Zapraszam na spotkanie z powieścią, która wywołuje ciarki na plecach. Dawno nie czytałam książki, która przywołuje tak duże uczucie napięcia i niepokoju. Zapewniam, że to ciekawe połączenie thrillera psychologicznego z kryminałem. Czy samo śledztwo jest w stanie wszystko wyjaśnić? Opowiem o wrażeniach po lekturze książki „Morderca w masce nō”, którą napisała Malenka Ramos. Na język polski przełożyła ją Wioletta Połeć. Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa LeTra.
Jak rozpoczyna się fabuła książki pod tytułem „Morderca w masce nō”? W barcelońskim metrze, na nieczynnych stacjach zostaje odnalezione ciało ofiary pozbawionej twarzy. Jej miejsce zajmuje starannie przymocowana japońska maska nō. Do sprawy zostaje przydzielony inspektor Andreu Martí. Kiedy pojawia się kolejne ciało, tropy zaczynają prowadzić coraz bliżej jego własnego życia. Sprawca nie działa chaotycznie, a jego zbrodnie zdają się być precyzyjnie zaplanowane, wręcz widowiskowe, przesiąknięte symboliką i chłodną logiką.
Czytelnik śledzi historię z perspektywy różnych bohaterów, co sprawia, że poznaje fabułę z wielu perspektyw. Patrzy oczami funkcjonariuszy policji prowadzących sprawę, z punktu widzenia dziennikarki, która pracuje nad artykułami i szuka gorących tematów, specjalisty, który konsultuje powiązania sprawy z wierzeniami japońskimi, sklepikarza, u którego można kupić maski, biznesmena, czy prawnika, który go reprezentuje. Kto w tym kręgu należy do grona podejrzanych? Tego dowiecie się z przebiegu śledztwa. Śledztwa, którego finał może być dla Was zaskakujący. Tropy są rozrzucone po całej powieści, często nieoczywiste, co sprawia, że bieg fabuły nie jest przewidywalny. To moim zdaniem zaleta zatrzymująca czytelnika przy lekturze.
Akcja biegnie wielotorowo, w Hiszpanii, gdzie znajdowane są ciała i prowadzone jest śledztwo, a także w Japonii, gdzie dochodzi do samobójstw powiązanych z maskami nō. Wierzenia japońskie nie są tylko wykorzystywane przez niezbyt zdrowy umysł sprawcy. Kobieta w masce nō ukazuje się wielu bohaterom powieści, wyciągają z człowieka, to, co najgorsze lub doprowadzając go do obłędu. Realizm powieści kryminalnej, w której śledztwo ma na celu wyjaśnienie wszystkiego w sposób logiczny, spotyka się z motywem grozy z folkloru japońskiego. Mamy do czynienia ze zjawiskiem, które trudno wyjaśnić. Jakie jest wyjaśnienie? Choroba psychiczna i urojenia? Obecność istot nadprzyrodzonych? Nadprzyrodzona moc masek? To ciekawe połączenie, wywołujące uczucie napięcia i niepokoju podczas lektury.
Bohaterowie są ciekawi i wyraziści – jak to bywa w tego rodzaju literaturze, dalecy od ideału. Każdy z nich niesie swój bagaż doświadczeń związany z życiem osobistym i zawodowym. Rozwinięte wątki obyczajowe sprawiają, że chętnie się do nich przyzwyczajamy podczas lektury. Autorka wplotła w powieść kwestię godzenia życia zawodowego z prywatnym, co często bywa trudne. Ukazane jest to na przykładzie pracy w policji, która wymaga ogromnego zaangażowania i pochłania dużo czasu. Niekiedy cierpią na tym sprawy prywatne, związkowe, czy rodzinne. To problematyka obecna we współczesności.
Doświadczenia mogą nieść radość i cierpienie. Ta powieść pokazuje, do czego może doprowadzić człowieka ból, nad którym nie jest w stanie zapanować. Ból, który może się przerodzić w chęć zemsty i okrucieństwo. Przez to nie tylko może stać się krzywda drugiemu człowiekowi, ale również ból jest w stanie zniszczyć samego sprawcę. To jeden z uniwersalnych przekazów całej historii. Ważną rolę odgrywa w fabule przeszłość i teraźniejszość. A co przyniesie bohaterom przyszłość?
Znalazłam też w tej powieści coś, co bardzo lubię. Wspomniałam o dziennikarce, która jest jedną z bohaterek. Elda niekiedy wpadała w kłopoty w pogoni za dobrym materiałem. Widać, że jej zawód to również pasja i bierze pod uwagę także czynniki ekonomiczne – dobry temat, to przecież również dobre pieniądze. Jest jedną z ciekawszych postaci w powieści „Morderca w masce nō”. Czytając książki, zwracam uwagę na bohaterów będących dziennikarzami. Ciekawi mnie to, jak są prezentowani w literaturze.
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Malenki Ramos i mam nadzieję, że nie ostatnie. Książkę czytało się płynnie i szybko. Składała się z fragmentów historii, które mogłam poznawać z perspektywy różnych bohaterów, co sprawiało, że lektura nie była monotonna. Intryga i zagadka kryminalna były wielopłaszczyznowe, pełne różnych wątków, co sprawiało, że finał śledztwa był nieprzewidywalny. A przy tym motyw masek wywoływał dreszcz emocji. Polecam powieść „Morderca w masce nō”.
Wydawnictwo: Arkady
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 472
Tytuł oryginału: El asesino de la máscara Noh
Dodał/a opinię:
edisanonimaart