"Mgła spowija go niczym płaszcz, nieznajomy tkwi w miejscu tak nieruchomo, że początkowo biorę go za kolejny pomnik. Nie potrafię dojrzeć jego twarzy w ciemności bezksiężycowej nocy, ale w jakiś sposób czuję, że go znam i że bez problemu rozpoznałabym jego oblicze".
Historia Lucy Westenry z Draculi, jakiej jeszcze nie znacie.
Lucy Westenra to piękna i bogata kobieta, lecz pod tą olśniewającą, kokieteryjną fasadą kryje się osoba głęboko zafascynowana śmiercią, a ta obsesja trwa przez całe jej krótkie życie. Dla dziewczyny pamięć o zmarłych nie przemija tak szybko, jak dla jej najlepszej przyjaciółki Miny.
Pewnej nocy podczas lunatykowania trafia na tajemniczego mężczyznę o imieniu Vlad dostrzegającego w niej to, czego nigdy wcześniej nikomu nie ujawniła. Szuka on perfekcyjnej kobiety, idealnej damy uosabiającej wszystkie wartości angielskiej socjety, aby spędzić z nią wieczność. Skupia wzrok na Lucy, a ona po raz pierwszy czuje, że jest w stanie pokazać komuś swoją mroczną stronę. Śmierć podąża za nimi krok w krok, zbliża się i krąży, ale dziewczyna z pomocą nowego towarzysza postanawia ją przechytrzyć.
Pod osłoną ciemności na oczach Lucy rodzi się bestia, która dopuszcza się czegoś wyjątkowo okrutnego i… fascynującego.
Ten przerażający potwór jest gotów użyć siły, aby dostać to, czego chce, niejednokrotnie uciekając się do brutalności. Tymczasem panna Westenra czuje się nim oczarowana.
Na co gotowa jest Lucy, by otrzymać tak desperacko upragnioną wolność?
Czy w walce o własne prawa zrezygnuje nawet z człowieczeństwa? I czy to wystarczy, by uciec przed potworem?
Jej dręczyciel jednak się przekona, że nie trafił na łatwą przeciwniczkę…
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: Nowe Strony
Data wydania: 2025-03-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 440
Tytuł oryginału: Now Comes the Mist
Język oryginału: angielski
Przeczytane:2026-06-25, Ocena: 2, Przeczytałem, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026,
Witajcie moi kochani
Znacie historię Draculi?
Dziś przychodzę do Was z jej całkiem inną odsłoną.
Tytuł: Kiedy nadciąga mgła
Autor: Julie C. Dao
Wydawnictwo: Nowe Strony
Książkę przeczytałam w ramach akcji #rokzwampirem organizowanej przez @lew_i_kiazki
Historia opowiada o Lucy Westenra, niespełna dwudziestoletniej kobiecie, która chce od życia czegoś więcej aniżeli być tylko dobrą żoną oraz matką. Wręcz przeciwnie Lucy pragnie poznać świat, zwiedzać go i uczyć się nowych rzeczy. Lecz przede wszystkim fascynuje ją śmierć, ponieważ nie może pogodzić się z odejściem ukochanych jej osób. Pewnego dnia na swej drodze spotyka tajemniczego mężczyznę, który twierdzi, iż może spełnić wszystkie jej marzenia. Oczywiście nie za darmo.
I nadciągnęła mgła. Tak gęsta, iż wzrok przez nią nie sięgał.
I zdecydowanie ta powieść powinna pozostać w tej mgle i nigdy jej nie opuszczać.
Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek była aż tak rozczarowana powieścią. Postaram się krótko opisać dlaczego tak się stało.
Otóż historia Lucy mogłaby być bardzo ciekawa, gdyby nie jej charakter i sposób bycia. Z jednej strony rozumiałam jej chęć poznania świata oraz ogólnie podróżowania i uczenia się nowych rzeczy. Jednakże z drugiej strony kwestia jej natury oraz upodobań została tak trywialnie przedstawiona, iż nie mogłam tego czytać. Po prostu nie.
Mimo wszystko nie zaprzestałam lektury z tego względu, iż byłam ciekawa czy fabuła dokądś prowadzi. Dokądś, gdziekolwiek, dokądkolwiek, aby miała tylko jakiś sens. I niestety ja nie dostrzegłam, a może nie zrozumiałam dlaczego powstała ta historia. Nie pojęłam sensu fabuły. Owszem przy zakończeniu powieści mogłam spekulować, iż pojawił się jakiś zalążek sensu, ale to niestety za mało.
Dla mnie ta powieść jest o kobiecie, która jednocześnie pragnie czerpać z życia jak najwięcej, podróżować, uczyć się, flirtować - z naciskiem na flirtować, ale akurat ten wątek z przyjemnością pominę, ponieważ był żenujący - ale również pragnie zakończyć swój żywot na świecie. Wątek samego Draculi oraz jego relacji z Lucy również pragnę pominąć, ponieważ nie mogę pogodzić się z tym jak został przedstawiony. Aż brak mi słów.
Reasumując zdecydowanie Lucy nie potrafiła określić czego tak naprawdę chcę.
I ja już nie chcę tego wiedzieć. I pierwszy raz odradzam przeczytanie książki.
Życzę zaczytanego dnia, strona.394