Okładka książki - Malarz naszych wspomnień

Malarz naszych wspomnień


Ocena: 6 (4 głosów)

Kiedyś miałam przyjaciela, który był niczym artysta malujący naszą przyszłość, lecz nie dokończył dzieła. To płótno, jak się okazało, miało czekać na swojego malarza jedenaście lat.


Mam na imię Star i to chyba będzie moja historia. Dlaczego nie jestem tego taka pewna?
Ponieważ życie pokazało mi, że niczego nie można brać za pewnik. Odebrano mi szczęście, ale w zamian dano gwiazdę, której blask przyświeca mi każdego dnia. Nadeszła jednak chwila, kiedy musiałam podjąć decyzję, by na powrót odnaleźć szczęście. Niestety kosztem tego był czas z gwiazdą.
W tej historii będzie jeszcze On. Chłopak, który obiecał, że mnie nie opuści, a jednak to zrobił…


Nauczyłam się jednego – najpiękniejsze obrazy powstają w bólu i cierpieniu, ale warto czekać, aby ujrzeć ostatni ruch pędzla artysty.


Więcej 
 

Informacje dodatkowe o Malarz naszych wspomnień:

Wydawnictwo: Imagine Books
Data wydania: 2025-09-19
Kategoria: Young Adult
ISBN: 9788367558440
Liczba stron: 376

więcej

Kup książkę Malarz naszych wspomnień

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Malarz naszych wspomnień - opinie o książce

Avatar użytkownika - CzarnoCzerwoneCC
CzarnoCzerwoneCC
Przeczytane:2025-09-08, Ocena: 6, Przeczytałem, Wydawnictwo Imagine Books, Mam,

"Życie jest okrutne, a oni, moi rówieśnicy, chcieli pokazywać je w tęczowych barwach. I jakoś nie mogłam na to przystać, bo gdyby było takie kolorowe, mój brat miałby możliwość zobaczenia tych barw".

Marta czemu Ty mi to zrobiłaś!? Czemu kolejny raz łamałaś mi serce kawałek po kawałku!? 😭

Słuchajcie nie będę Wam wciskać kitów, że jest to słodka i urocza historia, bo taka nie jest. Nie będę Was oszukiwać, że znajdziecie tu tęcze i jednorożce, bo niestety tak również nie będzie. Ta historia będzie przeszywać Was do żywego, tak głęboko, że będziecie ją czuć w każdym zakamarku swojej duszy.

"Może byłam tylko mglistym wspomnieniem, może nie pamiętał mnie tak dobrze jak ja jego, ale ta chwila pozwoliła mi uwierzyć, że choć przez ułamek sekundy byłam kimś ważnym. Niektóre momenty powinny być odtwarzane w naszych głowach, by ich nie zapomnieć".

Marta Wiczuk napisała kolejną powieść, która okaże się totalnym emocjonalnym rollercosterem. Dotyczyć ona będzie nastolatków a także brutalnej rzeczywistości w jakiej przyszło im żyć. Autorka nie będzie się z Wami patyczkować i pokaże z czym mogą zmagać się osoby słabsze, gdy banda bezmózgich oprychów się na nich uweźmie. Pokaże jak bardzo zakorzeniona jest w ludziach znieczulica oraz do czego doprowadzi brak samodzielnego myślenia i przyzwalanie na to, aby inni się pastwili nad swoją ofiarą. W mojej opinii jest to bardzo wartościowa książka ze względu na to, że od jakiegoś czasu coraz więcej słyszy się o przypadkach pastwienia się uczniów nad rówieśnikami. Uważam, że po tę książkę powinni sięgać wszyscy młodzi, niebawem wkraczający w dorosłe życie ludzie, gdyż może ona dać im do myślenia.

"Wiedziałam, że zauważył moją determinację. Wyczuwał, że nie byłam typem osoby, która prosi o pomoc. Od zawsze radziłam sobie sama i nie zamierzałam tego zmieniać".

Poza powyższym musicie wiedzieć, że "Malarz naszych wspomnień" to historia dwóch przyjaźniących się dzieciaków, które zostały rozłączone i przypadek chce, że spotykają się ponownie po latach. Każde z nich ma już inne życie, inne marzenia i priorytety. Nie zmieniło się jednak jedno. Ich pamięć o sobie. Czy jednak będą w stanie odbudować utraconą kiedyś relację? Tego Wam nie powiem ale zapewniam, że historia Rapida i Star będzie jedną z najbardziej emocjonalnych książek jakie będzie mieli okazję czytać w swoim życiu. Będzie wzruszać i poruszać bardzo delikatne ale i bardzo ważne tematy z jakimi można się spotkać na co dzień. Będzie zaskakiwać ale i skłaniać do przemyśleń. Ale przede wszystkim pokaże, że zawsze warto się starać i nie powinno się od razu przekreślać drugiego człowieka. Dodatkowym plusem, który mnie urzekł, była pokazana niezwykle silna relacja pomiędzy Star a jej bratem, a była mi tym bliższa, gdyż sama mam podobną ze swoim 😊

Jeżeli zatem macie chęć na powieść prawdziwą, wartościową, głęboko emocjonalną, która pochłonie Was bez reszty a wręcz w pewnym sensie uzależnieni od siebie tak, że będziecie czuli nie dosyt i mieli ochotę na jeszcze to koniecznie sięgnijcie po powyższy tytuł 💙 wspaniała książka 🥺 #musthave #mustread

Link do opinii

Ale pięknie jest napisana ta historia! To niebywałe jak udało się autorce mnie oczarować już od pierwszej strony, by utrzymać moją uwagę do samego końca. Największym atutem dla mnie były tu każde wspomnienia, które zostawały ukazywane innym drukiem i które w zupełności wyjaśniały całą sytuację w której aktualnie nasza postać się znajdowała. Kiedy były to wspomnienia z czasów dzieciństwa, to były opisane w taki sposób w jaki mogło zapamiętać i ułożyć to właśnie dziecko. Sytuacje idealnie odzwierciedlały tok myślenia co do opisywanych wspomnień. Tam nie było ważne w jak nieodpowiedzialny sposób myślą młode osoby, tylko konkretnie co wtedy czuły i mówiły dosadnie przenosiło nas do tego czasu. Podkreślam to, gdyż inni autorzy stosują przeskoki czasowe, ale nie wyodrębniają tego, że w każdym wieku myśli się inaczej. Tutaj poczułam jakbym sama była dzieckiem i zwyczajnie mnie to poruszyło:-) Stąd być może tytuł ,,Malarz naszych wspomnień":-)
Historia opowiada losy dziewczyny, która jest w szkole tą nową. Niby chce pokazać jaka jest, że nie toleruje niemiłych zachowań w stosunku do siebie, jednak brutalność młodzieży nie zna granic. W momencie, kiedy zapoznaje się z nowymi osobami zauważa chłopaka, który kiedyś był dla niej bardzo ważny. Zostaje jej przedstawiony jako osoba, która zna się na wszystkim i każdemu pomaga. Star nie może uwierzyć w to, że on zachowuje się normalnie, jakby była jedną z nowych osób w jego życiu. Wtedy dochodzi do niej, że może zwyczajnie jej nie pamięta. My natomiast przechodzimy do urywków jej wspomnień, gdzie widać już w jak młodym wieku zawiązali ze sobą więź. I właśnie to, co będzie się między nimi pojawiało na nowo, te wszystkie wspomnienia będą tutaj sednem całej historii.
Po pierwsze, to chyba najbardziej romantyczna opowieść jaką przeczytałam w tym roku. Każde z ich myśli trafi wprost do naszego serca, gdzie jest dopieszczone odpowiednią wagą uczucia, poczucia przynależności i walki o to, co kiedyś zostało odebrane. Ta opowieść dla mnie mogłaby nie mieć końca:-) Gdybym mogła, dałabym jej sto na dziesięć, bo ta opowieść zwyczajnie na to zasługuje!

Link do opinii
Avatar użytkownika - glinka_54_czyta
glinka_54_czyta
Przeczytane:2025-09-26, Przeczytałem,

?Recenzja?

Premiera 19.09.2025 r.

,,Malarz naszych wspomnień" - Marta Wilczuk

Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_imaginebooks

Macie czasem tak, że książka jest tak dobra, że czujecie ją swoim sercem, duszą, umysłem i porusza każdą cząstkę ciała ? Tak było w moim przypadku przy tej historii. Nastolatkowie, którzy borykają się z wieloma trudnościami, ale razem starają się stworzyć coś pięknego i niepowtarzalnego.

Autorka w bardzo dosadny sposób poruszyła wiele problemów z jakimi mogą borykać się nie tylko nastolatkowie ale też i dorośli. Pierwszym z nich jest hejt, który w dzisiejszych czasach jest nową maszyną do zabijania. Każde złe słowo, każda przykrość, śmiech, obelga, może stać się punktem zapalnym do popełnienia samobójstwa. Najgorzej, że takie osoby w ogóle jakby nie zdawały sobie z tego sprawy. Dla nich jest to śmieszne, innym jest takiej osoby żal, a inne się boją odezwać, nasza bierność to coś strasznego. Nawet najsilniejsi psychicznie mogą tego nie przetrwać. Żaden człowiek nie zasługuje na takie traktowanie. Nie ważne jakie ma poglądy, wygląd, czy rodzinę. Jesteśmy równi i powinniśmy się wspierać, a nie stawać się wrogami i oprawcami.

Autorka pokazała również dwa domy, jeden z nich jest pełen miłości i wsparcia. Można się zgłosić z każdym najdrobniejszym problemem i zawsze otrzymać zrozumienie. Wiesz, że w przypadku takich rodziców nie musisz się niczego bać, bo pomogą Ci bez względu na wszystko. Będą walczyć jak prawdziwe lwy. Rozmowa jest kluczem do wszystkiego, a ona daje potem zaufanie, którego nie da się zerwać. Drugi dom to pustka i cierpienie. Każdy błąd jest nagradzany bólem. Najlepiej się nie odzywać, chociaż czasem i ta cisza może być bolesna. Trzeba być najlepszym, aby nie oberwać, a i tak nie otrzyma się zrozumienia.

Tych dwoje tak różnych, ale połączyła wspólna przyjaźń z przed lat. Teraz, jako nastolatkowie spróbują odbudować to co kiedyś mieli. On chce jej pokazać, że mogą znów być sobie bliscy. Za każdym spotkaniem mocno to udowadnia. Jego pomysły na pokazanie jej tego są urocze i kompletnie słodkie. Ale tu nie chodzi o o to co wymyślił, tylko, że to zrobił. Postarał się i pokazał tą czułą stronę, bez obawy przed odrzuceniem. Chyba każda dziewczyna chciałby coś takiego przeżyć. Poczuć się wyjątkowa, ważna i wysłuchana. A nie, że ktoś zapomniał o spotkaniu, albo coś innego było ważniejsze.

Star to niebywale silna dziewczyna, która nie boi się odezwać, chociaż nie raz płaci za to wysoką cenę. Ma niewyparzony język, a jej próby zaprzyjaźnienia się, z kimkolwiek nie raz okazują totalną klapą. Z wierzchu silna i pyskata, wewnętrznie złamana i osamotniona. Nikomu nie życzę tego co ją spotkało. Zamiast cieszyć się swoim talentem, to zostaje zgnieciona przez innych. Natomiast on, trzyma się tylko z najlepszym przyjacielem i nie chce nawiązywać nowych kontaktów. Ma jasno określony cel i tylko do niego dąży. Wszystko się zmienia, gdy pojawia się Star i niepochamowana chęć objęcia ją ochroną. Z czasem, zrobi wszystko aby pomóc jej uporać się ze wszystkim.

No cóż, co to była za przepięknie bolesna historia. Autorka ma wspaniałe wyczucie emocji bohaterów, które udzielały się i mi. Cierpienie pomieszane z ich szczęściem i próbami zaprzyjaźnienia się, to niezwykła kompozycja. I to co po drodze wychodzi, a zwłaszcza zakończenie to był wielki szok. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Domyślałam się pewnych rzeczy, ale kompletnie nie tego.

,,Malarz naszych wspomnień" to czuła historia o uczuciu, które rozkwita pomimo burzy. Jest ono delikatne a każde negatywne zdarzenie może spowodować rysy, które tak łatwo nie znikną. Pielęgnacja tego uczucia będzie dużym wyrzeczeniem dla każdej strony. Czy będą na tyle silni aby przetrwali? A może przyjdzie coś, co zburzy wszystko. Dowiecie się, czytając. Ale jedno Wam gwarantuje, serce zwariuje z nadmiaru emocji. Słowa mają tutaj wielka moc i to widać na każdej stronie.

11/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - codzienna
codzienna
Przeczytane:2025-09-10, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 ksiązki 2025, Posiadam, ulubione,

"Malarz naszych wspomnień" to lektura, która urzeka od pierwszej strony. Marta Wiczuk stworzyła książkę piękną, poruszającą i pełną subtelności, która z pewnością na długo pozostanie w pamięci czytelnika.

Powieść Wiczuk to historia, która niczym delikatny obraz malowany pędzlem, powoli odsłania kolejne warstwy uczuć i wspomnień. Autorka z niezwykłą wrażliwością opisuje relacje międzyludzkie, splatając ze sobą przeszłość i teraźniejszość. Główni bohaterowie są wiarygodni i autentyczni - ich radości i smutki stają się naszymi.

Język Wiczuk jest poetycki, ale jednocześnie klarowny i prosty. Dzięki temu, nawet najtrudniejsze emocje są opisane w sposób, który trafia prosto do serca. Autorka doskonale oddaje nastrój, tworząc atmosferę pełną nostalgii, ale też nadziei. Każdy opis, każdy dialog jest przemyślany i pełni ważną rolę w całej historii.

Książka jest piękną opowieścią o miłości, stracie, ale przede wszystkim o pamięci. Pokazuje, jak bardzo wspomnienia kształtują naszą tożsamość i jak wielką siłę mają, niezależnie od tego, czy są słodkie, czy gorzkie. To lektura, która skłania do refleksji nad własnym życiem i tym, co w nim naprawdę ważne.Polecam

Link do opinii

Marta Wiczuk napisała i wydała drugą książkę... Pierwsza rozwaliła mnie na łopatki, płakałam i nie mogłam się pozbierać, dlatego bez zastanowienia sięgnęłam po kolejną historię.. i powiem Wam jedno. Marta to jest zdecydowanie dealerka emocji... ?

Star jest koszykarką, lubi to co robi, jest na tyle zdolna, że pewna szkoła bardzo chce mieć ją u siebie w drużynie, jednak to wiąże się z dojazdami i dziewczyna się waha... Mimo wszystko ze wsparciem rodziców i najlepszego brata pod słońcem dziewczyna zaczyna nowy rok w nowej szkole... Niestety jej dawne znajomości nie dają o sobie zapomnieć. Dziewczyna nigdy nie była w centrum uwagi, a teraz? Teraz to już zupełnie... Choć każdy ją zna wolą jej unikać. Czemu?
W nowej szkole spotkała też chłopska ze swojej przeszłości. Chłopca, którego kiedyś uważała za swojego najlepszego przyjaciela... Lecz on z dnia na dzień odszedł... Jak potoczy się ta historia? Czy chłopak pozna Star? Przecież po tylu latach obydwoje są już innymi ludźmi...

Słuchajcie, nie chcę Wam zdradzać zbyt wiele. Powiem Wam jedno, że pokochacie tych bohaterów. Zarówno Star, jak i jej przyjaciela, a przede wszystkim perełkę.. brata Star. To w całej tej trudnej sytuacji taka światłość. Osoba, która wywołuje uśmiech u bohaterów jak i czytelników. Ta postać, rozładowuje napięcie. ? I zdecydowanie długo o nim nie zapomnę.
Autorka porusza wątek hejtu. Przyznajcie sami, że jest on w dzisiejszych czasach niezwykle istotny... Niech młodzi ludzie czytają takie książki. Niech otworzą im się oczy, jak bardzo można krzywdzić człowieka, głupimi komentarzami, zakładaniem dziwnych kont... Obrażaniem... To wszystko jest straszne i po raz kolejny moje serce zostało poruszone ?.
To historia o drugiej szansie, o powrotach, chorobie .. nauce zaufania... Znajdziecie tu ogrom emocji... I wiem, że zakochacie się w tej historii ?

Chcę zdecydowanie więcej ?

Link do opinii
Inne książki autora
Pogodzona z losem
Marta Wiczuk0
Okładka ksiązki - Pogodzona z losem

Po czterech latach w zamknięciu otrzymałam klucz do życia. Tylko nikt mi nie powiedział, że ma on datę ważności. Dla niektórych zbyt krótką…Jestem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy