Mogę wszystko

Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2016-11-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-65351-22-7
Liczba stron: 288

Ocena: 5 (7 głosów)

Na długie zimowe wieczory, z kubkiem gorącej herbaty obok... Tatiana, zwariowana 40-latka posiadająca kochającą rodzinę, wiedzie ułożone i szczęśliwe życie. Odnosi sukcesy w pracy, wraz z najbliższymi przeprowadza się do wymarzonego domu. Wydaje się, że wszystko idzie po jej myśli. Do pewnego momentu… Kobieta będzie musiała stawić czoło przeciwnościom losu, pogodzić się z tym, co naszykowało dla niej życie. Wsparcie najbliższych pomoże jej przetrwać trudne chwile. Autorka umiejętnie łączy motywy miłości, śmierci i przyjaźni, dostarcza czytelnikowi wielu wzruszeń, ale też niejednokrotnie wywołuje szczery uśmiech.

POLECANA RECENZJA

Opinie o książce - Mogę wszystko

Avatar użytkownika - KanapaLiteracka
KanapaLiteracka
Przeczytane:2017-01-09, Ocena: 4, Przeczytałem,
Przyznaję, że książka nie robi piorunującego wrażenia od pierwszej strony, ale już gdzieś od około czterdziestej nie potrafiłam się od niej oderwać. Ma absolutnie niepowtarzalny styl i klimat. Zahipnotyzowała mnie, zaczarowała wciągnęła między karty jako jedną z bohaterek. Jako matkę, żonę, przyjaciółkę i sąsiadkę. To jedna z najrealniejszych i najbardziej ludzkich historii jakie czytałam. Autorka obnaża emocje w jakiś zupełnie unikalny sposób. Powiem szczerze, że przeżywałam setki książek, ale tutaj słowa są tak proste i takie w punkt, reakcje takie prawdziwe, a czyny oczywistą wynikową, że pozostawia to w totalnym osłupieniu. Uświadamiacie sobie, że to dokładnie coś, co sami byście poczuli, zrobili w danej sytuacji. Dużo zaczerpnęłam z tej niby prostej, niby lekkiej i zabawnej lektury. Uczy wrażliwości, uczy dystansu do siebie i dbania o bliskich. Pokazuje jak bardzo zatraciliśmy swoje normalne ludzkie odruchy, jak ważnym jest pobudzanie w dzieciach empatii i to już od najmłodszych lat. Jak odwracanie wzroku od ludzkiej krzywdy stało się normą współczesnego świata. A wystarczy naprawdę mały gest, żeby odmienić ludzkie życie. Tatiana staje oko w oko z tragedią. I tutaj przyznaję, że z wielu względów traktowałam to zupełnie osobiście. Czy sobie z nią poradzi? Czy jej bliski ideału świat legnie w gruzach? Czy potęga jaką zbudowała pod własnym dachem pomoże jej w otrząśnięciu się z tramy? Dla kobiet, które są matkami, dla kobiet, które są żonami, które kochają i które szanują wartości rodzinne. Dla mężczyzn zakochanych w swoich żonach, będących głowami rodzin i chcących uczestniczyć w podtrzymywaniu ogniska. Czyli reasumując dla ludzi mających w sercach więcej miejsca dla kogoś niż dla siebie. Nie jest to literackie arcydzieło, ale ma wrażenie, że zupełnie nie po to pisze się takie książki, żeby krytycy zachwycali się nad składnią. Ta książka ma bawić, wzruszać i jakby w lustrzanym odbiciu pokazywać nas samych. Czy wybierzemy gonitwę za nieosiągalnym ideałem, czy dostrzeżemy, że tuż obok nas stoi skrzynia ze skarbem zależny już od indywidualnej interpretacji. Ja się czuję dużo bogatsza niż dotychczas przypuszczałam. Polecam.
Link do opinii
Debiutancka powieść Anity Scharmach mogłoby się wydawać, że opowiada o losach zwykłych ludzi takich jak my, a jednak w każdym z nim drzemią niezwykłe pokłady miłości i chęci niesienia pomocy innym. Oczywiście bez problemu moglibyśmy się z nimi utożsamić, gdyż zapewne każdy z Was na swojej drodze spotkał kogoś podobnego do bohaterów tejże powieści. Tatiana to zwariowana 40-latka, spełniona matka, kochająca żona. Wręcz można by powiedzieć, że to kobieta sukcesu, wszystko jej się w życiu układa. Spełniają się jej marzenia o zamieszkaniu we własnym domu. Nieprawdopodobne jednak jest to, jak jedna wiadomość, może odmienić cały bieg dotychczasowego życia człowieka. Czy Tatiana stawi czoła przeciwnością i przetrwa trudne chwile? Autorka w otwarty i prawdziwy sposób pisze o śmierci bliskich, o bólu po ich utracie. Nasi bliscy odchodzą, bo taka jest kolej rzeczy, jednak pamięć o nich pozostaje na zawsze. Będziemy świadkami również pięknej przyjaźni pomiędzy Tatianą i Mileną, takiej dla której jesteśmy w stanie zrobić wszystko. No i oczywiście nie zabraknie miłości, miłości, w której bliskie osoby zawsze wspierają się nawzajem. Ale nie zabraknie również momentów, w których uśmiech z twarzy nie będzie nam znikał. "- Wiesz, a co to znaczy pocałować z języczkiem?- zapytałam zmieszana. -No jęzorem przejechała mi po ustach, bo nie otworzyłem - powiedział nieco zakłopotany, ze wzrokiem wbitym w czubki swoich butów." Na najcenniejszą uwagę zasługuje postać Tatiany. To kobieta z krwi i kości. Kiedy świat wali jej się na głowę ona za wszelką cenę stara się wspierać swoją przyjaciółkę, która znajduje się w szpitalu. To niezwykle cenne, by podczas własnego nieszczęścia, umieć wspierać kogoś innego, do kogo los się również nie uśmiecha. Autora otwiera nam oczy na to, że zawsze należy nieść pomoc tym, którzy jej potrzebują. Nie wolno odrzucać takich osób, spychać gdzieś do kąta, przejść koło nich obojętnie. Czasem niewielki gest z naszej strony, może sprawić, iż życie takiego człowieka diametralnie się odmieni. Pamiętajcie, że w życiu wszystko ma swój określony cel i że zawsze warto pomagać. Jeden malutki minusik powieści to jak dla mnie czasem zbyt króciutkie rozdziały. Zbyt szybko momentami mknęła powieść z akcją, przez co trochę się gubiłam i nie wiedziałam "co do czego się ma". Głownie miałam tak na początku powieści, później było już lepiej. "Wyzwolenie i brak zahamowania powodował przyjemność nowych doświadczeń. Dosłownie jedliśmy siebie nawzajem, a każdy kolejny kęs wydawał się smaczniejszy, słodszy. I każdy kolejny prosił o następny kęs i nie mogliśmy skończyć jeść, aż padliśmy na łóżko z "przejedzenia"..." Mogę wszystko to niezwykle realistyczna powieść o ludziach, którzy borykają się z własnymi problemami dnia codziennego. To książka, która niesie w sobie niezliczone pokłady dobroci i chęci pomagania tym którzy tego potrzebują. Anita Scharmach sprawi, że niejednokrotnie podczas czytania się wzruszycie, a co najważniejsze książka wywoła u Was lawinę refleksji i przemyśleń. Będziecie również świadkami niezwykłej miłości rodzinnej, która jest w stanie przetrwać wszystko. Zachęcam do przeczytania.
Link do opinii

Czy można mieć wszytko i czuć niedosyt? Mozna.
Tatiana i Tymoteusz przeprowadzają sie do wymarzonego domu. I niby wszystko jest tak jak byc powinno - do czasu. Do czasu kiedy wszystko zaczyna sie składać jak domek z kart. Podejmuje walkę o złozenie wsyztskiego do stanu takiego jak przedtem. 
Bliźniacza ciaża i awans w pracy? O zgrozo ;)
Wyjazd do Paryża (och jak romantycznie ^_^ ) 
Milena? Bidulka :( 
I niesamowita akcja charytatywna na zbieranie zakrętek na pomocchorym dzieciom.
Taką mieszanke wybuchową, taką emocjonalną znajdziemy w tej ksiazce.
Mocna 5.

Link do opinii
Avatar użytkownika - JoannaAPrzeCzyta
JoannaAPrzeCzyta
Przeczytane:2017-09-08, Ocena: 6, Przeczytałem, Recenzyjne, Posiadam, Polecam,

„Mogę wszystko” Anity Scharmach to jej debiutancka powieść – lecz druga, którą przeczytałam.
To pełna rodzinnego ciepła historia, która może być udziałem każdego z nas. Autorka zaczarowała mnie tą powieścią. Dziękuję Ci Anitko – za ten kalejdoskop zdarzeń i emocji, które opisałaś w tej powieści.


Okładkowy opis zaczyna się od słów:


„Na długie zimowe wieczory, z kubkiem gorącej herbaty obok…”

Tatiana, zwariowana 40-latka posiadająca kochającą rodzinę, wiedzie ułożone i szczęśliwe życie. Odnosi sukcesy w pracy, wraz z najbliższymi przeprowadza się do wymarzonego domu. Wydaje się, że wszystko idzie po jej myśli. Do pewnego momentu… Kobieta będzie musiała stawić czoło przeciwnościom losu, pogodzić się z tym, co naszykowało dla niej życie. Wsparcie najbliższych pomoże jej przetrwać trudne chwile.
Autorka łączy miłość, śmierć i przyjaźń, dostarcza czytelnikowi wielu wzruszeń, a niejednokrotnie wywołuje szczery uśmiech.


Początek jesieni również świetnie nadaje się na zatopienie w niej. Ciepła herbata, ciasteczko, kocyk...i „Mogę wszystko” - zestaw idealny.


 
 

 


Anita Scharmach debiutując taką historią, wiedziała jak trafić do czytelnika poprzez realistyczny sznyt. Czytając mamy wrażenie, że taki scenariusz może napisać życie każdemu z nas, sąsiadowi, znajomemu, kuzynce…
Ciepło rodzinne bije z każdej strony, otula niczym ramiona najbliższej nam osoby. Miłość Tatiany i jej męża – to dla mnie dowód, że jeśli się kogoś kocha, to świat zewnętrzny jest tylko skromnym dodatkiem do całości. Takie małżeństwo jest marzeniem każdej kobiety (albo prawie każdej), z pewnością niektórym się to udało, innym nie. Nie od dziś jednak wiadomo i jest to prawda stara, jak świat, że w miłości nie można być egoistą. W miłości ta druga osoba staje się Twoim drugim, o ile nie pierwszym – JA.
Jeśli tego zabraknie, to to nie jest miłość, tylko bycie razem, a często obok siebie. I póki jest dobrze, to dobrze. Ale życie plącze się nam pod nogami, uderza nas w twarz pięścią i kiedy przychodzą trudne chwile, wówczas widać te różnice ze zdwojoną siłą. Poznałam tę drugą opcję miłości i wiem jak to jest. Dlatego „Mogę wszystko” tak mocno mnie objęło swoim ciepłym szalem.


„Kocham Cię tak bardzo,
Jak pachnie wiosenny deszcz
Kocham Cię tak bardzo,
Jak wysuszona gleba chłonie każdą kroplę wody,
Kocham Cię całym sobą
Miłością, jakiej nie dał nikomu nikt.”


W „Mogę wszystko” odkryjecie też sporą dawkę erotyzmu. Opisy są tak pełne porażającej delikatności i czułości, wywodzącej się z miłości bohaterów, że po prostu ujmują i podniecają swoim żarem.
Nie zabraknie przyjaźni, problemów dzieci i młodzieży, a nawet spontanicznych akcji społecznościowych – na co warto zwrócić uwagę! Bo jeśli kłopoty czy choroba dotykają obcych, nawet wtedy możemy wyciągnąć do nich rękę. Dać coś z siebie! I to jest bardzo ważne!
Tak jak nie zobaczysz swojej twarzy bez pomocy lustra, tak nie poznasz samego siebie bez pomocy drugiego człowieka. 
Miłość, przyjaźń, empatia, zrozumienie, wiara i nadzieja – to główne przesłania powieści „Mogę wszystko”. Każdy może wszystko jeśli tylko robi to z dobroci serca i dlatego, że po prostu chce to zrobić – cokolwiek by to nie było!


Powieść sprawiła, że zwykłe „mogę wszystko” stało się potężnym zaklęciem. To dwa pierwsze słowa, z którymi budzę się na ustach odkąd przeczytałam książkę Anity.
Czasem trzeba tak niewiele, by uwierzyć w siebie i zobaczyć zielone światło :)


Ps. Anitko – bardzo Ci dziękuję za książkę, piękną dedykację i za to, że mogłam zobaczyć zielone światło!
 

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2017-02-08, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Miłość na gigancie
Anita Scharmach0
Okładka ksiązki - Miłość na gigancie

Czasem wystarczy zgubić kota, żeby Twoje życie stanęło na głowie! Magda Lewicka jest księgową daleką od typowych wyobrażeń. Nie nosi grubych szkieł...

Smaki życia
Anita Scharmach0
Okładka ksiązki - Smaki życia

Druga część dylogii niosąca dalszy ciąg perypetii z życia Marty Kowalskiej.Czterdziestoletnia Marta niejednokrotnie musiała zmierzyć się z okrutnym losem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Kudłata
Hwang Sun-mi
Kudłata
Hania Baletnica
Jolanta Symonowicz, Lila Symonowicz
Hania Baletnica
Już, już!
Katarzyna Wasilkowska
Już, już!
Kartoteka Pitera P.
Jacek Wiśnicki
Kartoteka Pitera P.
Zaginiona apteka
Sarah Penner
Zaginiona apteka
Skręcona historia
Jakub Ostromęcki
Skręcona historia
Maja Orety i skarb Szkocji
Eliza Sarnacka-Mahoney
Maja Orety i skarb Szkocji
Na zawsze
Karolina Winiarska
Na zawsze
Kuba na tropie
Kuba i Filip Majewscy
Kuba na tropie
Lwowska kołysanka. Dwa miasta
Monika Kowalska (I)
Lwowska kołysanka. Dwa miasta
Pokaż wszystkie recenzje