Okładka książki - Luen. Ludzkość nie jest na to gotowa

Luen. Ludzkość nie jest na to gotowa


Ocena: 5.67 (3 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Jedno ludzkie marzenie może stać się początkiem końca obcej cywilizacji…

Max Ghonter jest buntownikiem i rockmanem, którego życie toczy się między głośnymi koncertami a cichymi wyrzutami sumienia. Kompletnie nie podejrzewa, że jego ojciec, ceniony astronauta, ukrywa coś, co wkrótce odmieni losy świata.

Po brutalnym pobiciu ojciec Maxa zapada w śpiączkę. To powoduje, że balansujący dotąd między autodestrukcją a euforią Max trafia w sam środek wydarzeń, które mogą przesądzić o przyszłości nieznanej dotąd, pozaziemskiej formy życia. Wspierany przez upartą i nieprzewidywalną Clementine Hash staje naprzeciw bezwzględnym naukowcom gotowym wykorzystać zdobytą wiedzę do własnych eksperymentów. Tym samym wplątuje się w niebezpieczną grę, która wystawi na próbę jego lojalność, odwagę… i człowieczeństwo.

Informacje dodatkowe o Luen. Ludzkość nie jest na to gotowa:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-12-16
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788384232408
Liczba stron: 626
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Luen. Ludzkość nie jest na to gotowa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Luen. Ludzkość nie jest na to gotowa - opinie o książce

Max Ghonter jest synem znanego i cenionego astronauty. Jednak on nie jest jak ojciec, nie interesuje go astronomia, a wręcz przeciwnie. Chłopak jest buntownikiem i rockmanem, kocha muzykę, koncerty, swobodę. Kiedy po raz kolejny kłuci się z ojcem, który chwilę później wyjeżdża, nie podejrzewa, że jego świat za chwilę się zmieni, że skrywa on tajemnice, a on stanie przed decyzjami, które nie będą łatwe.
Jeden telefon, informacja, że ojciec jest w szpitalu, wszystko zmienia. Chłopak leci, aby dowiedzieć się, co dokładnie się stało i trafia w sam środek wydarzeń, w których wcale nie chciał brać udziału. Okazuje się, że jego ojciec i jego przyjaciel zostali brutalnie pobici. Ojciec jest w śpiączce, ten drugi stracił pamięć, na dodatek ich znajomy, z którym przyleciał, zachowuje się dość dziwnie. Max otrzymuje filmik, z którego dowiaduje się, że oni odkryli planetę. Chłopak jest mocno zaskoczony, na dodatek zostaje porwany, zarówno jemu, jak i ojcu i jego przyjaciołom, a także im rodziną grozi duże niebezpieczeństwo, a ludzie, z którymi zadarli, są bezwzględni. Jakie decyzje będzie musiał podjąć Max? W jak dużym niebezpieczeństwie będzie? Co jeszcze się stanie? Co go połączy z córką przyjaciela ojca?

Historia, która zaskoczyła mnie wiele razy – tak bym podsumowała książkę w jednym zdaniu. Mnie zdecydowanie się podoła. Pełna niebezpieczeństwa, trudnych decyzji, miłości, a także kosmitów (tak znajdziemy ich w tej historii, co mnie bardzo się podobało). To nie jest krótka książka, a wręcz przeciwnie, ma ponad 600 stron, a ja ją przeczytałam w jeden dzień. Bardzo się cieszę, że nie zaczęłam jej wieczorem, mnie na tyle wciągnęła, na tyle zaciekawiła, że nie mogłam się od niej oderwać.
Akcja sprawnie poprowadzona, z zaskakującymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji.

Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani.
Maxa poznajemy jako młodego buntownika. Jest rockmenem, a jego życie to koncerty i ciągła zabawa. Z ojcem ma słaby kontakt, ciągle się sprzeczają, a on tak naprawdę robi to, co chce. Wraz z rozwojem zdarzeń, on się zmienia i mnie ta zmiana zdecydowanie się podobała. Ogólnie go polubiłam, a pod koniec historii nawet bardzo.

„Luen. Ludzkość nie jest na to gotowa” to ciekawa, wciągająca, zaskakująca historia, od której mnie było się ciężko oderwać. Ze swojej strony polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA

Link do opinii
Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2026-01-27, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,

Luen. Ludzkość nie jest na to gotowa - Marlena Kusia 

 

Egzemplarz otrzymałam we współpracy z klubem recenzenta z serwisu nakanapie.pl

 

To historia, która przypadnie do gustu nawet tym, co nie czytają książek z tego gatunku. Połączenie Science Fiction i literatury obyczajowej. Przez to, te 625 stron czyta się naprawdę bardzo szybko i nawet nie wiesz kiedy już koniec.

 

Książka podzielona na trzy części, które oddzielają pewny epizod. I - Niefortunne odkrycie, II - W burzy i we mgle i III - Co nas nie zabije, to nas wzbogaci w rozsądek. Podobało mi się, że do każdej z części dodane są fragmenty, które podkreślają dany dział.

 

Ta planeta trochę przypominała mi Pandorę z filmu "Avatar". Gatunek ludzki, ale jednak inny. Siła, wzrost, komunikacja... A przede wszystkim fauna i flora. Według opisów była bardzo ciekawa.

Wspólny wątek był też taki, że miała dwa księżyce.

 

Historia porusza takie tematy jak trudne relacje rodzinne, używki, fałszywość ludzka i tajemnice. Pokazuje też te największe złe ludzie cechy. Egoizm, pycha, brak sumienia czy też zanik pojęcia -człowieczeństwo. Nie można też zapomnieć o tym, jak psychopaci potrafią się dobrze maskować. A co najważniejsze, to że prawda może być bardzo niebezpieczna. I nie zawsze się wie, czy nie narobi ona szkód.

 

Warto też wspomnieć o wątku romantycznym, który pozwala wyluzować od tego co doświadczają nasi bohaterowie.

Wątek nie tylko krąży wokół kosmonautów i kosmosu. Mamy też zwykle życie gitarzysty zespołu rockowego. Historia jest wielowymiarowa i nie skupia się tylko na jednej sprawie.

 

On. Max 24- latek, który jest typowym badboyem.

Ona. Clementine, która ma nie całe 20 lat i jest ułożona, a jednocześnie szalona.

Oprócz nich są też takie postacie jak: Julien, Ryan, Steve, Danny, Blake i wiele innych, których poznacie czytając tę pozycję.

 

Widać, że autorka miała wiele pomysłów na tę historię i umiejętnie je ze sobą połączyła. 

 

Nie można też zapomnieć o tym, jaki nacisk w historii mamy na rodzinę. To, że jest ona najważniejsza. Dla ocalenia jej jesteśmy w stanie zrobić wszystko. W imię miłości.

 

Z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji tej książki. Jestem ciekawa co wymyślili wspólnik i przyjaciel nemesis z tej części.

 

Czy polecam?

W 100% tak!

Pokazuję, że wszystko może się udać, gdy masz przy sobie kogoś, komu ufasz i kogo kochasz. 

 

Moja ocena 10/10

 

Cytaty z książki:

 

"- Ryan, przestań. - Steve wstał zza biurka i spokojnie podszedł do niego. - Odkryliśmy planetę, na której istnieje życie. Jeżeli nie podamy Julienowi jej danych i lokalizacji, to on najzwyczajniej zabije nasze dzieci! A my pod żadnym pozorem nie możemy pozwolić, żeby ten psychol się dowiedział, gdzie znajduje się ten obiekt, bo tym samym pozwolimy na eksperymenty na żyjących tam istotach! Zostaje tylko jedno wyjście. Wiesz, jakie."

 

"Marzenie to jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie świat nam oferuje. Pozwala nam choć na moment wznieść się nad smętną rzeczywistość i motywuje do tego, by tę rzeczywistość zmienić. Każdy człowiek ma przynajmniej jedno pragnienie, które chciałby realnie wnieść do swojego życia. Czasem marzenie dotyczy wyłącznie nas samych, innym razem realizujemy swój cel dla kogoś konkretnego, dla grupy osób bądź nawet dla całego świata. Czasem nasze ambicje sięgają czegoś tak wielkiego, co pozwoliłoby wpisać nas na listę najwybitniejszych ludzi w historii. Ale czy każde marzenie należy za wszelką cenę gonić? A co, jeśli jego spełnienie mogłoby dla kogoś stanowić zagrożenie?"

 

"Clementine musiała zrozumieć, że nie grają w filmie akcji, gdzie wszystko jest ustawione. Rzeczywistość - w której musieli odpowiednio improwizować, bo każdy ich ruch był jak walka z ogniem - porażała brutalnością. "

 

"- Ludzie nie od dziś są potworami. Są chciwi, dla władzy i pie niędzy gotowi są zrobić wszystko. My nie mamy układów, nie mamy władzy. I nie zatrzymamy elity naukowej tego świata.

- Masz rację, ale do chol**, nie mogę pojąć tego, jak można być tak okrutnym, egoistycznym i kompletnie wypranym z sumienia! I to nie tylko Julien, ale cała ekipa naukowców, którzy za nim podążają!

- Tacy są ludzie, Danny. Zwłaszcza ci wykształceni, uważający się za wpływowych i inteligentnych. Żyją nauką. pieniędzmi i rozwojem, ale po drodze zapominają o człowieczeństwie. Dla nich życie ludzkie nie ma żadnego znaczenia, a co dopiero życie jakiegoś tam obcego gatunku. Naukowcy są bezwzględni. Gdyby mogli, to eksperymentowaliby nawet na ludziach, co i tak czasem robią.

- To obrzydliwe, ale niestety... prawdziwe - zgodził się Stoke."

 

"Clementine wytarła usta serwetką i napiła się wody.

- Max, zemsta to nie jest najlepsze rozwiązanie - stwierdziła cicho.

- Jak to nie? Masz lepsze? - zabrzmiał bardziej arogancko, niż zamierzał.

- Pamiętaj, że karma dosięgnie każdego - powiedziała.

- Nic nie stoi na przeszkodzie, żebym w tym wypadku to ja był karmą."

 

"- Ale trzymasz się całkiem dobrze. Powiedziałabym nawet, że aż za dobrze....

- Życie to wyzwanie, a człowiek ma moralny obowiązek się z nim zmierzyć, bo jak tego nie zrobi, to przegra z samym sobą. A ja przegrać nie chcę, bo dałbym wtedy satysfakcję wszystkim wrogom i całemu złu tego przeklętego świata - odpowiedział."

 

"(...) Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, co mówimy i co zamierzamy zrobić. Dopiero jak posuniemy się o krok dalej, do realizacji swoich nieprzemyślanych planów, to coś zaczyna nami szarpać. Zaczyna szarpać naszym rozumem, sercem i przede wszystkim sumieniem.

Blake Trader"

 

" - Nie, Max! To ty to ustaliłeś! Ja się na to nie zgodziłam!

- Teraz oboje tkwimy w tym gów***- podsumował i mimo złości, która się w nim skumulowała, zbliżył się do Clementine i przytulił ją do piersi. - Jesteś uparta jak diabli.

- Obyś nie przepłaciła za swoją odwagę.

- Uratowałeś mi życie i wspierałeś mnie po śmierci taty. Postanowiłeś sam lecieć na obcą planetę, by odnaleźć mojego ojca. Nie mogłam pozwolić, byś kolejny raz tak się narażał.

- Jak się coś stanie, to dotknie to nas oboje - odparła.

- To rzeczywiście pier****** miłość - skwitował Ghonter

- Na śmierć i życie. Bo miłość nie zna strachu i działa sercem, nie rozsądkiem. Miłość wystawia na próby każdego zakochanego, by sprawdzić, czy faktycznie jest jej wart. Jak kochać, to tylko tak, by być gotowym zginąć, albo wcale nie kochać. A ja kocham.

- Czyje to słowa? - zapytał Max.

- Moje - odparła i złożyła mu na ustach pocałunek."

 

"Ludzie jako istoty inteligentne i rozumne często myślą, że wszystko, czego zapragną, zawsze jest w zasięgu ich ręki. Zapatrzeni w siebie, niejednokrotnie kierują się egoizmem i chęcią korzyści. Taka droga jest drogą zgubną. Nigdy nie zaprowadzi człowieka do tego, co dobre, nawet jeżeli się takie wydaje."

 

"Wreszcie czekała go przyszłość, o jakiej zawsze marzył. Nawet tragiczny początek może mieć szczęśliwe zakończenie, pomyślał i zapadł w głęboki sen, opierając się o ciało swojej ukochanej."

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana__m
zaczytana__m
Przeczytane:2026-03-05, Ocena: 5, Przeczytałem,

Max jest zbuntowanym typem nie przestrzegającym zasad i rockmenem, dla którego muzyka jest bardzo ważnym elementem codzienności. Lubi imprezy, nie wylewa za kołnierz, a kontakty z ojcem zawsze zakańczają się awanturą. To tak w skrócie, o postaci, która jest głównym fundamentem tej debiutanckiej powieści w klimacie science fiction, którego autorką jest @marlenakusia. 

 

Wróćmy jednak do ojca głównego bohatera, Steve'a. Mężczyzna jest znanym naukowcem, i astronautą, który swoje działania opiera głównie na badaniach kosmicznych. Pewnego razu razem ze swoim przyjacielem wyruszył w podróż do Paryża, gdzie obaj zostali brutalnie pobici, w skutek czego Ryan stracił pamięć, a Steve zapadł w śpiączkę. W tym samym czasie Max odkrywa nagranie, jakie jego ojciec mu zostawił. Czy był świadomy tego, co może go spotkać na wyjeździe? O tym musicie przekonać się sami. Jedno jest pewne - ta historia wciągnie Was bez reszty! 

 

,,JEDNO LUDZKIE MARZENIE MOŻE STAĆ SIĘ POCZĄTKIEM KOŃCA OBCEJ CYWILIZACJI." 

 

Science fiction to taki gatunek literacki, który się kocha, albo nienawidzi. Podróże w kosmos, technologiczne cuda i życie pozaziemskie nie każdemu mieszczą się w głowie. Ale wiem również, że jest wielu fanów takich opowieści, którzy daliby się dosłownie pokroić za każdą nową historię, która przenosi w świat znany tylko z wyobraźni. 

 

,,LUEN. Ludzkość nie jest na to gotowa" to literacki debiut, który ma w sobie świeżość. Próżno tu szukać opisów technologicznych, które często nużą i sprawiają, że czytelnikowi przechodzi ochota na czytanie. Ta książka to coś o wiele więcej! To emocje, które wychodzą poza naszą orbitę, a relacje międzyludzkie nie są spychane na dalszy plany. 

 

Ta opowieść pokazuje, jak różne sytuacje mogą szybko zmienić człowieka, ale także to, jak bardzo pieniądze i władza działają na ludzi. 

 

W ,,LUEN" dzieje się dużo. Akcja goni akcję. Cała książka liczy sobie ponad 600 stron i nie ma w niej ani jednego momentu, który by przynudzał. Wszystko zostało tak perfekcyjnie dopasowane do siebie, że mogłabym tu jeszcze długo to wychwalać, ale... nie mogę, bo musicie poznać tą historię osobiście! 

 

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy