Mów do mnie

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2018-02-15
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 9788327631152
Liczba stron: 240
Dodał/a książkę: Matylda Saresta

Ocena: 4.25 (4 głosów)

Mam tak przynajmniej dwadzieścia razy dziennie. Robię coś albo coś mówię, albo coś widzę i mam ochotę wysłać pocztówkę do tego miejsca bez adresu, w którym teraz przebywasz: „Szkoda, że Cię tu nie ma”.
Nie ma dobrych słów, by wyrazić ból po stracie. Nie ma słów, które pomogłyby walczyć z pustką po kimś, kto odszedł. 
To dlatego Melanie zaczęła malować. Jej matka była dość ekscentryczną artystką, wspaniałą kobietą. Zmarła przedwcześnie na raka. Melanie maluje, by poczuć jej bliskość.
To dlatego Damon zaczął robić zdjęcia. Carlos, jego najlepszy przyjaciel, był fotografem. Odebrał sobie życie. Damon chce zrozumieć, dlaczego. Wierzy, że przez obiektyw jego aparatu zobaczy świat oczami Carlosa.
Dla obojga sztuka to terapia, światło nadziei w trudnym powrocie do normalności. 
Spotykają się podczas prób do szkolnej wersji Otella. Mają ze sobą wiele wspólnego, coraz dłuższe rozmowy przynoszą obojgu ulgę. Przekonują się, że czasami wystarczy, by ktoś nas wysłuchał, bo zainteresowanie życzliwej osoby to najlepsze lekarstwo na smutek.

Kup książkę Mów do mnie

Zobacz także

Opinie o książce - Mów do mnie

Zacznę od okładki, która bardzo przypadła mi do gustu. Duży księżyc, dwoje nastolatków... Podświadomie czułam, że to nie będzie lekka lektura... Niestety nie posiada skrzydełek, co jest też normalne u tegoż wydawnictwa. Przez to nie ma dodatkowej ochrony i szybko może się niszczyć, więc lepiej uważać... Co do samego wydania nie mam zastrzeżeń. Nie znalazłam w tekście literówek, a odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Czcionka jest duża, dzięki czemu czyta się szybko i wygodnie. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i muszę przyznać, że udane. Decydując się na tę książkę nie wiedziałam jakim piórem będzie się posługiwać autorka i czy akurat przypadnie mi do gustu. Moje obawy były w tym przypadku zbędne, ponieważ już po kilkunastu stronach polubiłam się z jej stylem i śledziłam z zainteresowaniem losy bohaterów. Sonia Belasco posługuje się prostym, przejrzystym i przyjemnym piórem, które polubić jest w stanie każdy. Nie miałam jakichkolwiek blokad czy barier przy czytaniu Mów do mnie. Nie jest to plastyczny styl, a bardziej młodzieżowy. Autorka nie przynudza, popycha akcję do przodu, więc spokojnie - nie zaśniecie przy czytaniu jej.Reasumując uważam, że Sonia Belasco napisała kawał dobrej lektury, z drobnymi mankamentami o których już za moment, ale mimo to można śmiało sięgnąć po nią, ponieważ jest tego warta.  Bohaterowie, jacy zostali ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Czasemtakjest
Czasemtakjest
Przeczytane:,
Śmierć i strata bliskiej osoby to ciężki temat. Ból, tęsknota, żal do nie wiadomo kogo - cała gama uczuć. W moim życiu raz przeżywałam taki okres, kiedy zmarła moja mama i wiem, że żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co wtedy czułam i czuje do dziś. Bo czas wcale nie leczy ran...   "Mów do mnie to powieść" o takiej właśnie stracie. Dwoje młodych ludzi, dopiero wchodzących w świat dorosłych  musi radzić sobie z brakiem najbliższych osób, a jednocześnie z samymi sobą. Nie jest im łatwo, to na pewno. Czy znajdą sposób na swą samotność? Czy poradzą sobie z demonami? Melanie to młoda malarka, o ile tak można ją nazwać. Maluje, bo to samo robiła jej niedawno zmarła mama. Melanie próbuje w ten sposób poczuć się bliżej mamy. Jednak mimo wielu prób, tęsknota jaką odczuwa nie słabnie. Damon stracił przyjaciela, najlepszego. Obwinia siebie o to, że mógł zrobić więcej, mógł zauważyć, że z kolegą dzieje się coś złego. Tylko, że nikt nie mógł przewidzieć, że wesoły, pełen wigoru nastolatek targnie się na swoje życie. Poczucie winy sprawia, że Damon zamyka się w sobie, a jednocześnie zaczyna interesować się fotografowaniem, bo tym pasjonował się jego przyjaciel. Robiąc zdjęcia, pragnie oddać koledze hołd, a jednocześnie poczuć się znów, jakby wszystko było po staremu.  Tych dwoje praktycznie w jednej chwili straciło grunt pod nogami. Z bezpieczeństwa ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,
kochajacaksiazki.blogspot.com Po raz kolejny (nieświadomie) sięgnęłam po książkę dla młodzieży, poruszającą tematykę dość „ciężkiego kalibru”: samobójstwo, śmierć, strata bliskich, żałoba. Nie tak dawno miałam okazję przeczytać „Lato Eden”, która była bardzo ciekawą i dobrze napisaną historią, choć nie zapadającą w pamięci na zbyt długi czas. Czy „Mów do mnie” Soni Belasco wypadło lepiej? Mam tak przynajmniej dwadzieścia razy dziennie. Robię coś albo coś mówię, albo coś widzę i mam ochotę wysłać pocztówkę do tego miejsca bez adresu, w którym teraz przebywasz: „Szkoda, że Cię tu nie ma”.Nie ma dobrych słów, by wyrazić ból po stracie. Nie ma słów, które pomogłyby walczyć z pustką po kimś, kto odszedł. To dlatego Melanie zaczęła malować. Jej matka była dość ekscentryczną artystką, wspaniałą kobietą. Zmarła przedwcześnie na raka. Melanie maluje, by poczuć jej bliskość.To dlatego Damon zaczął robić zdjęcia. Carlos, jego najlepszy przyjaciel, był fotografem. Odebrał sobie życie. Damon chce zrozumieć, dlaczego. Wierzy, że przez obiektyw jego aparatu zobaczy świat oczami Carlosa.Dla obojga sztuka to terapia, światło nadziei w trudnym powrocie do normalności. Spotykają się podczas prób do szkolnej wersji Otella. Mają ze sobą wiele wspólnego, coraz dłuższe rozmowy przynoszą obojgu ulgę. Przekonują się, że ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - verreads
verreads
Przeczytane:2018-03-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Utrata kogoś bliskiego zawsze jest ogromną zmianą w naszym życiu. Nagle cała dotychczasowa hierarchia wartości całkowicie się zmienia, a ogromna, przygnębiająca pustka, która pojawia się w nas samych, jest nie do wypełnienia. Melanie rak odebrał matkę, osobę, z którą rozumiała się bez słów, która zawsze, w każdej sytuacji stała po jej stronie. Damon z kolei stracił swojego najbliższego przyjaciela, Carlosa, który był dla niego jak brat. Oboje zaczynają szukać ukojenia w sztuce, w pasjach, które tak wiele znaczyły dla ich przedwcześnie zmarłych bliskich. Damon skupia się na fotografii, na ulotnych ułamkach sekund chwytanych przez obiektyw aparatu, natomiast Melanie znów zaczyna malować, przelewając na tworzone przez nią obrazy wszelkie negatywne emocje. Czy uda im się choć w pewnym stopniu pogodzić się ze stratą? Czy jest to w ogóle możliwe? "Ale zdjęcia to nie wszystko, co po sobie zostawiamy. Ani listy, ani rysunki czy obrazy, ani domy, samochody, pieniądze czy ubrania.Zostawiamy również ludzi."                       W pozycji tej prowadzona jest narracja w pierwszej osobie, co z pewnością działa na jej korzyść. Podzielona jest ona między dwójkę głównych bohaterów, dzięki czemu poznajemy dogłębnie ich uczucia, a sama historia przedstawiona z dwóch różnych perspektyw jest ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - dominika_jachimowska
dominika_jachimowska
Przeczytane:,
Dla Damona i Melanie sztuka to terapia. Głęboka pustka po stracie kogoś bliskiego i ból, jaki towarzyszy im nieustannie, to coś, co wypełnia każdy ich dzień, każdy moment, każdą sekundę. Swój ogrom uczuć gromadzą w sobie, bo nie ma dobrych słów, które mogłyby wyrazić ich cierpienie. To dlatego Melanie chwyciła za pędzel i zaczęła malować, choć zawsze wydawało jej się, że nie doścignie talentu swojej zmarłej matki. Melanie, malując, może poczuć jej bliskość choć przez chwilę.To dlatego Damon poddał się sztuce fotografii, uwieczniając każdy ulotny moment na zdjęciach. Jego najlepszy przyjaciel Carlos, który odebrał sobie życie, patrzył na świat przez obiektyw aparatu. Kiedy Damon i Melanie spotykają się podczas prób do szkolnego przedstawienia teatralnego, wiedzą, że wiele ich łączy. W końcu ten rodzaj smutku i tęsknoty w oczach człowieka może dostrzec tylko ktoś, kto sam przeżywa to samo. Im dłuższe rozmowy prowadzą, tym bardziej przekonują się, że zrozumienie bliskiej osoby to najlepsze lekarstwo na nieniknącą pustkę w sercu. Czytając Mów do mnie, przekonałam się, że młodzieżówka młodzieżówce nie równa – że historie na pierwszy rzut oka mające ze sobą wiele wspólnego, mogą różnić się między sobą diametralnie. Mając w pamięci fantastyczne Listy do utraconej Brigid Kremmerer, których młodzi bohaterowie zmagali się z pełną smutku codziennością ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - redgirl_books
redgirl_books
Przeczytane:,
"(...) Zdjęcia to nie wszystko, co po sobie zostawiamy. Ani listy, ani rysunki czy obrazy, ani domy, samochody, pieniądze czy ubrania. Zostawiamy również ludzi". Damon i Carlos przyjaźnili się ze sobą od przedszkola. Znali się na wylot. W każdym bądź razie chłopak tak myślał, bo za nic nie potrafi zrozumieć dlaczego Carlos popełnił samobójstwo. Teraz, aby być bliżej niego nastolatek robi to, co jego przyjaciel uwielbiał: zdjęcia. Melanie jest przybita po śmierci swojej ukochanej mamy, która była słońcem i duszą towarzystwa. Każdy miał ją za pogodną i uroczą kobietę, ale to nastolatka była przy niej, kiedy życie jej mamy gasło. Rak, tak niespodziewanie odebrał Melanie ukochaną mamę. Melanie maluje tak jak niegdyś ona, aby być bliżej niej.  Ścieżki Damona i Melanie niespodziewanie się przecinają. Jednak dopiero Tristan - przyjaciel dziewczyny sprawia, że obydwoje zaczynają ze sobą rozmawiać, a z czasem ich więź zaczyna się wzmacniać. Mają ze sobą wiele wspólnego, a rozmowy i spędzony razem czas sprawia, że nieświadomie stają się dla siebie lekarstwem na smutek.    "Mam taj przynajmniej dwadzieścia razy dziennie. Robię coś albo coś mówię, albo coś widzę i mam ochotę wysłać pocztówkę do tego miejsca bez adresu, w którym teraz przebywasz: "Szkoda, że Cię tu nie ma". Sonia Belasco stworzyła tę historię bazując na własnych doświadczeniach. Chciała ...
(czytaj dalej)
Mów do mnie Autor: Sonia Belasco "Od AutorkiZanim rozpoczęłam studia w California College of the Arts, mój były chłopak zabił się - dokładnie trzy tygodnie wcześniej. Byłam ostatnią osobą, z jaką rozmawiał, choć nie spotykaliśmy się już prawie od roku. Byliśmy ze sobą przez przeszło pięć lat, znaliśmy się od dziesięciu i bardzo boleśnie odczułam jego stratę.Tak bardzo, że musiałam napisać o tym książkę.Tak bardzo, że wyznaczyło to dalszy kierunek mojej kariery.Tak bardzo, że nadal ciężko mi o tym mówić, nawet po tylu latach." Nie urzekła mnie aż tak bardzo ta książka, chyba przez narrację, która /moim zdaniem/ była ciutkę za bardzo chaotyczna i nie do końca oddawała emocje... Już bardziej podobało mi się posłowie.Ale przeczytać można, tym bardziej, że tematyka jest uniwersalna i dotyka każdego z nas... Poruszająca opowieść o żalu, uczciwości i uzdrawiającej mocy sztuki - więziach, które nas łączą, nawet gdy ci, których kochamy, znikają na zawsze... Melanie i Damon żyją w cieniu straty i śmierci. Melanie straciła matkę, która umarła na raka.Damon stracił najlepszego przyjaciela, Carlosa, który odebrał sobie życie. Gdy walczą o wypełnienie pustych miejsc, które pozostawili ich ukochani, los postanawia ich połączyć. Damon robi zdjęcia aparatem Carlosa, a Melanie zaczyna malować. Zbliża ich sztuka teatralna Otello, w której biorą udział. Dzięki niej odkrywają ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - benita_bednarczyk
benita_bednarczyk
Przeczytane:2018-03-23, Ocena: 4, Przeczytałam,

Historia przedstawiona jest z dwóch perspektyw - Damona i Melanie, których losy splatają się na początku powieści. 

Pierwszego poznajemy Damona - czarnoskórego nastolatka, który nie może się otrząść po samobójczej śmierci swego przyjaciela Carlosa. Chłopak przeżywa żałobę w dość osobliwy sposób, a mianowicie podejmuje się nowych, nietypowych dla niech zainteresowań. Początkowo nastolatek zaczyna interesować się fotografią, którą kiedyś parał się jego zmarły przyjaciel. Następnie, Damon bierze udział w castingu walcząc o główną rolę Szekspirowskiego Otella, który będzie wystawiany przez jego szkołę. Na próbach, chłopak zbliża się do Melanie, która odpowiedzialna jest za scenografię. Druga najważniejsza postać książki, Melanie, podobnie jak Damon, również zmaga się z żałobą po bliskiej jej osobie. Dziewczyna stara się uporać ze śmiercią chorej na nowotwór matki, po której odziedziczyła oczy, pasję i artystyczne zdolności. 

Co do fabuły, odniosłam wrażenie, że jest ona mocno odtwórcza. Poza głównym motywem książki, jakim jest żałoba, książka sama w sobie jest przewidywalna i pełna "stockowych" elementów, takich jak "przypadkowe" i niezręczne pierwsze spotkanie głównych bohaterów, podziwianie kogoś z odległości, nie wspominając o motywie wystawiania Szekspirowskiego dramatu, z którym utożsamiają się bohaterowie, na którego próbach postacie się do siebie zbliżają, i którego wystawianie jest finałem książki. 

Mimo wszystko jednak ogromną zaletą książki jest jej motyw przewodni, którym jest tak jak wspominałam wcześniej - żałoba. Nie jest to temat ani łatwy ani przyjemny, dlatego nadaje on dosyć prostej fabule głębszego znaczenia, a odbiorców zachęca do refleksji. Jest to dosyć niespotykane wśród znacznej części książek młodzieżowych, które najczęściej ograniczają się tylko do wątku romantycznego. 

W kwestii bohaterów, niestety podobnie jak fabuła, są schematyczni. Zbuntowana nastolatka, której "ostry" wygląd jest przeciwieństwem wrażliwego wnętrza, jej najlepszy przyjaciel - gej, który zawsze wspiera, doradzi, zrozumie i który ma na koncie kilka bardziej lub mniej burzliwych relacji, czy nauczycielka odpowiedzialna za wystawianie sztuki - pełniąca jednocześnie rolę "terapeuty", któremu można się zwierzyć, który wzbudza zaufanie, i który pomoże. 

To, co tej dosyć szablonowej fabule dodało powiew świeżości, to narracja, która wprowadza pewne zróżnicowanie. Tak, jak to wspominałam wcześniej, treść książki przedstawiona jest z dwóch przeplatających się ze sobą punktów widzenia - Damona i Melanie. Na początku wprowadza to lekki chaos, ponieważ nie do końca rozumiemy skąd nagłe zmiany osoby, jednak szybko się to klaryfikuje, ponieważ perspektywa zmienia się wraz z nadejściem nowego rozdziału. Każdy rozdział poprzedzany jest również krótkim monologiem kierowanym do zmarłych bliskich naszych bohaterów, co nadaje dosyć katartyczny charakter całości. 

Podsumowując, fabuła książki i jej bohaterowie nie zaskakują, jednak pewne elementy sprawiają, że książka pozytywnie odstaje od pozostałych w swoim gatunku. Mów do mnie mogę polecić wszystkim miłośnikom młodzieżówek, którzy szukają czegoś więcej, niż typowego love story. 
 

Link do opinii
Reklamy