Ryzykujesz wszystko dla swojego królestwa...
Albo przez nie giniesz.
W świecie pogrążonym w kłamstwie, prawda jest światłem, które nigdy nie zgaśnie. Nawet jeśli przez to uwidaczniają się zdrady Loriana, o których wolałabym nie wiedzieć.
Nazywają go Krwiożerczym Księciem.
Jego rządy terroru pozostawiły ślady krwi na całym kontynencie. Ślad, który splata się z moją przeszłością - nawet moi rodzice nie uniknęli jego bestialskiej rzezi.
Aby ocalić życie mojego brata, zgodziłam się na kolejny układ z księciem fae. Jestem zmuszona z nim współpracować. Zmuszona wyruszyć do krain fae. Zmuszona spędzać każdą chwilę z kimś, kto mnie zdradził. Wszystko dlatego, że król Sabium utkał gobelin manipulacji i zniszczenia, wykorzystując do swoich nikczemnych planów tych, których najmniej podejrzewamy.
Nie cofnę się przed niczym, by chronić bliskie mi osoby. Będę więc współpracować z byłymi wrogami. Będę manipulować, szantażować i oszukiwać potencjalnych sojuszników. Przełknę swoją dumę, pogrzebię złamane serce i zawrę sojusz z fae, aby przygotować się na nadchodzącą wojnę.
Ponieważ istnieją stworzenia o wiele straszniejsze niż fae.
A niektóre z nich udają ludzi.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2025-02-26
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 480
Tytuł oryginału: A Kingdom This Cursed And Empty
Pierwszy tom cyklu "Królestwo kłamstw" zostawił czytelnika z wieloma pytaniami, które wzmagały chęć poznania dalszych losów Prisci i Loriana. Była to dobra książka, ale "Królestwo przeklęte i puste" jest naprawdę świetną kontynuacją serii. Stacia Stark rozwinęła fabułę chyba w każdym aspekcie, co niezmiernie mnie cieszy, ponieważ nie tylko romans jest tu najważniejszy, ale również cała otoczka głównych bohaterów - królestwa i krainy, ich sytuacja polityczna i gospodarcza, sojusze i wojny, zaszłości, które ciągną się i trudno znaleźć konsensus. Szantaże, oszustwa, manipulacje rozgrywają się na każdym kroku, więc nie ma czasu na nudę w trakcie lektury.
Sytuacja w książce jest napięta, a Prisca i Lorian muszą stawić czoła problemom, których tylko przybywa. Muszą uważać na to, komu ufają i mieć oczy dookoła głowy. Niepewność Prisci co do swojego przeznaczenia odczuwa się dość często, a znalezienie sojuszników, by walczyć z królem Sabiumem nie jest łatwe. W dodatku, i co najważniejsze w romantasy, to relacja dziewczyny z Lorianem, która do prostych nie należy, a już zwłaszcza jeśli los "ich świata" należy m.in do Prisci a Lorian jest na sługach swojego brata.
"Królestwo przeklęte i puste" sprawiło, że dobrze bawiłam się podczas lektury. Historia napisana z kilku perspektyw pozwala przyjrzeć się sytuacji z różnych stron, a to nadaje książce smaku. Jeśli w grę wchodzi romans czy polityczne zagrywki, to tym bardziej lektura staje się ciekawsza, tempo akcji jest szybsze i tylko czekać, aż plot twist rozwali system na sam koniec. Tak było w przypadku tej książki i przyznaję, że totalnie nie spodziewałam się tego, co zadziało się w finale drugiego tomu. Jestem pod wrażeniem i tym bardziej czekam na trzeci tom! Naprawdę polecam!
W tym tomie Prisca nie tylko musi zmierzyć się z kłamstwami Loriana, ale również z ciężarem przywództwa. Hybrydy choć muszą korzystać z łaski fae, nie są zbyt chętne do współpracy i wcale się nie dziwię. Niestety jako sprzymierzeńcy dali ciała po całej linii, a zaufanie ludzi ciężko jest odbudować.
Prisca nie jest gotowa na niesienie ciężaru przywództwa. Szuka rozwiązań by nie zasiąść na tronie, ale czy to będzie dobre dla jej ludu?
Priscę w tym tomie czeka wiele wyzwań i rozterek, a dokonane wybory będą miały wpływ na przyszłość nie tylko jej, ale także jej ludu. Do tego sytuacja z Lorianem niczego jej nie ułatwia. Jego kłamstwa mocno nadszarpnęły zaufanie jakim darzyła go Prisca. Poza tym reputacja i przypisywane mu czyny mówią same za siebie. A może jednak nie do końca?...
Jeśli ktoś z Was czytał pierwszy tom Królestwa Kłamstw i się zawiódł to w drugim tomie jest lepiej. Historia i intrygi są dużo ciekawsze, a fabuła nie jest aż tak przewidywalna.
Choć pierwszy tom mi się podobał to dzięki drugiemu chcę dalej czytać tę serię.
Pierwsza część cyklu ,,Królestwo kłamstw". Dla czytelników i czytelniczek romansów fantasy, którzy kochają Raven Kennedy, Jennifer L. Armentorut i Carissę...
Czwarta, ostatnia część cyklu ,,Królestwo kłamstw". Ceną miłości jest strata. Prędzej czy później wszyscy w końcu ją płacimy. W każdym życiu. ...
Przeczytane:2025-06-08, Ocena: 5, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025,
„Królestwo przeklęte i puste” to kontynuacja, która stawia zarówno na rozwój fabularny, jak i emocjonalny. Od pierwszych stron daje się wyczuć większą dojrzałość historii. Autorka znacznie pogłębia wątki zapoczątkowane w pierwszym tomie, a bohaterowie są postawieni przed bardziej złożonymi wyzwaniami. Chociaż początek może zdezorientować tych, którzy nie pamiętają dokładnie wydarzeń z pierwszego tomu, to akcja szybko wciąga i pozwala ponownie zanurzyć się w wykreowanym świecie. Główną osią fabularną nadal pozostaje konflikt polityczny i walka o przetrwanie, ale tym razem akcja nabiera szerszego zasięgu. To nie tylko osobista historia Prisci, ale też opowieść o walce królestw, zdradzie i próbach ocalenia świata na skraju upadku. Autorka rozszerza świat przedstawiony, pokazując nie tylko relacje pomiędzy głównymi postaciami, ale też skomplikowaną siatkę zależności międzyludzkich. Pojawiają się nowe wątki, postacie i perspektywy, które pomagają lepiej zrozumieć kontekst całej opowieści.
Prisca w tej części przechodzi jeden z najważniejszych etapów swojego rozwoju, z zagubionej, pełnej gniewu i nieufności dziewczyny powoli przekształca się w osobę, która zaczyna brać odpowiedzialność nie tylko za swoje decyzje, ale i za losy innych. Jej droga nie jest prosta, a wewnętrzne rozdarcie często wygrywa z logiką, ale przez to jej postać wypada bardziej autentycznie. Nie wszystko wychodzi jej od razu, często popełnia błędy, ale widać, że się zmienia. To nie jest typowa wybranka losu, której wszystko przychodzi z łatwością, raczej ktoś, kto musi się nauczyć życia w świecie pełnym niebezpieczeństw. Relacja między Priscą a Lorianem nadal budzi emocje, ale tym razem rozwija się w bardziej zniuansowany sposób. To powolne przełamywanie wzajemnych żalów, zderzenie dwóch silnych charakterów, które nie potrafią sobie zaufać, mimo że ich do siebie ciągnie. Chemia między nimi jest wyraźna, ale nie dominuje całej opowieści, stanowi jej integralną część, ale nie przesłania głównej fabuły. To ważne, bo w tym tomie bardziej niż wcześniej akcent pada na polityczne intrygi, wybory moralne i walkę o wpływy.
Dużym atutem tej części jest napięcie tworzone przez intrygi, zdrady, próby manipulacji i ukryte motywy bohaterów. Wszystko to sprawia, że nieustannie jesteśmy czujni. Chociaż fabuła nie należy do najbardziej zawiłych, jest wystarczająco dynamiczna, by utrzymać uwagę i zbudować odpowiednie tempo akcji. Wątki się zazębiają, a finał przynosi niespodziewany zwrot (o wow, co to było?!). Pod względem stylu książka napisana jest przystępnie. Język nie jest ani przesadnie kwiecisty, ani zbyt uproszczony. Sceny emocjonalne, zarówno te dramatyczne, jak i bardziej intymne, są napisane ze smakiem. Mimo obecności wielu tematów, takich jak władza, zdrada, wojna, miłość i śmierć, powieść nie przytłacza ciężarem.
„Królestwo przeklęte i puste” to solidna kontynuacja, która wciąga, rozwija bohaterów i świat, a przy tym nie gubi lekkości, która charakteryzowała pierwszy tom. Dobrze łączy elementy fantasy, romansu i politycznych rozgrywek. Ma w sobie wystarczająco dużo emocji, zwrotów akcji i dramatyzmu, by zapewnić satysfakcjonującą lekturę. I zdecydowanie pozostawia apetyt na więcej 🔥