W wyniku eksperymentów genetycznych powstaje grupa nadludzi, obdarzonych umiejętnościami telepatycznymi i z przedłużonym czasem życia. Są dziełem profesora Hildora. Ludzie się ich boją, nazywają mutantami i dziwolągami, stąd owa garstka pracuje w kosmicznej flocie, aby jak najmniej rzucać się w oczy.
Dla polityków nadludzie są znakomitym pretekstem do wygrywania nastrojów społecznych.
Wkrótce Dzieci Hildora będą musiały stanąć do walki o swoje życie.
Wydawnictwo: Solaris
Data wydania: 2017 (data przybliżona)
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 281
Język oryginału: polski
Tym razem akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości na jednej z miliardów Ziem równoległych. Świat podzielony na kilka bloków politycznych musi stawić...
Przeczytane:2026-04-11, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2026,
Czytałem chyba ze dwa razy pierwsze wydanie książki. Rozpadło się, więc kupiłem kolejne gdzieś w komisie za złotówkę, ale już do niego nie zajrzałem. Ku mojej wielkiej radości pojawiło się nowe wydanie, ale i ono musiało odleżeć kilka lat, zanim po nie sięgnąłem.
Pamiętam, że prawie 40 lat temu byłem książką zachwycony. Nie była łatwa, szczególnie dla nastolatka, ale podobała mi się. Teraz już bez jakichkolwiek zachwytów uważam ją za dobrą, wciągającą i chyba fajnie mnie nakręciła, bym sięgnął po serial The Boys.
Gdzieś przeczytałem, że nie wszystkim się od razu spodobała, nawet ekspertom od sf. Do mnie jednak trafiła i wtedy i teraz, a to znaczy, że się nie zestarzała. Pewnie gdzieś za miesiąc sięgnę po Dzieci Hildora - drugi tom, ale wiem, że miał się ukazać trzeci (Władcy Hildora) i to dobre 3 lata temu, choć o tym cisza. Jeśli nie będzie wieści przyjdzie przejść od razu do tomu czwartego, który został napisany jako pierwszy i to o ile pamiętam on właśnie sprawił, że mam do serii sentyment.