reklama

More happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie.

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2018-02-15
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7976-861-5
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: More happy than not
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka

Ocena: 4.5 (10 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie Zakochanego bez pamięci z Innymi zasadami lata, Adam Silvera zachwyca i porusza do łez.

Po samobójstwie ojca szesnastoletni Aaron Soto nie może się pozbierać i znaleźć szczęścia. Dzięki pomocy swojej dziewczyny Genevieve i zapracowanej matki powoli wraca do siebie. Jednak smutek i blizna na nadgarstku nie dają mu zapomnieć o przeszłości.

Kiedy Genevieve wyjeżdża na kilka tygodni, Aaron spędza ten czas z nowym znajomym. Thomas ma projektor filmowy i nie przejmuje się tym, że Aaron kocha książki fantasy. Jednak ich szczęście nie wszystkim się podoba. Nie mogąc zerwać z Thomasem Aaron zwraca się o pomoc do Instytutu Leteo, chociaż oznacza to, że zapomni, kim naprawdę jest. 

źródło opisu:

źródło okładki:

Kup książkę More happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie.

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - More happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie.

Cóż to była za książka! Zdecydowanie coś w moich gustach   Ogromnie lubię historie, które nie są wykreowane na siłę, które opowiadają o zwykłych ludziach ze zwykłymi problemami, przygodami i perypetiami. I taka właśnie jest ta pozycja! Napisana płynnym językiem, z fabułą, która nie ciągnie się jak flaki z olejem, a zdarzenia mają się chronologicznie do całości.

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się czy jesteście szczęśliwi? Ja (o dziwo!) zastanawiałam się i nawet chyba wiem jakie jest moje małe szczęście. Trochę inaczej ma się sprawa z naszym głównym bohaterem Aaronem. Mimo trudnej sytuacji rodzinnej i popełnionych błędów, młodszy z braci Soto stara się odkryć prawdziwego siebie. Odkryć to co sprawia, że chce mu się brnąć do przodu na tym padole ziemskim. Relacje jakie łączą go z ukochaną czy też przyjacielem to niezła mieszanka emocjonalna, która zostawia swoje piętno. Stawienie czoła swojej orientacji, marzeniom, planom i postanowieniom to wycieczka, która zapewni nam taką huśtawkę nastrojów, że pomimo małych radości czy uśmiechów, nie obejdzie się bez porządnej paczki chusteczek. W dodatku stracie z projektem Leteo, którego zadaniem jest „wymazanie” przeszłości i nadanie spokojnego toru życia potrzebującym.

Mam wrażenie, że możemy liznąć tamtejszego życia. „Dzień Rodziny” i zabawy jakie możemy spotkać w owej historii to taki lekki przerywnik w emocjonalnej bombie, która z kartki na kartkę wybucha coraz mocniej. Czy ta książka zrobiła na mnie wrażenie? Oczywiście! Czy zastanawiałam się nad relacjami międzyludzkimi i pomyślałam przez chwilę o tych wszystkich ludziach borykających się z o wiele ogromniejszymi problemami jak ja? Z pewnością. Ta historia wymaga na nas zatrzymania się i zastanowienia! I na pewno nie pozwoli przejść obok siebie obojętnie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Kiedy tylko usłyszałam o tej powieści, od razu mnie ona zaintrygowała. Ostatecznie kupiło mnie to, że jest ona poruszająca, a mnie ostatnio ciągnie do takich książek.
Ojciec szesnastoletniego Aarona Soto popełnia samobójstwo. Chłopak i jego rodzina nie mogą się pozbierać po tej tragedii, a nastolatek dodatkowo nie umie znaleźć szczęścia. Tylko dzięki pomocy swojej dziewczyny Genevieve wraca do siebie, lecz smutek i pewna blizna nie pozwalają mu zapomnieć o przeszłości. Pewnego dnia poznaje nowego znajomego, Thomasa, który absolutnie nie przejmuje się tym, że Aaron kocha książki fantasy i akceptuje go w 100% takim jakim jest.
Jednak nic nie zapowiada katastrofy, która nadejdzie. Aaron chce zwrócić się o pomoc do Instytutu Leteo, choć przez to jego pamięć zostanie wymazana. Czy chłopak zapomni kim jest?

Główny bohater, Aaron, jest nastolatkiem, który musi radzić sobie z własnymi demonami. Jak każdy, próbuje odszukać sensu swojego istnienia oraz czegoś, co da mu prawdziwe szczęście. Mimo tego, że sam do końca nie wie kim jest, bardzo go polubiłam. Jest na swój sposób uroczy, miły, przyjacielski i myślę, że spokojnie mogłabym mieć właśnie takiego przyjaciela. To w jaki sposób postrzega świat oraz jak szuka tego swojego prawdziwego szczęścia jest naprawdę piękne i chwyta za serce.

W pewnych momentach utożsamiałam się z tym bohaterem, więc razem z nim przeżywałam to co się działo wokół niego. Genevieve natomiast zasługuje moim zdaniem na ogromny medal za wspieranie Aarona. Nigdy nie spotkałam się z tym, by ktokolwiek w związku aż tak poświęcał się dla drugiej osoby i tak bardzo starał się go pocieszyć. Z jej postawy można naprawdę brać przykład.

Najbardziej interesującym wątkiem w całej książce, moim zdaniem był wątek związany z Instytutem Leteo. Dla mnie jest to po części działanie wbrew naturze człowieka, bo wspomnienia są czymś co ma każdy bez względu na to, czy tego chce czy nie. Nie wiem, takie ingerowanie i grzebanie człowiekowi w umyśle jest... nieludzkie. Gdybym miała taką możliwość, na 99% bym z niej nie skorzystała, ponieważ mimo wszystko wolałabym uniknąć efektów ubocznych, jakie mogą wystąpić tuż po przejściu zabiegu usuwania wspomnień.

To, co najbardziej poruszyło mnie w tej powieści to to, jak Adam Silvera pokazuje radzenie sobie z różnymi przeciwnościami losu oraz radzenie sobie tak naprawdę z sobą samym. Nie każdy ma na tyle odwagi i siły, by wyznać całemu światu kim jest oraz co czuje, a Aaron (co prawda z pewnymi trudnościami) to robi. Dlatego moim zdaniem jest to jeden z najsilniejszych bohaterów powieści młodzieżowych. I to wcale nie dlatego, że zabił nie wiadomo ile potworów, albo że uratował kogoś przed śmiercią.

Jest to powieść, która na długo zapada w pamięci i nie daje czytelnikowi tak naprawdę spokoju. Ciągle wracam do niektórych momentów z książki i to nie kontrolując tego.
Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.

Link do opinii

Aaron Sato nie może pogodzić się z samobójstwem ojca. Jedyną pociechę daje mu Genevieve, jednak dziewczyna wyjeżdża na obóz i chłopak pozostaje sam ze swoimi myślami. Blizna na nadgarstku przypomina mu o jego złym wyborze, ale nowo poznanemu Thomasowi to nie przeszkadza. Nawet przyjaźń nie pozwala mu zapomnieć o przeszłości i Aaron zwraca się do Instytutu Leteo. Czy wraz z utratą wspomnień, chłopak straci cząstkę siebie?


Adam Silvera wykreował przygnębiającą rzeczywistość. Nie jest to opowieść o bogatych dzieciakach, a o takich, które muszą pomagać rodzicom i mieszkają na podupadłym osiedlu. Choć nie napawa to optymizmem, to jest to realne do bólu i być może dlatego, ta historia tak mocno wstrząsa czytelnikiem.  Aż trudno uwierzyć, że to debiut autora! Dużo emocji i zaskakujących zwrotów akcji, a wszystko to napisane pięknym, plastycznym językiem z wartkimi dialogami.


Główny bohater nie potrafi odnaleźć szczęścia. W tak młodym wieku niejeden nastolatek boryka się z takim problemem. Trudno powiedzieć mi cokolwiek o Aaronie, bo to sytuacja, w jakiej się znalazł, ukształtowała jego osobowość. Starzy przyjaciele nie ułatwiali mu, a wręcz przeciwnie. Autor porusza bardzo ważne tematy. Strata rodzica, samobójstwo i niezrozumienie otoczenia. Pokazuję, czym jest prawdziwa przyjaźń, bo nie liczy się z kom się bawimy, lecz ten, kto potrafi z nami rozmawiać i akceptuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Były momenty, kiedy chciałam wstrząsnąć tymi ludźmi, bo jak można tak dyskryminować i krzywdzić przyjaciela, z którym się dorastało.

Akcja jest naprawdę zaskakująca, bo na początku nic szczególnego się nie dzieję. Klimat jest przygnębiający, ale dopiero druga część powieści tak bardzo mnie zaskoczyła. Nieoczekiwany zwrot fabularny otworzył „ranę” bohatera i zostałam zbombardowana zdarzeniami z przeszłości Aarona. Wow i jeszcze raz wow! Szczerze powiem, że nie lubię tak smutnych powieści, jednak ta jest wyjątkowo. Jak znaleźć szczęści? Jak pogodzić się ze samym sobą? Czy homoseksualizm nas definiuję? Kto jest prawdziwym przyjacielem i jak odbudować więzi rodzinne? Tyle ważnych tematów w jednej powieści! Instytut Leteo stanowi jedyny aspekt nierealny, ale pokazuję on, że nie zawsze warto zapomnieć o dręczących nas problemach.


„Raczej szczęśliwy niż nie” to książka idealna dla młodzieży! Mądra i poruszająca. Historia Aarona mocno mną wstrząsnęła i niestety nie dała mi nadziei, na którą liczyłam. Może jestem marzycielką i oczekiwałam wielkiego szczęśliwego zakończenia, jednak okazało się, że happy end może mieć też inną formę. Jeśli szukacie niebanalnej i wartościowej powieści młodzieżowej, to z pewnością ta lektura jest dla WAS! 7/10

Link do opinii

Książka o trudnym temacie odkrywania seksualności przez młodych ludzi i ich konfliktów na tym tle napisana lekko i wzruszająco. Wkradł się element fantastyczny o "terapii wymazywania wspomnień" ale podziałało to na plus, sprawiło, że książka jest wyjątkowa. Motyw straty ojca, próba samobójcza i problemy z przyjaciółmi są tematami bardzo trudnymi ale też potrzebnymi w książkach. Adam Silvera potrafi wykreować bohatera tak, że wzbudza on silne emocje: od współczucia do złości. Dobra młodzieżówka o nauce tolerancji. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Anawinkar
Anawinkar
Przeczytane:2019-07-19, Chcę przeczytać, Półka,
Avatar użytkownika - arcytwory
arcytwory
Przeczytane:2018-07-00, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, Przeczytane przez M.,

„More happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie” to (mam nadzieję) początek literackiej przygody z twórczością Adama Silvery. Jego debiutancka książka budzi we mnie jednak mieszane emocje.
Szesnastoletni Aaron Soto nie może się pozbierać po samobójstwie ojca. Kiedy jego dziewczyna Genevieve wyjeżdża na kilka tygodni, chłopak spędza czas czas z nowym znajomym, Thomasem. Co z tego wyniknie? Czy Aaron będzie musiał wybrać między Genevieve a Thomasem? A może podda się zabiegowi wymazania pamięci oferowanego przez Instytut Leteo?
Dawno książka nie budziła we mnie aż tak sprzecznych emocji. Z jednej strony uważam tę powieść za genialną, a z drugiej za beznadziejną. Genialna, bo przedstawił świetną historię, która zapada w pamięć. A beznadziejną, bo nie przypadło mi do gustu zakończenie, które niszczy moje wrażenie o książce. Moim zdaniem autor mógł to trochę rozegrać inaczej, bardziej wiarygodnie.
Narratorem „More happy than not” jest Aaron. Autor nie idealizował go, przedstawił go realnie. Miał on swoje problemy, które nie były bagatelizowane mimo wieku postaci. Dąży do tego, aby okryć, kim jest, co da mu szczęście. Był on młodym chłopakiem, któremu przydarzyło się w życiu dużo złego, ale stara się znaleźć swój happy end.
Inne postacie zdawały się zepchnięte na margines. Owszem, dobrze nakreśleni byli Genevieve i Thomas, ale reszta występowała jako imię, jako wypełnienie dziur.
Sama przepadłam w książce od pierwszych stron. Momentami się lekko dłużyła, ale nie na tyle, by nudzić. A już po połowie było niemożliwe odłożyć powieść chociaż na moment! Autor zafundował taki zwrot akcji, że aż opadła mi szczęka. Zaskoczenie mogło budzić też zakończenie, które moim zdaniem było naciągane.
Autor poruszył w książce wiele ważnych tematów. Odkrywanie siebie i własnej seksualności, przemoc, bierne reagowanie na nią. Pojawił się także problem samobójstwa i radzenie sobie po nim przez osoby z rodziny. Podobał mi się też pomysł, aby wszystko rozgrywało się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie możliwe się wymazanie sobie wspomnień. Są obecne rozważania, czy jest to dobre czy złe, do czego to prowadzi.
Ta książka była dość dobra, ale nie znajduje się w moim prywatnym rankingu najlepszych powieści. Książkę jednak polecam, bo warto zaznajomić się z tą pozycją.

Link do opinii
Inne książki autora
Zostawiłeś mi tylko przeszłość
Adam Silvera0
Okładka ksiązki - Zostawiłeś mi tylko przeszłość

Griffin cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Uwielbia Harry’ego Pottera i liczby parzyste. Theo jest fanem Gwiezdnych wojen i wierzy w światy...

Nasz ostatni dzień
Adam Silvera0
Okładka ksiązki - Nasz ostatni dzień

Bestsellerowy autor "Raczej szczęśliwego niż nie" i "Zostawiłeś mi tylko przeszłość" zachwyca nową poruszającą powieścią. Piątego września, krótko...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Letnie marzenie
Cathy Cassidy;
Letnie marzenie
Kaprys milionera
Izabella Frączyk, Jagna Rolska
Kaprys milionera
Pieniądze albo kasa
Paweł Beręsewicz
Pieniądze albo kasa
Pokaż wszystkie recenzje