Dawno temu żyły dziewczynki, które nosiły w sercu coś więcej niż marzenia. Były waleczne, choć czasem się bały. Delikatne, a jednocześnie niezwykle silne.
Joanna usłyszała głos z nieba.
Katarzyna podążyła za światłem wśród ciemnego lasu.
Łucja dzieliła się skarbem cenniejszym niż cesarskie złoto.
Teresa odkryła, jak czynić małe rzeczy z wielką miłością.
Ich korony nie były ze złota ani drogich kamieni, lecz z wiary, nadziei i miłości - z dobrych uczynków zbieranych każdego dnia jak kwiaty w ogrodzie.
Ta piękna opowieść pokazuje, że każda dziewczynka jest księżniczką, a droga do nieba może prowadzić przez odwagę, cierpliwość, służbę i drobne gesty miłości.
Wydawnictwo: Esprit
Data wydania: 2026-04-30
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 72
Tytuł oryginału: Princesses of Heaven: The Flowers
Przeczytane:2026-05-07, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
*współpraca reklamowa*
Książka była dla mnie sporym zaskoczeniem. Cudowne wydanie i tytuł sugerowały zwykłą książkę dla dzieci, ale ta książka jest inna. To książka, w której księżniczkami są kobiety uznane za święte. To wartościowa i piękna książka, ale zdecydowanie różni się od tych znanych czy popularnych. Choć osobiście jestem pod wrażeniem, to też wiem że nie jest to książeczka dla wszystkich.
Sześć księżniczek, sześć kobiet czy dziewcząt, które znalazły swoją drogę do nieba. Sześć krótkich historii, w których każda mała księżniczka pozna ich drogę, wyznawane przez nie wartości, odwagę i determinację. To opowiadania, skłaniające do przemyśleń, lekko oddające historię tych wyjątkowych kobiet, które dla wielu stały się wzorem od naśladowania czy inspiracją.
Takiej książki jeszcze na tym moim profilu nie było, i przypuszczam, że gdybym lepiej doczytała o niej wszystkie informacje, to pewnie by jej tutaj nie było, więc może to jakiś znak, przeznaczenia albo jakaś siła wyższa sprawiła, że ta pozycja znalazła się w moich rękach. Książeczka prezentuje się przepięknie, ma naprawdę cudowne wydanie. Twarda oprawa, błyszczące elementy, wspaniałe ilustracje, na które nie mogłam się napatrzeć, podobnie jak moja córka. Wizualnie prawdziwa perełka i małe dzieło sztuki, przez co dziecko sięgnie po nią w ciemno.
Jeśli zaś chodzi o treść to jest to już całkiem inna sprawa. Choć jestem katoliczką, to z kościołem mam na bakier, a z tematyka świętych działa na mnie jak czerwona płachta na byka, więc nie ukrywam, że ciśnienie mi się podniosło, ale tylko na chwilę. Głównie z powodu tego, że ktoś w końcu powiedział głośno o kobietach, które są ważne dla wiary, niektóre z nich były mi znane, a inne dopiero poznałam za sprawą tej książeczki, także wartość edukacyjna też została spełniona. Historie poszczególnych księżniczek choć mocno powiązane z wiarą były dość przyziemne, w końcu to książka dla dzieci, więc te krótkie historyjki o świętych kobietach, były delikatne, wyważone, pokazujące tylko jakiś ułamek ich życiorysu, nie wchodziły w głębię czy w trudne tematy, tylko pokazały je powierzchownie. Dziecko je pozna z tej dobrej i raczej łatwej strony, może poznać i wynieść z tej książeczki jakąś naukę ale i wartości.
Moja pierwszoklasistka choć zachwycona wydaniem, kartkująca ją już chyba kilkadziesiąt razy, treścią nie jest zainteresowana, zacytuję: "Mamo, ta książka jest jakaś dziwna" i też muszę się troszkę z tym stwierdzeniem zgodzić. Dla mnie jako dorosłej to przyrównanie świętych do księżniczek już samo w sobie jest dziwne, zaś same te krótkie historie mnie osobiście nie zachwyciły, nie wzbudziły zbytniej ciekawości, a w przypadku tych znanych mi sylwetek, to już w ogóle miałam masę zastrzeżeń, ja wiem, że to książka dla dzieci, i ma je uczyć i zachęcać, czy nawet naprowadzić na "właściwą" drogę, ale nikt tutaj nie wskazał, że ta droga była trudna, ciężka i wymagająca.
Mam bardzo mieszane uczucia, choć doceniam fakt, że w ogóle taka książka powstała. To z pewnością oryginalna pozycja, która jest warta uwagi, i teraz w sezonie komunijnym idealnie wpasuje się ona na prezent. Ogromnie doceniam samo wydanie, pomysł i wyciągnięcie na wierzch tematyki świętych kobiet, jednak pod katem fabularnym nie jestem do końca przekonana. To książeczka nietypowa, ale wartościowa i ciesząca oko.