Jednym tchem

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2021-11-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788396212085
Liczba stron: 336
Język oryginału: polski

Ocena: 5.2 (5 głosów)

Łyżwiarstwo figurowe to wielka miłość Eleonory Stanisławskiej. Lata ciężkich treningów i rezygnacji z wielu aspektów życia zostały zwieńczone propozycją współpracy z Wiaczesławem Morozowem - światowej sławy trenerem rosyjskiego imperium łyżwiarskiego. Dla młodziutkiej zawodniczki z Torunia perspektywa doskonalenia umiejętności pod okiem mistrza, a także trenera jej wielkiej idolki Elli Rosenberg, to wyróżnienie i spełnienie marzeń.

Wyjazd do Rosji oznacza jednak rozłąkę z dotychczasową trenerką, rodzicami i chłopakiem. Ponadto z jednej strony równa się ekscytacji i chęci zmierzenia się z nowymi wyzwaniami, a z drugiej strachowi i obawie przed nieznanym.

Jaką decyzję podejmie Eleonora? Czy będzie mogła liczyć na wsparcie i zrozumienie najbliższych osób? Czy perspektywa wielkiej kariery warta jest wyrzeczeń i dokonywania nie zawsze łatwych wyborów? Jaką rolę w życiu dziewczyny odegra Ella Rosenberg?

Tagi: sport łyżwy łyżwiarstwo figurowe

Kup książkę Jednym tchem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Jednym tchem

Avatar użytkownika - Booklutek
Booklutek
Przeczytane:,

Joanna Krystyna Radosz „Jednym tchem”

Eleonora Stanisławska to młoda, uzdolniona dziewczyna, która uprawia łyżwiarstwo figurowe. Ten sport to jej wielka miłość, co widać na lodzie. Umiejętności zostają docenione przez sławnego, rosyjskiego trenera. Chcąc spełnić swoje marzenie musi opuścić swoich znajomych. Jaką decyzję podejmie bohaterka?

Jakikolwiek sport to nie tylko talent a przede wszystkim ciężka praca. Krew, pot i łzy.
Bardzo lubię motyw sportu w książkach, a w tej pozycji bije ta pasja i umiłowanie. Lecz muszę przyznać, że ja miałam problem z wczuciem się w historię, a co za tym idzie — brak emocji i polubienia postaci. Tak o, żeby przeczytać. Jak dla mnie taka na raz. 💁🏻‍♀️

Link do opinii

[…] - A co to, moja sprawa, kto z kim? Kim ja jestem, żeby ludziom wytykać? Nie wiem, czy rozumiem. Może nie rozumiem. Ale trzeba wielkiej pychy, by stwierdzić, że się z całą pewnością rozumie miłość[…]

Czy można zrozumieć miłość? Czy to jest wielkie uczucie, którego nie można objąć rozumem? Jak myślicie?

Historia opowiada o Leonie, a właściwie o Eleonorze Stanisławskiej, która od małego dziecka trenuje łyżwiarstwo figurowe pod okiem swojej trenerki. Jest w tym dobra, nawet bardzo dobra. Gdy po jednym z treningów, gdy wykonała popisowy skok, została wezwana do gabinetu swojej prezes klubu. Spotkała się tam oko z oko z Morozowem. Byłym trenerem swej idolki. Dostała szansę trenowania w Moskwie pod jego okiem. Od tego momentu Leona zaczyna się szarpać? Jaką decyzję podejmie? Sami się przekonajcie czytając tą pozycję.

Jestem ogromną fanką łyżwiarstwa figurowego na lodzie. Lubię oglądać w telewizji zmagania właśnie tych sportowców, patrzeć na ich show i stroje. Naprawdę to wielka uczta dla oczu, więc tym bardziej byłam bardzo zachęcona tą książką. Przyznam się szczerze, że na samym początku nie poczułam z nią żadnego porozumienia. Nie czułam tego flow, mimo iż autorka wciągnęła mnie do tego świata pokazując jego mroczną stronę. Denerwowało mnie zdrobnienie, którego używała Leona do swego chłopaka, bo w pewnym momencie myślałam, że mówi o swoim kocie. Przez kilka stron mega się męczyłam i kilka razy odkładałam książkę. Ale po następnych kilku stronach wciągnęłam się i zostałam. Dałam się omotać pięknym strojom, wspaniałym zawodniczkom i niesamowitym występom. Autorka pokazała, że świat sportu nie zawsze ma swoje dobre strony. Że pod przykrywka fałszywej miłości, dobra i przychylności znajdzie się osoba, która wbije nam ostrze w plecy, byleby wybić się na naszej niedoli. Na naszej porażce. W tym sporcie jakim jest łyżwiarstwo figurowe, musisz liczyć przede wszystkim na samą siebie, na swoje zdolności i wiedzieć, jak bardzo wartościowa jesteś. Oto właśnie chodziło w tej książce. Mimo iż akcja wcale nie pędziła jak szalona, to dobrze mi się czytało, bo gdzieś tam powoli zaczynałam utożsamiać się z bohaterką.

Jeśli lubicie lub interesujecie się tym sportem, chcecie mocniej zrozumieć poszczególne elementy, które wykonują zawodnicy i w jakich konkurencjach tańczą, zapraszam do czytania. A ja dziękuję za możliwość udziału w booktourze.

Link do opinii

 Eleonora Stanisławska jest utalentowaną łyżwiarką figurową. Lata katorżniczej pracy jednak się opłaciły i przyniosły pożądany skutek. Na młodziutką kobietkę zwraca uwagę sam Wiaczesław Pietrowicz, światowej sławy trener rosyjskiego imperium. Ten sam, który szkolił Ellę Rosenberg, idolkę Leony. 
   Ta wielka szansa ma swoje plusy i minusy. Czeka ją nieznane i większa szansa na złoto, a także rozłąka z rodziną, obecną trenerką i chłopakiem.
   Na co zdecyduje się Ella? Podaży w stronę wizji sukcesu? Otrzyma wsparcie najbliższych? Jaki związek z tym wszystkim będzie miała Ella Rosenberg? Co zwycięży w tej walce?


    To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Skusiłam się na tą powieść, bo uwielbiam sport. Uwielbiam powieści, w których jest ten wątek, bez względu na jego rodzaj. Tym razem łyżwiarstwo figurowe, które swego czasu, będąc nastolatką, namiętnie śledziłam na ekranie telewizora. 
   Łyżwiarstwo figurowe to piękny ale i niebezpieczny sport. Katorżnicza praca, mordercze treningi i ciągle skupienie bywają wyczerpujące. Ale patrząc na rezultat włożonej pracy - jest tego warte. Taniec na lodzie jest bajeczny. Autorce udało się oddać ten urok i klimat. Ten dreszcz napięcia. Współzawodnictwa i walki o doskonałość. Walki ze sobą, ze swoimi słabościami. Czułam się tak, jakbym towarzyszyła bohaterom. Jakbym była naocznym świadkiem. 
   Książka została sprytnie podzielona na części. Każda z nich porusza i omawia kolejny etap zmagań głównej bohaterki. W każdym z nich skupiamy się na tym, co jest najistotniejsze.
   Eleonora Stanisławska to młoda utalentowana łyżwiarka. Ambitna, zdolna, cierpliwa, troskliwa i towarzyska. Taka młoda, a tyle już osiągnęła. Zaimponowała mi. Nawet w chwilach zwątpienia czy podejmowaniu niełatwych decyzji niosących określone skutki nie potrafiłam inaczej na nią patrzeć. 
   Powiem wam szczerze, że sytuacja rodzinna Nikity, chłopaka głównej bohaterki dość mocna mną wstrząsnęła. Nie spodziewałam się, że coś tak bardzo szokującego jest w stanie się wydarzyć. W imię czego? Doskonały, brutalny i mrożący krew w żyłach wątek. Wprowadził ogromne emocje. 
   Autorka pokazała jak ważne w naszym życiu są wybory. Jak ciężko jest się zmierzyć w ich skutkami. Wziąć odpowiedzialność za siebie. Lekturę przeczytałam jednym tchem. Pochłonęła mnie. Dostarczyła wielu wrażeń. Znów poczułam się jak nastolatka, która śledziła zmagania łyżwiarek. Świetnie zobrazowana historia. Barwna, intrygującą z całym potrzebnym zapleczem odnoście tego cudownego sportu. Jestem zachwycona. Na tyle zrobiła na mnie ta powieść wrażeniem, że z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić. Warto.

 

 

 

 


Współpraca: Wydawnictwo Plectrum

Link do opinii

Eleonora Stanisławska to bez wątpienia utalentowana młoda łyżwiarka, która ciężko trenuje od wielu lat. Nic więc dziwnego, że czuje się podekscytowana możliwością wyjechania do Moskwy i trenowania pod okiem Wiaczesława Mrozowa, trenera jej wielkiej idolki Elli Rosenberg. Podjęcie tej decyzji będzie jednak niezwykle trudne, gdyż będzie się równało z rozłąką z rodzicami oraz jej chłopakiem. Dodatkowo w jej życiu ważną rolę odegra sama Ella. Jaką decyzję ostatecznie podejmie Eleonora?

"- W każdym razie chcę ci uzmysłowić, że sportowiec swoją wielkość udowadnia wtedy, kiedy wszystko zmierza ku temu, żeby nie wystąpił, a on wbrew przeciwnościom i tak występuje. Może to zabrzmi banalnie, ale wtedy nie jest ważny wynik, tylko sam udział."

Już jako młoda dziewczyna lubiłam jeździć na łyżwach oczywiście dla przyjemności. W telewizji natomiast często oglądałam łyżwiarstwo figurowe, które zawsze mnie fascynowało. Dlatego kiedy tylko zobaczyłam w zapowiedziach tę książkę, wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Autorka zabrała mnie w świat nie tylko łyżwiarstwa, ale również wielkich wyrzeczeń i poświęceń z nim związanych. W realny sposób przedstawiła nam świat osoby, dla której jazda jest czymś więcej niż tylko zamiłowaniem. To jej całe życie z wszystkimi wzlotami i upadkami. Życie, w którym czasem trzeba dokonać najtrudniejszych wyborów, a i tak nigdy nie mamy pewności, czy dany wybór będzie tym właściwym.
Eleonora to niezwykle ambitna dziewczyna, która zawsze stara się z siebie dawać sto procent. Ciężko trenuje i chce być najlepszą łyżwiarką. Wszelkie niepowodzenia bierze do siebie i mocno je przeżywa. Jest osobą otwartą na nowe przyjaźnie, choć jak sama się przekonała na własnej skórze w świecie łyżwiarstwa nie zawsze można liczyć na przyjaźń, gdyż ludzie potrafią być naprawdę okrutni. Zazdrość pomiędzy rywalkami czasem potrafi być naprawdę chora.

Nikita Kruczonych to chłopak Eleonory, który również jeździ figurowo. Obecnie przechodzi gorszy czas, do tego ma problemy z rodzicami. Leo na ogół jest dla niego ogromnym wsparciem, jednak ostatnio oboje się od siebie odsunęli. Nikita stara się nie obarczać jej swoimi problemami, jednak w głębi serca cierpi.

Joanna Krystyna Radosz przedstawia nam świat, który nie zawsze jest różowy, a który często zmusza nas do zmiany całego swojego życia. Jak sami zobaczycie, łyżwiarstwo figurowe wymaga wielogodzinnych treningów, poświęceń i ciągłych wyjazdów. A czasem wystarczy jedna chwila, mały błąd, aby przekreślić całą swoją karierę. Poważne kontuzje najczęściej wykluczają nas z dalszej kariery w jeździe. Zdecydowanie jazda figurowa nie jest prostym sportem, wręcz przeciwnie, to sport, który wymaga od nas doskonałej kondycji, siły oraz samozaparcia. Wiadomo, że początki nie są łatwe, grunt to się nie poddawać i wciąż dążyć do wyznaczonego sobie celu.

Wykreowane postacie są mocne, wyraziste oraz charakterne. Każda z nich została dobrze przedstawiona, a historie które nam opowiadają oddziałują na nas samych przynosząc nam całą gamę emocji. Bacznie przyglądałam się życiu Leo oraz Nikity i mocno kibicowałam, aby w życiu im się ułożyło pomyślnie.
Autorka oprócz świata sportu ukazała nam również świat uczuć pomiędzy naszymi bohaterami. Uczuć, które czasem potrzebują czasu, aby zrozumieć, co w życiu jest najważniejsze.

Emocje są tutaj widoczne niemalże na każdej stronie. Czasem nie rozumiałam postępowania i zachowania Leo, jednak tak naprawdę nie oceniałam jej zachowania, bo nie wiem jak ja sama zachowywałabym się będąc na jej miejscu. Kiedy w jej życiu pojawiła się Ella, jej wielka idolka, sama Eleonora była zapatrzoną w nią niczym w obrazek. Nikita natomiast skradł moje serce od razu i było mi go niejednokrotnie żal.

Historia ta pokazuje nam drogę kariery, która jest ciężka i wyboista. Kariery, która czasem zmusza do zastanowienia się czy warto dla perspektywy wielkiej kariery – która i tak nie jest pewna – poświęcać tak wiele? Czy kariera zawsze jest warta tak wielkich wyrzeczeń i dokonywania naprawdę trudnych wyborów? Jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć w tym wyścigu? I czy zawsze warto ten wyścig odbywać?

"Ale przecież całe łyżwiarstwo polegało na bezustannym patrzeniu w oczy swojemu strachowi – przed każdym oderwaniem łyżew od tafli, przy każdym skoku i każdym piruecie. A kto zwyciężał w tej walce, był też mistrzem w panowaniu nad strachem."

Zakończenie powieści sprawiło, że miałabym ogromną ochotę, aby powstała kontynuacja losów naszej niesamowitej dwójki, Eleonory oraz Nikity.

"Jednym tchem" to historia, która nie jest łatwa, pozbawiona dramatów. To historia, która pokazuje, że sport wymaga od nas czasem ogromnych poświęceń, nawet tych na które wcześniej nie byliśmy gotowi. A przede wszystkim to historia okraszona emocjami od samego początku do końca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkasercemwdl
Ksiazkasercemwdl
Przeczytane:2022-02-12, Ocena: 6, Przeczytałem,

?Recenzja?

"Próbowałam być opanowana, jak poprzednio, przyglądając się sobie z zewnątrz i sterować swoimi ruchami jak marionetką."

Eleonora Stanisławska, dziewczyna, której wielką miłością jest łyżwiarstwo figurowe. Jej życie okupione jest ciężką pracą. Bo jak mówili dziadkowie, bez pracy nie ma kołaczy. Tylko praca sprawi, że osiągniemy sukces, nie ma drogi na skróty, która by nam to umożliwiła.

Nadchodzi dzień, kiedy jej wysiłki zostają docenione. Dostaje propozycję współpracy ze światowej sławy trenerem rosyjskim. Dla niej to jest jak spełnienie najpiękniejszych marzeń. Została doceniona. Jednak propozycja ta wiąże się z rozłąką z najbliższymi. Będzie musiała zdecydować, co jest dla niej ważniejsze. Rodzina czy łyżwiarstwo? Jaką decyzję podejmie? Jaka ona by nie była, będzie raniła każdą ze stron. Decydując się na coś, tracimy coś bezpowrotnie. Taka jest kolej rzeczy.

Książka ta jest piękną historią, która łączy w sobie ból, strach, radość i pogoń za marzeniami. Autorka w tak szczegółowy i precyzyjny sposób przedstawiła nam łyżwiarstwo, że nie trudno było wczuć się w bohaterkę. Ułatwiała to dodatkowo narracja pierwszoosobowa z perspektywy Eleonory Stanisławskiej.
Świetnym pomysłem był umieszczony słowniczek z tyłu książki, który umożliwił nam zrozumienie pojęć związanych z łyżwiarstwem.

Dzięki tej książce inaczej spojrzałam na ten sport. Dostrzegłam wielką pracę, jaką wkładają zawodnicy, aby przygotować się na zawody. Myślałam, że jest to chwila, ale to są lata ciężkiej pracy, aby znaleźć się na szczycie.

Jeśli chcecie przeczytać książkę, która wprowadzi was wprost na lodowisko, to przygotujcie łyżwy i dajcie porwać się rej książce.

Link do opinii

"Jednym tchem" Joanna Krystyna Radosz Wydawnictwo Plectrum to powieść malowniczo opisująca łyżwiarski świat oraz jego kulisy. Nie zabrakło tutaj emocji i zwrotów akcji. Bohaterowie musieli niejednokrotnie podejmować dorosłe decyzje, pomimo młodego wieku.

"Każdy mój ruch był lekki i do­sko­na­le prze­my­śla­ny, każdy krok ode­gra­ny na licz­nych pró­bach. Stą­pa­łam mięk­ko po lo­dzie, li­cząc w gło­wie kroki i se­kun­dy. Zmia­na kra­wę­dzi, przy­spie­sze­nie i... hop".

Eleonora Stanisławska to siedemnastolatka trenująca łyżwiarstwo figurowe. Nastolatka trenująca w Toruńskim klubie, może osiągnąć wielki sukces. Po znakomitym występie, otrzymuje propozycje współpracy z Wiaczesławem Morozowem - światowej sławy trenerem rosyjskiego imperium łyżwiarskiego. Leona bardzo chciałaby trenować pod okiem znakomitego trenera, tym bardziej że trenował jej idolkę Elle Rosenberg,z drugiej strony musi poświęcić bardzo wiele, aby spełnić swoje marzenia. Wyjazd z rodzinnego kraju, rozłąka z chłopakiem i rodzicami, zmiana miejsca do treningu oraz trenera to ogromne wyzwanie, dla młodej łyżwiarki. Do tego strach czy napewno poradzi sobie ze zmianami, sławą i kulisami sportu w którym nie do końca jest kolorowo.

"Wiedziałam jedno, jeżeli zaryzykuję, mogę wszystko stracić, ale jeżeli nie zaryzykuję, nigdy nie pójdę na przód".

Czy Eleonora zdecyduje się na wyjazd? Czy najbliższe osoby okażą jej wsparcie? Czy dokonane wybory będą słuszne?

"Nauczyłam się pływać - czas wypłynąć na szerokie wody".

"Jednym tchem" jest książką której brakowało na rynku wydawniczym. Autorka pokazała Nam świat przepięknego sportu wraz z jego kulisami. Do tego świetnie wykreowani bohaterowie, którzy muszą zmierzyć się z wieloma przeciwnościami, aby podjąć właściwe decyzje.

Jeśli chcecie wiedzieć jak potoczą się losy bohaterów koniecznie sięgnijcie po książkę.
Emocje gwarantowane.

Link do opinii
Inne książki autora
Czarna książka
Joanna Krystyna Radosz0
Okładka ksiązki - Czarna książka

Czasem kończysz związek, zatrzaskujesz drzwi i wracasz do domu, a tam oprócz nowej pracy czekają na ciebie... zwłoki? Czasem budzisz się w szpitalu...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy