wszystko co w swojej mocy, a on sprawia, że ma ochotę uciec i nie wracać. Jeden incydent powoduje, że muszą jeszcze bardziej ze sobą współpracować i zamieszkać. Co od razu wzbudza wiele kontrowersji, a żadne ze stron tego nie chce, ale zostaje zmuszona. Jednak jak to w życiu bywa nic nie jest takie jakim wygląda. Jackson trzyma swoją przeszłość głęboko w sobie i nie chce się nią dzielić, a to za jej sprawą jest taki. Jamie oceniła go przez pryzmat pieniędzy i głupich zachowań. Uważa, że woda sodowa uderzyła mu do głowy, a jego wymagania są nie do spełnienia. Z czasem kiedy tajemnice wychodzą na jaw, a ich relacja zaczyna być oraz bardziej zażył, zauważa, że gbur nie jest wcale taki zły. Został skrzywdzony, ale ma w sobie wiele dobra.
Czy Jackson otworzy się na relację?
Czy pozwoli aby w jego sercu zamieszkała miłość?
Czy Jamie odkryje wszystkie jego karty i znajdzie to czego szuka?
Autorka pokazała, że za każdym zachowaniem, wyglądem, uśmiechem może skrywać się coś co powoduje, że jesteśmy inni. To taka maska, która ma chronić nas przed bólem i cierpieniem. A wpajane wartości kształtują nas i mają ogromny wpływ na to jacy jesteśmy w przyszłości. Jednak to od nas zależy jak poprowadzimy swoje życie. Czasem trzeba odważyć na ten jeden krok i zaryzykować.
Zakochałam się w ich przekomarzaniach i ciętych rozmowach. Czułam czerwień na policzkach gdy wchodzili w sferę intymną. Nie mieli problemów w ich wyrażaniu, chociaż Jamie nie raz się zaczerwieni. Bolało mnie to gdy dowiadywałam się tego, co Jackson przeszedł w dzieciństwie. Dzięki temu potrafiłam zrozumieć jego irytujące zachowanie. Nie umiał dostrzec w sobie tego co zobaczyła Jamie. Miałam wielką nadzieję, że pokaże mu jaki potrafi być naprawdę i nie musi ukrywać się za fasada pieniędzy.
Styl autorki sprawia, że miałam wielki niedosyt wszystkiego. Uwielbiam gdy autorka umie sprawić, że w mojej głowie i sercu mam wielki chaos. A tutaj sprawdziło się w 100%. Czułam szybsze bicie serca, gdy dochodziło do delikatnych ale dosadnych zbliżeń oraz uroczych, ale też pikantnych rozmów. Rozum próbował zrozumieć dlaczego Jackson taki jest i co może być powodem jego zachowania. Nie wszystko zostało od razu wyjaśnione i to bardzo dobrze. Wszystko miało swój czas i miejsce.
Pokochałam wszystko w tej książce i z całego serca polecam Wam przeczytać, aby zrozumieć jak można rozkochać takiego gbura.
11/10
Jamie ciężko pracowała przez ostatnie osiem miesięcy, by znaleźć idealną partnerkę dla prestiżowego klienta. W desperacji wraz z współpracownikami obmyślili plan. To Jamie ma się przebrać i udać z Jacksonem na kolejną randkę, w ten sposób pozyska wiedzę z pierwszej ręki. Czy ten plan ma szansę na powodzenie?
To była totalna katastrofa. Pozostał tylko plan immersyjny. Co to znaczy? Przez miesiąc pracownik firmy matchmarkingowej będzie towarzyszył w każdej czynności Jacksonowi by lepiej go poznać. I tym pracownikiem oczywiście ma być Jamie. Początkowo wszystko idzie jak po grudzie. Pan Sinclaire utrudnia pracę Jamie jak tylko potrafi. Aż pojawia się pomysł. Jedna randka by udowodnić, że ten cały coaching nie jest potrzebny. I wtedy staje się coś niesamowitego. Jackson z największego gbura na świecie zmienia się w czarującego i troskliwego mężczyznę. Jak to możliwe? A ciało Jamie zaczyna dziwnie na niego reagować. Czy to przepis na totalną katastrofę?
"Jak rozkochać gbura" to totalnie mój typ. Właśnie takie romanse lubię najbardziej. Wątek hate-love z dużym naciskiem na hate, przekomarzania bohaterów, cięty język. A do tego dobry humor, zrównoważony i idealnie wpleciony w historię. I jeszcze trochę pikantniejszych scen. Czego chcieć więcej? No tak, warto jeszcze wspomnieć o bohaterach. Jamie to pracowita i zdeterminowana kobieta. Wie czego chce, potrafi trzymać się swojego zdania. Do tego jest wrażliwą osobą. A czy Jackson naprawdę jest aż takim gburem? Okazuje się, że zyskuje przy bliższym poznaniu. Jego zachowanie ma swoje uzasadnienie, tylko trzeba pierw je poznać, a to nie taka prosta sprawa. Nie wierzy w miłość i romantyczną relację, jednak ciotka wymusza na nim małżeństwo. I jak tu nie być sfrustrowanym? Bohaterowie drugoplanowi też zasługują na chwilę uwagi, a zwłaszcza bliźniaczki. Wprowadzają tu trochę zamieszania, ale mają szczególną rolę w tej historii. Są świetne! Całość czyta się rewelacyjnie, dosłownie przykleiłem się do tej książki i trudno mi było ją odłożyć, a po skończeniu czuję niedosyt i chciałabym jeszcze i jeszcze. Tak więc mam nadzieję, że kolejna książka autorki pojawi się szybko. Bardzo polecam!
Pierwsza odsłona serii ,,Grzeszni Miliarderzy" była bez wątpienia moim zaskoczeniem poprzedniego roku. Chociaż czytałam już w swoim życiu wiele podobnych historii, ta wyjątkowo mnie urzekła. Nie tylko swoim humorem, ale przede wszystkim połączeniem komedii pomyłek z gorącym romansem, który dodatkowo został ubarwiony doskonale wywarzoną ilością sarkazmu i przekomarzania się głównych bohaterów. Dlatego, kiedy w moje ręce trafił drugi tom tej serii, od razu zabrałam się za czytanie. Czy on również skradł moje serce? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Głównymi bohaterami ,,Jak rozkochać gbura" są matchmakerka Jamie Paquin oraz jej klient -- niezwykle arogancki milioner Jackson Sinclair, który od ośmiu miesięcy uprzykrza dziewczynie życie. Czy dzięki podstępowi, który wymyśliła wraz ze współpracownikami, uda jej się dowiedzieć, dlaczego Jackson odrzuca wszystkie potencjalne partnerki?
Jedno jest pewne -- zakończenie wieczoru spędzonego w towarzystwie Jacksona okaże się zupełnie inne, niż Jamie mogłaby sobie wyobrazić. Natomiast późniejsze zdarzenia będą miały ogromny wpływ na jej dalsze życie. Czy Jamie znajdzie odpowiednią partnerkę dla Jacksona? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.
Chociaż muszę przyznać, że poprzednia część podobała mi się bardziej, ta również miała momenty, które sprawiały, że czytało się ją z przyjemnością. Z pewnością jednym z nich był humor, którego tutaj również nie zabrakło. Nieoczekiwana kąpiel w basenie, czy zrzucenie na siebie toaletki to tylko niektóre z tych, które rozbawiły mnie do łez, chociaż w prawdziwym życiu mogłyby być bardzo niebezpieczne.
Już podczas lektury pierwszej części zauważyłam, że Kyra Parsi ma niesamowity dar kreacji bohaterów, którzy pomimo swojego statusu społecznego nie są ani zbytnio wyidealizowani, ani sprowadzeni na społeczny margines. I tutaj ten dar został jeszcze bardziej uwydatniony. Uwielbiam motyw grumphy and sunshine, a tutaj był on przedstawiony pierwszorzędnie. Jamie to idealne słoneczko, które swoim blaskiem rozświetliłoby nawet najmroczniejsze serce, natomiast Jackson to najlepszy gbur, jakiego spotkałam we wszystkich książkach z tym motywem, jakie miałam okazję czytać.
I chociaż nie przepadam za historiami, w których miłosne relacje rozwijają się bardzo szybko -- dynamika tej pary zupełnie mi nie przeszkadzała, a wręcz sprawiała, że nie mogłam się od tej książki oderwać.
,,Jak rozkochać gbura" to jedna z tych historii, przez którą się płynie i która zostaje w głowie jeszcze długo po przeczytaniu. Mam nadzieję, że kolejny tom, czyli ,,Jak przechytrzyć wroga" będzie równie dobry i również trafi na listę moich ulubionych lektur. Jak zapowiada wydawnictwo: Premiera już w te wakacje!
#współpracarecenzencka
Pamiętacie jak o pierwszej części pisałam, że się zakochałam? Tutaj już totalnie przepadłam!
Poznajemy tutaj lepiej Jamie, przyjaciółkę Rii, która jest matchmakerką i od ośmiu miesięcy, wraz z kolegami z pracy, próbuje znaleźć życiową partnerkę dla Jacksona Sinclaira. Mężczyzna ma olbrzymie wymagania i do tej pory odrzucił już 67 kandydatek. Dlaczego? Nikt nie wie, bo on nie chce spotkać się z pracownikami, a nawet jego ankiety wypełnili jego pracownicy. Dlatego Jamie decyduje się na ryzykowny krok. Sama idzie pod przykrywką na randkę z mężczyzną. Co może pójść nie tak?
Kocham humor tej książki. Ich kłótnie, słowne przepychanki, czy nawet naprawdę wredne teksty. Nie raz śmiałam się w głos. Jamie, chociaż prawie panicznie boi się swojej szefowej, to przy Jacksonie włącza się jej tryb bojowy (chociaż niejednokrotnie jego czyny, słowa czy nawet sama obecność, topi jej mózg ?). Kobieta marzy o prawdziwej miłości i wierzy, że jej praca daje to innym ludziom. Jackson za to w miłość nie wierzy. Jest cyniczny, gburowaty, a nawet czasami jest kompletnym dupkiem. Nie dopuszcza do siebie ludzi, poza swoimi pracownikami w domu, bo uważa, że każdy tylko czegoś od niego chce. Pod tym wszystkim jednak, kryje się czuły, opiekuńczy mężczyzna. Taki idealny mój nowy mąż ?. Dlaczego to tak chowa? No cóż, nie będę spojlerować. Mimo że rozumiałam bohaterów, czasem miałam jednak ochotę nimi potrząsnąć... ?
Chemia między bohaterami jest niezaprzeczalna. Jest ostro, jest czule, jest smutno... Naprawdę w pewnym momencie łezka mi poleciała nie ze śmiechu... Książka daje nam cały wachlarz emocji. A wszystko dzieje się w odpowiednim tempie.
Muszę tu jeszcze wspomnieć o dwóch cudownych postaciach. Molly i Mabel, gosposie Jacksona, to wspaniałe, kochające kobiety, których nie sposób nie pokochać ?, a ich obecność wprowadza dodatkową dawkę humoru.
Już teraz jestem pewna, ze to będzie książka tego miesiąca! Całkowicie mój humor, emocje, które czułam, sceny, które potrafiły mi rozgrzać policzki.
Zdecydowanie polecam! 9/10?.
Niczego nie żałuję... Okej, może kilku rzeczy jednak tak. Na swoją obronę powiem, że byłam pewna, że nikt mnie nie przyłapie. A poza tym skąd miałam...
Przeczytane:2026-04-22, Ocena: 5, Przeczytałam,
„Jak rozkochać gbura” wciąga od pierwszych stron i bardzo szybko pokazuje, z jakim typem historii mamy do czynienia. To romans enemies to lovers, który łączy napięcie, humor i wyrazistych bohaterów w sposób, od którego trudno się oderwać.
Wchodzimy w świat głównej bohaterki, która jako matchmakerka ma jedno zadanie: znaleźć idealną partnerkę dla człowieka, który wydaje się absolutnie niemożliwy. Jackson Sinclair to arogancki milioner z listą wymagań dłuższą niż jego ego, przekonany, że wszystko, łącznie z uczuciami, da się kupić. I właśnie to zderzenie charakterów jest największą siłą tej książki.
Jamie jest jego totalnym przeciwieństwem. Jest pełna życia, błyskotliwa, odważna i niesamowicie inteligentna. Nie daje się zdominować, nie gra według jego zasad i co najważniejsze, nie boi się mu przeciwstawić. Kiedy trafia do jego świata i zostaje poddana swoistemu testowi, od razu wiadomo, że to nie będzie łatwa gra, zwłaszcza, że Jackson robi wszystko, żeby jej tego nie ułatwić.
Relacja między nimi rozwija się w sposób, który naprawdę daje satysfakcję. Od irytacji, przez napięcie, aż po coś znacznie głębszego. Moment, w którym enemies zaczynają stawać się lovers, jest tutaj rozegrany bardzo dobrze, naturalnie, z humorem i bez pośpiechu.
Ogromnym plusem książki jest też poczucie humoru. Dialogi są dynamiczne, często kąśliwe, pełne przekomarzanek i chemii, która sprawia, że czytelnik co chwilę się uśmiecha albo przewraca oczami na bohatera w najlepszy możliwy sposób.
To historia, która pokazuje, że za fasadą chłodu i kontroli może kryć się coś więcej, trzeba tylko trafić na osobę, która nie da się zastraszyć i będzie gotowa zagrać w tę samą grę.
„Jak rozkochać gbura” to genialna książka dla fanów wyrazistych bohaterów, mocnej chemii i relacji opartej na starciu dwóch silnych osobowości. Jeśli lubisz historie, w których najpierw jest konflikt, a potem prawdziwe emocje, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.