Kawiarenka pod Różą

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2014-09-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788379882182
Liczba stron: 280

Ocena: 4.18 (17 głosów)

Amelia wiedziała tylko, że ta maleńka cukierenka jest jej przeznaczeniem. Miała nadzieję, że wśród róż, czekolady, i babeczek z karmelem odnajdzie wreszcie ukojenie. Oprócz tego nie wiedziała nic. Piękna historia osadzona w małym miasteczku, wśród sosnowych lasów, w uroczej cukierence. Opowieść o pamięci, która czyni nas tym, kim jesteśmy. I o tym, kim możemy się stać, jeśli tylko chcemy. Okraszona przepisami na wszelkiego rodzaju słodkości: babeczki, ciasta, torty, krówki, pralinki, ptasie mleczka i domowe kokosanki. „Kawiarenka pod różą” to pierwsza część poruszającej historii Amelii, pięknej dziewczyny, która utraciła pamięć i na nowo musi dowiedzieć się kim jest.

Kup książkę Kawiarenka pod Różą

Zobacz także

Opinie o książce - Kawiarenka pod Różą

Avatar użytkownika - iwona-w
iwona-w
Przeczytane:2015-06-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Hmm, niby klimat podobny (trochę tajemniczości, ciekawie zarysowane sylwetki głównych bohaterów), ale chyba trochę za dużo przepisów (choć niewątpliwie smakowitych) a za mało powieści. Mam nadzieję, że kolejny tom szybko i zaspokoi głód wiedzy czytelników, kim jest "Amelia", kim była zanim pojawiła się w Zabajce i kogo szukał jej gość...
Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2015-07-03, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki w 2015,
,,Kawiarenka pod Różą" to opowieść z książką kucharską na słodko lub książka kucharska o słodkościach z opowieścią w tle. Obie te rzeczy trochę za daleko od siebie, moim skromnym zdaniem. Powieść podzielona jest na 4 części, a każda z nich dotyczy jednego z bohaterów. Między częściami przez kilkadziesiąt stron podawane są przepisy na słodkości wszelkiej maści. Coś dla łasuchów! Ale po kolei... W małym miasteczku Zabajka koło Chojnic pojawia się rewolucja o imieniu Amelia. W piątkowy ranek budzi się w nowym domu i ze szczęścia wybiega w koszuli nocnej. Otwiera drzwi na szerokość i krzyczy: Goooood moooorning, Zabajko! (s. 10). A że ranek był już dość późny i trochę ludzi na rynku było, bowiem nowy dom bohaterki to kamieniczka w rynku, to całe miasteczko zamarło. Już po chwili Amelia miała gości - komitet powitalny w osobie srogiej wójtowej Oleny i jej dwóch koleżanek. Następni goście znacznie sympatyczniejsi to Tosia z przedszkola i Ksenia z apteki. Te dwie kobiety od razu znalazły nić porozumienia z Amelią. Do grona przyjaciółek wkrótce dołączyła Marylka ze sklepu. Oczywiście, mężczyzna też musi być, więc pojawia się przystojny Olgierd, brat Tosi. Sytuacja jest o tyle ciekawa i pełna niejasności, bowiem Amelia nie jest Amelią. Nie wie, kim jest. Została znaleziona z rozwaloną czymś ciężkim głową i w za dużej kurtce, w kieszeni której była koperta, a w niej dziwna kartka z krótką wiadomością od tajemniczego T. i pieniądze. Z liściku wynikało, że młoda kobieta ma na imię Amelia. Zgodnie z instrukcją z listu pojawiła się w Zabajce i zamieszkała w kamienicy po starym Cichockim, której ten nie chciał od dawna sprzedać. Amelia niewiele wie o sobie - kocha niezapominajki i róże oraz umie piec słodkości! Nie męczyły ją wspomnienia, które gdzieś tam czają się na skraju umysłu, chcesz je pochwycić, a one umykają, niczym cień przed słońcem. Amelia nie miała żadnych wspomnień. Zupełnie, jakby urodziła się tydzień temu w bydgoskim szpitalu, nieco większa niż standardowy noworodek. No i starsza o jakieś dwadzieścia pięć lat. Pi razy oko. (s. 95) Amelia to piękna i ciepła osoba, która jest spontaniczna, ambitna oraz pracowita. Lubi pomagać innym. Szybko nawiązuje relacje z ludźmi i fantastycznie piecze, jednak nie wie, kim jest. Nie wie też, kim jest tajemniczy dobrodziej T. Przy wyrabianiu dowodu osobistego wymyśla sobie nazwisko oraz datę urodzenia. A że nazajutrz będzie obchodziła 25 urodziny, to postanawia urządzić małe przyjęcie dla nowych znajomych... Cóż... w trakcie czytania od razu zauważyłam pewien schematyzm, podobieństwo do ,,Bogusi" z serii ,,Sklepik z niespodzianką". Młoda kobieta, singielka z pasją cukierniczą, sprowadza się do opuszczonego budynku w rynku uroczego małego miasteczka, na którego parterze urządza kawiarenkę. Znajduje trzy nowe przyjaciółki, na horyzoncie pojawia się przystojny mężczyzna, który wkrótce wyjeżdża na zagraniczną misję pomagać innym ludziom. Jak zwykle zakończenie w obyczajówkach pani Kasi (też schematyczne - ktoś nieznajomy pojawia się w drzwiach) pozostawia czytelnika w osłupieniu i każe szukać kontynuacji powieści, bo po prostu chce się wiedzieć, kto zacz i w jakiej sprawie do bohatera przybył. I nawet bohater negatywny w obu powieściach okazuje się być w głębi duszy dobrym człowiekiem, ma marzenia... Marzenia lubią, gdy się na nie czeka. (s. 288) Nawet mimo tego schematyzmu chętnie poczytałabym sobie taki czasoumilacz w ramach relaksu, gdyby trwał nieco dłużej, bo lekko i miło się go czytało. Jak obliczyłam, ponad połowę książki zajmują przepisy kulinarne na wszelkie słodkości! Są tu: małe formy cukiernicze (lizaki, krówki, karmelki, wafle, musy owocowe, owocowe słodkości), specjały na popołudniowe przyjęcie (drożdżówki, ciasteczka, tartaletki i domowe placki), wspaniałe, imponujące, aromatyczne i perfekcyjne w sam raz na specjalne przyjęcia (torty, suflety, serniki i babki). Początkowo czytałam owe przepisy, ale przestałam, bo zachciało mi się słodkiego! Niektóre są banalnie proste, inne skomplikowane czy czasochłonne, jednak każdy znajdzie przepis dla siebie. Generalnie dla mnie za mało fabuły, zdecydowanie za dużo przepisów kulinarnych (kilkadziesiąt stron naraz po poszczególnych częściach), za dużo powtarzalności i schematyzmu mimo swoistego uroczego klimatu Zabajki i nowej jej mieszkanki. ,,Kawiarenka pod Różą" to raczej książka kucharska z wkomponowaną opowieścią. Idealna dla łasuchów! Przy czytaniu radzę mieć coś słodkiego pod ręką! I uważać na kalorie ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2015-04-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Bardzo lubię tę autorkę, lecz tym razem nie przyznałam jej maksymalnej liczby punktów. Było to spowodowane tym, że przesadziła według mnie, z ilością przepisów. Rozumiem kilka, ale całe rozdziały... Wolałabym poznać dalsze losy Amelii, dziewczyny która straciła pamięć, a mimo wszystko stara się radzić w życiu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ania87
ania87
Przeczytane:2015-04-10, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książęk w 2015r.,
Pierwszy raz sięgnęłam po książkę tej autorki, a skusił mnie zarówno tytuł jak i okładka. Amelia - główna bohaterka trafia do małej miejscowości Zabajka, gdzie wszyscy znają wszystkich. Już od momentu przyjazdu budzi kontrowersje wśród mieszkańców wykrzykując z balkonu swojego nowego mieszkania w samej koszuli nocnej: "Gooood mooorning Zabajko!" tak prosto z serca, niektórzy jej nie lubią, inni od razu czują do niej sympatię. Jedno jest pewne nikt nie jest wobec niej obojętny. Książkę czyta się bardzo szybko, ale to akurat jest jej minusem, bo mam wrażenie,że więcej zajmują opisy kulinarne ( od przepisów od niektórych słodkości aż ślinka cieknie). Nie podobało mi się niestety takie wplecenie w treść przepisów kulinarnych. Moim zdaniem powinno ich być mniej, lub powinny być na końcu jako dodatek do książki. Poza tym nie są to przepisy "z babcinej książki kucharskiej". a z bloga kulinarnego chilifiga. Kolejny minus to brak zakończenia i potrzeba czekania do następnej książki pt." Amelia". Moja subiektywna ocena to 4/6. Można przeczytać jako szybką, lekką lekturę w sam raz na zbliżające się lato.
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2015-04-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku, pożyczone ;),
Książki Katarzyny Michalak mają w sobie to coś. Tematyka książek i bohaterowie w każdej z książek są niemal tacy sami a jednak wciąż ciągnie mnie do kolejnej książki tej autorki. Amelia nie wie kim jest i skąd pochodzi. W wyniku wypadku traci pamięć i kompletnie nic nie pamięta. W kieszeni kurtki odnajduje list z adresem kamienicy w Zabajce oraz plik pieniędzy. Na miejscu okazuje się, że pod podanym adresem jest lokal, który idealnie nadawał by się na kawiarenkę a samej bohaterce nagle zaczynają przypominać się przepisy na różne ciasta. Amelia nawiązuje tam bardzo szybko nowe znajomości które przeradzają się w przyjaźń, są w Zabajce jednak i kobiety które chciałyby zaszkodzić młodej drimerce. Książkę czytało się bardzo przyjemnie jedynie umieszczone w niej przepisy momentami działały na nerwy (gdybym chciała poczytać przepisy sięgnęłabym po książkę kucharską).
Link do opinii
Amelia znaleziona na poboczu drogi i hospitalizowana na zaburzenie pamięci.Nie wie kim jest ,w kieszeni kurtki ma kartkę w której pan T, ofiarowuje jej kamienicę w mieście Zabajce. I tak zaczyna się jej życie. Poznaje nowych przyjaciół jest dla nich inspiracją do spełnienia marzeń.Pamięć ma tylko do wypiekania ciast , postanawia otworzyć kawiarenkę. Cały czas nurtuje ją pytanie kim jest pan T. Następuje spotkanie i z obu stron ździwienie. Dalsze losy w książce "Amelia".
Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2014-09-24, Ocena: 6, Przeczytałam,
może się powtarzam... na pewno się powtarzam... ale Katarzyna Michalak w każdym wymiarze czasoprzestrzennym mnie zachwyca... cudna książka pełna uczuć, emocji i przepisów, takich że ślinka cieknie:):):)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Anytsuj
Anytsuj
Przeczytane:2018-10-16, Ocena: 1, Przeczytałam, 12 książek 2018,

Zaledwie około 30% objętości tej książki to powieść- reszta to przepisy na słodkości. Gdyby proporcje były odwrotne z pewnością oceniałabym to wydawnictwo lepiej, ale gdybym chciała książkę kucharską, kupiłabym... książkę kucharską. Kolejny zarzut to mdła, przesłodzona fabuła, która w ogóle nie jest realistyczna, za to infantylna i owszem. Poza tym jest to książka bez polotu, nudna i budząca we mnie irytację nie tylko dlatego, że autorka twierdzi, że w mieście rządzi wójtowa (a nie burmistrz czy prezydent) czy przedstawia społeczność małomiasteczkową jako skrajnie zaściankową i zahukaną, ale też dlatego, że przez całą powieść przewijają się dokładnie te same, irytujące sformułowania oraz historia o tym, że główna bohaterka wyskoczyła w samej koszuli nocnej przed drzwi swojego nowego mieszkania krzycząc jakieś totalnie bzdurne powitanie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2016-06-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 2016,
Avatar użytkownika - beatrycze66
beatrycze66
Przeczytane:2016-05-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - AlaniemaKota
AlaniemaKota
Przeczytane:2015-07-13, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2015,
Avatar użytkownika - chemasia
chemasia
Przeczytane:2015-03-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Inne książki autora
Czerwień jarzębin
Katarzyna Michalak0
Okładka ksiązki - Czerwień jarzębin

Trzy przyjaciółki, trzech braci i zło, które nie odpuszcza… Leśną Polanę spowił mrok. Kiedy już wszystko wskazywało na to, że szczęście...

Powrót do Ferrinu
Katarzyna Michalak0
Okładka ksiązki - Powrót do Ferrinu

Gra nigdy się nie kończy... Tajemniczy i okrutny świat Ferrinu, upomni się o Anaelę po raz drugi. Będzie musiała stawić czoła brutalnym wrogom, mrocznym...

Zobacz wszystkie książki tego autora