Okładka książki - Moje życie z Mozartem

Moje życie z Mozartem

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2008-07-16
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-240-0985-5
Liczba stron: 160
Tytuł oryginału: Ma vie avec Mozart
Tłumaczenie: Jan Maria Kłoczowski
Ilustracje: -
Dodał/a książkę: Madaleno

Ocena: 4.53 (17 głosów)

Listy, które Eric-Emmanuel Schmitt pisze do Mozarta, to właściwie quasi-autobiografia pisarza - zapis jego młodzieńczych fascynacji oraz intelektualnych i artystycznych wyborów. To opowieść o muzyce, miłości, rozczarowaniach, ale też chwilach olśnień, radości i sukcesach. Być może najbardziej osobista z książek Schmitta, który odsłania w niej nieco ze swojej prywatności i dzieli się z czytelnikami swoją ulubioną muzyką. Do książki dołączona jest płyta z wybranymi przez autora fragmentami utworów Mozarta, fragmentami, które odegrały ważną rolę w życiu Schmitta.

Kup książkę Moje życie z Mozartem

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2012-10-08, Przeczytałam, Eric-Emmanuel Schmitt,
Tytuł „Oskar i pani Róża” mówi sam za siebie. Również pozostałe powieści zebrane w „Opowieściach o Niewidzialnym” Erica-Emmanuela Schmitta jawią się czytelnikowi jako zbiór spójnych, miejscami wręcz dziecinnie naiwnych, ale mądrych książek. Sięgając po „Kiedy byłem dziełem sztuki” czy „Przypadek Adolfa H.” wyraźny obraz twórczości Schmitta zdaje się rozmywać; język, którym posługuje się pisarz, wydaje się zbyt prosty, a filozofia jaką prezentuje - banalna i oczywista. Sylwetki postaci, choć ostro zarysowane – chociażby Tazio, bohater „Kiedy byłem dziełem sztuki” - zdają się być zupełnie nierealne i mało wiarygodne. Miejscami zdaje się nawet, że Schmitt reinterpretuje stare mity, dostosowując fabułę książek chociażby do „Fausta” Goethego. Aby zrozumieć sens stosowanych przez Schmitta zabiegów, aby dostrzec prawidłowości, jakie kierują autorem podczas pisania każdej z powieści, należy sięgnąć do dzieła „Moje życie z Mozartem”, będącego swego rodzaju autobiografią francuskiego pisarza.   Jest to jednak biografia nietypowa. Brak tu konkretnych dat, miejsc czy sytuacji. Schmitt pisze książkę o sobie w formie powieści epistolarnej. Po krótkim wprowadzeniu czytelnika w świat piętnastoletniego Erica-Emmanuela, następuje szereg listów, które autor kieruje do… ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Moje życie z Mozartem

Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2016-08-26, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 w 2016, Czytnik/Ebook,
średnia książka, ale - http://lubimyczytac.pl/ksiazka/193192/moje-zycie-z-mozartem/opinia/35182905
Link do opinii
Avatar użytkownika - joakrz1983
joakrz1983
Przeczytane:2015-04-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
"Jeśli więc śmierć miała być sensem życia, wówczas życie nie miało już sensu." Piętnastoletni narrator chce popełnić samobójstwo, już się zdecydował na formę jaką ono przybierze. Pewnego dnia usłyszał muzykę Mozarta i zmienia zdanie. Od tej chwili życie młodego Schmitta nabiera znaczenia. Twórczość tego genialnego kompozytora towarzyszy Schmittowi od młodości aż do chwili obecnej. Co rusz ratowała go od załamania i depresji. Muzyka Mozarta jest balsamem dla duszy pisarza i na każdym kroku pomaga mu powrócić na ścieżkę prowadzącą do szczęścia. Uwielbiam twórczość Erica Emmanuela Schmitta, ponieważ zawsze odnajduje w niej coś co podnosi mnie na duchu. "Moje życie z Mozartem" to piękna i poruszająca książka.
Link do opinii
Avatar użytkownika - inspired7
inspired7
Przeczytane:2015-02-11, Ocena: 3, Przeczytałam, 26 książek 2015,
„Moje życie z Mozartem” Erica Emmanuela Schmitta to książka, która reklamowana jest jako najbardziej osobista pozycja w twórczości tego francuskiego pisarza. Chciałam więc poznać jej treść i dowiedzieć się czegoś nowego o autorze, którego książki zawsze zmuszały mnie do refleksji. Jak było tym razem? Wiek nastoletni to okres buntu, ale również pierwszych rozczarowań. Eric Emmanuel Schmitt nie był dzieckiem wyjątkowym. Dręczyły go niedające spokoju myśli. Paradoksalnie już wtedy, gdy jego życie dopiero się zaczynało, jako piętnastolatek chciał popełnić samobójstwo. Nie widział sensu życia. Dochodził do choć prawdziwych, to zbyt pesymistycznych jak na dziecko wniosków: „Skoro maszerujemy ku śmierci, to własnymi krokami kopiemy sobie grób".
  Zrządzenie losu sprawiło, że jego życie w jednej chwili drastycznie się zmieniło. Nagle zrozumiał jak ważna jest muzyka w jego życiu, a konkretnie jak ważna jest dla niego twórczość Mozarta, która pozwoliła młodemu pisarzowi zaczerpnąć drugi oddech. Nuty układające się w melodie dały mu także ukojenie po śmierci ukochanej. To muzyka wielokrotnie zmieniała nastawienie Schmitta. Pomagała wyjść z psychicznego dołka. „Moje życie z Mozartem” to również hołd złożony muzykowi, pochwała austriackiego wirtuoza „nauczyciela złożoności”, którego prostotę, a jednocześnie kunszt i mistrzostwo dostrzega pisarz. Schmitt analizuje etapy twórczości artysty, a także opisuje muzykę, w taki sposób, że można ją usłyszeć. Mam wrażenie, że niepotrzebnie i w nachalny sposób w tej książce wieje patetyzmem. Czuję, że Schmitt nadmuchał namiastkę do rozmiarów wielkiej teorii, idei. Wiąże doświadczenia muzyczne z doświadczeniami mistycznymi, a także okrasza myśli, w mojej ocenie, sztucznymi i irytującymi kwestiami, które przypominają wpisy do pamiętników: „Byłeś mi tajemnicą, a potem talizmanem; wierzę, że będziesz moim spotkaniem”  lub też  „Do dzisiaj byłem sierotą po Tobie, mój starszy bracie, mój przewodniku, mój mistrzu. I oto z sieroty przeistaczam się w ojca, dojrzalszego niż Ty... Ojca martwego dziecka. Ty będziesz coraz młodszy, podczas gdy ja będę się starzał”. Zawiodłam się. „Moje życie z Mozartem” to pierwsza książka Schmitta, która do mnie nie przemawia. Nie wierzę w jej treść - w to, że muzyka może uratować od samobójstwa, że może ukoić ból po śmierci ukochanej osoby. Muzyka jest ważna, ale nie ma nieziemskich mocy. Takie podejście wydawało mi się przerysowane. Forma przyciąga uwagę Czytelnika – Schmitt zwraca się do muzyka bezpośrednio w listach, które składają się na książkę. Często kończy je słowami „do usłyszenia”. Ja z kolei, jako wierna fanka twórczości Schmitta, mogę mu powiedzieć „do przeczytania”, a „Moje życie z Mozartem” uznać za gorszą pozycję.
Link do opinii
Avatar użytkownika - just_monca
just_monca
Przeczytane:2013-11-13, Ocena: 6, Przeczytałam,
Zafascynowana tytułem sięgnęłam po tą pozycję i naprawdę nie żałuję. Może dlatego, że jest bardzo osobista - autor pisząc do swojego guru jakim jest Mozart przelewa na papier wszystkie swoje emocje i odczucia: począwszy od strachu, zwątpienia i rozpaczy po radość i zachwyt. Traktuje Mozarta jako swojego przyjaciela oczekując od niego tylko tego, żeby go wysłuchał. Krótka acz treściwa zawierająca w sobie poszczególne etapy życia pisarza: jego młodzieńczą chorobę, pierwszą miłość, śmierć przyjaciół czy wreszcie odejście kompozytora. Niezwykle osobista a pomysł na właśnie taką jej formę bardzo mi się spodobał.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Faustyna
Faustyna
Przeczytane:2014-12-11, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014, powieści,
Historia życia mężczyzny ujęta w formie listów pisanych przez niego do Mozarta. Zachwyt nad muzyką przeplata się z rzeczywistością życia. Lektura nie łatwa czasem listy są pisane dzień po dniu czasem przerwa trwa kilka lat. Jest w tym jednak jakiś pomysł Schmitta aby ukazać związek człowieka ze sztuka. Choć autora listów i kompozytora dzieli wiele lat, różnice kulturowe i obyczajowe muzyka wydaje się być uniwersalnym środkiem wyrazu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mamut
Mamut
Przeczytane:2013-03-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki na 2013 rok,
Książka ma formę listów do ukochanego kompozytora. 15-latek uratowany od samobójstwa przez muzykę? Wierzę! To muzyka przez duze M! Muzyka, która podnosi na duchu, dodaje sił. Kto nie wierzy, niechaj zamknie drzwi i okna, wyłączy TV, natomiast włączy utwory Mozarta i po prostu się wslucha. Jedyna wada, troszkę za krótkie :p
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Wzruszająca lektura, która w magiczny sposób- jak na życie pisarza- wpływa także na czytelnika. W doskonały sposób, słowo pisane przystaje do poezji muzyki klasycznej mistrza Mozarta. Zarówno w fabule powieści, jak i we fragmentach utworów muzycznych, znajdują się prawdziwe perełki artystyczne:))
Link do opinii
Avatar użytkownika - Madaleno
Madaleno
Przeczytane:2010-03-25, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Trudno w tej książce rozdzielić sferę muzyki od literatury. Wzajemnie się uzupełniają, wzajemnie na siebie oddziałują. Czyta się świetnie, a dzięki dołączonej do książki płyty z utworami Mozarta, lektura staje się jeszcze przyjemniejsza.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Zetka_Siedlce
Zetka_Siedlce
Przeczytane:2016-05-16, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Wypożyczone (2016),
Avatar użytkownika - wordila
wordila
Przeczytane:2015-10-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2015,
Avatar użytkownika - gosia_gosia16
gosia_gosia16
Przeczytane:2014-12-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Avatar użytkownika - migaweczka
migaweczka
Przeczytane:2014-10-08, Ocena: 4, Przeczytałam,
Recenzje miesiąca
Drogowskazy
Wiktor Osiatyński
Okładka książki - Drogowskazy
Zadry
Dominik Rutkowski
Okładka książki - Zadry
Świat kupek
Terry Pratchett
Okładka książki - Świat kupek
Ekoświrek. Bajka ekologiczna
Katarzyna Terechowicz
Okładka książki - Ekoświrek. Bajka ekologiczna
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy