Uwolnij się od frustracji i zmęczenia, znajdź spokój i radość życia!
Każdemu z nas zdarza się narzekać, ale kiedy narzekanie staje się schematem myślenia, konsekwencje są tylko negatywne. Wieczne niezadowolenie, krytykowanie świata i ludzi wokół, a przede wszystkim bierność i stawianie siebie w roli ofiary nie tylko są uciążliwe, lecz także powodują trwałe obniżenie nastroju. Dzięki tej książce masz szansę to zmienić!
Weź sprawy w swoje ręce, podejmij wyzwanie i uwolnij się od narzekania w 21 dni! Christine Lewicki, bazując na własnym doświadczeniu, pokaże ci, jak zacząć brać odpowiedzialność za każdy dzień twojego życia, postawić na aktywność i rozwój, by być szczęśliwszym i spełnionym.
Książka łączy teorię z praktyką, zawiera 45 ćwiczeń, które stopniowo pozwolą ci wdrażać zdobytą wiedzę w codzienne życie. Autorka przedstawia prostą i skuteczną metodę, jak skończyć z narzekaniem w czterech krokach:
- zdecyduj o podjęciu wyzwania,
- uświadom sobie wagę wyzwania,
- zauważ korzyści już na początku drogi,
- utrwal to, czego się nauczyłeś…
…i uwolnij się od narzekania raz na zawsze!
Christine Lewicki to certyfikowana coachka biznesowa i mówczyni, specjalistka ds. przywództwa i trenerka rozwoju osobistego. Strona autorki www.christinelewicki.com.
Wydawnictwo: RM
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 272
Tłumaczenie: Sara Zyglewska
„Jak skończyć z narzekaniem” – Christine Lewicki
„Jak skończyć z narzekaniem” autorstwa Christine Lewicki to książka z gatunku literatury motywacyjnej i rozwoju osobistego, skierowana przede wszystkim do osób, które czują się przytłoczone codziennością, zmęczone rutyną i własnymi emocjami. To pozycja dla tych, którzy mają świadomość, że często narzekają – na siebie, innych, pracę czy życie – ale nie wiedzą, jak ten schemat przerwać.
Autorka, doświadczona coachka i trenerka rozwoju osobistego, prowadzi czytelnika przez proces świadomej zmiany myślenia i reagowania. Proponuje konkretne narzędzia – aż 45 praktycznych ćwiczeń, które pomagają stopniowo wdrażać nowe nawyki i budować bardziej pozytywne nastawienie. Z pozoru brzmi to prosto, jednak to książka, która wymaga wewnętrznej pracy i gotowości na konfrontację z własnymi emocjami.
Lewicki nie obiecuje cudów – zamiast tego zachęca do 21-dniowego wyzwania, które ma prowadzić do wyciszenia, zrozumienia siebie i przejęcia odpowiedzialności za własne życie. Pisze w sposób przystępny, ciepły i empatyczny, ale jednocześnie nie brakuje w jej stylu stanowczości. Czuć, że autorka nie przemawia z pozycji „guru”, lecz z doświadczenia – sama przeszła przez proces zmiany, o którym opowiada.
To, co wyróżnia tę książkę, to emocjonalna szczerość i prostota przekazu. Lewicki nie unika trudnych tematów – pokazuje, że narzekanie często jest wynikiem frustracji, braku wiary w siebie i bezradności. Uczy, jak rozpoznawać te emocje, nazywać je i przekształcać w działanie.
Dla niektórych czytelników książka może być trudna w odbiorze – nie przez język, który jest lekki i przyjazny, ale przez konieczność samorefleksji. Autorka zmusza do spojrzenia w lustro i zadania sobie niewygodnych pytań: dlaczego narzekam? co zyskuję, a co tracę przez takie myślenie?
„Jak skończyć z narzekaniem” to nie tylko poradnik – to swoisty manifest życia z większą świadomością i wdzięcznością. Nie jest to lektura, którą wystarczy przeczytać. To książka, którą trzeba przeżyć.
To pozycja dla każdego, kto chce nauczyć się żyć spokojniej, z większą radością i w zgodzie z samym sobą. Christine Lewicki przypomina, że zmiana zaczyna się od nas samych – od słów, które wypowiadamy, i myśli, które pielęgnujemy.
„Nie możemy kontrolować wszystkiego, co się dzieje wokół nas, ale możemy kontrolować sposób, w jaki na to reagujemy.”
Każdemu czasami zdarza się narzekać. Wszak trudno przez cały czas zachowywać pozytywne myślenie. Jednak w momencie, gdy narzekanie staje się nałogowe, konsekwencje takiego zachowania są negatywne. Niezadowolenie, krytykanctwo, bierność i stawianie się w roli wiecznej ofiary są nie tylko uciążliwe dla narzekającego i wszystkich wokół, ale powoduje obniżenie nastroju a to prowadzi do dalszych konsekwencji zdrowotnych. Dlatego warto z tym walczyć! Autorka niniejszej pozycji proponuje podjęcie wyzwania, które w 21 dni pomoże uwolnić się od narzekania. Książka łączy teorię z praktyką, które stopniowo pozwolą odmienić swoje życie na lepsze.
Nie zawsze jest idealnie. Nie zawsze jest tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Nie zawsze jesteśmy w stanie myśleć pozytywnie. I czasami korci by zacząć na coś narzekać. To normalne. Jednak w momencie kiedy zaczynamy narzekać na wszystko i wszystkich nie tylko szkodzimy sobie, ale mamy negatywny wpływ na ludzi wokół nas. Nie. Nie warto narzekać. O wiele korzystniejsze jest dla nas pozytywniejsze podejście do świata. Na szczęście można tego się nauczyć. Fakt, nie jest to łatwy proces, ale ten Paryż wart jest mszy. Pierwszym krokiem ku zmianom może być sięgniecie chociażby po niniejszą książkę, w której autorka przedstawiła swój program na walkę z narzekaniem. Jej program składa się z teorii oraz praktycznych ćwiczeń, które skłonią nas do pracy nad sobą... skłonią nas do zastanowienia się nad tym o czym zazwyczaj myślimy i weryfikacji negatywnych myśli. Ponadto praca z tą książka pozwoli nam utrwalić sobie zdobytą wiedzę. Jak skończyć z narzekaniem to książka, po którą warto sięgnąć. To książka, która być może pozwoli nam odmienić swoje życie na lepsze. I przede wszystkim zdrowsze.
Przeczytane:2026-02-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
Książka ma zwyczajny format, ale jej strony są białe i grubsze, więc cała jest ciężka. Dosłownie jak podjęcie 21 dniowego wyzwania, by w tym czasie przestać narzekać i zaobserwować jak nasze życie uległo zmianie. Może i trudne, ale czy nie do zrobienia? Jeśli macie w waszym kręgu osoby, które ciągle narzekają, to wiecie jaki ciężar na was spływa, kiedy czepiają się wszystkiego, czy pogody, czy ciała, czy sąsiadów czy też ich życia, dosłownie wszystkiego, by tylko na cokolwiek ponarzekać. Mnie wtedy nerwy rozsadzają od wewnątrz, bo nie jestem w stanie takiej osoby słuchać. Rozumiem, że może jej być źle, ale czy nie ma na świecie innych tematów do rozmowy? Nie piszę wam tego po to, by zapełnić swoją recenzję słowami, tylko byście poczuli w jaki sposób ten poradnik z wami postąpi. Wpierw zajmie się pokazaniem jacy ludzie są, jak bardzo sami siebie krzywdzą, co w zupełności przechodzi zawsze na odbiorcę. Kiedy już dojdzie do was co to za osoby i że faktycznie tak jest, wtedy książka zapyta się was, czy chcielibyście to zmienić? Pomyślcie, jedną sytuację można potraktować na dwa sposoby. Ja widziałam dużą kolejkę do mojego lekarza jako plus, gdyż on przyjmował, a bywało z tym ciężko. Osoba, która ze mną przebywała widziała tylko ludzi przed nami, sprawdzała godzinę, narzekała na marnowanie czasu, podczas gdy ja podczas czekania cieszyłam się, że będę przyjęta. Zabrałam sobie też książkę, więc ze spokojem, bez domowego hałasu, mogłam ją przeczytać. Ta sama sytuacja, a dwie inne oceny. Właśnie tego będzie chciała was nauczyć ta książka, by szukać pozytywów, a nie zadręczać się, gdyż jedynie co spowoduje, to tylko wasze nerwy i frustrację. Wszelkie ważniejsze słowa, czy też cytaty będziecie mieli tutaj wyróżnione. Przeczytacie powody dla których ludzie narzekają, mniej więcej chodzi o to, że boją się, iż nie robiąc tego będą inni. Wolą być niezauważeni i siać zło innych aniżeli pokazać, że można inaczej. Jest to też związane z brakiem pewności siebie, ale po kolei:-) Szereg ćwiczeń przez które się przejdzie będą taką terapią, nie przymusem i nie nakazem. Pozycja daje nam wybór, dlatego czujemy się z nią swobodnie. Oprócz ćwiczeń mamy piramidę potrzeb, quizy, tabelki oraz cenne wskazówki jak swoim rytmem wyjść z obszaru narzekania czyli biedy, do obszaru bogactwa. Strona 41-42, krótkie opowiadanie, a tak wiele zmienia w naszym myśleniu. Będzie też inne, równie bogate w przekazie. Czy zatem dzięki tej książce można przestać narzekać? Z pewnością można spróbować wcielić to w życie i próbować. Zmiana życia nie przychodzi od razu, to proces wielu wyrzeczeń. Tylko od was zależy, czy zechcecie zmienić je na lepsze, czy dalej będziecie zdawali się na innych niczym rybki w akwarium. Dla mnie mądra i już:-)