Kotka i Generał

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2019-05-15
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7515-559-4
Liczba stron: 704
Tytuł oryginału: Die Katze und der General
Język oryginału: niemiecki
Tłumaczenie: Urszula Poprawska

Ocena: 5.4 (10 głosów)

Najnowsza powieść autorki bestsellera "Ósme życie".

Czeczenia, 1995: Nura ma siedemnaście lat, gdy rosyjski oddział wkracza do jej rodzinnej wioski. Jeszcze niedawno dziewczyna pragnęła uciec z domu, w którym panują surowe prawa przodków, a codzienne życie regulują normy kodeksu muzułmańskiego. Teraz wybuch wojny przekreśla jej marzenie o wolności.

Moskwa, 1995: Aleksander zwany Oseskiem nigdy nie przypuszczał, że będzie miał coś wspólnego z przerażającą niewiadomą, jaką jest wojna. Jego żołnierski plecak jest ciężki od książek, ale bardziej przygniatają Aleksandra oczekiwania matki – syn bohatera z Afganistanu, któremu „sam Gorbaczow osobiście był wdzięczny”, musi pójść w ślady ojca. Aleksander zostawia więc ukochaną, by walczyć na Kaukazie.

Berlin, 2016: Aleksander Orłow, bogaty rosyjski oligarcha zwany Generałem, rozpoczyna z córką nowe życie w nowym kraju. Dziewiętnastoletnia Ada obsesyjnie pragnie poznać 
Czeczenia, 1995: Nura ma siedemnaście lat, gdy rosyjski oddział wkracza do jej rodzinnej wioski. Jeszcze niedawno dziewczyna pragnęła uciec z domu, w którym panują surowe prawa przodków, a codzienne życie regulują normy kodeksu muzułmańskiego. Teraz wybuch wojny przekreśla jej marzenie o wolności.

Moskwa, 1995: Aleksander zwany Oseskiem nigdy nie przypuszczał, że będzie miał coś wspólnego z przerażającą niewiadomą, jaką jest wojna. Jego żołnierski plecak jest ciężki od książek, ale bardziej przygniatają Aleksandra oczekiwania matki – syn bohatera z Afganistanu, któremu „sam Gorbaczow osobiście był wdzięczny”, musi pójść w ślady ojca. Aleksander zostawia więc ukochaną, by walczyć na Kaukazie.

Berlin, 2016: Aleksander Orłow, bogaty rosyjski oligarcha zwany Generałem, rozpoczyna z córką nowe życie w nowym kraju. Dziewiętnastoletnia Ada obsesyjnie pragnie poznać przeszłość ojca. Kiedy zaczyna zadawać pytania, powracają najmroczniejsze koszmary Aleksandra, odżywa wspomnienie najgorszej ze wszystkich nocy i niewyobrażalne poczucie winy. Zbliża się dzień rozrachunku. Generał wie, że musi sam wymierzyć sprawiedliwość i że uda mu się to tylko wtedy, gdy przekona do swego planu Kotkę, upartą gruzińską aktorkę...

"Kotka i Generał" to pełna dramatyzmu powieść o winie i pokucie oparta na prawdziwych wydarzeniach.

Tagi: literatura piękna

Kup książkę Kotka i Generał

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Kotka i Generał

„Nie sposób pojąć jej rozumem,

Nie sposób zwykłą miarką mierzyć.

Ma w sobie tyle skrytej dumy,

Że w Rosję można tylko wierzyć”.

(Przeł. Ryszard Łużny).

Ten fragment wiersza Fiodora Tiutczewa powinien przeczytać każdy, kto próbuje zrozumieć Rosję, kto uważa, że zrozumiał wschodnią mentalność. Otóż nie! Nie da się zrozumieć! Pamiętam wykłady pewnego moskiewskiego profesora, który z politowaniem patrzył na nas – studentów chcących zrozumieć wschodnią mentalność, zrozumieć ‘duszę rosyjską’. Można tę mentalność i ten kraj tylko pokochać, rozumem na pewno nie da się pojąć. Ja bym to stwierdzenie rozszerzyła na cały tzw. Wschód, na kraje byłego ZSRR i niektóre je otaczające. To inny sposób myślenia, inne priorytety, zupełnie inne uwarunkowania historyczne, literackie, kulturowe. To zupełnie inny świat, nam, Polakom, trochę bliski, ale już ludziom Zachodu kompletnie obcy, niepojęty i niezrozumiały.

Wybaczcie ten przydługi wstęp, ale jako filolog rusycysta musiałam! Teraz do rzeczy. Będzie o przepięknie napisanej powieści „Kotka i generał” autorstwa Nino Haratischwili (znanej Wam być może ze wspaniałego „Ósmego życia”). Miałam przyjemność czytać „Kotkę i generała” przedpremierowo, wraz z egzemplarzem powieści dostałam małą broszurę wyjaśniającą, o czym jest powieść, które zdarzenia są prawdziwe (musicie bowiem wiedzieć, że powieść oparta jest na faktach!) i o jakim wydarzeniu historycznym opowiada Nino. Mam nadzieję, że taka broszura będzie dostępna z powieścią, bo to niezwykle cenne i ważne informacje!

„Kotka i generał” to powieść, która próbuje nieco przybliżyć czytelnikom wschodnią mentalność, powieść o traumach nie tylko wojennych. To historia rosyjskiego oligarchy, który lata temu brał udział w I wojnie czeczeńskiej i który teraz wraca do tych wydarzeń. To opowieść o wojnie, o czasie, który nie leczy ran i upływ którego nie pozwala zapomnieć o przeszłości. To także opowieść o przemianach na Wschodzie, o Moskwie lat dziewięćdziesiątych, o rosyjskiej armii, o rosyjskości jako takiej. Autorka ma niebywały dar wplatania w opowieść mnóstwa wątków pobocznych, niezwykle ciekawych i zajmujących. Opowiada historie wielu osób, wielu wyborów i decyzji, odbiegając ciągle od tematu głównego, co wcale nie przeszkadza podczas czytania, wręcz przeciwnie – pozwala lepiej poznać i zrozumieć bohaterów, ich postępowanie, motywacje. To nie jest lekka powieść, to nie jest powieść dla wrażliwych. To napisana przepięknym, pełnym niezwykłych metafor językiem (brawa dla tłumaczki!) historia o trudnych decyzjach, o tym, że czasem wyboru nie ma, że czasem na nic nie mamy wpływu. „Kotka i generał” to powieść przede wszystkim o wymierzaniu sprawiedliwości, o karze i winie.

Dwutorowa narracja – zabieg, który bardzo lubię – tutaj sprawdza się znakomicie, pozwalając czytelnikowi odkrywać wydarzenia zarówno z 2016 roku, jak i te z 1995.

Nino Haratischwili po raz kolejny tworzy znakomitą powieść, bardzo wymagającą, opowiadającą o czymś ważnym (o co w dzisiejszej literaturze masowej niełatwo). Lektura „Kotki” przybliża temat wojny, radzenia sobie z wojennymi wspomnieniami i powrotem do zwykłego życia już po wojnie. Czy da się zapomnieć? Czy można wybaczyć? Jak odnaleźć się w zmieniającym się świecie? Odpowiedź na te i wiele innych pytań Haratischwili próbuje dać czytelnikowi w swojej najnowszej powieści.  Jej lektura zmusiła mnie do zastanowienia się nad kilkoma sprawami i jestem pewna, że wielu czytelników poszerzy swoją wiedzę o Czeczenii, Dagestanie, Inguszetii – mało się u nas mówi o tych rejonach, o konfliktach, których echo do dziś słychać w tamtych okolicach.

Polecam lekturę „Kotki i generała” fanom „Ósmego życia” – myślę, że się nie zawiedziecie. Ja jestem zachwycona! Zarówno treścią jak i formą. Autorka pięknie pisze, nieco poetyckim językiem snuje swoje rozważania, zaskakując czytelnika i wprawiając w zachwyt. I, co ważne, porusza niezwykle istotne tematy; tematy, którym poświęca się dziś mało miejsca, o których mało się mówi i które bywają niewygodne.

Z pełną świadomością nie piszę prawie nic o treści książki, myślę, że lepiej dać się zaskoczyć, wg mnie okładkowy opis i tak zdradza zbyt dużo…

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2019-07-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Co wydarzyło się w Czeczeni przed 19 laty? Dlaczego Generał wciąż żyje tamtymi wydarzeniami? I co ma z nimi wspólnego Kotka, którą ujrzał na teatralnym plakacie?  

Jak wiele można zapomnieć, przemilczeć, wybaczyć?

Czy każda zbrodnia się przedawnia?

Czy można być jednocześnie oprawcą i ofiarą?

Czy zemsta potrafi oczyścić sumienie?

Czy lekarstwem może być śmierć?

Choć nie spotkałam się wcześniej z twórczością Nino Haratischwili, to słyszałam o niej tak wiele dobrego, że w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że to jedynie kwestia czasu, kiedy sama po nią sięgnę. Niektóre tytuły po prostu trzeba poznać i jestem przekonana, że „Kotka i generał” to jeden z nich.

Już na wstępie muszę zaznaczyć, jasno i wyraźnie, że to książka szalenie wymagająca. Długa, skomplikowana, trudna. To jeden z tych utworów, które wymagają od czytelnika pewnego poświęcenia- czasu, uwagi, skupienia oraz zaangażowania. Nie będę ukrywać, że tej powieści nie czyta się łatwo i szybko, a momentami nie jest to również lektura przyjemna. Nie chcę Was w żadnym razie zniechęcać, bowiem sama przekonałam się, że warto się w niej zatracić. Po prostu musicie wiedzieć, na co się porywacie.

„Kotka i generał” to literacki majstersztyk. Gruntownie przemyślana, bardzo dopracowana, niezwykle szczegółowa, oparta na prawdziwych wydarzeniach. I jak to często bywa w przypadku takich powieści, stanowiąca czytelnicze wyzwanie. Akcja nie przekona nas szybkim tempem i nie zaskoczy mnogością wydarzeń. Autorka nigdzie się bowiem nie spieszy, skupia się na drobiazgach, bazuje na emocjach, pokazuje jak zmienili się bohaterzy na przełomie lat. Dba o tło wydarzeń, podpiera się wątkami pobocznymi, czasami odbiega od tematu, jednak tylko po to, by wskazać na inny istotny szczegół, moment, czy okres czasowy.

Na stronach powieści bowiem nie jest trudno doszukać się wielu istotnych faktów, zjawisk czy uczuć. W sposób prosty, a przy tym zaskakujący przeplatają się tutaj tak dobrze znane czytelnikom motywy. Bogactwo wciąż igra z biedą. Miłość i nienawiść dzieli jeden krok. Wojna i pokój męczą umysły bohaterów. Wszystko wymaga czasu i poświęcenia. A kwestia czystego sumienia pozostaje sporną. I choć bogactwo motywów intryguje i przykuwa uwagę, autorka cały czas oferuje nam więcej i więcej. W tej powieści zamknęła życie. Jego wady i zalety, lepsze i gorsze momenty.

Historię poznajemy z różnych perspektyw, głos bowiem został oddany wielu bohaterom. Jedni się wypowiadają, drudzy angażują nas za pomocą snutych refleksji, jeszcze innych poznajemy lepiej jedynie za sprawą wspomnień. Każdy jednak zajmuje w tej opowieści niezwykłe miejsce, stanowi dla niej uzupełnienie, momentami wysuwając się na prowadzenie, a czasami usuwając się w cień. Bo oprócz wiodącej historii, tak zasmucającej, melancholijnej i refleksyjnej, otrzymujemy niezwykłą możliwość poznania bohaterów lepiej, a wszyscy mają do opowiedzenia o wiele więcej, niż moglibyśmy się spodziewać.

Kreacja postaci to moim zdaniem najmocniejszy punkt tej powieści. Dawno nie czytałam książki, której autor wniknąłby w psychikę bohaterów tak głęboko i oddałby towarzyszące im emocje z taką wiarygodnością. Postacie biorące udział w tym zadziwiającym spektaklu nie są po prostu ludzkie. One są tak szczere, barwne, żywiołowe i autentyczne, że momentami wydają się żywsze od nas samych. Bardziej realistyczne niż ci, którzy otaczają nas na co dzień, a jednak nie budzą tak wielu emocji jak papierowi bohaterzy. A przy tym każdy z nas znajdzie w nich cząstkę siebie, bo wbrew pozorom my także zmagamy się z podobnymi problemami.

„Kotka i generał” to jedna z tych książek, o których można pisać dużo, a i tak nie istnieje możliwość oddania i podkreślenia wszystkich zalet. Momentami miałam chęć się poddać, ta historia mnie przerastała, a liczba stron, które pozostały nieprzeczytane męczyła, ale zmagałam się z nią popołudniami, codziennie po trochę, angażując się i doceniając, w oczekiwaniu na wielki finał. I uwierzcie mi, że było warto.

Link do opinii
Avatar użytkownika - niepoczytalna
niepoczytalna
Przeczytane:2019-05-26, Ocena: 4, Przeczytałem,

Gra o prawdę

 

Napisanie powieści o wojnie, która nie okaże się emocjonalną wydmuszką, jest niezwykle trudnym zadaniem. Jest ono tym trudniejsze, gdy dotyczy konfliktu, który wydarzył się stosunkowo niedawno, a na kartach historii zapisał się bestialstwem, gwałtami i ludobójstwem. Jak nie uderzyć w patetyczny ton, a przy okazji pokazać całe okrucieństwo? Jak opisać wyrzuty sumienia, a przy tym uniknąć banału? To wie Nino Haratischwili.

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że "Kotka i generał" porwała mnie od pierwszych stron (prawdę mówiąc, nie porwała mnie do połowy). Spodziewałam się historii bardziej skupionej na wydarzeniach w Czeczenii, a tymczasem pierwsze trzysta stron pozwala poznać czytelnikowi wszystko, oprócz historii Nury.

Autorka fantastycznie zarysowała tło społeczno-polityczne. Akcja powieści dzieje się głównie w czterech krajach i naprawdę daje się wyczuć klimat każdego z nich. Ponadto budowa bohaterów jest naprawdę mistrzowska. Żaden nie został potraktowany po macoszemu: znamy ich historie, motywacje, wzloty i upadki. Jednak to, co jest ogromną siłą powieści, jednocześnie jest jej największą słabością – szczegółowe opowiedzenie losów prawie wszystkich bohaterów na pierwszych trzystu stronach sprawia, że rozmywa się historia, która najbardziej nas interesuje: co tak naprawdę stało się z Nurą? Dopiero druga połowa książki nabiera tempa i utrzymuje je do ostatnich stron. Drobiazgowe budowanie bohaterów było dobrym pomysłem, ale konstrukcja powieści nieco zawiodła.

Nie zawiódł natomiast język. W przypadku "Kotki i generała" zarówno styl autorki jak i bardzo dobre, klimatyczne tłumaczenie (Urszula Poprawska) sprawiły, że lektura powieści okazała się przyjemna i satysfakcjonująca. W treści nic “nie zgrzyta”, zarówno w opisach jak i w dialogach każde słowo ma swoje miejsce.

"Kotka i generał" to powieść wielowarstwowa. To nie tylko obraz okrucieństwa wojny i piętna odciśniętego bezpośrednio na jej uczestnikach, ale też na następnych pokoleniach. Nie tylko obraz przemian społeczno-politycznych. To przede wszystkim znakomity portret psychologiczny, dowód na to, że prawdziwa wina nie zawsze jest oczywista (i nie zawsze jest tam, gdzie jej upatrujemy).

"Kotka i generał" to naprawdę angażująca powieść (dosłownie). Jej zakończenie było dla mnie… Zaskakujące (delikatnie powiedziawszy). Prawdę mówiąc w pierwszym odruchu wściekłam się nie na żarty. Po przemyśleniu akceptuję to. Akceptuję, że dałam wciągnąć się w grę. W grę, której uczestnikami byli wszyscy bohaterowie i tak samo jak oni, mam wpływ na tę historię.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2019-05-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2019,

Przyznam szczerze, że dawno żadna książka nie dała mi takiego uderzenia emocjonalnego. Znając już „pióro” autorki wiedziałam, że nie mogę liczyć na lekturę lekką, łatwą i przyjemną, ale tego się nie spodziewałam.

Fabuła przyciąga jak magnes i trudno jest się oderwać od stron tej powieści, która momentami jest brutalna i bardzo dramatyczna w swym przekazie.

Miejsca: CZECZENIA – MOSKWA – BERLIN

Fabuła jest dość specyficzna, w treści jest mało dialogów, a sporo tekstu nie tyle opisowego, co kojarzącego się z refleksjami, z pewnego rodzaju przemyśleniami dotyczącymi historii życiowych wielu ludzi. Narracja również jest dość specyficzna, ponieważ w większości rozdziałów jest w osobie trzeciej czasu przeszłego, ale w kilku rozdziałach mamy narrację w osobie pierwszej.

Na początku poznajemy młodziutką – siedemnastoletnią Czeczenkę – Nurę, której wojna z 1995 roku, Rosjan z Czeczenami zabiła marzenia.

Kolejnym bohaterem jest mieszkający w Moskwie Aleksander czyli Osesek, chłopiec odrzucony przez dziecięce i młodzieżowe społeczeństwo, syn bohatera wojennego z Afganistanu. Chłopiec miał być taki jak jego znany ojciec, ale to „miał być” to były oczekiwania jego matki, nie jego samego. On sam nie widział się w roli następcy ojca-bohatera, dla niego ważniejszymi od wojny były książki.

Następnie poznajemy Kotkę, piękną uzdolnioną gruzińską aktorkę, której tajemniczy mężczyzna proponuje zagranie dość nietypowej roli, w zamian za niebotycznie wysokie honorarium.

Kolejnym bohaterem jest Kruk, czyli Onno Bender, niezależny niemiecki dziennikarz mający szansę napisania książki biograficznej o wielkim Aleksandrze Orłowie, nazywanym przez wszystkich Generałem, a przez prasę zachodnią „czarnym papieżem”. Jest tylko jeden warunek, który Kruk musi spełnić aby uzyskać zgodę na napisanie tej książki.

(…) chodzi raczej o zmotywowanie młodej osoby, aktorki, wprawdzie utalentowanej, ale pochodzącej ze wschodu (…) Jest łudząco podobna do kobiety, która w przeszłości Aleksandra odegrała pierwszorzędną rolę, i dlatego jest tak ważna. Ma się tylko zgodzić na wzięcie udziału w nagraniu wideo. (…)
Co wspólnego mają ze sobą Nura Giełajewa, Kotka, Generał i Onno?

Autorka małymi kroczkami odkrywa przed czytelnikiem historię, która ma ogromny wpływ na całość fabuły. Jej powieść jest oparta na prawdziwych wydarzeniach.

To książka o wyrzutach sumienia, tęsknotach, o winie i pokucie, oraz o zemście. To również powieść o wielu miłościach, nie zawsze pięknych, ale za to często toksycznych, które niszczą złudzenia i pragnienia ludzi.

(…) Wszystko, co jej dawał, bolało, a jednak nikt inny jej nie wystarczał, nikt inny nie umiał wyrwać jej z pustki, którą w niej pozostawiał, w żołądku, we wnętrzu dłoni, przy obojczyku, kiedy znikał z jej życia na niewiadome godziny, dni i tygodnie w przeświadczeniu, że ona go nie potrzebuje, że jest ponad to. Ale ponad co? (…)
Tłem wątku głównego są historie z życia wielu ludzi, nie tylko dotyczące głównych bohaterów, ale również ich rodzin czy przyjaciół żyjących w trudnych czasach Pieriestrojki, wojny w Czeczeni czy bezpośrednio po tych okresach.

Autorka porusza w swojej powieści temat emigracji, (nie tylko na przykładzie głównych bohaterów), licznej społeczności emigracyjnej różnych krajów, nacisk kładąc na Rosję czy Gruzję.

(…) A jednak, przybiwszy do nowego brzegu, pracowicie budując nowe życie, z trudem dokładając jedną cegiełkę do drugiej, zauważyli, że tęsknią do piekła, które zostawili za sobą, wyjeżdżając. Bo to piekło wprawdzie nadal śmierdziało smołą, ale było ich piekłem – znali w nim każdy kąt (…) byli królami w swym upadłym królestwie. Za to w nowym życiu, daleko od dawnego domu, byli tylko obcymi, uchodźcami, emigrantami, dziećmi znienawidzonego socjalizmu. (…)
Moim zdaniem ta książka jest świetną lekcją historii Rosji.

Ta powieść jest momentami tak bolesna w przekazie, że można poczuć wręcz fizyczny ból. Wiem, że te słowa potrafią zrozumieć nieliczni, ale zrozumie je ten czytelnik, który nie ogranicza swojego czytelnictwa jedynie do lekkich, łatwych i przyjemnych powieści obyczajowych, przesłodzonych bajecznym romansem i spełnianiem marzeń bohaterek. W tej powieści niewiele jest „słodyczy” bo fabuła raczej nasycona jest goryczą życiową, bólem, strachem i wyrzutami sumienia, i marzeniami które umierają tak jak umiera człowiek – zwykły śmiertelnik.

A zakończenie… nie tyle zaskakuje, co szokuje i pozostawia wielki bulwersujący niedosyt.

Obok tej lektury, nie można przejść obojętnie i myślę, że ktoś, kto przeczytał wcześniejsze książki tej autorki z przyjemnością sięgnie i po tę książkę. Jeśli chodzi o mnie, to z pewnością każda kolejna powieść tej gruzińskiej pisarki zagości w mojej biblioteczce.

Polecam tę niesamowitą lekturę całym sercem. Myślę, że każdy, a szczególnie wyrafinowany czytelnik, znajdzie w niej coś dla siebie. I tak jak wspomniałam na wstępie, że nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna, ale fabuła jej jest symfonią emocji i ciekawą lekcją historii, w którą wplecione zostały losy, niezwykle interesujących osób. A ukartowana intryga, niemalże ukryta między różnymi wątkami jest tak wciągające, że trudno książkę odłożyć na bok, bo każdy kolejny rozdział wciąga opisywaną w nim historią. Nich nikogo nie zmyli tytuł, który brzmi trochę jak wstęp do romansu. Myślę, że dramatyzm bijący ze zdjęcia okładki, z całą pewnością nie pozwoli na sugerowanie się tytułem.

Link do opinii
Inne książki autora
Ósme życie Tom 2
Nino Haratischwili0
Okładka ksiązki - Ósme życie Tom 2

Druga połowa XX wieku. Zimna wojna. Kitty Jaszi i jej brat Kostia żyją po dwóch stronach żelaznej kurtyny. On jest radzieckim oficerem zaangażowanym w...

Ósme życie (dla Brilki). Tom 1
Nino Haratischwili0
Okładka ksiązki - Ósme życie (dla Brilki). Tom 1

Początek XX wieku. Mroźna zima. Na świat przychodzi Stazja Jaszi, córka najsłynniejszego w carskiej Rosji gruzińskiego wytwórcy czekolady. Wraz ze Stazją...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Cecylio, obudź się!
Dorota Wójcik
Cecylio, obudź się!
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Pokaż wszystkie recenzje