Okładka książki - Kundel

Kundel


Ocena: 5 (9 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Śmiały literacki portret człowieka w czasach moralnej katastrofy.

Łódź, czas okupacji. Miasto, które zdradziło samo siebie.

Albert Danner - dawny polski policjant, dziś śledczy w służbie III Rzeszy - prowadzi dochodzenie w sprawie serii tajemniczych zabójstw nazistowskich działaczy. Trop wiedzie przez fabryki i urzędy, wille dygnitarzy i robotnicze klitki, przez miasto, w którym niemieccy sąsiedzi zwrócili się przeciwko Polakom i Żydom. Symbolem tej przemiany staje się kamienica przy ulicy Nawrot - mieszkanie przejęte przez Dannera po żydowskiej rodzinie.

W świecie, w którym prawda jest towarem deficytowym, a życie ludzkie nie ma ceny, Danner prowadzi podwójną grę. Uzależniony od Pervitinu i Eukodalu, rozdarty między lojalnością a strachem, staje się narzędziem systemu, który wymaga od niego zdrady i okrucieństwa. Jego relacja z rzeczywistością staje się niepewna, a on sam - narratorem, któremu nie można w pełni ufać.

Porywająca i duszna opowieść noir o winie i współudziale, o banalności zła i złudzeniu wyboru. O tożsamości rozpiętej między lojalnościami i strachem.

O pytaniu, które nie daje spokoju: czy w świecie zbrodni można jeszcze ocalić siebie?

Informacje dodatkowe o Kundel:

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-04-29
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788328740525
Liczba stron: 480

Tagi: Proza literacka

więcej

Kup książkę Kundel

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Kundel - opinie o książce

Historia lubi zataczać ogromne kręgi tego, co wydarzyło się w czasie okupacji tam, gdzie pozostawili po sobie ślady zamordowani naziści, a właściwie to, co oni robili wówczas i dlaczego tak się działo, że tak łatwo należy się odsunąć od tych, co mogli być przyjaciółmi, a nie wrogami, czy warto, a może jednak nie.

Jak poradzi sobie debiutujący autor Pan Krzysztof Papiernik, umieszczając głównego bohatera dawnego polskiego policjanta, śledczego obecnie III Rzeszy Alberta Dannera w świecie, gdzie prawda jest najważniejsza, a życie ludzkie nie jest wystawione na sprzedaż i tego próbowałam, się dowiedzieć czytając, książkę należącą do gatunku literackiego kryminał pt. ''Kundel''.

Co do nadanego tytułu książce nie podoba mi się. Być może w trakcie czytania jej i poznawania bohaterów nabierze ona kolorytu oraz przekazu tego, co chciał autor w niej zawrzeć najcenniejszego.

Ufam w ciemno, że prawda dokonanych niesprawiedliwie zabójstw ujrzy światło dzienne w tunelu, czy jednak trzeba poprowadzić grę na zwłokę, gdzie należy żyć w niepewności jutra, toczyć walkę z samym sobą, czy będzie potrzeba pomoc uczciwych w miejscach, do których prowadza tropy zmaga się Albert Danner główny bohater obecnie śledczy w III Rzeszy.

W czytanym przeze mnie kryminale poznaje się losy bohaterów, zdarzenia fikcyjne, ale z czasem przy uważnym rozeznaniu tematycznym można zauważyć ślady, jakie pozostawiła za sobą przeszłość i ci, którzy z uśmiechem na twarzy bądź wykonywali rozkazy o dokonaniu morderstw na Żydach i Polakach.

Tak na dobrą sprawę kryminał pt. ''Kundel'' jest trudny w zrozumieniu przebiegu przesłuchania z tego względu, że można łatwo się w nich zagubić. Trwają jak dla mnie za długo.

W tekstach dialogowych zostały zamieszczone wulgaryzmy. Być może wynikały one z sytuacji, w jakiej znajdowali się bohaterowie, a to nie zawsze służy kontynuacji dalszego poznawania ciągu toczących się wydarzeń wywołujących w wyobraźni zbyt mocne obrazy tego, czego nie powinno mieć w ogóle miejsca.

Nie polecam czytać tego kryminału.

Link do opinii

„Kundel” Krzysztofa Papiernika to mroczna, duszna powieść noir osadzona w realiach okupowanej Łodzi, która łączy w sobie elementy kryminału, thrillera psychologicznego i literatury historycznej. To książka, w której śledztwo staje się jedynie pretekstem do pokazania znacznie głębszej historii o winie, współudziale i moralnym rozpadzie człowieka w świecie, gdzie granice dobra i zła zostają brutalnie zatarte. Autor tworzy opowieść ciężką, niepokojącą i pełną napięcia, w której atmosfera miasta pod okupacją staje się niemal osobnym bohaterem.

Styl Krzysztofa Papiernika jest gęsty, surowy i bardzo sugestywny. Narracja ma w sobie coś niepokojącego – jest momentami chaotyczna, celowo niejednoznaczna, co dobrze oddaje stan psychiczny głównego bohatera. Autor nie ułatwia czytelnikowi odbioru, zmuszając go do ciągłego kwestionowania tego, co prawdziwe, a co zniekształcone przez perspektywę narratora. Emocje w książce są ciężkie i przytłaczające: dominuje poczucie winy, lęk, paranoja, moralne zmęczenie i narastająca bezsilność wobec systemu, który niszczy jednostkę.

Fabuła koncentruje się wokół Alberta Danner – byłego polskiego policjanta, który w czasie okupacji pracuje jako śledczy w służbie III Rzeszy. Prowadzi on dochodzenie w sprawie serii tajemniczych zabójstw nazistowskich działaczy, poruszając się po mieście pełnym napięć, zdrad i przemocy. Łódź ukazana jest jako przestrzeń całkowicie przekształcona przez okupanta – miejsce, gdzie ludzie tracą swoje tożsamości, a życie staje się walutą bez wartości. Danner sam mieszka w kamienicy odebranej żydowskiej rodzinie, co dodatkowo podkreśla jego uwikłanie w system, któremu służy. W trakcie śledztwa coraz bardziej pogrąża się w uzależnieniu od substancji, które zacierają jego percepcję rzeczywistości, a granica między prawdą a halucynacją zaczyna się rozmywać.

Bohaterowie tej powieści są niejednoznaczni i moralnie skomplikowani. Albert Danner to postać rozdarta – nie w pełni ofiara, ale też nie do końca oprawca. Jego działania wynikają z kombinacji strachu, oportunizmu i wewnętrznego chaosu. To narrator, któremu nie można ufać, co dodatkowo wzmacnia niepokój czytelnika. Postacie drugoplanowe są równie wieloznaczne – każdy z nich funkcjonuje w świecie, gdzie przetrwanie często oznacza kompromis z własnym sumieniem.

W książce pojawiają się motywy współudziału w zbrodni, utraty tożsamości, degradacji moralnej, uzależnienia oraz miasta jako przestrzeni zepsucia i przemocy. Istotnym elementem jest również perspektywa okupacji, która pokazuje, jak system totalitarny wpływa na jednostkę i zmusza ją do wyborów pozbawionych realnej alternatywy. To także historia o złudzeniu kontroli i o tym, jak łatwo człowiek może stać się narzędziem większej machiny.

Podczas czytania towarzyszy nieustanne napięcie, dyskomfort, a momentami wręcz przytłoczenie. To książka, która nie daje wytchnienia – zmusza do konfrontacji z trudnymi pytaniami o granice moralności i odpowiedzialności. Czytelnik odczuwa niepokój, zagubienie, ale też fascynację psychologiczną głębią bohatera i świata, w którym funkcjonuje.

„Kundel” to propozycja dla czytelników ceniących mroczne, nieoczywiste powieści historyczne i noir, które bardziej analizują psychikę niż rozwiązują zagadkę kryminalną. Szczególnie przypadnie do gustu osobom lubiącym literaturę wymagającą, ciężką emocjonalnie i pozostawiającą wiele pytań bez jednoznacznych odpowiedzi.

To duszna, przejmująca i niepokojąca opowieść o człowieku uwikłanym w system, z którego nie ma łatwej ucieczki – i o cenie, jaką płaci się za przetrwanie w świecie, który dawno przestał być moralnie prosty.

Link do opinii

„Kundel” Krzysztofa Papiernika to książka, która nie próbuje przypodobać się czytelnikowi — i właśnie w tym tkwi jej siła. To nie jest lekki kryminał do poczytania przed snem, ani kolejna okupacyjna historia oparta wyłącznie na dobrze znanych schematach. To opowieść, która od pierwszych stron wciąga w świat brudny, duszny i moralnie niepokojący, a potem nie pozwala o sobie łatwo zapomnieć.

Akcja rozgrywa się w okupowanej Łodzi, ale autor nie pokazuje miasta jako historycznej pocztówki. To Łódź ciemna, zdradzona, pełna strachu, donosów i ludzi, którzy każdego dnia próbują po prostu przeżyć. Czuć, że miasto w tej książce żyje — oddycha, obserwuje, pamięta. Ulice, kamienice, fabryki, mieszkania przejęte po dawnych właścicielach — wszystko ma tutaj znaczenie i buduje klimat, który momentami naprawdę przytłacza.

Największe wrażenie robi jednak główny bohater, Albert Danner. To jedna z tych postaci, których nie da się jednoznacznie ocenić. Były polski policjant, dziś pracujący dla niemieckiego systemu, człowiek uwikłany w rzeczy, których prawdopodobnie sam kiedyś by się po sobie nie spodziewał. Nie jest bohaterem, któremu kibicuje się bez zastanowienia. Czasem budzi współczucie, chwilę później odrazę, a potem znowu ciekawość. I właśnie przez to wydaje się prawdziwy. To człowiek złamany, uzależniony, zmęczony, próbujący przetrwać w świecie, w którym granica między dobrem a złem dawno przestała być wyraźna.

Bardzo dobrze wypada też sam wątek kryminalny. Seria morderstw nazistowskich działaczy od początku intryguje, ale szybko okazuje się, że zagadka kryminalna to tylko jedna warstwa tej historii. Tak naprawdę najciekawsze dzieje się w głowie Dannera. Jego uzależnienie, paranoja, luki w pamięci i coraz większe zagubienie sprawiają, że czytelnik momentami sam zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co tylko wytworem zmęczonego umysłu.

Na duży plus zasługuje język. Jest mocny, obrazowy, ale bez niepotrzebnej przesady. Autor nie epatuje brutalnością dla efektu — pokazuje ją wtedy, kiedy ma znaczenie. Dzięki temu książka działa mocniej, bo nic nie wydaje się sztuczne.

„Kundel” to książka, która zostawia z wieloma pytaniami. O to, jak łatwo człowiek potrafi się usprawiedliwiać. O to, gdzie kończy się strach, a zaczyna współudział. I czy w świecie, w którym wszystko jest brudne, da się jeszcze zachować choć kawałek siebie.

To trudna, momentami niewygodna, ale bardzo dobra powieść. Taka, którą czyta się z napięciem, a po ostatniej stronie jeszcze długo układa w głowie. Jeśli ktoś lubi historie mroczne, prawdziwe i bez prostych odpowiedzi — „Kundel” zdecydowanie jest wart uwagi.
 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agnieszka_Sz
Agnieszka_Sz
Przeczytane:2026-06-09, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam książkę,

Sięgnęłam po ,,Kundla", bo bardzo zachęcił mnie opis, oryginalna żółto-czarna okładka i zupełnie nieznane mi nazwisko autora. Wydawało mi się, że dostanę kryminał osadzony w okupowanej Łodzi, a że lubię kryminały retro to od razu pomyślałam, że to coś dla mnie. Liczyłam na dobre śledztwo, tajemnicę i stopniowe odkrywanie prawdy, a tymczasem okazało się, że ta książka poszła w trochę innym kierunku.


Owszem, w tle pojawia się seria zabójstw niemieckich działaczy, a Albert Danner (główny bohater) prowadzi śledztwo, próbując odnaleźć sprawcę. Tyle że dość szybko zrozumiałam, że zagadka kryminalna jest tutaj jedynie pretekstem do opowiedzenia historii człowieka pogrążającego się w moralnym bagnie; człowieka, który przez lata wypierał prawdę o sobie i swoich czynach. Cała historia ma charakter bardzo osobistego wyznania. Danner wraca do wydarzeń sprzed lat, wspomina, analizuje i próbuje zrozumieć własne postępowanie. Dzięki temu książka momentami przypomina właśnie spowiedź człowieka obciążonego poczuciem winy.


Albert Danner nie wzbudził mojej sympatii, ale jednocześnie nie potrafiłam przejść obok niego obojętnie. Uzależniony od narkotyków, zagubiony między polską i niemiecką tożsamością, stale próbujący usprawiedliwiać własne decyzje. Chwilami budził współczucie, chwilami irytację, a czasem wręcz odrazę. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, ile z tego, co widzę jego oczami, wydarzyło się naprawdę, a ile jest wytworem jego umysłu funkcjonującego niemal bez przerwy na chemicznym dopingu.


Autor bardzo sugestywnie pokazał miejsce i czas, w którym rozgrywa się akcja książki . Okupowana Łódź żyje i dusi się razem z bohaterami. W kamienicach, urzędach, fabrykach i przejętych mieszkaniach czuć wszechobecny strach. Szczególnie mocno wybrzmiewa motyw ludzi, którzy jeszcze niedawno byli sąsiadami, a wojna zamieniła ich w oprawców, donosicieli albo ofiary.

 

Na pewno to odważny i bardzo obiecujący debiut. Nie tego się spodziewałam, ale być może właśnie dlatego zapamiętam tę historię na długo. Jeśli ktoś szuka dynamicznego kryminału z wartką akcją to nie w tej książce, bo to raczej mroczna, psychologiczna powieść historyczna z elementami kryminału noir.

To historia o tym, co wojna potrafi zrobić z ludźmi i jaką cenę płaci się za próbę przetrwania za wszelką cenę. Po zamknięciu książki długo myślałam o tym, jak łatwo człowiek potrafi usprawiedliwiać własne czyny, gdy wokół rozpada się świat.


Ja polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - margoth86
margoth86
Przeczytane:2026-05-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie - 40 książek w 2026 roku,

Ale przecież jestem dobrym człowiekiem? Przecież robiłem dla niej dobre rzeczy? Pomagałem jej. A tu? Tu nie ja podejmowałem decyzję. To oni...

 

Fantastyczny debiut literacki. Dopracowany w każdym szczególe (naprawdę łącznie z filmami, które puszczano wtedy w kinie i KM dostępnych aut). Towarzyszysz policjantowi w okupowanej (zajętej) przez Niemców Łodzi. Poznajesz jego pragnienia, zwykłe ludzkie marzenia. Obserwujesz razem z nim jak rodzi się nienawiść do drugiego człowiek i jak traci się wszelką nadzieję. 

Link do opinii

"Kundel" autorstwa Krzysztofa Papernik to przede wszystkim duszna, niepokojąca opowieść o człowieku powoli rozpadającym się od środka. Choć książka oparta jest na kryminalnej intrydze, bardzo szybko okazuje się, że najciekawszą zagadką nie są same morderstwa, lecz Albert Danner - bohater, któremu trudno ufać nawet wtedy, gdy sam opowiada własną historię.

 

Danner to postać tragiczna i skrajnie pogubiona. Pół-Polak, pół-Niemiec, funkcjonujący w okupowanej Łodzi gdzieś pomiędzy lojalnościami, strachem i próbą przetrwania. Uzależniony od leków, żyjący na granicy paranoi i halucynacji, momentami sam przestaje odróżniać rzeczywistość od własnych omamów. To właśnie ten psychologiczny portret wypada najmocniej - autor świetnie pokazuje człowieka ztraumatyzowanego, zmęczonego wojną i moralnie rozbitego.

 

Ogromnym atutem powieści jest klimat. Papernik bardzo dba o realia wojennej Łodzi i robi to w sposób przypominający klasyczne kryminały noir. Miasto jest brudne, ciężkie, przytłaczające i pełne napięcia. Czuć wszechobecny lęk, wzajemną nieufność i moralny rozkład ludzi próbujących odnaleźć się w rzeczywistości okupacji. Łódź w tej książce właściwie staje się osobnym bohaterem.

 

Sam wątek kryminalny również trzyma poziom i skutecznie napędza fabułę, szczególnie na początku. Z czasem jednak schodzi trochę na dalszy plan, ustępując miejsca analizie psychiki Dannera. I trudno uznać to za wadę, bo właśnie wtedy ,,Kundel" robi największe wrażenie - nie jako klasyczny kryminał, lecz historia człowieka uwikłanego w system, który stopniowo odbiera mu resztki człowieczeństwa.

 

To mroczna, ciężka książka, ale bardzo konsekwentnie poprowadzona. Nie daje prostych odpowiedzi i nie próbuje usprawiedliwiać swoich bohaterów. Zostawia raczej z pytaniem, ile można poświęcić, żeby przetrwać - i czy po wszystkim da się jeszcze spojrzeć na siebie jak na człowieka.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2026-05-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026,

,,Kundel" to debiutancka powieść Krzysztofa Papiernika. Licząca prawie 500 stron łączy w sobie kilka gatunków literackich.

 

Akcja dzieje się w Litzmannstadt , czyli w Łodzi  pod okupacją niemiecką, w  roku 1942. Główny bohater Albert Danner to dawniej polski policjant, a obecnie śledczy niemiecki. Dostaje polecenie wykrycia sprawcy zabójstw niemieckich obywateli. Uzależniony od Pervitinu i Eukodalu, staje się pionkiem w systemie, który żąda od niego okrucieństwa. Jednocześnie systematyczne stosowanie środków psychoaktywnych powoduje, że jego postrzeganie rzeczywistości jest wypaczone. Autor ukazał rozdarcie człowieka, który miota się, nie potrafi pokierować swoim życiem. ,,Chciałem go rąbnąć  w łeb. Chciałem mu splunąć w twarz. Jedyne, co zrobiłem, to wymamrotałem  przeprosiny." Jego relacja z rzeczywistością ulega zniekształceniu, czyniąc go narratorem, któremu trudno w pełni uwierzyć  w jego prawdziwe intencje i motywacje. "Kundel" to opowieść, która zmusza do refleksji nad naturą moralności w ekstremalnych warunkach. ,,Zabiłem człowieka, który dla wszystkich był jak brat. Zabiłem swojego najlepszego przyjaciela." W przedstawionej historii autor pokazuje brutalne realia wojenne  i spustoszenie psychiczne jakie wywołuje w człowieku.  Zadaje pytanie, czy w okrutnych czasach jest możliwość zachowania swojego człowieczeństwa. Język autora jest  sugestywny, a opisana rzeczywistość jest bardzo realistyczna. To mądry,  dojrzały debiut trzymający w napięciu i pozostający na długo w pamięci. Dla miłośników kryminałów, powieści wojennych i thrillerów psychologicznych. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2026-05-07, Ocena: 5, Przeczytałam,

Powieści historycznych napisano już wiele. Kryminałów noir też. Ale połączenia ich w takim stylu, jaki prezentuje Krzysztof Papiernik w swoim debiutanckim "Kundlu" jeszcze nie było! Połączenia perfekcyjnego, przez które w głowie mi się nie mieści, że to faktycznie jest debiut! Autor zaprasza czytelnika w mroczny świat Łodzi roku 1942. Miasta, które jeszcze niedawno chlubiło się swoją wielonarodowością, w którym nieważne było czy Polak, Niemiec czy Żyd, bo ważne, że łodzianin. Teraz się to zmieniło, świat uległ stopniowaniu - rządzą Niemcy, naziści, podlegają im Polacy, a Żydzi to niepotrzebne śmierci trzymane gdzieś tam z dala, w getcie. W tym świecie żyje główny bohater, a zarazem narrator powieści - Albert Danner, kiedyś polski policjant, służący teraz w SS. To on zająć się ma sprawą zamordowanego niemieckiego biznesmena, a stawka jest wysoka - to jego być, albo nie być w Łodzi. Problem w tym, że Albert nie do końca jest w dla czytelnika wiarygodny, co sam nieraz przyznaje - przez swój nałóg, hurtem łykane narkotyczne proszki, nieraz zapomina całe wycinki rzeczywistości, która tak płynnie zlewa się z jego własnymi wyobrażeniami. Ta postać przynosi wiele pytań natury moralnej o odpowiedzialność, o winę, o rozdźwięk pomiędzy tym, kim się czujemy, a kim naprawdę jesteśmy. To jednak nie jedyny atut tej powieści. Tło historyczne oddane jest z takim wyczuciem i skrupulatnością, że podczas lektury ma się wrażenie bycia właśnie w tej opisywanej rzeczywistości, w której mrocznych zakamarkach kryminału noir autor doskonale się odnajduje. Język jest stylizowany zarówno pod czas i gatunek powieści i jest tak naturalny, tak płynny, że nawet dłuższe dygresyjne opowiastki czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak każdy element powieści spina się w spójną, interesującą, błyskotliwą całość. To jeden z najlepszych debiutów, z jakimi w swoim życiu miałam do czynienia! 

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy