Moje śliczne

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2015-10-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-276-1616-6
Liczba stron: 480

Ocena: 5.29 (14 głosów)

Pewnego dnia dziewiętnastoletnia Julia zniknęła bez śladu. Tragedia na zawsze naznaczyła jej najbliższych. Ojciec popełnił samobójstwo, a siostry, Claire i Lydia, zerwały ze sobą kontakt. Mija dwadzieścia lat. Paul, mąż Claire, wpływowy milioner, zostaje zamordowany. Przeglądając jego rzeczy, Claire odkrywa przerażające nagrania, na których ktoś brutalnie gwałci i morduje dziewczyny. Czy Paul miał z tym coś wspólnego, czy tylko oglądał te filmy? Czy przez osiemnaście lat żyła pod jednym dachem z psychopatą? Claire i Lydia, dotąd mocno skonfliktowane, rozpoczynają prywatne śledztwo, które okaże się bolesną wędrówką w przeszłość, dowodem, że czas nie leczy wszystkich ran. Siostry docierają blisko prawdy, a komuś bardzo zależy, by nigdy nie wyszła na jaw.

Kup książkę Moje śliczne

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Moje śliczne

Avatar użytkownika - Flusz
Flusz
Przeczytane:2016-03-22, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016,
Mocna książka. Naprawdę mocna. Zresztą u Karin Slaughter nie mogłoby być inaczej. Mimo pokaźnych gabarytów czytało mi się ją szybko i przyjemnie (o ile można tak powiedzieć o książce o takiej tematyce). Mimo wszystko wolę serie o Sarze Linton i Willu Trencie. Ta książka była bardzo dobra, ale wiem, że autorka potrafi wgnieść czytelnika w fotel jeszcze mocniej, stąd oceniam ją tylko na 4.
Link do opinii
Avatar użytkownika - beatrycze66
beatrycze66
Przeczytane:2016-12-11, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Zawiła intryga i okrutne sceny z morderstw trzymają czytelnika w napięciu,
Link do opinii
Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Przeczytane:2016-05-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Po tylu pochlebnych opiniach i zachwytach nad zeszłoroczną premierą powieści Karin Slaughter wprost nie mogłam się doczekać chwil spędzonych z "Moimi ślicznymi". Niestety książka nieco mnie rozczarowała. Nie mówię, że jest zła, bo jak większość powieści tej autorki, tak i ta prezentuje dość przyzwoity poziom. Mroczny, brutalny thriller, z mężczyznami o parszywym charakterze i seksualnych dewiacjach, z odrażającymi, budzącymi grozę scenami. Jednak w pewnym momencie czytania złapałam się na tym, że gdzieś to już było - zaginiona dziewczyna, zrozpaczona rodzina, ojciec nieustający w wysiłkach by poznać prawdę o swojej ślicznej Julii, pozorowanie śmierci przez psychopatę, szeroko poruszana tematyka snuff porno, czyli filmów pornograficznych ostatniego tchnienia, samobójstwo, które okazuje się morderstwem. Główne bohaterki, czyli siostry zaginionej przed laty Julii - Claire i Lydia, obie z bagażem doświadczeń i spapranym życiorysem. Jedna żyje z socjopatą, nie dostrzegając jego prawdziwej natury, druga po wyjściu z nałogu, osamotniona, próbuje się pozbierać. W obliczu mrożącej krew w żyłach prawdy o mężu Claire, zwierają szyki i odkrywają prawdę o zaginięciu siostry i śmierci ojca. Akcja rozgrywająca się w teraźniejszości nieco mnie wymęczyła, wszystko było nieco przerysowane, dialogi przyciężkawe, a rozchwianie emocjonalne Claire irytujące. Najbardziej poruszały mnie fragmenty listów ojca kierowanych do zaginionej córki, w których opowiadał jej o poszukiwaniach i elementach własnego śledztwa. Niewątpliwą zaletą książki jest ukazanie ogromu brudu i zdeprawowania na świecie oraz odnalezienie po wielu latach prawdy o zaginionych dziewczętach. Obnażenie układów sprawców z przedstawicielami władzy jest wstrząsające, a jednocześnie prawdziwe. Jednak rozwój technologii ułatwia propagowanie treści typu snuff porno wśród szerokiego grona odbiorców. Minusem jest przewidywalność, odebranie czytelnikowi elementów zaskoczenia i możliwości odkrywania kolejnych elementów sprawy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - tymbarkowax3
tymbarkowax3
Przeczytane:2016-03-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2016, Mam,
Świetna. Z ręką na sercu mogę polecić wszystkim fanom thrillerów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Psotka88
Psotka88
Przeczytane:2015-10-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Zmieniły właściciela,
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Karin. Słyszałam o niej wiele i to głownie dobrego. Ciężko było się oprzeć i nie sięgnąć po jej pozycje. Co dzięki temu zyskałam? A może coś straciłam? Tym razem zacznę z innej strony. Nim powiem Wam co znajduje się w książce i co tam się dzieje zadam Wam drodzy czytelnicy i sobie przy okazji też kilka pytań. Zastanawialiście się kiedyś nad swoją moralnością? Nad wiernością? Albo nad lojalnością? Czy myślicie, że dla ukochanej osoby, z którą żyjecie (jak bohaterka książki) prawie dwadzieścia lat jesteście w stanie się poświęcić w 100%? Że nie złamie Was nic, bo przecież się kochacie, znacie i jesteście nierozłączni? A może jest coś co zachwiało by Waszą postawą? Co pojawia się w myślach człowieka, gdy okazuje się, że po prawie dwudziestu latach małżeństwa dochodzimy do wniosku, że nie znamy i nie wiemy prawie nic o swoim partnerze/partnerce? W takiej właśnie sytuacji znalazła się bohaterka "Moich ślicznych" Claire jest świadkiem morderstwa swojego męża. Po długoletnim związku kobieta czuje jak by straciła część siebie p jednak do czasu. Na komputerze Paula odkrywa przerażające rzeczy. Filmy rejestrujące brutalne gwałty, tortury i morderstwa młodych dziewczyn. Kobieta nie jest w stanie uwierzyć, ze jej mąż mógł mieć z tym jakikolwiek związek. Przecież go znała, kochała, ufała mu. Miała dostęp do każdego jego hasła - tyle, że z tego nie korzystała, nie czułą takiej potrzeby. A Paul i owszem na tym korzystał. Przecież najłatwiej chować tajemnice na wierzchu... Lydia to siostra Claire. Obie kobiety nie utrzymują ze sobą kontaktu od ponad dwudziestu lat. Ich drogi rozeszły się po tym jak Liddie oskarżyła Paula o próbę gwałtu. Nikt jej nie uwierzył - ani siostra ani matka. Jednak ich drogi ponownie się krzyżują. Mimo tego co mają za sobą razem zaczynają grzebać w przeszłości, a ich życiu zaczyna zagrażać śmiertelne niebezpieczeństwo. Co odkryją dwie kobiety? Czy sobie wybaczą? Czy poznają losy zaginionej dawno temu Julii - ich najstarszej siostry? Co jeszcze wydarzy się w krótkim, ale jakże dramatycznym dla rodziny Carrollów czasie? Pełna napięcia i dramatyzmu historia. Naszpikowana emocjami takimi jak strach, ból, niedowierzanie, przerażenie czy samotność. Choć w pewnym sensie przewidywalna to jednak szokująca powieść. Styl Karin to mój styl. Świat Slaughter to mój świat, a historia przez nią stworzona to idealna historia dla mnie. Pewna jestem, ze choć to pierwsza to na pewno nie ostatnia jej pozycja jaką przeczytałam. Jeśli lubisz mrok, przemoc i tragedię - TO KSIĄŻKA STWORZONA DLA CIEBIE!!!
Link do opinii
Julia miała przed sobą świetalaną przyszłość lecz jedno zdarzenie przekreśla jej dziennikarską przyszłość. Pozostaje rodzina, która po latach zbliża się do odkrycia prawdy o zaginięcie siostry i córki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - jeke5
jeke5
Przeczytane:2015-10-25, Przeczytałam,

4 marca 1991 roku w niewyjaśnionych okolicznościach dochodzi do zaginięcia dziewiętnastoletniej Julii. Poszukiwania podjęte przez policję nie przynoszą żadnego efektu, dziewczyna przepada jak kamień w wodę. Jej zaginięcie doprowadza do podziałów  i wzajemnej niechęci w kochającej się do tej pory rodzinie. Helen-matka Julii, która pracuje jako bibliotekarka najpierw zamyka się w sobie i popada w depresję, a po jakimś czasie chce o całej sprawie zapomnieć i wrócić do normalnego życia. Ojciec Julii-profesor w colleg`u za wszelką cenę stara się dociec, co stało się z jego córką. Latami sprawdza postępy w śledztwie i żyje wspomnieniami. Nie mogąc już znieść bólu po stracie dziecka popełnia samobójstwo. Siostry Julii-Claire i Lydia zrywają ze sobą kontakt, gdy Lydia oskarża narzeczonego Claire - Paula o próbę gwałtu na Julii.

 

Po dwudziestu latach od zaginięcia dziewczyny Claire i jej mąż Paul (wpływowy milioner) wracając wieczorem z restauracji zostają napadnięci przez bandziora z tatuażem węża na szyi. Paul zostaje ugodzony nożem w brzuch podczas szarpaniny i umiera w ramionach żony. W trakcie pogrzebu ktoś próbuje włamać się do wielkiego domu Claire i Paula, ale przestępców płoszy firma cateringowa wynajęta do przygotowania konsolacji. Nie udaje im się okraść domu. Claire przeglądając rzeczy męża odkrywa nagrania, na których ktoś gwałci i morduje kobiety. Jest przerażona odkryciem i zastanawia się, co jej kochający mąż mógł mieć wspólnego z tymi nagraniami. Nie chce o tym myśleć, bo ,,Paul stanowił fizyczne źródło jej życia. Nadawał mu wagę, jak magnes przyciągał ją do ziemi, bo miała skłonność do unoszenia się nad wszystkim, jakby to życie przydarzyło się komuś innemu." 

 

Claire i Lydia pomimo wieloletniej niechęci do siebie pod wpływem nowych, niespodziewanych wydarzeń rozpoczynają wspólne śledztwo. Komuś jednak bardzo zależy, by nie odkryły prawdy.

 

,,Moje śliczne" to powieść dopracowana i wciągająca z bardzo szybką akcją. Z każdą stroną wciąga coraz bardziej w mroczny świat przestępstw, gwałtów i psychopatów. Fabułą przypomina mi trochę film ,,8mm" z Nicolasem Cage w roli głównej.

Jest to powieść z przesłaniem, gdyż za jej pośrednictwem Karin Slaughter walczy o prawo do głośnego mówienia o przemocy, której ofiarą padają tysiące kobiet na świecie.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Karin Slaughter, ale na pewno nie ostatnie. Zapałałam wielką ochotą, by poznać jej wszystkie powieści.

http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2015-10-17, Ocena: 5, Przeczytałem,
RZEŹNIA PANI KARIN Rzadko czytam thrillery, a przynajmniej rzadko czytałem je w ostatnich latach. Powód? Nie potrafiłem znaleźć w nich niczego oryginalnego czy wartego uwagi. Wciąż jednak natrafiam na pozycje, które przekonują mnie, że gatunek ten wcale się nie skończył, a „Moje śliczne” zdecydowanie do nich należy. Dwie kobiety, dwa różne zdawałoby się światy i zdarzenie, które staje się im wspólne. Claire wychodzi z aresztu i wraca do swojego męża. Lydia, kobieta po przejściach, żyje ze swoją córką, która już wkrótce ma opuścić dom, a którą od lat wychowywała w paranoicznej wręcz atmosferze. Obie są skłóconymi od dawna siostrami i obie też bardzo przejmują się głośnym medialnie zaginięciem dziewczyny. Cała sprawa jest im bardzo bliska – same bowiem straciły przed laty siostrę, po której zaginął wszelki ślad. Paradoksalnie przeszłość powraca do nich sama, kiedy maż Lydii zostaje zabity w wyniku napadu, a Lydia, szukając w jego komputerze materiałów, nad którymi pracował natrafia na film snuff. Film, na którym ktoś gwałci i morduje dziewczynę. Czemu jej mąż to oglądał? Jakie skrywał tajemnice? Co nieco wie o tym Claire, którą ten próbował zgwałcić. Spotkanie dwóch sióstr, mimo różnic i niesnasek, zapoczątkowuje prywatne śledztwo, przez które na jaw wychodzą przerażające tajemnice… Gdyby spróbować krótko podsumować „Moje śliczne”, powiedziałbym, że to skrzyżowanie powieściowych „Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet” z bardzo udanym filmem sprzed lat „8 mm”. To pierwsze opowiadało o śledztwie w sprawie zaginięcia dziewczyny, to drugie o wdowie, która w rzeczach męża znalazła film snuff i wynajęła detektywa by zbadał jego autentyczność. Obie te treści spotykają się u Karin. Ja zaś z autorką o nazwisku, które po polsku brzmiałoby Rzeź, spotykam się po raz pierwszy, ale po spotkaniu tym doskonale rozumiem dlaczego jest tak cenioną pisarką dreszczowców. Bo z jednej strony to wszystko już było, z drugiej fabułę napisała tak sprawnie, lekko i przyjemnie, a przy tym z autentycznymi emocjami, że trudno było mi się od „Moich ślicznych” oderwać. Szczególnie przejmujące okazały się w tym wypadku fragmenty wspomnień ojca bohaterek i jego własne próby odkrycia co stało się z zaginioną córką. To w nich czuć największą bezsilność i powoli ginącą nadzieję. Próby rekonstrukcji ostatnich godzin sprzed zaginięcia, uparte nękanie policji, szukanie szczegółów i czegoś, czegokolwiek, czego by się można było chwycić. Przerażające, prawdziwe i wciągające – tyle mogę powiedzieć. Poza tym miłym aspektem, świadomym to czy przypadkowym, są horrorowe odwołania, jak choćby bohaterka nosząca nazwisko mordercy znanego z serii „Piątek 13-ego”. Konkluzja? Oczywista. „Moje śliczne” to powieść bardzo dobra, naprawdę udana i przyjemna w lekturze, więc kto lubi ten gatunek, kto lubi emocje i mocne treści, powinien po nią sięgnąć. Polecam a wydawnictwu Harper Collins składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji. Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/10/17/moje-sliczne-karin-slaughter/
Link do opinii

Kawał dobrego kryminału. Intryga, szaleństwo, dziwne skłonności, książka na pewno wciąga.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2017-03-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
Avatar użytkownika - gosia_gosia16
gosia_gosia16
Przeczytane:2016-03-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Inne książki autora
Układanka
Karin Slaughter0
Okładka ksiązki - Układanka

Andrea jest przekonana, że wie wszystko o swojej matce. Jakie tajemnice może skrywać Laura, elegancka i poukładana terapeutka mowy, filar lokalnej społeczności...

Zbrodniarz
Karin Slaughter0
Okładka ksiązki - Zbrodniarz

Atlantą wstrząsa okropna zbrodnia. Na parkingu w jednej z dzielnic miasta zostaje znalezione zmasakrowane ciało młodej dziewczyny, studentki Georgia Tech...

Zobacz wszystkie książki tego autora