reklama

Już mnie nie oszukasz

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2017-02-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7985-936-8
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: Fool me once
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Robert Waliś

Ocena: 5.03 (38 głosów)
Inne wydania:

Maya Stern, była oficer sił specjalnych, niedawno powróciła do domu z misji w Iraku. Pewnego dnia zamontowana w jej domu ukryta kamera, mająca śledzić zachowanie opiekunki dwuletniej Lily, ukochanej córeczki Mai, nagrywa filmik z udziałem bawiącej się dziewczynki i jej ojca. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie fakt, że Joe został brutalnie zamordowany dwa tygodnie wcześniej. Wytrącona z równowagi kobieta zastanawia się nad tym, co przed chwilą zobaczyła. Czy może uwierzyć w to, co widziała? Ale to przecież by oznaczało, że Joe żyje. Czy to w ogóle możliwe? Była przecież naocznym świadkiem jego zabójstwa, a po wszystkim zorganizowała mu pogrzeb. Aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania, Maya musi uporać się z mrocznymi tajemnicami własnej przeszłości. Gdy tego dokona, będzie zmuszona stawić czoła nieprawdopodobnej i niekoniecznie przyjemnej prawdzie o swoim mężu… i o sobie.

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Już mnie nie oszukasz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Już mnie nie oszukasz

Avatar użytkownika - AgnieszkaKaniuk
AgnieszkaKaniuk
Przeczytane:2017-05-29, Ocena: 5, Przeczytałam, Posiadam,
Prawda czy fałsz? Drodzy czytelnicy dziś chcę Wam opowiedzieć o najnowszej książce Harlana Cobena, która została wydana nakładem wydawnictwa Albatros. Jednocześnie chcę nadmienić, że jest to moje drugie spotkanie z twórczością tego autora. Pierwszą książką, jaką przeczytałam była ,,Jedyna szansa". Choć było to dość dawno temu, bo jeszcze na długo przed tym, zanim zdecydowałam się dzielić swoimi opiniami o książkach na łamach internetu do dziś nie mogę o niej zapomnieć. To właśnie ten tytuł sprawił, że zakochałam się w twórczości autora. Zapewne to stwierdzenie wyda Wam się dziwne skoro wtedy przeczytałam tylko jedną książkę, ale tak właśnie było. Mimo że miałam dość długą przerwę wiedziałam, że muszę ponownie wrócić do książek Cobena i właśnie dziś nadszedł ten czas. Czy aby moje tamtejsze uwielbienie nie okazało się przedwczesne przekonacie się w dalszej części recenzji. Moi drodzy czy pamiętacie tak pamiętacie z dzieciństwa grę ,,Prawda czy fałsz"? Była to zabawna gra rodzinna polegająca na tym, że każdy gracz biorący udział w zabawie słyszał stwierdzenie dotyczące wielu dziedzin życia i musiał sam zdecydować, czy według niego jest ono prawdziwe, czy też fałszywe. Zabawa była przednia, a nawet jeśli któryś z graczy popełnił błąd nic wielkiego się nie działo, no bo przecież tylko zabawa. Niestety o wiele niebezpieczniej i poważniej mają się sprawy, kiedy już jako dorośli ludzie stajemy się uczestnikami takiej gry w realnym życiu. Co więcej, to my sami musimy decydować jakich wyborów dokonać jakie decyzje podejmować i komu ufać. Każdy nawet najmniejszy błąd może mieć bardzo poważne konsekwencje. W takiej sytuacji znajduje się główna bohaterka thrillera Harlana Cobena ,,Już mnie nie oszukasz" Maya Stern jest byłym oficerem sił specjalnych kobieta właśnie wróciła z misji w Iraku. Mimo że pozostaje w stanie spoczynku ciągle pozostaje nadzwyczaj ostrożna i nieufna. To, przeżyła, co widziała i jakich zbrodni dokonała będąc na służbie pozostawia trwały ślad na jej psychice. Życie prywatne również jej nie rozpieszcza. Cztery miesiące temu zginęła jej siostra, a teraz była naocznym świadkiem brutalnego morderstwa męża. Maya w obliczu zaistniałych zdarzeń chcąc być pewną, że jej dwuletnia córeczka pozostająca pod opieką opiekunki jest bezpieczna montuje w domu ukrytą kamerę. Za sprawą owej kamery życie naszej bohaterki rozpada się zupełnie. Otóż pewnego dnia jedno z nagrań kamery rejestruje zabawę małej Lili z nieżyjącym od dwóch tygodni ojcem. Ale jak to jest możliwe? Przecież Joe nie żyje. Dziewczyna podejrzewa, że zaczyna tracić zmysły. A może jednak żyje?... Odpowiedz na to pytanie znajdziecie sięgając po książkę ,,Już mnie nie oszukasz" Ta książka nie pozostawiła mi nawet chwili na złapanie oddechu. Tu ciągle dzieją się takie rzeczy, że nie sposób przestać czytać. Cobem jest niezrównany w splataniu ze sobą przeszłości z teraźniejszością, które połączone wspólnie będą mieć wpływ na przyszłość. Akcja książki jest tak dynamiczna i wciągająca, że nawet nie jesteśmy się w stanie zorientować, kiedy historia dobiega końca. Każdy rozdział kończy się tak, że już natychmiast musiałam wiedzieć, co będzie dalej. Tu. Można śmiało powiedzieć, że mamy tu do czynienia z bardzo krętym labiryntem sekretów i intryg, a droga do prawdy naznaczona jest piętnem śmierci. Maya musi sama ocenić, co jest prawdą, a co fałszem. Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Czy jej się to uda i czego dowie się również o swoim życiu i samej sobie oczywiście nie zdradzę. Powiem tylko, że do końca nie spodziewałam się takiego finału i nie udało mi się niczego przewidzieć. Samo zakończenie wycisnęło ze mnie łzy, a to już uwierzcie mi o czymś świadczy. Tak więc moje uwielbienie twórczością autora nadal podtrzymuję. Obok Rachel Abbott jest to mój ulubiony twórca gatunku i już wkrótce z pewnością sięgnę po kolejną jego książkę. Wam również serdecznie polecam ,,Już mnie nie oszukasz". Moja ocena:9/10 Pozdrawiam, Agnieszka Kaniuk.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bialy_Notes
Bialy_Notes
Przeczytane:2017-05-11, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Nie wiem w jaki sposób tego dokonałam, ale do tej pory nie znałam twórczości Harlana Cobena. Słyszałam o tym autorze dużo i dobrze, ale jakoś nigdy nie złożyło się, abym sięgnęła po którąś z jego książek. Zawsze kusiło mnie coś innego, zawsze Cobena odpuszczałam. I tak żyłam sobie w błogiej nieświadomości, że omija mnie cała masa emocjonujących lektur z mojego ulubionego gatunku. Na szczęście w moje ręce wpadał ostatnio doskonały dreszczowiec ,,Już mnie nie oszukasz", który nie tylko zapewnił mi przepełnione słodkim napięciem czytanie, ale także uczynił mnie fanką Harlana Cobena i kazał pluć sobie w brodę za tak późne odkrycie jego powieści. Maya Burkett, cierpiąca na zespół stresu pourazowego była wojskowa, która odeszła ze służby w atmosferze skandalu, jest świadkiem morderstwa swojego męża, Joe'go. Kobieta po raz drugi przeżywa tragedię utraty bliskiej osoby - kilka miesięcy wcześniej pochowała siostrę, Claire. Znajdująca się w trudnym stanie psychicznym Maya wkłada pozostałą energię w wychowywanie dwuletniej córeczki. Ponieważ kobieta nie ufa w pełni opiekunce dziecka, instaluje w domu ukrytą kamerę. Pewnego dnia, podczas przeglądania nagrań, Maya widzi na ekranie swojego zmarłego męża. Wstrząśnięta niespodziewanym obrazem, Maya wszczyna prywatne śledztwo i przekonuje się, że śmierć Joe'go jest o wiele bardziej zagadkowa, niż to się na początku wydawało. Spodziewałam się, że ,,Już mnie nie oszukasz" będzie intrygującą i bardzo wciągającą pozycją i nie pomyliłam się w najmniejszym stopniu. Wykreowana przez Harlana Cobena historia przyciąga jak magnes i nie pozwala wyrzucić się z głowy. Potrzeba czytania i odkrycia zagadki śmierci Joe'go okazuje się ważniejsza niż wszystko inne, a wiele niespodziewanych zwrotów akcji podkręca napięcie do maksimum. Przez powieść mknie się szybko i z wypiekami na twarzy, niemal w każdym rozdziale odkrywając coś, co kompletnie zaskakuje. Trudno jest przewidzieć kolejne kroki bohaterów, trudno domyślić się ich prawdziwych zamiarów, trudno sprecyzować kto kłamie, a kto mówi prawdę. Nawet kiedy coś zaczyna nam świtać, to zazwyczaj jest to zwodnicze światełko, które wyprowadza na jeszcze większe manowce. Początkowo drażniła mnie jednak główna bohaterka, Maya. Teoretycznie silna i nieustępliwa pani żołnierz rysowała się jako kobieta bez wyrazu i bez mocnego charakteru. Prywatne dochodzenie prowadziła niby z zaangażowaniem, niby z determinacją, ale w sposób pozbawiony większych emocji. Kompletnie nie widać u niej miłości do zmarłego męża, nie widać smutku i tęsknoty, dlatego nie do końca potrafiłam zrozumieć motywację działań Mayi. Tłumaczyłam to sobie jej traumatycznymi przeżyciami na wojnie, zamknięciem się w ochronnym kokonie, ale jakoś mi się to wszystko nie kleiło. Pragnąca sprawiedliwości wdowa powinna chyba zachowywać się nieco inaczej, prawda? Specyficzną postawę Mayi wyjaśniło jednak kompletnie zaskakujące zakończenie powieści, które wywróciło wszystko do góry nogami i posklejało rozrzucone elementy układanki. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania historii i byłam autentycznie zaszokowana. Zazwyczaj udaje mi się czegoś w dreszczowcach domyślić, cokolwiek odgadnąć, a tutaj nic, kompletna pustka. Dzięki niespodziewanemu finałowi rozumiałam chłód i beznamiętne podejście pani Burkett - wierzcie mi, miała powód. Jaki? Żeby się tego dowiedzieć, musicie przeczytać ,,Już mnie nie oszukasz". ? ,,Już mnie nie oszukasz" Harlana Cobena to świetny, trzymający w napięciu thriller o zdradzie, zakłamaniu, dużych pieniądzach i poszukiwaniu prawdy. Co prawda tytuł nie wniesie do Waszego życia większych wartości (bo nie w tym celu został napisany), ale zapewni emocje i godziwą rozrywkę. A jeśli tak jak ja pozostajecie laikami twórczości Cobena, to książka pozwoli Wam pokochać tego pisarza i zachęci do sięgnięcia po jego kolejne powieści. Zdecydowanie polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2017-03-05, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Wielkie tajemnice w końcu wychodzą na jaw. Powracają, gdy najmniej się tego spodziewasz, odbijając się głośnym echem i wywołując... potężne straty uboczne." Idealna lektura na odprężenie w barwach thriller przygody. Napisana przekonującym i porywającym stylem. Swobodnie i sugestywnie wciąga czytelnika w intrygujący i złożony scenariusz zdarzeń. Harlan Coben świetnie dawkuje napięcie, tu podrzuca ciekawy incydent, przeprowadza zaskakujący zwrot akcji, podsuwa wielce zastanawiające słowa, jakby przypadkowo puszczone w eter, ale o silnym wydźwięku, a gdzie indziej wplątuje bohaterów w mroczne tajemnice, podgrzewa atmosferę grozy i odczuwalnego wszystkimi zmysłami niebezpieczeństwa. Dostajemy się w pułapkę przypuszczeń, domysłów, niedopowiedzeń, kłamstw, oszustw i matactw. Budujemy fascynujące hipotezy, jak dalej potoczą się losy bohaterów, jednak w miarę zagłębiania się w fabułę, okazują się one tylko częściowo prawdziwe i słuszne. Powieść czyta się w błyskawicznym tempie, intensywnie pochłania, wszystkie wątki logicznie zazębiają się, aby na koniec jeszcze odsłonić mocne jokerskie zagranie. Chętnie oddajemy się grze z dreszczykiem, przyjemnemu zaczytaniu, satysfakcjonującej rozrywce przez kilka godzin. Maya Stern, emerytowana kapitan sił specjalnych, były pilot maszyn bojowych, zamieszana w międzynarodowy skandal, cierpi na zespół stresu pourazowego. Właśnie pochowała męża Joego. Jako matka dwuletniej dziewczynki nie może jednak pozwolić sobie na rozczulanie się nad sobą. Kobieta stara się dowiedzieć, jakie sekrety kryją się za morderstwem jej życiowego partnera, bezwzględnym zabójstwem dokonanym na jej oczach. W jej życiu zaczynają dziać się bardzo niepokojące i zatrważające wydarzenia. Musi stawić czoło licznym wyzwaniom, konsekwencje prowadzić śledztwo, które rozpoczęła na własną rękę, a jednocześnie z pewnych względów unikać Rogera Kierce, bardzo dociekliwego detektywa z nowojorskiego wydziału zabójstw. Jednak wobec tego, co coraz mocniej zapętla się wokół jej osoby, trudno jest wykazać się opanowaniem, zachować zimną krew. Jak nie popaść w szaleństwo i paranoiczne zachowania, nie dać się omamić zwidom, zaufać sobie samej, uwierzyć wyłaniającej się z mroku prawdzie? Jaki jest udział kobiety w zawiązywanym spisku, kto tak naprawdę za nim stoi i dlaczego? Niewątpliwie, duży wpływ na pozytywny odbiór przedstawianej historii ma bardzo dobre tłumaczenie. bookendorfina.pl
Link do opinii
Avatar użytkownika - Pistacjovaa
Pistacjovaa
Przeczytane:2017-02-17, Ocena: 6, Chcę przeczytać, Mam,
Maya Stern, jest byłą oficer sił specjalnych. Jakiś czas temu pochowała swoją ukochaną siostrę, a teraz również i męża, Joego, który został zastrzelony na jej oczach. Po pogrzebie, przyjaciółka wręcza jej ramkę cyfrową na zdjęcia, która tak naprawdę jest ukrytą kamerą. Ma ona kontrolować Isabellę - opiekunkę małej Lily. Maya podchodzi do tego dość sceptycznie i obojętnie, jednak daje się namówić Eileen. Pewnego dnia sprawdza nagrania i nie może uwierzyć własnym oczom - widzi zamordowanego męża, który bawi się z ich córką. "Maya, jakimś cudem nie krzyknęła.. Maya, która zawsze zachowywała spokój na polu bitwy, zawsze potrafiła panować nad pulsem i sprawić, aby przypływ adrenaliny jej nie sparaliżował, teraz starała się wykorzystać te swoje umiejętności.. Zamiast tego poczuła w piersi ucisk, który utrudniał jej oddychanie. To, co zobaczyła, zamroziło jej krew w żyłach. Usta zaczęły jej lekko drżeć". "Już mnie nie oszukasz", to kolejna książka Cobena, która mnie zachwyciła. Nigdzie nie ukrywam tego, że wprost kocham tego autora. Oczywiście, pisze on schematycznie i nie radzę czytać wszystkich jego książek jednym tchem, a robić sobie przerwy. Ta książka zdecydowanie stanie na pierwszym miejscu razem z "W głębi lasu" czy "Nie mów nikomu". Akcja goniła akcję, mnóstwo tajemnic, intryg czy zwrotów. Przez całą lekturę, towarzyszyło mi wprost uczucie podniecenia. Polubiłam również bardzo główną bohaterkę (z tego co wiem, większości nie przypadła do gustu). Można powiedzieć, że była ona trochę specyficzna, ale właśnie takie postacie lubię najbardziej - ze skazami i wadami. Bardzo spodobał mi się również wątek wojny i relacje, które łączą żołnierzy. Oczywiście Coben, jak to Coben, do samego końca zwodził i bawił się czytelnikiem. Gdy w końcu doszłam do momentu kulminacyjnego, wyjaśnienia całej zagadki, nie mogłam uwierzyć w to co czytam. Nie będę ukrywać, ze wzruszyła mnie również końcówka i byłam bliska uronieniu kilku łez. Reasumując, serdecznie polecam Wam "JMNO" !.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Aleksji
Aleksji
Przeczytane:2017-02-28, Ocena: 5, Przeczytałam,
www.stanzaczytany.blogspot.com To moja pierwsza styczność z tym autorem. Po przeczytaniu tej książki aż wstyd mi przyznać, że nigdy wcześniej - choć słyszałam wiele dobrego na temat jego książek - nie miałam z nim do czynienia. Harlan Coben to ,,mistrz w swoim fachu, człowiek czarujący słowem" (według The Huffington Post). To chyba powód, dlaczego postanowiłam sięgnąć po jego nową powieść. Teraz mogę bez zarzutu wyrazić swoją opinię. Jakie jest więc moje zdanie? Nie specjalizuję się w thrillerach. Sami wiecie, że czytam wszystko, co tylko wpadnie mi do rąk, jednak gdybym miała wybrać lekturę na wieczór, thriller nie należałby do tego zbioru. Ciężko mnie zaskoczyć, zwykle rozwiązuję zagadki bez mrugnięcia okiem. Trzymające w napięciu? Umysł na wysokich obrotach? Przez całą historię zwykle się nudzę. Łapię za każdy małoznaczący szczegół, dzięki czemu wiem, że tak naprawdę te drobiazgi przeistoczą się w meritum. Taka nuda. Jednak... Cóż, zaczęło się interesująco. Twarda kobieta, żołnierz, pochowała własnego męża. Lubię zagłębiać się w ludzką psychologię, więc tutaj chciałabym Wam wyznać, że jej wewnętrzny ,,stan" był naprawdę interesujący. Trzymała się mocno, nie pokazała swojej słabej strony. Żegnała swojego małżonka w postawie żołnierskiej. Z takim też nastawieniem kroczyła dalej w życie. Owszem, wracała myślami do wspólnych chwil, niemniej jednak, jak na wdowę, trzymała się naprawdę stabilnie. Nie zbzikowała. Dopiero, kiedy obejrzała nagranie z zamontowanej ukrytej kamery, jej życie obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Zobaczyła męża, który powinien leżeć pod piachem, w zamkniętej trumnie. To wtedy czytelnik musiał usiąść wygodniej, bo zaczynała się akcja. Mój umysł próbował rozwiązać sprawę, jednak kolejne poszlaki, które niby miały ułatwić zadanie, tylko to pogorszały. Jedna sprawa goniła drugą. Trzecia z pierwszą się mieszały, a szósta z drugą wykluczały. Koniec końców... Zrobiłam tak wielki supeł myśli, że nie potrafiłam go rozwiązać. Jako ,,mały detektyw" poczułam się z tym źle. Jako czytelnik... byłam pod ogromnym wrażeniem. ,,Gdyby była religijna, pewnie uznałaby, że siostra i babcia spoglądają na nią z góry. Ale nie była. Zmarli zawsze pozostają nieżywi. W tym cały szkopuł." ,,Już mnie nie oszukasz", Harlan Coben, str. 131 Co najważniejsze, nie koncentrujemy się tylko na mężu. Powracamy do jej poprzednich losów, do życia znajomych i bliskich, przez co sprawa staje się bardziej zawiła, niż na początku. Jak już wcześniej wspomniałam, mamy wiele poszlak, ale nie wszystkie są w stanie użytku. Bo jak połączyć sprawy zmarłej siostry z osobą, którą dopiero poznajemy? Jak połączyć życie dwóch nieznanych osób? Jak wrócić do przeszłości, skoro przyszłość ciągnie nas ku przepaści? Uwierzcie mi, że nie miałam łatwo. Właściwie to mój umysł grzał się aż do czerwoności, aby móc przed ostatnią stroną wydobyć prawdziwe zakończenie. Byłam zszokowana i zniecierpliwiona historią wykreowaną przez autora. Jestem po prostu zadowolona, że Harlan Coben trafił do moich rąk i że to z ,,Już mnie nie oszukasz" spędziłam lutowy wieczór. Pismo autora jest naprawdę lekkie. Litery układają się w słowa, a słowa w zdania, od których nie można się oderwać. Mało kiedy autorzy takich gatunków potrafią delikatnie wprowadzić czytelnika w stan napięcia. I co najśmieszniejsze, choć w książce nie ma żadnych strasznych rzeczy - nie licząc nieznajomego rozwinięcia historii - w pewnym momencie, gdy odłożyłam na chwilę książkę, mój umysł dalej pracował nad zagadką. To dlatego moje serce zbliżało się do gardła, kiedy usłyszałam najmniejszy huk. Czułam się tak, jakby za chwilę ktoś miał wparować mi do domu i na mnie napaść. To jeden z kolejnych powodów, dlaczego daję tak wysoką notę. Zostałam wrobiona przez autora w niestudzoną aferę. Komu wierzyłam? Jakiemu bohaterowi? To było zadanie niezwykle trudne, ponieważ... Przestałam wierzyć nawet własnym myślom. Dobrym odniesieniem byłby cytat z wiersza Adama Mickiewicza - ,,Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko". Oczywiście nie mam zamiaru Wam spojlerować. Nie będę pisać o tym, co jeszcze jest przed Wami. Napiszę dla Was tylko tyle, że... Omamiła mnie ta książka. Trzymałam ciągle gardę, aby ochronić się przed ciosami, ale kiedy ją opuściłam, zostałam zaatakowana. Zaatakowana do takiego stopnia, że kiedy dotarłam do zakończenia, jeszcze chwilę mrugałam i pochłaniałam informacje, które powoli wchodziły do mojej głowy. Zaskoczenie? Wielkie. Głowa? Wielka. Szok? Sami możecie się domyśleć. Harlan Coben pozytywnie mnie zaskoczył. Na pewno nie będzie to jedyna książka jego autorska, po którą sięgnę. Człowiek z krwi i kości, który potrafi dać czytelnikowi na tacy pełny posiłek. Jestem najedzona, choć - szczerze powiedziawszy - wciąż mi mało.   Reasumując: opisywany thriller to powieść, którą ciężko wyrzucić z pamięci. Akcja goni akcję, a my, jako czytelnicy, próbujemy za nią nadążyć. Biegniemy ku rozwiązaniu zagadki, ale z powodu narzuconego tempa, nasze nogi się plączą i summa summarum i tak wylądujemy na twarzy. Osobiście jestem przyjemnie zaskoczona i z całą pewnością w najbliższym czasie sięgnę po inne książki autorstwa Cobena. Poza tym na pewno wrócę do tej lektury. Przynajmniej teraz wiem, że już mnie ona nie oszuka...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2017-02-27, Przeczytałam,

Kłamstwo nie zawsze ma krótkie nogi, czasem jego żywot jest bardzo długi, nikt nawet nie podejrzewa, że w ogóle zaistniało, doskonale pasuje do rzeczywistości, niczym się nie zdradzając swej obecności. Prawda bywa zbyt skomplikowana i dobrze zakamuflowana pod tym co ma ją udawać i jedynie splot okoliczności sprawia, że ktoś przypadkowo zaczyna się baczniej przyglądać temu co uważano za pewnik. Potem już jak domek z kart zaczyna się walić wszystko co było uważane za dobrze znane i prawdziwe, a bliskim opadają maski i nic nie już takie jak było. Kiedy w krótkim czasie żegna się dwie najbliższe osoby załamanie nie jest niczym dziwnym, ale niektórzy jeszcze muszą zmierzyć się ze skutkami własnych decyzji, które ściągają na nich społeczne odium. Maya Stern właśnie pochowała męża, odeszła z armii i jeszcze jest w żałobie po śmierci siostry. Jak na jednego człowieka to zbyt dużo, lecz kobieta nie może pozwolić sobie na pokazanie słabości, przecież musi być oparciem dla dwuletniej córeczki i doskonale zdaje sobie sprawę, że wielu czeka by okazała jak nią to wszystko wstrząsnęło. Ma za sobą karierę zawodowego żołnierza, naznaczyła ona ją mocniej niż ktokolwiek przypuszcza, zmaganie się z wojenną traumą to tylko jeden z jej problemów i jak się okazuje wcale nie największy. Kiedy na nagraniu z domowej kamery zauważa niedawno zamordowanego męża nie chce uwierzyć, iż to jedynie wytwór pokaleczonego ostatnimi wydarzeniami umysłu. Co kryje się za tym nagraniem? Kto może być jego autorem i w jakim celu zostało spreparowane? Do tego wszystkiego śledztwo w sprawie zabójstwa Joego Burketta, męża Mayi, jeszcze nie jest zakończone, a ona wciąż musi odpowiadać na pytania detektywa Kierce`a. Stern nie zamierza czekać bezczynnie na rozwój wydarzeń, co więcej rozpoczyna własne dochodzenie, nie sprzyja ono uzyskaniu równowagi w życiu i poświęceniu uwagi dziecku. Musi też pamiętać, że Burkettowie to potężna siła, która kieruje się własnym kodeksem postępowania oraz zasadami i każdy je naruszający powinien liczyć się z konsekwencjami. Ale kapitan Stern już rzuciła im wyzwanie, a tym samym zburzyła szansę na spokojną egzystencję swoją i córeczki. Dlaczego to zrobiła? Jaki ma plan i co za rolę wybrała w nim dla siebie? Wydaje się, że śmierć kroczy tuż za nią, czy tak jest w rzeczywistości? Wydawałoby się, że schemat "Już mnie nie oszukasz" jest sztampowy - silna kobieta na skraju załamania nerwowego, kilka kroków dzieli ją od poddania się, ale walczy o odzyskanie równowagi i przede wszystkim o prawdę. Pomysł spotykany często, wielu autorów mierzyło się z nim z różnym skutkiem, tym razem stawił mu czoła Harlan Coben, oczywiście na własnych warunkach i w swoim stylu. Fabuła rozwija się z rozdziału na rozdziału, składa się z wielu warstw, a z odkryciem każdej kolejnej zmienia się postrzeganie nie tylko poszczególnych postaci, ale i wydarzeń, w których brali udział. Autor podrzuca tropy, ale i zaciera ślady, dodatkowo wprowadza rzeczywiste wątki do akcji książki. Jedna strona "Już mnie nie oszukasz" ma charakter sensacyjny, natomiast druga mocno wchodzi w aspekty etyczno-moralne, obie łączą się w jeden motyw, obecny cały czas i nigdy nie schodzący w cień. Maya Stern jako główna bohaterka zostaje wyposażona w wiele twarzy, wprost jest sinusoidą emocjonalną, zawiera w sobie przeciwstawne cechy - od niezłomności po kruchość, z wszystkimi pośrednimi uczuciami. Na niej opiera się ciężar całej książki, ona wprost ją tworzy, Harlan Coben od niej zaczyna i na niej kończy historię, w jakiej zbrodnia zatacza pełne koło i skłania do refleksji co do swych źródeł. Pozostaje jeszcze finał, raczej do tej pory niespotykany u tego autora, lecz dobrze kończący całą historię.

Link do opinii
Avatar użytkownika - emilla2421
emilla2421
Przeczytane:2017-02-24, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2017,
Poznajemy Maye Stern byłą oficer sił zbrojnych, która pochowała swoją siostrę Claire a 4 miesiące później swojego męża Joego.W wyniku skandalu z jej udziałem, który ujawnił haker Corey "Demaskator" została zwolniona. Z drugiej strony mamy bogatą rodzinę Burkettów, matkę Judith, syn Neil i córka Caroline. Rodzinę która ma tajemnice,sekrety,władzę i oczywiście pieniądze. I która straciła dwóch synów Andrew i Joego.Dwa tygodnie popogrzebie pojawia się nagranie z kamery na którym widzi swojego męża bawiącego się z ich dwuletnią córką Lilly. I zastanawia się czy może to być prawdą, czy to co widziała na kamerze nie przewidziało się. Maya prześladują w snach krzyki zabijanych cywilów, zastanawia się czy popada w obłęd czy szaleństwo. Czy morderstwo Claire i jej męża Joego mają ze sobą coś wspólnego co ukrywa rodzina Burkettów.Tutaj nie wiadomo co jest prawdą a co jest kłamstwem.Finał nas zaskakuje, jest nieprzewidywalny, jest ten efekt "wow" czego nie było w Nieznajomym. Harlan Coben powraca w swoim najlepszym stylu, takiego jakiego go kochamy i jak zwykle skutecznie wyprowadza czytelnika w pole. Maya Stern nie może ufać nikomu a tym bardziej sobie. Maya Stern jest osobą której nie polubiłam,cięzko było jej kibicować.
Link do opinii
Myślisz, że znasz prawdę. A prawda jest taka, że nie wiesz nic. Harlan Coben zdecydowanie wpisuję się w moje grono ulubionych autorów. Jego książki pełne są zaskakujących zagadek, intryg i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autor doskonale wie jak przyciągnąć czytelnika, by ten nie mógł odłożyć książki dopóki nie pozna rozwikłania zagadki. Maya Stern była oficer armii Stanów Zjednoczonych w jednej chwili traci wszystko. Popełniła błąd, który kosztował ją zrezygnowaniem z pracy w wojsku. Zamordowano jej siostrę Claire. A ukochany mąż został postrzelony na jej oczach. Jej życie się rozpada. Nie śpi po nocach, krzyki zabijanych z jej rozkazu cywilów mieszają się z krzykami zamordowanego na jej oczach męża. Czuje, że popada w szaleństwo. Po pogrzebie dostaje od swojej przyjaciółki Eileen kamerę, którą Maya instaluje w pokoju swojej córki Lily. Gdy pewnego dnia postanawia sprawdzić co takiego nagrała ukryta kamera, odkrywa straszliwy fakt. Na filmie pojawia się jej zmarły mąż Joe, który na nagraniu bawi się z ich córką. Zdezorienrowana Maya nie wie co z tym począć. Zawsze ufała mężowi, a teraz nie może nawet sama sobie zaufać. Jak ma wytłumaczyć to co widzi, skoro sama była świadkiem śmierci męża. Ludzie uznaliby ją za wariatke. Maya to silna kobieta, którą ciężko złamać. Nie okazuje słabości, w końcu walczyła na wojnie. Nie jedno widziała i nie jedno przeszła. Spotykała się ze śmiercią dzień w dzień. A jednak kiedy po dwóch tygodniach na nagraniu zauważa swojego zmarłego męża, czuje, że jest bliska obłędu. Nic co wie nie układa się w całość. Dlatego Maya postanawia poprowadzić śledztwo na swoją rękę, by okryć prawdę i udowodnić innym i sobie, że nie oszalała. Powoli odkrywa tajemnicę, które doprowadzą ją do rozwiklania zagadki. Harlan Coben zaserwował nam pełen zwrotów akcji i niespodziewanych tajemnic thriller. Intryga, kłamstwa, fałszowanie dowodów i morderstwa doprowadzają do tragicznych skutków. Książkę czyta się ekspresowo, aż bym powiedziała, że za szybko. Ale tak to jest z dobrymi książkami. Spełniła wszelkie moje oczekiwania, zdecydowanie warta polecenia. Znajdziemy w niej to czego oczekujemy od kryminału: zagadkę, ciekawie wykreowanych bohaterów, których nie sposób nie polubić i dreszczyk emocji, który nie pozwala podejść do powieści obojętnie. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - yerba
yerba
Przeczytane:2017-02-17, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Coben jest dla mnie zagadką. Po poprzednim "Nieznajomym", który kompletnie nie wpasował się w moje gusta, przeczytałem "Już mnie nie oszukasz". Obawiałem się rozczarowania, ale osobiście lubię Cobena i okazało się, że moje obawy są bezpodstawne. Autor wie, jak można przyciągnąć czytelnika. Chociażby była to scena pogrzebu. A jakże. Zostaje zamordowany mąż byłej oficer sił specjalnych. Wszystko dzieje się na oczach kobiety. Jej samej udaje się ujść z życiem. Bliska osoba przekazuje młodej wdowie w prezencie cyfrową ramkę do zdjęć z wbudowaną kamerą i kartą pamięci. Wdowa Maya Stern wykorzystuje nowy sprzęt do kontroli nowej opiekunki nad jej dwuletnią córką. pewnego dnia przegląda zarejestrowane obrazy i doznaje szoku. Widzi męża bawiącego się z ich córką, który przecież został zamordowany. Czy to Zespół Stresu Pourazowego, a może jest to celowa gra? Kobieta stawia czoła niebezpieczeństwu. Kobieta musi obejrzeć się wstecz. Tajemnica goni tajemnicę. Trudno jest przewidzieć zakończenie, a czy to okaże się pozytywne? Coben zaskakuje, Coben ponownie gra na emocjach i nie pozwala odłożyć lektury na dłużej, niż jest to konieczne. Prawda może okazać się zabójcza. Można z kimś żyć i nie znać tej osoby? Największym plusem tej historii jest budowanie napięcia i doskonałe tłumaczenie. Ważne jest, aby tłumacz przekazał to wszystko, co jest trudne do uchwycenia w treści. "Już mnie nie oszukasz" pochłania się szybko, nawet zbyt szybko, ale tak jest z dobrymi książkami. Mogę stwierdzić, że Coben jest znowu w najwyższej formie literackiej. Świetna lektura na zimowe wieczory. Tutaj nic nie jest oczywiste, a każda strona to kolejna niewiadoma. Polecam gorąco. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Albatros
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mephelome
Mephelome
Przeczytane:2020-04-30, Ocena: 5, Przeczytałam,

Co jest prawdą? Komu można zaufać? Każdy czasem zadaje sobie te pytanie. A Maya Stern nie jest pewna nawet, czy może ufać samej sobie. Prześladują ją głosy i dźwięki z pola bitwy - Maya jest byłym oficerem sił specjalnych. A całkiem niedawno zamordowano jej siostrę i męża. Nie jest już niczego pewna. Na szczęście wojskowe przeszkolenie przydaje jej się w życiu, pozwala jej działać i analizować, zamiast zostać w miejscu i się zamartwiać. Nie jest przystosowana do zwyczajnego, codziennego życia, ale robi wszystko, by właśnie takie życie chronić.

Harlan Coben (w tłum. Roberta Walisia) tworzy świat pełen zbrodni, tajemnic, strachu i niepewnosci. Jedydnym jasnym promykiem jest śmiech niewinnego dziecka. Wszystkie wprowadzone wątki zarówno pchają akcję do przodu, jak i coraz bardziej ją plątają. Aż w końcu czytelnik także nie wie, co jest w tej opowieści jest prawdziwe, a co nie. 

Audiobbok w wykonaniu Filipa Kosiora jest bardzo klimatyczny i dodaje powieści grozy. Głęboki i mocny głos jest tym, czego tej książce potrzeba.

Link do opinii
Avatar użytkownika - bachacz
bachacz
Przeczytane:2019-12-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Przeciwnie niż w realnym życiu , w literaturze kryminalnej uwielbiam być wodzona za nos. Coben umiejętnie prowadzi swoje historie tak, by w ostatecznym rozrachunku czytelnik w pełnym oszołomieniu poznał prawdę, której zupełnie się nie spodziewał. W tej książce właśnie tak się dzieje. Pomimo, że małymi krokami wchodzimy w życie Mayi, odkrywamy coraz więcej, poznajemy szczegóły, zakończenie oszałamia na tyle by czuć zaskoczenie. Kiedy zaczynałam czytać tę książkę spodziewałam się po niej zupełnie innego rozwoju akcji. Może zbyt wiele obrazów o podobnym schemacie gdzieś mi mignęło. Coben potrafił zaskoczyć i zadowolić mnie na tyle, że polecam tę książkę .

Link do opinii
Avatar użytkownika - Domi__T
Domi__T
Przeczytane:2019-10-03, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Aga_love_books
Aga_love_books
Przeczytane:2019-09-29, Ocena: 6, Przeczytałam,

"Twierdzenie, że nikt w domu nie rozumie przeżyć żołnierza, jest tanią wymówką, ale zarazem cholernie celnym spostrzeżeniem. Po tym, jak służyło się w piekle, inaczej patrzy się na świat. Czasami te zmiany są oczywiste, ale częściej chodzi o niuanse rzeczywistości, o jej odcienie i zapachy. Rzeczy, które kiedyś były ważne, tracą na wartości i odwrotnie. Związki i małżeństwa zawsze są trudne, ale jeśli doda się do tego wojnę, drobne zadrapania zmieniają się w ziejące rany. Nikt nie zauważa tego co ty – znów chodzi o jasne i obiektywne postrzeganie rzeczywistości – oprócz innych żołnierzy. To jak w jednym z tych filmów, w których tylko główny bohater widzi duchy, a wszyscy inni mają go za wariata.

W tym pomieszczeniu wszyscy widzieli duchy."

Kto jak kto ale Harlan Coben zawsze mnie czymś zaskoczy. Co tu się zadziało, ja się pytam? Nie mam słów. Z zachwytu oczywiście.
Każda jedna książka autora ma w sobie coś, co sprawia, że nie da się jej odłożyć. To, że Coben świetne operuje piórem to wiem. To, że akcja jest tak napięta, że iskry lecą, też wiem. To, że intryga goni intrygę również jest mi znane. Zastanawiam się skąd on bierze takie pomysły i sprawia, że każda jego opowieść, jest inna i wyjątkowa? Nie mam pojęcia, ale szanuję i zawsze sięgam z ogromną przyjemnością.
Czytając "Już mnie nie oszukasz" - pomyślałam sobie właśnie - no panie pisarzu tym razem się nie nabiorę i nie dam się oszukać. Coben ma w każdym tytule podobny schemat, więc na pewniaka stwierdziłam, że będę dobrym detektywem. Wicie co, poległam jak dziecko. Oczywiście autor mnie zaskoczył i sprawił, że zakończenie nie dość, że wbiło mnie w fotel to jeszcze wycisnęło ze mnie łzy...
To jak buduje całą historię, jak sprawia, że powieść ani przez chwilę się nie nudzi pozwala nam cieszyć się całą fabułą, aż do ostatniej strony. Jak już jesteśmy przy fabule, mimo, że jest tu sporo zawirowań, wątków, jest ona spójna i baaaardzo dobrze rozbudowana. Do tego mamy fajnych bohaterów, którzy zyskują naszą sympatię od początku. Ale mamy też swoje typy i niestety nie są one trafione. :D Na końcu stawiamy sobie tylko pytanie WTF? I tyle w temacie. :)
Co tu dużo mówić - ogromnie polecam. Nie tylko tą, ale i inne powieści autora. Warto. Zdecydowanie!

Link do opinii
Inne książki autora
Nie odpuszczaj
Harlan Coben0
Okładka ksiązki - Nie odpuszczaj

Małe miasto. Jedna tragiczna noc. I wielka tajemnica, która przetrwała lata. Przed laty, jeszcze w szkole średniej, detektyw Napoleon „Nap”...

Klinika śmierci
Harlan Coben0
Okładka ksiązki - Klinika śmierci

Sara Lowell i Michael Silverman są ulubieńcami mediów. Błyskotliwa, seksowna dziennikarka telewizyjna, prezenterka popularnego talk show NewsFlash...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Księga tęsknot
Sue Monk Kidd
Księga tęsknot
Informacja zwrotna
Jakub Żulczyk
Informacja zwrotna
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy