Gdy życie to pozory, tylko śmierć jest pewna.
Życie mieszkańców Trzebieży z pozoru toczy się niespiesznie i spokojnie. W lesie pojawia się jednak ktoś, kto sprawia, że coraz więcej osób wciąganych jest w świat szemranych interesów. Nikt o nich głośno nie mówi, co w konsekwencji daje początek dramatycznej i krwawej serii zdarzeń.
W tym samym gęstym, malowniczym i tajemniczym lesie żyje Eleonora Wisłok, która znana jest wśród Trzebieżan jako babka szeptucha. Jej moc budzi szacunek, ale będzie musiała zderzyć się inną mroczną siłą, która sprawia, że nad ludźmi zaczynają się kłębić czarne chmury.
Czy mieszkańcom można ufać, skoro postanawiają milczeć aż po grób?
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 304
Jedyne, czego możesz być pewien, to własny strach Najnowszy horror Justyny Jelińskiej Grupa żądnych sensacji youtuberów wyrusza na kolejną wyprawę...
Twoja prawdziwa natura zawsze znajdzie sposób, by polała się krew Liz Becker już od dzieciństwa wiedziała dwie rzeczy: że ma wyjątkowy dar i że pod żadnym...
Przeczytane:2026-03-11, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026,
"Martwa cisza" to prequel serii "Sąsiadka" autorstwa Justyny Jelińskiej. Niestety powyższa seria wciąż czeka w kolejce na przeczytanie, ale na szczęście nie przeszkadzało mi to w odbiorze tej powieści.
Autorka porusza tutaj trudny temat przemocy domowej, który ukazany był tu aż za obrazowo, więc co rusz emocje ściskały mnie za serce... Niestety obrazy te przewijają się często w małych wsiach, gdzie życiem męskiej części rządzą procenty, a kobiety stają się "poddanymi" walczącymi o przeżycie swoje oraz swoich pociech 😥.
Oryginalnym pomysłem było nadanie rozdziałom tytułów znanych lub mniej znanych polskich powiedzeń.
Najciekawszymi postaciami według mnie są tu dwie Szeptunki "walczące" o "ustabilizowanie" życia w miasteczku, niekiedy z wprost przeciwnym skutkiem. Ich postacie nadały książce "mitycznego" charakteru oraz aury tajemnicy 🔥.
Przyznam szczerze, że o ile poprzednia książka autorki, (którą czytałam) bardzo przypadła mi do gustu jednak to tutaj niestety czegoś mi zabrakło... Miałam wrażenie, że mimo niezłego klimatu- historii brak jest napięcia towarzyszącego akcji. Do tego mnogość wątków, z których połowa niestety nic nie wnosi do fabuły. No... chyba że wątki te zostały rozwinięte w następnym tomie 🤔.
Mimo wszystko "Martwa cisza" to książka, przez którą się płynie, z początku powoli, później wpadamy w wartki nurt, który kończy się wraz z ostatnią zamkniętą stroną książki.
Książka ta kończy się bardzo mocnym akcentem, więc jestem ciekawa jej kontynuacji, czyli "Sąsiadki". Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się po nią sięgnąć :).
Podsumowując- "Martwa cisza" to lekka (mimo poruszonej tu tematyki), niewymagająca zbyt wiele lektura dla czytelników, którzy lubią mnogość wątków oraz bardziej emocjonalne podejście do thrillera. Muszę przyznać, że choć ta książka nie jest zła, to szczerze mówiąc, autorka ma lepsze powieści, które do tej pory zapadły mi w pamięć, jednak jak na przykład: "Noc zagłady", która naprawdę mi się podobała!
Jeśli jednak lubicie serię "Sąsiadka", to myślę, ze ta książka również przypadnie wam do gustu 😉.