Mordercza rozgrywka

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2021-10-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328718005
Liczba stron: 384
Język oryginału: polski

Tom 10 cyklu Milicjanci z Poznania

Ocena: 5 (8 głosów)

Luty 1986 roku. Młoda studentka wysiada z pociągu na stacji Poznań Garbary. Ma dojść do oddalonego o kilometr akademika, ale nigdy tam nie dociera. Znika bez śladu.

Czerwiec 1987 roku. W Poznaniu rozpoczynają się Międzynarodowe Targi. Do miasta przyjeżdżają goście z całego świata. W hotelu Polonez podczas dancingu na oczach bawiących się ludzi zostaje zastrzelona kobieta. Nikt nie widział sprawcy, ale na szczęście na sali zupełnie przypadkowo był porucznik Teofil Olkiewicz. Niezwłocznie rozpoczyna śledztwo i niemal natychmiast znajduje podejrzanego.

W tym samym czasie Ryszard Grubiński, boss poznańskiego cinkciarskiego światka, zasiada do pokera z kilkoma bogatymi znajomymi. Gdy dochodzi do ostatecznej rozgrywki, a na stole piętrzy się już sterta banknotów, do pokoju wpadają zamaskowani uzbrojeni bandyci i rabują pieniądze. Nie wiedzą jeszcze, z kim zadarli. Nie wiedzą, że Gruby Rychu zawsze wyrównuje rachunki. W wyjaśnieniu sprawy pomogą mu miejscowi przestępcy, a także stary kolega z podwórka - kapitan milicji Mirosław Brodziak.

To on przejmie nadzór nad śledztwem, które rozpoczął w hotelu Polonez Teoś Olkiewicz. Wkrótce okaże się, że w każdej z tych spraw pojawiają się nici wzajemnych powiązań, a pajęczą sieć tajnych działań i intryg splata w całość Służba Bezpieczeństwa. Czy poznańskim milicjantom uda się ją rozplątać? Dokąd zaprowadzi prywatne śledztwo Rycha Grubińskiego? Co się stało z zaginioną studentką? By znaleźć odpowiedzi na te pytania, trzeba wziąć udział w morderczej rozgrywce...

Tagi: Kryminały detektywistyczno-policyjne

Kup książkę Mordercza rozgrywka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Mordercza rozgrywka

Avatar użytkownika - pannamelancholia
pannamelancholia
Przeczytane:,

Poznań, rok 1987 i dwie tajemnicze sprawy: zaginięcie studentki oraz zabójstwo piosenkarki podczas dancingu w hotelu. Na pozór nic je nie łączy ... Ale co kryje prawda? Do akcji wkracza trzech milicjantów na czele z Teofilem Olkiewiczem. Ryszard Ćwirlej w "Morderczej rozgrywce" zabiera nas w przestępczy świat Polski Ludowej, pokazuje rzeczywistość pełną cwaniactwa, przekrętów i hazardu...

To mój pierwszy kryminał w klimacie PRL i o ile klimat w tej książce jest świetny i bez zarzutów, tak kryminał jako kryminał wypada raczej słabo. Fabuła została zdominowana dialogami, często pełnymi wulgaryzmów, przekomarzaniem się facetów w jakiś błahych sprawach. Nie mam nic przeciwko takiemu stylowi. Brudny świat potrzebuje odpowiedniego odwzorowania. Język powieści jest taki jak być powinien i bardzo dobrze oddaje atmosferę. Jednak czasami zapominałam, że czytam kryminał. To czego mi brakowało to lepiej rozwiniętego śledztwa. Owszem, policjanci prowadzą dochodzenie, przesłuchują świadków ale to wszystko ginie gdzieś po drodze wśród mnogości postaci i wypowiadanych słów. Przez to odniosłam wrażenie, że mam do czynienia z kryminalną historią, która powinna być bardziej na pierwszym planie.

Nie wiem też jak ocenić bohaterów i bohaterki tej książki, zarówno główne postacie, jak i te poboczne nie wyróżniają się niczym szczególnym, a ich charakterystyka niekiedy jest całkowicie zaniedbana.

Krótko mówiąc "Mordercza rozgrywka" jest ok ale liczyłam na coś więcej. Nie odradzam przeczytania bo najlepiej będzie jeśli każdy wyrobi sobie własną opinię, szczególnie jeśli lubicie klimat dawnych czasów albo chcecie poczytać coś rodem z PRL.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,

Mordercza rozgrywka to kolejny tom z serii o "Milicjantach z Poznania".
Luty 1986 roku.
Studentka wysiada z pociągu na stacji Poznać. Ma dotrzeć do akademika oddalonego około kilometra od stacji.
Niestety nigdy tam nie dociera.
Czerwiec 1987 roku w Poznaniu na Międzynarodowych Targach w hotelu na dancingu na oczach gości zostaje zastrzelona kobieta.
Porucznik Teofil, który przypadkiem znajduje się na miejscu zbrodni rozpoczyna śledztwo, które bardzo szybko zostaje rozwikłane, a podejrzany złapany.
Drugi wątek prowadzi nas do pokera przy którym zasiada boss poznańskiego światka wraz z bogatymi kumplami. Kasa na stole i nagle zamaskowani osobnicy zabierają forsę.
Bossowi pomaga kapitan milicji Brodziak.
Co łączy go z cinkciarzem? Co łączy te trzy zdarzenia?
Co stało się ze studentką? Co odkryje Rychu?
Jest to bardzo dobry kryminał. Jednak wielowątkowość i mnogość bohaterów może trochę nami zakręcić.
Nie czytałam wszystkich poprzednich części i może dlatego było tu dla mnie dużo wszystkiego w czym momentami się gubiłam. Niektóre sytuacje jakby na siłę stworzone, a w sumie mało co wnosiły.
W ostatecznym rozrachunku książkę polecam mimo drobnych minusów. Pióro autora jest bardzo dobre, może tu troszkę się stępiło.
Jednak czas PRL-u to coś co autor zna z autopsji i to się czuje.

Link do opinii

Ryszard Ćwirlej powraca. Kryminał w stylu retro leży przed nami. Wracamy do sławnego Poznania, do czasów PRL-u, gdzie milicja i SB walczyły między sobą o tytuł nieomylności i oczywiście o władzę. W tych oto trudnych czasach rozgrywa się akcja najnowszej powieści autora Mordercza rozgrywka.

Jest rok 1986 roku. Studentka wysiada z pociągu na stacji Poznań Garbary i zmierza do akademika. Jednak nigdy tam nie dotarła, ślad po nie zaginął.

Rok później, w Poznaniu trwają Międzynarodowe Targi, które ściągnęły do miasta wielu gości z całego świata. W hotelu Polonez ginie od kuli obywatel Szwecji i wokalistka zespołu muzycznego. Oczywiście nikt nic nie widział, ani nie słyszał. Ale wśród bawiących się na dancingu w tym hotelu był porucznik Teofil Olkiewicz. Podejmuje się prowadzenia śledztwa i zamierza jak najszybciej ująć sprawcę.

Równolegle Ryszard Grubiński, poznański mafioso, gra w pokera ze znanymi bogaczami. W czasie gorącej rozgrywki na stole leży dwadzieścia tysięcy zielonych banknotów. Emocje sięgają zenitu, kto blefuje, a kto ma mocną kartę? Nie przyjdzie nam się dowiedzieć, gdyż do pokoju wpadają zamaskowani bandyci i kradną pieniądze. Ale Rychu nie może sobie pozwolić na takie traktowanie i za wszelką cenę zamierza znaleźć sprawców. Do porachunków werbuje miejscowych rzezimieszków, oraz kolegę z lat dzieciństwa, kapitana milicji Mirosława Brodziaka.

Czy te zdarzenia łączą się ze sobą? Czy mogą mieć coś wspólnego? Tak od razu wydaje się, że są niezależne od siebie. Ale po głębszej i bardzo wnikliwej analizie można znaleźć punkty wspólne. Pojawiają się powiązania między uczestnikami tych wydarzeń, a w tle Służby Bezpieczeństwa. Pojawia się mnóstwo pytań. Kto odważył się zaatakować Grubińskiego? Dlaczego w hotelu zamordowano obcokrajowca i okazyjną prostytutkę? Gdzie się podziewa zaginiona studentka? Weź udział w morderczej rozgrywce i spróbuj poszukać odpowiedzi na zadane pytania, przetnij sieć powiązań i zlikwiduj liczne intrygi.

Autor stworzył dość ciekawą kreację zarówno bohaterów, jak i łączących je wątków, sytuacji i okoliczności. Szybka akcja, zmieniający bieg tor wydarzeń mogą zaciekawić czytelnika. I odwieczna rywalizacja między milicją a Służbą Bezpieczeństwa. I pokazanie, kto jest ten dobry, a kto ten zły. Nie zapomnijmy o tajemniczym klimacie poznańskich zaułków i ciemnych uliczek, o mrocznej i ciemnej atmosferze, o królującej w ówczesnych czasach mafii i grupach przestępczych. To były lata mrożące krew w żyłach i szalenie niebezpieczne i nieprzewidywalne.

Ryszard Ćwirlej po raz kolejny zaprezentował nam ciekawą fabułę, z mnóstwem bohaterów i licznymi wątkami. Mnie przeraziła mnogość bohaterów, można się trochę pogubić. I za to minus dla autora. Momentami musiałam wracać do wcześniejszych sytuacji, aby sobie przypomnieć kto jest kim, i jaką rolę w tej całej historii odgrywa.

Wielkim plusem lektury jest niesamowite i rubaszne poczucie humoru, można naprawdę się nieźle zabawić. Momentami nie mogłam się opanować, czułam się jak w oparach absurdu.

Mnie jednak ta powieść nie powaliła na kolana, nie wywołała u mnie wielkich emocji i wrażeń. Nie sprawiła też, że zarwałam noc, aby dobrnąć do finału. Kto lubuje się w kryminałach retro tego autora, pewnie będzie zachwycony. Kto jeszcze nie zna tego cyklu, warto sięgnąć i mieć swoje zdanie w tej kwestii. Nie jestem nieomylna, ale po prostu ta opowieść do mnie nie dotarła.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:,

„Mordercza rozgrywka” to 10 tom z cyklu „Milicjanci z Poznania” jednak chronologicznie to chyba siódma, bądź ósma część. Tak, autor nie pisze ich w kolejności chronologicznej. Ta część także troszeczkę odbiega od poprzednich i pomimo, że oddaje PRL-owski klimat to raczej jest go znacznie mniej. 

Autor ma świetny styl pisania, a kryminał czyta się błyskawicznie. Nie brakuje nim w specyficznego humoru, jest wiele wątków, które autor doskonale ze sobą poplątał, aby na koniec wszystko połączyć w jedną spójną całość. 

Postacie są wyraziste, oryginale i o dość skomplikowanych obliczach. Postać Olkiewicza jest genialna i jakże realistyczna. 

Idealny uzupełnieniem całości są świetne dialogi, które momentami szokują, aby za chwilę rozśmieszyć nas do łez. 

 


Kryminał jest naprawdę dobry. Trzyma w napięciu, mamy do czynienia z wieloma zwrotami akcji i niebanalną fabułą. Z „Morderczą rozgrywką” spędziłam bardzo miły czas i Wam także tego życzę. Polecam! 

 

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2021-11-17, Ocena: 5, Przeczytałam,

Postaci wykreowane przez Ryszarda Ćwirleja w serii „Milicjanci z Poznania” są tak genialne, że z każdego kolejnego tomu cieszę się równie bardzo, jak z wizyty długo niewidzianych przyjaciół.

Z nie mniejszą przyjemnością odwiedzam Poznań drugiej połowy lat osiemdziesiątych, którego tak charakterystyczny klimat autor potrafi oddać po mistrzowsku. Stylem niepozbawionym rubaszności, absurdu i podszytego ironią humoru wpisuje się idealnie w ówczesną PRL-owską rzeczywistość.

W dziesiątym już tomie, zatytułowanym „Mordercza rozgrywka”, autor już na wstępie uśmierca moją imienniczkę i tajemniczego Szweda, którego celem pobytu w Poznaniu, jak się okazuje, nie były rozpoczynające się Międzynarodowe Targi. Żeby nie było zbyt łatwo autor dokłada jeszcze tajemnicze zaginięcie studentki i napad rabunkowy na znanego cinkciarza Ryszarda Grubińskiego, który takiej zniewagi nie puści płazem.

Porucznik Teoś Olkiewicz samoczynnie angażuje się w sprawę, bo przypadkiem gości w restauracji hotelowej, w której dochodzi do zbrodni, a nadzór nad śledztwem przejmuje Mirek Brodziak. Te pozornie niezwiązane ze sobą wątki w pewnym momencie zaczynają się łączyć i to w bardzo zaskakującym kontekście, by doprowadzić do jeszcze bardziej szokującego zakończenia.

Ponownie znakomicie bawiłam się w gronie milicjantów z Poznania, udając się w podróż do ówczesnych czasów i próbując wraz z nimi rozsupłać zawiłe kryminalne intrygi. Autor potrafi sprawić, że na absurdy ówczesnego systemu i przywary społeczeństwa patrzyłam z uśmiechem, ale i nie bez refleksji. Gwarantowana rozrywka na naprawdę wysokim poziomie!

Link do opinii
Avatar użytkownika - aniabex
aniabex
Przeczytane:2021-11-04, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2021,

Dziś coś dla wielbicieli książek z historią w tle. Jest klasycznie, klimatycznie, czarno-biało i polsko.

Poznań, późne lata 80-te..
W lutym 1987 r. pewna utalentowana studentka ginie bez śladu..
W czerwcu w Poznaniu odbywają się Międzynarodowe Targi. Do miasta zjeżdżają się jegomoście z całego świata. Podczas dancingu w hotelu Polonez ma miejsce śmiertelne zajście. Zamordowana zostaje młoda kobieta. Mimo tłumnej frekwencji na tej imprezie, sprawcy nikt nie widział. Przez zupełny przypadek wśród bawiących się gości jest porucznik Teofil Olkiewicz, który jako strażnik porządku rozpoczyna śledztwo.
W tym samym czasie w całkiem innym miejscu, w kulminacyjnym momencie pokerowych rozgrywek o wysoką stawkę, dochodzi do napadu. Boss poznańskiego cinkciarskiego światka Ryszard G. oraz jego bogaci znajomymi zostają wzięci z zaskoczenia i ograbieni ze sporej gotówki przez zamaskowanych i uzbrojonych nieznajomych. Napastnicy nie wiedzą jednak komu nadepnęli na odcisk. Gruby Rychu nie daje sobie w kaszę dmuchać. Oszczędzając fatygi stróżom prawa postanawia osobiście wyrównać rachunki. W ustaleniu wroga pomocą służą mu miejscowi przestępcy oraz kolega z podwórka - milicjant Mirosław Brodziak.
Brodziak dostępuje również zaszczytu nadzorowania śledztwa dotyczącego śmiertelnego zajścia w hotelu Polonez.
Szybko okazuje się, że wszystkie te sprawy się ze sobą łączą, choć w nieoczywisty sposób. Stopniowo karty w tej intrygującej grze zostają odkryte. Okazuje się, że wszystko oplata sieć wzajemnych powiązań, tajemniczych konszachtów, tajnych działań i intryg. Nic tylko poskładać „fakty do kupy”.

Co spotkało zaginioną studentkę?
Jakie efekty przyniesie prywatne śledztwo Grubego Rycha?
Czy poznańskim milicjantom uda się dojść do ładu z tym całym bałaganem?

„Mordercza rozgrywka” przenosi czytelnika w czasie. Czuć tu klimat minionych lat. Jest wytrawnie i niekiedy zabawnie. Zagadka kryminalna idealnie wtopiona jest w wątki obyczajowe. Rewelacyjne dialogi robią robotę. A bohaterowie i ich światopogląd w ,,stylu retro" są nie do podrobienia.
Świetna zabawa jest tu gwarantowana🔥.

Link do opinii

Luty 1986.
Młoda studentka wysiada na stacji w Poznaniu.
Ma tylko dojść do oddalonego o kilometr akademika, ale nigdy tam nie dociera...

Czerwiec 1987.
W Poznaniu rozpoczynają się Międzynarodowe Targi. Goście bawią się w hotelu Polonez, kiedy na środek parkietu wchodzi zakrwawiona kobieta i umiera. Na szczęście na miejscu był porucznik Olkiewicz, który natychmiast znajduje podejrzanego.

W tym samym czasie Gruby Rychu razem z bogatymi znajomymi gra w pokera. Kiedy na stole ląduje gruba kasa wpadają bandyci i kradną pieniądze.
Nie wiedzą z kim zadarli!
Teraz Rychu z pomocą kolegi- kapitana milicji Mirka będzie szukał sprawców rabunku.
Wkrótce okaże się, że wszystkie te sprawy są ze sobą powiązane, a nad wszystkim góruje Służba Bezpieczeństwa.

Co się stało ze studentką?
Czy Gruby Rychu odzyska swoją kasę?

Tego dowiecie się z tego porywającego i pachnącego Polską Ludową kryminału.
Dla mnie to była nie tylko świetna rozrywka, ale i udany do przeszłości. Chociaż z początku trochę się w tych wszystkich wątkach i bohaterach gubiłam, to z biegiem kartek wszystko zaczęło się klarować w jedną, spójną całość, tworząc nam obraz naprawdę intrygującej historii.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2021-11-16, Ocena: 5, Przeczytałem,

Ja lubię książki autora za tą nietuzinkowość, spostrzegawczość i niemal ocenę wszystkiego spod jego oka. Fajne jest też to, że zanim przejdzie do jakiejkolwiek akcji, to wpierw dokładnie przedstawi nam świat, którego będzie dotyczyła książka. Takie wprowadzenie, dzięki któremu możemy możemy na wstępie ocenić, czy dana książka nam się spodoba, czy nie. Jest jednym z niewielu autorów, którzy lubią wszystko dokładnie ukazać. Jakby chcieli pokazać nam świat swoimi oczami i zaznaczyć, że właśnie w ten sposób będą ją prowadzili. Bohaterzy początkowo znani tylko z imienia z wolna przykuwają naszą uwagę, bo nie wiemy kim są, czy będzie to przede wszystkim zbrodniarz, czy może przyszły denat, czy też osoba, która jako jedyna przeżyje wszystkich. Piszący w dawniejszych klimatach w celu przypomnienia tego co było a porównania tego, co jest teraz. Taki rzut beretem w dawniejszy wiek:-)
Początek jest bardziej obyczajowy, choć zaczyna się robić gorąco, kiedy poznajemy dziewczynę, która zmierza do akademika i nigdy tam nie dociera. Od tego momentu zaczyna być nieco straszniej. Przeskoczymy do wcześniejszego roku, gdzie również zginie kobieta. Tylko tutaj śledztwo jest tak szybko prowadzone, że niemal od razu chwytają podejrzanego. Czyli zakończenie sprawy, tak?
Otóż nie. Dojdzie później do rabunku pieniędzy i co dziwniejsze, by poznać rabusia trzeba się będzie zakumplować z innymi przestępcami. Każdy tutaj chce coś w zamian. Następnie coś wskazuje na to, że każde przestępstwo gdzieś tam się łączy. Wyjdzie na to, że sprawa będzie bardziej zakręcona niż świeżo zrobione loki. Co rusz napotkamy serię przeszkód i kolejnych powiązań. Taka gra w ruletkę, gdzie nigdy nie wiadomo na kogo się trafi i jak się wszystko skończy. Wiele tropów, wiele wskazówek i tylko jeden mózg, by to wszystko rozwiązać.
Jak bym tą recenzję nie zakończyła, to i tak wciąż mi się wydaje, że nie oddałam klimatu książki. Taka tajemnica, która usłyszymy od starego komendanta, gdzie nie wszyscy mogą się połapać. Czy odważysz się wejść w jego świat zanim zgaśnie światło?

Link do opinii

,,Mordercza rozgrywka" to dziesiąty tom serii ,,Milicjanci z Poznania", która swój początek miała 30 września 2019 roku, a pierwsza część ukazała się pod tytułem ,,Upiory spacerują nad Wartą". Autor często odnosi się w swojej najnowszej powieści do wcześniejszych części, informując u dołu strony, w którym kryminale możemy poznać całą historię związaną z jakimś epizodem, co niestety spowalniało nieco dynamikę akcji. Jego styl przypomina klasyczne kryminały, gdzie obserwujemy działania milicji, ale też przy okazji poznajemy życie w czasach PRL, charakterystyczne budowle architektoniczne czy zwyczaje panujące w społeczeństwie. Świetnie oddał klimat tamtych czasów podkreślając go humorem, dialogami z elementami gwary poznańskiej i galerią charakterystycznych postaci. Zarówno świat przestępczy, wywiadowczy i milicyjny wpisuje się doskonale w stworzoną intrygę i poszczególne wydarzenia, których tutaj nie brakuje. Książka z pewnością zadowoli miłośników powieści osadzonej w nie tak przecież dawnych czasach, ale też zwolenników kryminałów w stylu serialu o poruczniku Borewiczu.

 

cała recenzja: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2021/11/946-mordercza-rozgrywka.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2021-11-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

"Mordercza rozgrywka" to przede wszystkim idealne odzwierciedlenie Polski lat `80. Patrząc na to z perspektywy dnia dzisiejszego tryb życia ale też funkcjonowania chociażby organów ścigania były szokujące. Autor maluje nam obraz śledztwa lejąc w gardła bohaterów litry wódki. Obserwujemy działania milicji, SB, cinkciarzy, pań do towarzystwa- przekrój społeczny jest ogromny, ale wszystko, co łączy tych ludzi to pogoń za pieniędzmi i ułudą idealnego życia na Zachodzie. Tu dolar jest walutą za którą warto zabić, podobnie jak za utracony honor i cóż, może i za miłość?
Tę książkę cechuje jednak nie tylko świetne nawiązanie do, jak dla mnie, zamierzchłych czasów ;-) Chociaż specyficzny klimat PRLu jest moim zdaniem ogromnym atutem książki, to dostajemy tu jeszcze parę innych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Po pierwsze ta książka to nie tylko próba rozwikłania zagadki, bowiem dostajemy tu też dozę dobrego, inteligentnego humoru. Ponadto, Autor nie skupia się na samym akcie morderstwa, stara się wniknąć głębiej i dzięki temu przedstawia nam interesujący portret wielu postaci, które pojawiają się w powieści. Warto też wspomnieć o świetnym poprowadzeniu trzech, teoretycznie, odległych wątków, które potem zostają ciekawie i zgrabnie połączone. Tu nie ma luk w fabule, dziur w wydarzeniach, wszystko jest istotne, a każda przedstawiona scena tworzy unikalną i intrygującą atmosferę. A zakończenie jest po prostu wisienką na torcie!
Oczywiście, ta książka jest swoistym wehikułem czasu, przenoszącym nas niemal czterdzieści lat wstecz. I może będę się powtarzać ale Autorowi wyszło to naprawdę genialnie. Czytając mamy wrażenie jakbyśmy oglądali dobrej jakości polski film. Ale podkreślenia należy też fakt, że Autor uknuł tutaj intrygę z wysokiej półki. Z resztą, całą historia jest napisana na naprawdę wysokim poziomie, co się odczuwa podczas lektury i zasługuje na docenienie, bo rzadko się trafia tak dobry kryminał. Miłośnicy pióra Autora z pewnością będą zachwyceni z uwagi na powrót znanych im bohaterów. Ale jeśli nie czytaliście jeszcze żadnej książki Autora to nic straconego, a ta pozycja jest idealna by od niej zacząć i pokochać niesamowicie ciekawie scharakteryzowanych panów milicjantów ;-)

Link do opinii

W lutym 1987 ginie młoda studentka, która nigdy nie dotarła do akademika, a wszelki słuch po niej zaginął. Rok później w czerwcu w Poznaniu rozpoczynają się Międzynarodowe Targi, a do miasta przyjeżdżają goście z całego świata. W hotelu Polonez podczas dancingu na oczach bawiących się ludzi zostaje zastrzelona młoda kobieta. Na sali zupełnie przypadkowo bawił się porucznik Teofil Olkiewicz, który od razu rozpoczyna śledztwo. W tym samym czasie boss poznańskiego cinkciarskiego światka Ryszard Grubiński zasiada do pokera z kilkoma bogatymi znajomymi, gdy w pewnym momencie do pokoju wpadają zamaskowani, uzbrojeni ludzie i rabują pieniądze. Wkrótce okazuje się, że w każdą z tych spraw coś łączy...

"Mordercza rozgrywka " to niezwykle ciekawy kryminał w klimacie PRL-u, a wielowątkowa fabuła powoduje że nie da się tutaj nudzić. Autor wręcz w fenomenalny sposób oddaje klimat tamtych lat ukazując jednocześnie absurdy tamtych czasów. Bohaterów są niezwykle wyraziści kierują się jednocześnie swoim prywatnym kodeksem, niejednokrotnie nie pozwalając przy tym by zmarnował się choć kieliszek, żadnego trunku. Warto też zauważyć iż specyficzny humor autora jest niewątpliwym plusem książki. Jeśli macie ochotę na dobry kryminał retro z wielowątkowym i wnikliwym śledztwem to gorąco Wam go polecam

Link do opinii
Inne książki autora
Masz to jak w banku
Ryszard Ćwirlej0
Okładka ksiązki - Masz to jak w banku

Jest rok 1989. W modzie królują niepodzielnie marmurkowe dżinsy. Na ulicach miast pojawiają się przedsiębiorczy handlarze, którzy wprost z toreb, walizek...

Szybki szmal
Ryszard Ćwirlej0
Okładka ksiązki - Szybki szmal

Precyzyjnie skonstruowana intryga kryminalna, wielowątkowe śledztwo oraz akcja ani na moment niezwalniająca tempa. Wronki, 1984 rok. Pewnej grudniowej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy