Śmiała, rozbrajająca i rozgrzewająca serce historia młodej kobiety, która we współczesnym świecie, coraz bardziej zdominowanym przez Internet, boryka się z dorosłością, macierzyństwem i pustkami na koncie bankowym.
Margo Millet, córka byłej kelnerki z Hooters i ekswrestlera, od długiego czasu wie, że musi liczyć przede wszystkim na siebie. Jeszcze nie ma pomysłu, jak będzie zarabiać na życie, więc zapisuje się do szkoły policealnej. Bez sprecyzowanych planów pozwala się uwieść swojemu nauczycielowi angielskiego i chociaż ich romans jest krótki, wystarcza, żeby Margo zaszła w ciążę. Pomimo rad wszystkich znajomych postanawia urodzić dziecko, kierowana przede wszystkim naiwnością i tęsknotą za wyższymi wartościami.
Kończąc dwadzieścia lat, Margo mieszka sama z nowo narodzonym synkiem, jest bezrobotna i grozi jej eksmisja. Desperacko potrzebuje zastrzyku gotówki - i to szybko. Kiedy na progu domu staje Jinx, jej rzadko widywany ojciec, Margo zgadza się, żeby się do niej wprowadził w zamian za pomoc w opiece nad dzieckiem. Wtedy wreszcie może zaplanować przyszłość - zakłada na próbę konto w kontrowersyjnym serwisie OnlyFans i prowadząc je, wkrótce zaczyna korzystać z rad ze świata wrestlingu, których niewyczerpanym źródłem jest Jinx. Uczy się od niego na przykład, jak stworzyć swój wizerunek medialny, który zafascynuje i rozkocha w niej fanów. Niespodziewanie osiąga oszałamiający sukces. Czy to będzie stanowić odpowiedź na wszystkie problemy Margo, czy też sława w Internecie ma zbyt wysoką cenę?
Napisana lekkim tonem, lecz pełna wnikliwych spostrzeżeń, to pełna emocji opowieść o sympatycznej młodej dziewczynie i jej zmaganiach, by wydrzeć światu trochę pieniędzy i swobody decydowania o swoim losie, których ten zazdrośnie strzeże. To zabawna i szczera analiza sztuki opowiadania historii oraz kontrolowania własnej narracji, a także inspirująca lekcja odkrywania swojego głosu zarówno w sieci, jak i offline.
MGMT to powieść wprawiająca w dobry nastrój, idealna na obecne czasy.
,,The Washington Post"
Urocza książka, dostarczająca świetnej zabawy.
Nick Hornby, ,,New York Times Book Review"
Bardzo oryginalna powieść [...] Thorpe splata poszczególne wątki tej niezwykłej historii w sposób poetycki, a jednocześnie przenikliwy.
The Associated Press
Obecnie na podstawie powieści powstaje serial produkcji Apple TV+, w którym zagrają Nicole Kidman, Michelle Pfeiffer, Elle Fanning i Nick Offerman.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 448
Tytuł oryginału: Margos Got Money Troubles
✨️Kto i za co pokocha?
Myślę, że ta książka przyciągnie czytelników szukających w literaturze nietypowych, może trochę niewygodnych tematów. To historia, która daje się lubić za to, że mimo ciężaru emocjonalnego, jaki jest zrzucany na czytelnika w kontekście tego, co spotyka Margo, to zawiera humor, który go rozładowuje. Zestawienie emocje kontra żarty dają słodko-gorzką historię o wczesnym macierzyństwie, braku wsparcia wśród bliskich i finansowej stabilizacji oraz samotności.
Jest szansa, że pokochasz tę książkę za Margo. Ta dziewczyna, choć popełnia błędy, to z całych sił stara się być jak najlepszą matką i człowiekiem. Można dyskutować, czy jej wybory są moralnie właściwe, ale prawda jest taka, że będąc w takiej samej sytuacji, nie mamy pewności co do tego, że postąpiłybyśmy inaczej. Desperacja może doprowadzić do wyborów, o które nigdy byśmy się nie posądzali.
Ale ta powieść stoi również innymi postaciami. Barwnymi, niedoskonałymi, irytującymi, egoistycznymi — chwilami chciałoby się ich wszystkich wziąć na bok i potrząsnąć, udowodnić, że sami też popełniają błędy, a ich życiowe decyzje pozostawiają wiele do życzenia.
✨️Czy ja pokochałam?
Mówię tej książce TAK. Podobało mi się to, że autorka potrafiła do tak trudną tematykę ubrać w lekki styl, dzięki czemu ta historia jest akceptowalna również dla tych, którzy raczej stronią od cięższych zagadnień. Ona oswaja w ten sposób ze społecznym ostracyzmem i szarymi moralnie kwestiami. Rufi Thorpe udowadnia, że istotne społecznie tematy można przedstawić w sposób delikatnie zabawny i barwny. Bo w tej powieści nawet chaos ma swój urok, a równoważenie trudnych wątków tymi lżejszymi pozwala na złapanie oddechu od i tak skomplikowanego tematu przewodniego.
✨️Czy polecam?
A polecam, tak. To taka powieść, która może tylko sprawiać wrażenie szybko ulatującej z głowy, ale im dłużej jestem od jej ukończenia, tym coraz bardziej rozgaszcza się w moich myślach.
✨️O czym jest?
_
Margo ma 19 lat i dowiaduje się, że jest w ciąży. Wdała się w romans ze swoim nauczycielem, a teraz musi zmierzyć się z konsekwencjami tej relacji. Po wielu próbach ratowania swojej sytuacji w końcu decyduje się założyć konto na platformie Only Fans. Jej życie zaczyna się powoli układać – może liczyć na pomoc ojca, byłego wrestlera, oraz nowych koleżanek z branży. Szybko jednak przekonuje się, że choć świetnie radzi sobie z wychowaniem dziecka i zapewnia sobie i jemu finansową stabilizację, wiele osób patrzy na nią z pogardą przez to, w jaki sposób zarabia. Ale najcięższa walka dopiero przed nią
Byłam ciekawa tej książki, nie wiedziałam czym mogła zachwycić, że aż powstał na jej podstawie serial. Kiedy ją jednak przeczytałam stwierdziłam, że jest unikatowa bo absolutnie prawdziwa.
To historia dziewiętnastolatki, która zachodzi w ciążę ze swoim nauczycielem. On umywa ręce. Ona postanawia urodzić dziecko. I wtedy zaczyna się prawdziwe życie. Takie bez filtrów, bez romantyzowania macierzyństwa i bez ludzi ustawiających się w kolejce do pomocy.
Tu nie ma lukru. Jest zmęczenie, płacz dziecka, choroby, brak snu, rachunki do zapłacenia i praca, która nie poczeka, aż młoda matka dojdzie do siebie, obojętna matka patrząca jedynie na swój wizerunek. Jest brutalna prawda o tym, że świat nie ma taryfy ulgowej dla dziewczyny z niemowlakiem. Jeśli nie przyjdziesz do pracy wylatujesz. Jeśli nie zapłacisz czynszu masz problem.
W pewnym momencie Margo podejmuje decyzję, która dla wielu będzie kontrowersyjna zaczyna zarabiać, pokazując swoje ciało w internecie. I to nie jest pokazane w sposób sensacyjny. To jest pokazane jako desperacja, ale też jako spryt. Jako próba przejęcia kontroli nad sytuacją, która wymknęła się spod kontroli.
Najmocniejszą stroną tej książki jest dojrzewanie bohaterki. Margo nie jest idealna. Popełnia błędy. Ale obserwujemy, jak z dziewczyny staje się kobietą. Jak przełamuje wstyd, przestaje myśleć o tym, „co ludzie powiedzą”, a zaczyna myśleć o tym, jak zapewnić byt swojemu dziecku. I to jest prawdziwa siła tej historii.
To książka o walce. O upokorzeniach. O opinii innych. O samotności. Ale też o ogromnej, bezwarunkowej miłości do dziecka. O tym, ile siły potrafi mieć młoda matka, kiedy nie ma już wyboru.
Ocena: 9/10 ⭐
„Margo ma kłopoty” to książka, która na pierwszy plan wysuwa historię młodej dziewczyny zarabiającej na On.lyFa.ns, ale w rzeczywistości opowiada o czymś znacznie głębszym i bardziej złożonym. Mówi o wstydzie, pieniądzach, a raczej ich braku i potrzebie bycia traktowaną poważnie. To książka o dojrzewaniu w sytuacji, w której nie ma czasu na młodość.
Margo ma dziewiętnaście lat, kiedy wikła się w relację ze swoim żonatym wykładowcą i zachodzi w ciążę. Decyduje się urodzić dziecko, mimo że niemal wszyscy sugerują jej inne rozwiązanie. To decyzja, za którą musi zapłacić. I ta cena jest wysoka. Najbardziej uderza to, jak szybko grunt usuwa się Margo spod nóg. Jej matka dystansuje się od problemu. Ojciec dziecka znika. Współlokatorki nie chcą mieszkać z niemowlęciem. Z pracą też jest krucho. Po prostu koszmar. W tej historii jest twarda rzeczywistość, jest czynsz, są rachunki i nikogo do pomocy przy opiece nad dzieckiem. Autorka nie rozmywa tych konkretów. Pokazuje, że moralność nie reguluje zobowiązań finansowych. Można być dobrym człowiekiem, a mimo to nie mieć za co żyć.
Decyzja o założeniu konta na On.lyFa.ns jest konsekwencją podjętych decyzji. Margo desperacko potrzebuje pieniędzy i zaczyna traktować własny wizerunek jak zasób. To, co jest szczególnie mocne, to zderzenie internetowego sukcesu z codziennością. Popularność nie rozwiązuje problemów dziewczyny. Nie chroni jej przed oceną. Nie daje automatycznie szacunku. Wręcz przeciwnie, często prowokuje pogardę. Margo doświadcza tego boleśnie. Jest postrzegana przez pryzmat jednej decyzji, jakby przestała być kimkolwiek innym. Bardzo ważna jest relacja dziewczyny z ojcem, byłym wrestlerem. Ojciec bywa egoistyczny, nieobecny, momentami niedojrzały, ale daje jej jedną cenną rzecz, świadomość, że jeśli nie przejmie kontroli nad własną historią, ktoś zrobi to za nią. W ich relacji są napięcie i niedopowiedzenia, ale jest też autentyczna potrzeba bliskości. To jeden z bardziej złożonych elementów tej powieści, tym bardziej, że ojciec nie był i nie jest stale obecny w życiu dziewczyny.
Thorpe pisze ostrym, dynamicznym, często ironicznym stylem. Humor pojawia się w najmniej oczekiwanych momentach i działa jak wentyl bezpieczeństwa. Dzięki temu opowieść nie tonie w ciężarze tematów, które porusza, takich jak samotne macierzyństwo, relacje oparte na nierównościach, uzależnienia, sprzedaż własnego ciała, zawodność systemu wsparcia. Nie ma tu moralizowania. Są sytuacje, które same w sobie zmuszają do zajęcia stanowiska. Margo jest napiętnowana, jako młoda matka, jako dziewczyna z kontem er0tycznym, jako ta, która sama jest sobie winna. Tymczasem mężczyzna, który miał nad nią przewagę wieku , doświadczenia i pozycji, znika z pola widzenia. Ta dysproporcja nie jest w książce wygłaszana wprost jako teza, ale wybrzmiewa z każdej kolejnej konsekwencji, z którą mierzy się bohaterka. To jeden z tych elementów, które budzą realną złość.
Jednocześnie Margo nie jest idealizowana. Bywa impulsywna, bywa chaotyczna, czasem podejmuje decyzje na granicy ryzyka. Ona uczy się w biegu, macierzyństwa, odpowiedzialności, granic. Nie ma luksusu popełniania błędów bez konsekwencji. Każda pomyłka odbija się na niej i na dziecku. Powieść wywołała we mnie mieszane emocje. Z jednej strony czułam podziw dla determinacji Margo i jej uporu, by nie oddać nikomu prawa do decydowania o jej życiu. Z drugiej dyskomfort. Bo to historia o świecie, w którym młoda kobieta musi wystawić się na ocenę i uprzedzenia, żeby móc zapewnić dziecku podstawowe bezpieczeństwo. Doceniam też to, że powieść nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Nie rozstrzyga, czy każda decyzja Margo była słuszna. Nie próbuje jej wybielać ani potępiać. Zostawia nas z pytaniem: co zrobiłybyśmy na jej miejscu? I czy naprawdę mamy prawo ją oceniać?
„Margo ma kłopoty” to aktualna i niewygodna opowieść. Momentami budzi sprzeciw, czasem irytację, chwilami szczery podziw. Pokazuje, jak cienka bywa granica między stabilnością a chaosem. To opowieść o przetrwaniu, o wstydzie narzucanym z zewnątrz, o dojrzewaniu w przyspieszonym tempie i o próbie odzyskania kontroli nad własnym życiem. Margo jest młodą kobietą, która w bardzo niesprzyjających warunkach próbuje stworzyć dla siebie i dziecka przestrzeń do życia. I właśnie ta walka, nieefektowna, często brudna, ale konsekwentna stanowi o sile tej powieści. Ta książka nie spodoba się każdemu. Jest jednak na tyle uczciwa w swoim przekazie, że trudno ją zlekceważyć. Mnie się podobała i oczywiście polecam 💙
„Margo ma kłopoty” – Rufi Thorpe to powieść, która na pierwszy rzut oka może wydawać się lekką, prowokacyjną historią o dziewczynie z kontem na OnlyFans. Szybko jednak okazuje się, że to znacznie więcej – to ostra, inteligentna i momentami bezlitośnie szczera opowieść o młodej kobiecie, która próbuje przejąć kontrolę nad własnym życiem w świecie, który nie daje jej taryfy ulgowej.
Margo ma dziewiętnaście lat, studiuje i wikła się w romans z wykładowcą. Zostaje sama – z dzieckiem, bez pieniędzy, bez wsparcia i bez planu na przyszłość. To moment, w którym wiele historii skręciłoby w stronę dramatu o upadku. Tymczasem Margo, choć przerażona i zagubiona, nie zamierza się poddać. Z desperacji zakłada konto na OnlyFans. Nie z próżności, nie z potrzeby atencji, ale z bardzo prozaicznego powodu: musi przetrwać.
Jednym z najciekawszych bohaterów jest jej ojciec – były wrestler, człowiek z przeszłością, który zna smak upadku i powrotu na ring. To on daje Margo wizerunkowe rady, ucząc ją, że życie – podobnie jak wrestling – to spektakl, w którym trzeba nauczyć się grać pierwszoplanową rolę. Relacja między nimi jest pełna napięcia, ale też zaskakującej czułości i humoru. To właśnie w tych scenach powieść nabiera głębi.
Thorpe nie moralizuje. Zamiast tego pokazuje mechanizmy wstydu, społecznego osądu i podwójnych standardów. Margo musi zmierzyć się z pogardą, brakiem szacunku i łatką, którą tak łatwo przykleić młodej kobiecie. Autorka stawia pytania o cielesność, autonomię, macierzyństwo i o to, kto ma prawo decydować o kobiecym życiu. To historia o odzyskiwaniu sprawczości – czasem w sposób kontrowersyjny, czasem ryzykowny, ale zawsze świadomy.
Gatunkowo to powieść obyczajowa z wyraźnym pazurem współczesności – społeczny komentarz ubrany w dynamiczną, momentami ironiczną narrację. Jest tu sporo czarnego humoru, błyskotliwych dialogów i celnych obserwacji na temat internetu, kultury wizerunku i ekonomii przetrwania.
Podczas czytania towarzyszy cały wachlarz emocji. Bywa złość – na niesprawiedliwość, na hipokryzję otoczenia. Jest współczucie i napięcie, bo decyzje Margo często balansują na granicy ryzyka. Jest też podziw dla jej determinacji i odwagi. A chwilami – szczery uśmiech, bo autorka potrafi rozładować ciężar sytuacji błyskotliwym humorem.
To książka dla czytelników, którzy lubią współczesne, nieoczywiste historie o kobietach. Dla tych, którzy cenią literaturę dotykającą tematów trudnych, ale opowiedzianych bez patosu. Dla osób zainteresowanych społecznym tłem naszych czasów – światem mediów społecznościowych, presji sukcesu i ekonomicznej niepewności młodego pokolenia.
„Margo ma kłopoty” to odważna, aktualna i zaskakująco czuła opowieść o dziewczynie, która zamiast zniknąć w cieniu własnych błędów, postanawia zawalczyć o swoje miejsce. Jeśli szukasz historii, która jest jednocześnie prowokująca, mądra i emocjonalnie prawdziwa – warto po nią sięgnąć.
📱„MARGO ma kłopoty” to historia,która potrafi nasunąć wiele pytań i jednocześnie rozczulić.Wszystko to za sprawą nastoletniej bohaterki,która szybko musiała stać się dorosła.Zostanie mamą otworzyło jej oczy i pokazało jakich naprawdę ma osoby wokoło siebie.Zweryfikowała kto jest przyjacielem,a kto tylko udawał nim być.
📱Powieść uczy i jednocześnie ukazuje obraz wczesnego rodzicielstwa oraz walki o przetrwanie.Brak wsparcia nie dodaje skrzydeł-wręcz je ucina.Trzeba stać się dorosłym i myśleć,jak zapewnić byt nie tylko sobie,ale też swojemu dziecku. Pomysł na pracę w sieci niesie dobro,ale także zło o którym się nie mówi.Ta historia uczy tego,by najpierw poznać kogoś,niż go oceniać i hejtować!
📱Powieść jest obrazem nastolatki,która nie bała się zaryzykować,by stać się mamą.Później musiała zawalczyć o swoją codzienność mającą swe blaski i cienie. Cudowna historia z przesłaniem i przestrogą dla młodych osób(i nie tylko).
📖Czytajcie.Z całego serca polecam 📖
Margo ma tylko dziewiętnaście lat i właśnie została matką. Ojcem dziecka jest jej nauczyciel, który nie chce mieć ani z nią, ani z synem nic wspólnego. Margo znalazła się w trudnej sytuacji. Nie może liczyć też na pomoc matki, a współlokatorki postanowiły się wyprowadzić. I wtedy niespodziewanie na progu mieszkania zjawia się ojciec dziewczyny. Margo jako dziecko nie miała z nim zbyt dobrej relacji. Czy teraz wspólne mieszkanie zbliży ich do siebie?
Margo zaintrygowana jest portalem OnlyFans. Postanawia spróbować tam swoich sił. Publikuje więc zdjęcia i filmy przedstawiające swoje ciało, a mężczyźni jej za to płacą. Z jednym z klientów relacja jest nieco inna. Wymieniają długie wiadomości, ale Margo nie zawsze pisze w nich prawdę. Ku jej zaskoczeniu nagle Mark - ojciec dziecka stara się o opiekę nad synem. Jak to wszystko się skończy?
Historia Margo pokazuje jak ciężkie bywa samotne macierzyństwo. Dziewczyna musi zajmować się niemowlakiem, nie ma czasu zająć się sobą, a do tego jeszcze chaos panujący wokoło. Towarzyszymy jej w podejmowaniu trudnych decyzji, znamy jej myśli i odczucia. Czy dobrze zrobiła zakładając konto na portalu OnlyFans? Tu zdania są podzielone. Ojciec jej kibicuje i wspiera, ale większość osób nie podziela tego entuzjazmu. Co więcej pochopnie oceniają ją i odwracają się od niej. Margo musi mierzyć się z odrzuceniem matki, pogardą przyjaciółki i licznymi krytycznymi komentarzami w internecie. Czy jest w stanie to wszystko udźwignąć? To świetna historia. Nie jest przesłodzona. Pokazuje prawdziwe życie, sytuację w jakiej staje niejedna nastolatka, gdy dowiaduje się, że jest w ciąży. Historia Margo bardzo mnie wciągnęła, kibicowałam jej i mocno wierzyłam, że wszystko się ułoży. Czy tak się stało? Tego wam nie zdradzę. Zachęcam do lektury, przyjemnie spędzicie z nią niejedno popołudn
ie.
Czy da się wygrać życie, kiedy wszystko od początku gra przeciwko Tobie?
,,Margo ma kłopoty" Rufi Thorpe to książka, która od pierwszych stron udowadnia, że nie będzie lekko. Nie epatuje dramatem. Ale z niepokojącą łatwością pokazuje, jak kruche potrafią być nasze plany i jak szybko świat potrafi wystawić rachunek za cudze błędy. Czytając tę historię, co chwilę łapałam się na myśli, że to nie jest opowieść o ,,jakiejś" dziewczynie. To jest opowieść o systemie, o ocenach, o samotności i o tym, jak łatwo kogoś zepchnąć na margines, kiedy przestaje pasować do wygodnej narracji. Jest to historia, która mogła wydarzyć się naprawdę.
Margo ma dziewiętnaście lat i zamiast planować przyszłość, musi ją ratować. Romans z wykładowcą, samotne macierzyństwo, brak pieniędzy, brak wsparcia, brak planu B. Wszystko to brzmi to jak początek katastrofy... i w sumie nią jest. Ale właśnie w tym chaosie Thorpe kreuje bohaterkę, która nie chce być tylko tłem we własnej historii. Kiedy Margo zakłada konto na OnlyFans i zaczyna korzystać z rad ojca - byłego wrestlera - zaczyna się prawdziwa ,,przygoda", w której z jednej strony jest w tym desperacja, a z drugiej ogromna potrzeba kontroli nad własnym losem.
Margo szybko przekonuje się, że sukces w sieci nie rozwiązuje problemów w realnym świecie. Hejt, pogarda, odrzucenie i brak szacunku bolą bardziej niż puste konto w banku. Czytając jej historię miałam wrażenie, że autorka bezlitośnie obnaża mechanizmy oceniania, jakie stosujemy wobec innych. Szczególnie wobec młodych kobiet, które ,,nie mieszczą się" w wygodnych dla świata schematach. Margo nie jest idealna. Popełnia błędy, czasem podejmuje decyzje, które mnie frustrują, ale właśnie dlatego jest tak prawdziwa. I właśnie dlatego trzymałam za nią kciuki niemal od pierwszej do ostatniej strony.
Ta książka to nie tylko opowieść o wczesnym macierzyństwie czy pracy w internecie. Dla mnie to przede wszystkim historia o sprawczości, o próbie wyrwania się z roli ofiary i o tym, jak trudno jest być ,,głównym bohaterem" własnego życia, kiedy świat uparcie próbuje zepchnąć Cię na margines. Jest w tym sporo goryczy, ale też zaskakująco dużo siły.
To, co najbardziej mnie poruszyło, to sposób, w jaki Thorpe pisze o relacjach. O matce, która zamiast być oparciem, dokłada ciężar. O ludziach, którzy powinni stać najbliżej, a stoją najdalej. O samotności, która nie zawsze oznacza brak ludzi wokół, ale brak kogoś, kto naprawdę stanie po Twojej stronie. I choć momentami było mi zwyczajnie smutno, gdy czytałam tę historię to jednak czułam, że autorka nie chce tylko nas wzruszyć. Ona chce swoją powieścią zostawić w nas jakiś ślad. Chce zostawić nas z pytaniami i przemyśleniami.
Ocena: 8/10 - jeśli szukasz książki, która jest współczesna, niewygodna i bardzo ludzka - ,,Margo ma kłopoty" może być dokładnie tym, czego potrzebujesz. Bo dla mnie ,,Margo ma kłopoty" to przede wszystkim historia o walce o własną narrację. O tym, że jeśli nie opowiesz swojej historii sama, ktoś inny zrobi to za Ciebie i raczej nie będzie dla Ciebie łaskawy. To książka niewygodna, momentami bolesna, ale potrzebna. Zostawia z myślą, że dorosłość czasem przychodzi za wcześnie, a sprawczość bywa jedyną rzeczą, której naprawdę możemy się chwycić.
,,Margo ma kłopoty" to nadzwyczaj życiowa i porywająca opowieść, którą z jednej strony chciałoby się delektować jak najdłużej, z drugiej jednak, ciekawość, jak dalej potoczą się burzliwe losy głównej bohaterki, nie pozwala nawet na najkrótszą przerwę w lekturze. Przepadłam na jej kartach bez pamięci, z fascynacją i ciekawością kroczyłam po kolejnych stronach, przeżywając rozterki mocno doświadczonej przez los młodej Margo. Skomplikowana relacja z narcystyczną matką, pierwsze próby samodzielności, romans z nauczycielem, nieplanowana ciąża, ,,stawanie na rzęsach", byle osiągnąć dodatkowy dochód, a wszystko to podsycone brakiem wsparcia i pomocy... Gdy możesz liczyć jedynie na siebie, masz dwa wyjścia, albo się poddajesz, albo zaczynasz walczyć i kombinować, i właśnie ta druga opcja wychodzi Margo znakomicie, choć przecież wpadki są nieuniknione. Ta książka jest niczym samo życie, ironiczna, zagmatwana, zaskakująca, nieprzewidywalna, niekiedy przytłaczająca, po to, by za chwilę wywołać łzy wzruszenia. Lawina skrajnych emocji gwarantowana przez całą lekturę!
Niesłychanie urzekło mnie pióro pisarki, wyróżnia się subtelnością i przystępnością, dzięki czemu lektura stanowi czystą przyjemność, a kartki same przelatują przez palce. Całość dopieszczają inteligentne, emocjonujące dialogi, które silnie absorbują czytającego i pozwalają jeszcze mocniej utożsamić się z nakreślonymi postaciami. Rufi Thorpe udowodniła, iż nie boi się trudnej tematyki, dzięki czemu opowieść nabrała wyjątkowego, realistycznego i niesłychanie przejmującego charakteru, a właśnie takie chwytające za serce historie są przecież tymi najbardziej poszukiwanymi i docenianymi.
Urzekająca w każdym calu, dotykająca najciemniejszych zakamarków ludzkiej duszy, paraliżująca skrajnymi emocjami! ",,Margo ma kłopoty" to pełna wzruszeń, łez i uśmiechu, dopieszczona wyjątkowym, kojącym klimatem opowieść, w której nie sposób się nie zatracić. To nie tylko wartościowa historia poruszająca wiele ważnych problemów, ale również kojący balsam, który oprócz niesłychanie przyjemnej lektury, niesie za sobą nadzieję, zrozumienie i ukojenie! Polecam gorąco!
Dorosłość przyszła za wcześnie i bez instrukcji obsługi."
,,Miłość do dziecka nie usuwa lęku o jutro
,,Macierzyństwo nie zawsze zaczyna się od radości. Czasem od strachu."
Bądź gwiazdą, kochanie, nie tłem!"
Dziewiętnaście lat- studia , marzenia i plany wydają się być na wyciągnięcie ręki. Wszystko zdaje się piękne , a miłość wciąż czeka za zakrętem.
A jednak Margo Millet , która uwikłała się w romans z wykładowcą musi teraz stanąć oko w oko z konsekwencjami tego wyboru.
Nastolatka zaszła bowiem w ciążę zaś tatuś malucha ulotnił się jak kamfora.
Dziewczyna jednak nie zamierza załamywać rąk , siedzieć bezczynnie i płakać nad swoim losem.
Nie. Ona nie czeka na rycerza na białym koniu tylko bierze sprawy we własne ręce.
Zakłada konto na OnlyFans - tak portalu erotycznym i słuchając rad ojca byłego wrestlera na temat pozowania przed kamerą- walczy o utrzymanie siebie i swojego dziecka.
Czy młodej mamie uda się odnaleźć szczęście?
Historia stworzona przez Rufi Thorpe jest napisana lekko i ironicznie, z dużą dawką ciętego języka i przenikliwością - to opowieść o tym jak trudno jest być samotnym rodzicem nie mając wsparcia i będąc zdanym tylko na siebie.
Ta książka mówi o tym, by nigdy się nie poddawać i wierzyć w siebie mimo burz.
Fabuła bardzo szybko mnie pochłonęła i była przyjemna w odbiorze, choć nie jestem wielbicielką narracji trzecioosobowej.
Nie zabrakło emocji- od smutku , poprzez złość, wzruszenie i radość.
Całość bardzo przypadła mi do gustu i cieszę się, że mogłam poznać tak niezwykłą bohaterkę.
Margo to tytułowa i główna bohaterka tej książki. Co można o niej powiedzieć? To bardzo młoda dziewczyna, a kłopoty to jej drugie imię.
Dziewczyna wdała się w romans ze swoim nauczycielem... I zaszła w ciążę... Jednak tutaj nie możemy liczyć na piękną romantyczną historie, ponieważ ojciec dziecka od razu sugeruje pozbycie się problemu. Margo wbrew ojcu dziecka i własnej matce, postanawia urodzić. Tylko czy robi to z potrzeby własnej? Miłości? Czy może chce po prostu udowodnić innym, że da radę?
Cóż ... Książka skupia się na tym, że Margo potrzebuje pracy i pieniędzy... Po rozmowie z jej ojcem, który nagle zjawił się w jej życiu na dłużej wpada na pomysł by założyć sobie konto na onlyf/\ans ... I tutaj pojawiają się moje mieszane uczucia. Nie nie dlatego że to zrobiła... No bo musiała się jakoś utrzymać, ale Margo nie szukała za bardzo innej alternatywy... Nie próbowała prosić o pomoc... No i zrobiła to ... Z zaskakującą odwagą i dość szybko wkręciła się w ten świat. Książka w dużej mierze składa się właśnie z tego jak funkcjonuje ta strona i co zrobić by się na niej wybić... No i na zawodzie ojca Margo co czasami było nużące, jakby nie wiedziała Autorka w którą stronę chce iść...
Jednak po połowie książki, gdzie dziewczyna naprawdę musiała walczyć o dobro swoje i swojego dziecka, przez sąd... To mocno mnie ten wątek zainteresował... Jak prawnicy tłumaczyli pracę dziewczyny z dzieckiem. I to jak była gotowa do zmian, byle by tylko nikt nie odebrał jej dziecka. Od połowy to ta książka zdecydowanie była lepsza i nabrała kolorów! ?
Ogólnie polecam tą książkę, porusza temat samotnego i młodego macierzyństwa. Pokazuje i uczula z czym może zmagać się młoda osoba .. i to też jest ostrzeżenie dla rodziców .. warto mieć na uwadze swoje dzieci.... Poświęcać im czas... Kochać je ... ??
Przeczytane:2026-03-29,
Margo ma 19 lat, właśnie urodziła synka- owoc jej krótkiego romansu z wykładowcą. Dziewczyna wynajmuje mieszkanie wraz ze współlokatorkami, nie może liczyć na matkę. Do tej pory jakoś sobie radziła, pracując w kawiarni. Lecz teraz kiedy w jej życiu zaszły wielkie zmiany- jest odpowiedzialna za dziecko, nie ma pomysłu na siebie. W desperacji zakłada konto na OnlyFans.
Szybki i prosty zarobek? Przekonajcie się, że nie jest tak pięknie i kolorowo.
Kompletnie nie urzekła mnie ta powieść. Ale wierzę, że młodszym czytelnikom się spodoba. Od początku nie mogłam zrozumieć głównej bohaterki- wprost przyznaje, że nauczyciel jej się nie podobał, nie zakochała się. Więc jak to się stało, że weszła w intymną relację z nim? Sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej gdyby był według niej atrakcyjny, pociągał ją. A w tym przypadku nie rozumiem jej postępowania. Podobało jej się, że dawał wskazówki jak doskonalić pisanie, ale przecież to nie powód, by iść z nim do łóżka!
Książka o młodej zagubionej dziewczynie- wychowywana bez ojca, postawa matki pozostawia również wiele do życzenia.
Uważam, że Margo jest zbyt młoda na samodzielność, mieszkanie z koleżankami, praca, dziecko, pozostawiona sama sobie bez żadnego wsparcia. Niby pojawia się jej ojciec- były wrestler, pomoże jej trochę ogarnąć życie, ale też przysporzy problemów.
Internet daje wiele możliwości, wydaje się, że łatwo można zarobić, trzeba mieć tylko pomysł. Na pewno łatwiej jest godzić macierzyństwo z zajęciem w sieci, niż z pracą na pełen etat.
Nie chcę oceniać Margo, gdyż sytuacja, w jakiej się znalazła, jest naprawdę trudna. Sama nie wiem, jak bym postąpiła na jej miejscu, jednak ja mam rodzinę, mam na kogo liczyć i byłoby mi łatwiej, nie musiałabym sięgać po takie środki.
Zdecydowanie potępiam nauczyciela, który powiedzmy wprost- wykorzystał uczennicę, dopuścił się haniebnego zachowania.
Dziewczyna przekona się, że sukces w internecie nie znaczy udanego życia. Musi mierzyć się z niezrozumieniem i potępieniem przez otoczenie, pogardą, brakiem szacunku.
Margo ma kłopoty i to niemałe. Będzie musiała szybko dorosnąć, by dowieść, że jest w stanie zaopiekować się synkiem. To z czym musi zmierzyć się Margo, jest nie do pozazdroszczenia, zwłaszcza dla tak młodej osoby.
W tej powieści sporo się dzieje, jest dużo postaci, mamy dziwne i śmieszne sytuacje, aż wydaje się nieprawdopodobne.
Podobała mi się natomiast jej relacja z jednym z klientów, kibicowałam im.
W kwietniu na Apple Tv+ ukaże się serial na podstawie tej powieści.