Okładka książki - Morderca w masce n

Morderca w masce n


Ocena: 6 (1 głosów)

W samym sercu Barcelony dochodzi do serii zbrodni, które wstrząsają miastem i opinią publiczną. W opuszczonych tunelach metra odkrywane są ciała pozbawione twarzy, a w ich miejsce ktoś zakłada japońskie maski no - symbole duchów i ukrytych emocji. To znak, że na ulicach działa morderca, którego precyzja i teatralny styl wprawiają policję w osłupienie, a mieszkańców w panikę.

Do prowadzenia tej niezwykle medialnej sprawy wyznaczony zostaje inspektor Andreu Martí, jeden z najbardziej skutecznych śledczych w Barcelonie. Nikt jednak nie spodziewa się, że wkrótce śledztwo zacznie prowadzić wprost do jego prywatnego życia. W obliczu presji mediów, strachu społeczeństwa i własnych demonów Martí musi działać szybciej niż kiedykolwiek - bo każdy kolejny krok mordercy obnaża nową, jeszcze bardziej przerażającą tajemnicę.

Morderca w masce no to thriller, który porusza wyobraźnię i trzyma w napięciu do samego finału. Mroczna atmosfera Barcelony, perfekcyjnie budowane napięcie i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że to powieść, obok której nie sposób przejść obojętnie. To opowieść o zbrodni, tożsamości i cienkiej granicy między przeszłością a teraźniejszością - idealna dla czytelników, którzy szukają historii równie hipnotyzującej, co niepokojącej.

Informacje dodatkowe o Morderca w masce n:

Wydawnictwo: Arkady
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788321353777
Liczba stron: 472
Tytuł oryginału: El asesino de la máscara Noh

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna Klasyka kryminału Kryminały detektywistyczno-policyjne Thrillery i suspens Thrillery psychologiczne

więcej

Kup książkę Morderca w masce n

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Morderca w masce n - opinie o książce

Maski, morderstwa i zjawa w zabójczym thrillerze

Zapraszam na spotkanie z powieścią, która wywołuje ciarki na plecach. Dawno nie czytałam książki, która przywołuje tak duże uczucie napięcia i niepokoju. Zapewniam, że to ciekawe połączenie thrillera psychologicznego z kryminałem. Czy samo śledztwo jest w stanie wszystko wyjaśnić? Opowiem o wrażeniach po lekturze książki „Morderca w masce nō”, którą napisała Malenka Ramos. Na język polski przełożyła ją Wioletta Połeć. Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa LeTra.

Jak rozpoczyna się fabuła książki pod tytułem „Morderca w masce nō”? W barcelońskim metrze, na nieczynnych stacjach zostaje odnalezione ciało ofiary pozbawionej twarzy. Jej miejsce zajmuje starannie przymocowana japońska maska nō. Do sprawy zostaje przydzielony inspektor Andreu Martí. Kiedy pojawia się kolejne ciało, tropy zaczynają prowadzić coraz bliżej jego własnego życia. Sprawca nie działa chaotycznie, a jego zbrodnie zdają się być precyzyjnie zaplanowane, wręcz widowiskowe, przesiąknięte symboliką i chłodną logiką.

Czytelnik śledzi historię z perspektywy różnych bohaterów, co sprawia, że poznaje fabułę z wielu perspektyw. Patrzy oczami funkcjonariuszy policji prowadzących sprawę, z punktu widzenia dziennikarki, która pracuje nad artykułami i szuka gorących tematów, specjalisty, który konsultuje powiązania sprawy z wierzeniami japońskimi, sklepikarza, u którego można kupić maski, biznesmena, czy prawnika, który go reprezentuje. Kto w tym kręgu należy do grona podejrzanych? Tego dowiecie się z przebiegu śledztwa. Śledztwa, którego finał może być dla Was zaskakujący. Tropy są rozrzucone po całej powieści, często nieoczywiste, co sprawia, że bieg fabuły nie jest przewidywalny. To moim zdaniem zaleta zatrzymująca czytelnika przy lekturze.

Akcja biegnie wielotorowo, w Hiszpanii, gdzie znajdowane są ciała i prowadzone jest śledztwo, a także w Japonii, gdzie dochodzi do samobójstw powiązanych z maskami nō. Wierzenia japońskie nie są tylko wykorzystywane przez niezbyt zdrowy umysł sprawcy. Kobieta w masce nō ukazuje się wielu bohaterom powieści, wyciągają z człowieka, to, co najgorsze lub doprowadzając go do obłędu. Realizm powieści kryminalnej, w której śledztwo ma na celu wyjaśnienie wszystkiego w sposób logiczny, spotyka się z motywem grozy z folkloru japońskiego. Mamy do czynienia  ze zjawiskiem, które trudno wyjaśnić. Jakie jest wyjaśnienie? Choroba psychiczna i urojenia? Obecność istot nadprzyrodzonych? Nadprzyrodzona moc masek? To ciekawe połączenie, wywołujące uczucie napięcia i niepokoju podczas lektury.

Bohaterowie są ciekawi i wyraziści – jak to bywa w tego rodzaju literaturze, dalecy od ideału. Każdy z nich niesie swój bagaż doświadczeń związany z życiem osobistym i zawodowym. Rozwinięte wątki obyczajowe sprawiają, że chętnie się do nich przyzwyczajamy podczas lektury. Autorka wplotła w powieść kwestię godzenia życia zawodowego z prywatnym, co często bywa trudne. Ukazane jest to na przykładzie pracy w policji, która wymaga ogromnego zaangażowania i pochłania dużo czasu. Niekiedy cierpią na tym sprawy prywatne, związkowe, czy rodzinne. To problematyka obecna we współczesności.

Doświadczenia mogą nieść radość i cierpienie. Ta powieść pokazuje, do czego może doprowadzić człowieka ból, nad którym nie jest w stanie zapanować. Ból, który może się przerodzić w chęć zemsty i okrucieństwo. Przez to nie tylko może stać się krzywda drugiemu człowiekowi, ale również ból jest w stanie zniszczyć samego sprawcę. To jeden z uniwersalnych przekazów całej historii. Ważną rolę odgrywa w fabule przeszłość i teraźniejszość. A co przyniesie bohaterom przyszłość?

Znalazłam też w tej powieści coś, co bardzo lubię. Wspomniałam o dziennikarce, która jest jedną z bohaterek. Elda niekiedy wpadała w kłopoty w pogoni za dobrym materiałem. Widać, że jej zawód to również pasja i bierze pod uwagę także czynniki ekonomiczne – dobry temat, to przecież również dobre pieniądze. Jest jedną z ciekawszych postaci w powieści „Morderca w masce nō”. Czytając książki, zwracam uwagę na bohaterów będących dziennikarzami. Ciekawi mnie to, jak są prezentowani w literaturze.

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Malenki Ramos i mam nadzieję, że nie ostatnie. Książkę czytało się płynnie i szybko. Składała się z fragmentów historii, które mogłam poznawać z perspektywy różnych bohaterów, co sprawiało, że lektura nie była monotonna. Intryga i zagadka kryminalna były wielopłaszczyznowe, pełne różnych wątków, co sprawiało, że finał śledztwa był nieprzewidywalny. A przy tym motyw masek wywoływał dreszcz emocji. Polecam powieść  „Morderca w masce nō”.

Link do opinii

 

 


SAMI DOBRZY LUDZIE

 


Makabryczne zabójstwa, śledczy obarczony ciężarem przeszłości, azjatycka mitologia i historia wielkiej krzywdy – oto na polski rynek z przytupem wdziera się Malenka Ramos – hiszpańska pisarka, która udowodni nam, że thriller niejedno ma oblicze. Nakładem wydawnictwa LeTra, po raz pierwszy w naszym kraju, ukazała się powieść „Morderca w masce nō „

 

 

 

Barceloną wstrząsa seria bestialskich morderstw. W nieużywanych tunelach metra odnalezione zostają ciała trzech osób. Wszystkie one upozowane zostały niczym aktorzy makabrycznego spektaklu. Ofiarom zdarto skórę z twarzy, a na ich obliczach umieszczono przerażające maski. Ekipa dochodzeniowa, pod wodzą ekscentrycznego inspektora Andreu Marti, rozpoczyna trudne i złożone śledztwo. Tropy wiodą do Japonii, gdzie narodziła się legenda masek nō . Brak powiązań między ofiarami, brak jakichkolwiek śladów na miejscach zbrodni i tajemnicza opowieść o legendarnej kobiecie w masce – inspektor Marti stanie przed najtrudniejszym zadaniem w całej swej karierze. Dodatkową komplikację stanowią wątki sprawy, które niebezpiecznie wiążą się z życiem prywatnym inspektora. Czy śledczym uda się schwytać niebezpiecznego mordercę, który zdaje się być pozbawiony wszelkich zahamowań? Jak daleko w przeszłość należy się udać, by odnaleźć genezę zła?

 


Gorące plaże, zapach pomarańczy i powiew beztroskiego lata – jeżeli takie jest Wasze wyobrażenie o Hiszpanii, to szybko je porzućcie. Malenka Ramos zabiera nas w głąb wielkiego miasta, tam gdzie bije jego ponure serce. Opuszczone stacje metra, dziesiątki tuneli, o których dziś nikt nie wie dokąd prowadzą i śmierć – oto scena dramatu. „Morderca w masce nō „ należy do tej kategorii thrillerów, które od pierwszych stron są w stanie zmobilizować nas do poszukiwania odpowiedzi. Sprytna intryga, złożone zależności między bohaterami, brutalne zbrodnie i nieustraszony śledczy. Ramos bazuje na motywach, które zawsze są chwytliwe, ale jednocześnie definiuje je na nowo. To nadzwyczaj oryginalna fabuła. Elementy japońskiego folkloru, które przenikają do Hiszpanii, by tam zasiać widmo śmierci. Historia, która rozpoczyna się od mocnego uderzenia, by następnie ewoluować w kierunku bardzo niepokojącego, ale inteligentnego thrillera. Autorka czerpiąc z bogatej kultury dwóch skrajnie odmiennych krajów buduje fabułę pełną niedopowiedzeń, mrocznych zaułków i przerażających motywów. Akcja, która toczy się jednocześnie w Hiszpanii i Japonii cechuje się spektakularnym tempem. „Mordercę w masce nō „ czytamy z poczuciem nieokreślonego lęku. Ta opowieść nieustannie zmienia kierunki, oscyluje wokół kryminału i dramatu i poraża swoją osobliwością. Ramos stworzyła koncepcyjną oś fabularną, która przez cały czas utrzymuje nas w stanie emocjonalnego napięcia. Dużo jest zła na kartach tej opowieści. Dużo niesprawiedliwości i krzywdy, a wszystko to nadaje jej bardzo autentycznego, ale i przejmującego charakteru.

 


Inspektor Andreu Marti jest postacią mocno niejednoznaczną. Z jednej strony wpisuje się w schemat śledczego z przeszłością. Człowieka zamkniętego w klatce swoich błędów. Kogoś, kto przez cały czas ścigany jest przez cień swojego grzechu. Taki obraz policjanta, głównego bohatera powieści, jest nam dobrze znany. Jednakże Marti to osobowość wychodząca poza szablon. Człowiek chorobliwie wręcz oddany pracy, uparty, silnie umotywowany zawodowo, ale bardzo samotny. W tej postaci skupia się szereg cech, które tworzą obraz człowieka solidnego, uczciwego, ale także bardzo cierpiącego. Andreu jest skomplikowany, trudny, ale to taki człowiek, którego motywację jesteśmy w stanie zrozumieć. Malenka Ramos stworzyła całą kompozycję charakterów, które nadają powieści ton. Bardzo podoba mi się to jak „Morderca w masce nō „ przypomina swoją konstrukcją kompozycję muzyczną. Preludium, rozwinięcie i miażdzący finał - „Morderca...” jest literacką symfonią w najlepszym stylu. Teraźniejszość i przeszłość łączą się tutaj w sposób naturalny. Autorka korzysta z motywów klasycznych, ale starannie je wzbogaca. Niczego tutaj nie da się przewidzieć, a dynamika akcji sprawia, że czytelnik cały czas zaangażowany jest w lekturę. Śledzenie fabuły tej powieści przypomina udział w szaleńczym wyścigu, w którym stawką jest odkrycie prawdy. Wykorzystanie niezwykle bogatej symboliki japońskich wierzeń jest strzałem w dziesiątkę. Ramos zbudowała powieść, która jest wyśmienitym thrillerem, ale także zawiera wywołujące zimny dreszcz elementy grozy. Bardzo dobrze napisana i skonstruowana powieść, która zadowoli czytelnika wymagającego, który znużony jest już powielającymi się na rynku powiesciami gatunkowymi.

 


Jak głosi legenda, gdy założysz na twarz maskę nō, ona wydobędzie z ciebie wszystko to, co głęboko ukrywasz. Odnajdzie twoje lęki, pragnienia i żale. Opęta cię szaleństwem, zerwie jarzmo ogłady, obejmie szyderstwem. Tylko dobrzy ludzie mogą pozostać poza jej wpływem. Maska karmi się krzywdą, zazdrością, poczuciem odrzucenia, smutkiem. Jest nienasycona, ciągle pragnie więcej i więcej. Kiedy przejmie nad tobą władzę staniesz się tym, czym zawsze podświadomie byłeś – bestią. Bezpieczni są tylko ci, którzy mają czyste sumienie. Tylko dobrzy ludzie... Przewrotna opowieść o zemście, pragnieniu odkupienia krzywd i żalu, tak głębokim, tak palącym, że staje się obsesją. Wypełniona ciemnością, która mieszka w ludziach, strachem i żądzami, które przejmują kontrolę nad umysłem. Opowieść o tym, że bywają rzeczy gorsze niż śmierć, a cena za winy stać się może bardzo wysoka. Malenka Ramos napisała powieść, która wymaga od odbiorcy skupienia, a odwdzięcza się satysfakcjonującym poczuciem, że oto poznaliśmy historię, która nie opuści nas przez długi czas. W ciemności opuszczonych tuneli, w ciemności serc przepełnionych żalem i dusz, które trawi zwyrodnienie. Ramos opowiada o zetknięciu z mrokiem, który nosimy w sobie. Mocny thriller, niezwykle oddziałujący na emocje, brudny w swojej autentyczności. Jeżeli masz odwagę wejść na scenę tego dramatu to zapamiętaj, że to, co skrywa się pod maską, jest w stanie cię pochłonąć... Diabeł piekielnie mocno poleca.

 


 

 


 

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy