Zaintrygowało ją jego spojrzenie
Przelotny kaprys czy prawdziwe uczucie?
Drogi Zoe McCortney i Oliviera Moore'a przecinają się w najmniej spodziewanym dla nich momencie. Nieprzyzwoicie bogata Zoe, ukochana córeczka tatusia, wiedzie życie u boku szanowanego i pożądanego przez kobiety z zamożnych elit Andrew Bocellego. Opływa w luksusy, odnosi sukcesy i zawsze dostaje to, czego chce. Przynajmniej do czasu, gdy udaje się ze swoją przyjaciółką do klubu, w którym poznaje uroczego barmana.
Skromny i nieśmiały Olivier to mężczyzna z trudną przeszłością. Samotnie wychowuje córkę, jest oddany rodzinie, odpowiedzialny i pracowity. Nie w głowie mu przelotne romanse. Nie ulega czarowi atrakcyjnej Zoe. I jest w tym konsekwentny, chociaż kolejne przypadki sprawiają, że ciągle się spotykają.
Czy Olivier przestanie się opierać wdziękom Zoe? A ona - czy zrozumie, że życie jest czymś więcej niż listą zachcianek do spełnienia? Czy ich znajomość w końcu rozkwitnie?
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 2025-11-18
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 0
*współpraca reklamowa*
Jak tylko zobaczyłam tytuł i dowiedziałam się mniej więcej o czym będzie ta książka to chciałam ją przeczytać. Już na samym wstępie wiemy, że odstajemy coś innego, opowieść oryginalną, gdzie to w końcu nie on ma władzę a pieniądze, ale ona. Ostatecznie moje wyobrażenie o tej książce okazało się nieco inne niż w rzeczywistości, i choć nie wszystko mi się podobało a i uczepić się mogę, to świetnie się przy tej historii bawiłam.
Zoe jest ukochaną córeczką tatusia, nieprzyzwoicie bogata, mająca do czynienia z elitami, nie musząca przejmować się codziennymi problemami, mająca wpływowego i przystojnego narzeczonego, wiedzie idealne życie. Jednak podczas jednego wypadu do klubu spotyka Oliviera, barmana który pomaga jej przyjaciółce w potrzebie, a na niej samej wywołuje piorunujące wrażenie. Olivier to mężczyzna z trudną przeszłością, zainteresowania Zoe nie traktuje poważnie, jednak z czasem zaczyna dostrzegać w kobiecie coś wyjątkowego, nie patrząc na jej koneksje czy bogactwo. Kolejne mniej lub bardziej przypadkowe spotkania zmieniają ich poukładaną codzienność, a dla Zoe jest początkiem ważnych życiowych decyzji i zmian.
Po tym wszystkim czego się naczytałam o tej książce, ale nie patrząc na recenzje, miałam swoje wyobrażenie. Spodziewałam się raczej rozpieszczonej bogatej paniusi, która dostaje wszytko czego chce, obstawiałam że to będzie prosta i niczym nie wyróżniająca się historia miłosna, gdzie motyw kopciuszka będzie odwrócony, jak się okazało te i inne moje założenie były mylne, a historia raz po raz mnie zaskakiwała, zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Bohaterowie okazali się tacy prawdziwi, ona choć z bogatego domu ma poukładane w głowie i umie wykorzystać swoje wpływy. On skrzywdzony przez kobiety samotny ojciec, zmagający się z trudną codziennością, który wie gdzie jego miejsce, choć nie zamierza spoczywać na laurach. Ta dwójka idealnie się dopełniała i niemal od samego początku chce się im kibicować. Z czasem jednak, przynajmniej u mnie zaczęli mnie oni strasznie irytować, naprawdę miałam ochotę nimi wstrząsnąć.
Autorka wykorzystała świetne motywy, znane i lubiane, takie jak samotny ojciec, różnice społeczne, delikatny trójkąt miłosny, waśnie rodzinne czy trudne wybory. Do tego pojawiło się całkiem sporo kontrowersyjnych i trudnych tematów, o których nie wspomnę bo przez to zdradziłabym zbyt wiele, ale uwierzcie, dzieje się sporo, a poruszone tematy mogą wzbudzać różnorakie emocje. Nie pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki, którą bardzo dobrze mi się czyta ze względu na jej lekkie pióro i wielowątkową fabułę jej powieści. Początek o dziwo czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko wkręciłam się w historię, jednak w połowie gdzieś to uczucie płynięcia z fabuła mi się zgubiło. Autorka nieźle namieszała za co plus, jednak bohaterowie totalnie dawali ciała, no moje początkowe zachwyty nad nimi odeszły w niepamięć, a na pierwszy plan zaczęło wychodzić uczucie irytacji. Gdzieś tam ta druga połowa powieści, jak i sama końcówka mnie nieco zawiodły.
Ogólnie książka była ciekawa pod kątem fabularnym, ilość wątków i tematów była zadowalająca, przez co przy czytaniu nie można było się nudzić, działo się sporo, pojawiły się ciekawe zwroty akcji, pojawiały się afery i dramaty, które ja tak bardzo lubię. Cała historia jest oryginalna, taka inna niż wszystko to co dotychczas czytałam, a zamieszanie wprowadzone przez autorkę, sprawia że opowieść jeszcze bardziej intrygująca, zaś spicy sceny nadają całości pikanterii i takiego pazura. Choć nie mogę określić tej książki jako idealnej, to muszę przyznać, że była bardzo dobra, świetnie się przy niej bawiłam, i szczerze polecam zwłaszcza jeśli lubicie takie nietypowe historie.
💛 „Milionerka i barmanka” to zachwycający romans dwójki bohaterów pochodzących z dwóch różnych światów,którzy zmagają się zupełnie z innymi problemami dnia codziennego.Są dwoma przeciwieństwami,którzy przyciągają się jak magnes.Różnice między nimi są ogromne,lecz ich to nie zniechęca,by uczyć się czegoś nowego i poznania uczucia trudnego do okiełznania.
💛Historia porusza wiele ciekawych wątków z życia bohaterów.Nie tylko status społeczny,samotne tacierzyństwo,czy złe traktowanie ludzi z wyższych sfer wobec tych biedniejszych.To także opowieść o zaryzykowaniu wszystkiego,by poczuć się wolnym.Zaryzykowaniu i przemyśleniu,czy warto podjąć się wyzwania,by nie żałować. Strata czegoś ważnego wyzwala mnóstwa emocji,które zmieniają wszystko.
💛Czujemy pomiędzy bohaterami ogromne napięcie i chęć bycia razem-mimo wszystkim i mimo wszystko.Zoe początkowo irytuje swoim zachowaniem i brakiem zrozumienia tego,że nie wszystko można kupić.Z czasem przechodzie zmianę,dzięki doświadczeniom życiowym,porażkom i bezpowrotnej utracie. Widzimy ogromne zmiany w życiu postaci i ich walkę o siebie,że też potrafi się osiągnąć coś wielkiego.To obraz pięknej determinacji o lepszą przeszłość.
💛„Milionerka i Barman” jest pełną emocji opowieścią o bohaterach,którzy spotykając się zmieniają wszystko,bo poczuli to „coś”,które odmieniło ich los i charakter.Nie brakuje wzlotów i upadków,które dodały fabule ciekawych wątków.To czyni lekturę jeszcze ciekawszą.
💛Jestem zachwycona tą historią i z całego serca wam ją polecam-móc wrażeń gwarantowana!Polecam📖
Milionerka i barman. Roksana Zalewska.
Wystarczyło jedno spojrzenie, by nie mogli o sobie zapomnieć.
Zoe to córeczka bogatego tatusia. Miała wszystko czego zapragnęła. Wiedzie bogate życie razem ze swoim partnerem, chociaż ciężko go tak nazwać. Niby są razem, ale jednak osobno. Żyją własnym życiem, a kiedy trzeba razem wyjść to wychodzą. Tak toczy się życie kobiety, aż poznaję Oliviera pewnego barmana. Mężczyzna od razu wpada jej w oko.
Mężczyzna jednak jest inny niż wszyscy. Ma za sobą ciężkie rozstanie i musi myśleć nie tylko o sobie.
Olivier to z pewnością mężczyzna o którym marzy wiele kobiet. Pomógł przyjaciółce Zoe w klubie ze starciem z byłym, a potem odwozi kobiety. Chociaż Zoe użyła swojego wdzięku to mężczyzna okazał się dżentelmenem.
To nie oznacza, że szybko o sobie zapomną.
Zupełnie dwa różne światy. Zoe bogata córeczka, a Olivier samotny ojciec pracujący jako barman. Ich codzienne życie bardzo się różni.
Zoe przy mężczyźnie staje się inna. Tym zaskoczyła nie tylko mnie. Potrafiła postawić wszystko na jedną kartę.
Książka która potrafi zaskoczyć. Mamy tutaj również smutne wątki, które łamią serce. Ale czy ten związek może wszystko pokonać?
Zwrot akcji, która zrobiła autorka zaskoczył i na pewno nie tylko mnie. Książka pokazuję jak ważna jest rozmowa. Ludzie powinni być ze sobą szczerzy, inaczej dzieje się jak dzieje.
Książka bardzo mi się podobała i świetnie się czytało. Dla mnie to taka historia na jeden wieczór. Dziękuję, że mogłam ją poznać.
Oce
na: 4,5/5?
Lara Collins zostaje kartą przetargową swojej rodziny. W zamian za wsparcie i pieniądze dla jej rodu ma poślubić przyjaciela ojca. Wepchnięta do brutalnego...
Niezwykła propozycja. Niezwykły układ. Niezwykła historia Alexander Muro potrzebuje żony. Nie dlatego, że czuje się samotny. Przystojny i bogaty młody...
Przeczytane:2025-12-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2024 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2024, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025,
RECENZJA
„Milionerka i barman”
✒️ Roksana Zalewska
📚 Wydawnictwo: Editio Red
„Dlaczego mówisz do mnie takie straszne rzeczy?”
„Bo wierzysz w bajki, Zoe. A życie nie jest cholernym opowiadaniem o wielkiej miłości milionerki i barmana.”
Są romanse, które smakują jak drogi szampan, efektowne, lekkie i szybko ulatujące. I są takie, które zostawiają w ustach smak gorzkiego drinka wypitego po godzinach: intensywne, prawdziwe, z nutą zmęczenia i emocjonalnego kaca. „Milionerka i barman” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To historia, która nie próbuje być bajką i właśnie dlatego działa.
Zoe McCortney ma wszystko, czego można chcieć: pieniądze, wpływy, luksus i poczucie kontroli nad własnym życiem. Jest przyzwyczajona, że świat ugina się pod jej decyzjami, a ludzie dostosowują do jej oczekiwań. Olivier Moore to jej całkowite przeciwieństwo, barman, samotny ojciec, mężczyzna z przeszłością, której nie da się zamknąć w sejfie. On nie ma czasu na gry, niedopowiedzenia i emocjonalne eksperymenty. Ma odpowiedzialność. I właśnie dlatego nie rzuca się Zoe do stóp.
I w tym momencie historia zaczyna naprawdę iskrzyć.
Autorka bardzo świadomie buduje relację opartą nie na schemacie „miłość od pierwszego wejrzenia”, ale na oporze, tarciach i emocjonalnej nierównowadze. Każde kolejne spotkanie bohaterów jest jak napięta struna, trochę prowokacji, trochę frustracji, dużo niewypowiedzianych emocji. Zoe po raz pierwszy w życiu słyszy „nie” i odkrywa, że są rzeczy, których nie da się kupić. Olivier z kolei walczy ze sobą, bo serce nie zna argumentów rozsądku, nawet jeśli ten krzyczy najgłośniej.
To nie jest historia o bajkowym mezaliansie. To opowieść o miłości, która kosztuje, emocjonalnie, psychicznie i życiowo. O wyborach, które nie są czarno-białe. O lęku przed stratą, odpowiedzialności za dziecko, traumach z przeszłości i potrzebie wolności, która czasem kłóci się z uczuciem.
Ogromnym atutem powieści jest szczerość emocjonalna. Roksana Zalewska nie idealizuje miłości, pokazuje ją jako siłę piękną, ale też bolesną, nieprzewidywalną i momentami okrutną. Bohaterowie popełniają błędy, ranią się nawzajem, bywają egoistyczni, zagubieni, niekonsekwentni. I właśnie dlatego są tak wiarygodni. Łatwo im kibicować, nawet gdy nie zawsze podejmują dobre decyzje.
Na uwagę zasługuje również sposób prowadzenia narracji, książkę czyta się świetnie. Płynnie, lekko, z ogromnym zaangażowaniem emocjonalnym. Dialogi są naturalne, napięcie konsekwentnie budowane, a kolejne rozdziały wręcz proszą się o „jeszcze jeden”. To jeden z tych romansów, które pochłania się szybko, ale których emocjonalny ciężar zostaje z czytelnikiem na długo.
Brak nadmiaru scen erotycznych działa tu zdecydowanie na plus. Zamiast dosłowności dostajemy gęste napięcie, spojrzenia, ciszę, zawahania i niedopowiedzenia. Czasem jedno zdanie boli bardziej niż cała scena. Najmocniej wybrzmiewają właśnie te momenty, gdy coś wisi w powietrzu, ale nikt nie ma odwagi po to sięgnąć.
Fabuła prowadzi czytelnika przez momenty nadziei, zwątpienia i bólu, a końcówka zostawia ślad, który nie znika wraz z zamknięciem książki.
Finał nie jest łatwy ani obojętny, zostawia ślad, zmusza do refleksji i nie pozwala po prostu zamknąć książki bez emocji. To historia, która jeszcze długo krąży w myślach, przypominając, jak cienka bywa granica między rozsądkiem a tym, czego naprawdę pragnie serce.
„Milionerka i barman” to romans z charakterem. Z pazurem. Z emocjonalną głębią. Dla tych, którzy lubią historie o zderzeniu światów, zakazanych uczuciach i miłości, która nie przychodzi łatwo.
Bo czasem największym luksusem nie są pieniądze.
Tylko ktoś, kto zostaje.