Okładka książki - Księga Zepsucia

Księga Zepsucia



Tom 1 cyklu Księga Zepsucia
Ocena: 4 (5 głosów)

Thea jest zimna, stara i zła. Zła niezaprzeczalnie. To dom istot bezwzględnych, okrutnych i wyrachowanych. Silnych. Choć Skrzywionych. Czy to w istocie piekło, czy odległa planeta zanurzona w innym wymiarze? Poznajcie Księgę Zepsucia, a dostaniecie mroczną, intrygującą opowieść o świecie, który wybrał zło. Bo to Podlewski w nowej, zaskakującej odsłonie. I jak zwykle, w wyśmienitej formie.
M.L.Kossakowska
 

Strzeż się! Oto nadchodzi zwycięska Ciemność.

Więzień Malkolm Rudecki czeka na wyrok. Zamordowano mu ciężarną żonę i skrzywdzono córkę, lecz bezlitosny system prawny zamierza skazać go za zabicie morderców. Jego kara będzie większa niż się spodziewa. Przekonany, że wie czym jest prawdziwe zło, trafia do świata, w którym to zło jest prawem. Świata, w którym zatriumfowały siły ciemności.

Witaj na Thei. Witaj w Dark Fantasy.

Informacje dodatkowe o Księga Zepsucia:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2019-04-24
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7964-412-4
Liczba stron: 0

więcej

Kup książkę Księga Zepsucia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Księga Zepsucia

Polski isekai Jak otworzyć nieznane środowisko lub świat niż przez poczucie nowości u głównego bohatera? Marcin Podlewski wymienia w posłowiu „Yankesa na dworze króla Artura” Marka Twaina, czy Narnię C.S. Lewisa jako inspirację. Jednak sama książka to dark fantasy i tak się reklamuje. Z pewnością znajdziemy przez ten punkt odniesienia inne, a przede wszystkim współcześniejsze, porównania. Takim właśnie jest isekai, czyli podróż do innego świata. Może główny bohater nie spotyka bogini w chwili przejścia, może nie uderza go ciężarówka (truck-kun), ani nie jest Japończykiem, jednak z pewnością jego powieść to tzw. portal fantasy. Jednak nieuniknione są wspólne elementy z japońskim przedstawicielem gatunku o przenoszeniu się do innego świata. W sekwencji początkowej poznajemy jego świat. Bez względu na to, czy bohater w isekaiu opuszcza współczesną, czy przyszłą dystopijną Japonię, nie jest w dobrym miejscu. Tym razem mamy coś bliższego drugiej opcji, a po przeniesieniu okazuje się mieć niezwykłą moc (zupełnie jak w isekaiu z długim tytułem). Jednak nie wybiegajmy w przód. Sekwencja otwierająca opowiada o dniach więziennych Malkolma Rudeckiego (ps. Rud). Jest ona na tyle długa, że może wydawać się niepotrzebna. Jej zadaniem jest wprowadzenie nam bohatera, jego motywacji i aktualnego stanu Ziemi. Niestety to wprowadzenie, razem z późniejszymi retrospektywami, tworzy wrażenie, jakby bohater nie miał życia poza więzieniem

Księga Zepsucia - opinie o książce

Avatar użytkownika - Regalia
Regalia
Przeczytane:2021-09-12, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2021,

Zniecierpliwiona czekam na drugi tom, choć nie zapowiadało się, żeby tak książka, ten świat tak mnie wciągnął.

Nie podoba mi się, że fabuła tak powoli się wlecze i nagle koniec książki (to samo miałam z Pierścieniem Nivena), ale jest to jednocześnie plus - bo masz czas na zapoznanie się ze światem. I tu zabieg, który lubię, a który większość czytelników nie cierpi, a mianowicie NIC nie dostajesz OD RĘKI. Zwykle jest tak, że jak bohater przeniesie się gdzieś, to od razu/po dniu spotyka dobrą duszę, która tłumaczy mu zasady gry - kto, co, jak i gdzie jest. A tu nie. Tutaj pierwsza spotkana babka bredzi coś o Skrzywionych, upodleniu, Kręgu i za nic nie tłumaczy. Jak już Rud trafia do Kręgu, kolejny festiwal nieznanych słów, a już szydło jest ukoronowaniem :-)
Niezbyt mi pasuje teza 'zło wygrało', bo to się kupy nie trzyma. Świat bezwzględny? Ano. Ale już nie zły (bo finalnie nikt by nie przeżył, zło wszystko zżera).

Tak obstawiam, że Rud w kolejnym tomie/tomach wszystkich nawróci i se siedną przy ognisku i zaśpiewają 'Razem sobie Salowskiego upieczemy~'

Link do opinii
Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2019-05-19, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

Mam mieszane uczucia. 

Z jednej strony totalnie się pogubiłam i co drugą stronę nie wiedziałam o co chodzi. Z drugiej strony koncept naprawdę ciekawy. Dlatego trudno mi oddać jednoznaczną ocenę. Czytało mi się jednakże trudno. Dlaczego? Bo autor postanowił wrzucić nas w taką samą sytuację, jak głównego bohatera: im mniej wiesz, tym lepiej. Ja niestety nie lubię nie wiedzieć i nie rozumieć. Nie odpowiada mi takie przedstawienie świata. Zgadzam się, nie muszę wiedzieć wszystkiego, ale "Księga zepsucia" przez to zaczęła mnie w pewnym momencie strasznie irytować. 
Podobało mi się poczucie humoru Malcolma oraz postaci poboczne spotkane przez niego na Thei. Zwłaszcza karzeł :) Czekam na drugą część, może pójdzie mi lepiej?

Link do opinii
Inne książki autora
Księga Zepsucia
Marcin Podlewski 0
Okładka ksiązki - Księga Zepsucia

W świecie wypaczonym poza wszelkie granice dobro i życie zdają się skażeniem. Rud chciał tylko wrócić do domu. Do świata, który znał. Wyrwać się z szaleństwa...

Happy end
Marcin Podlewski0
Okładka ksiązki - Happy end

Zamarzną serca, staną stare zegary. Wyczerpią się baterie, zmatowieją lustra. Wzrosną czarne katedry i umrą komputery. Świat się rozpada, a na ulicach...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy