Okładka książki - Na przekór światu bez miłości

Na przekór światu bez miłości


Ocena: 6 (2 głosów)

Przejmujący, ale zarazem ironicznie zabawny portret palestyńskiej kobiety, która nie godzi się z rolą ofiary

Nahr siedzi w jednoosobowej celi i spędza dni na rozmyślaniu o dramatycznym ciągu wydarzeń, który doprowadził do tego, że utknęła w więzieniu w kraju, którego prawie nie zna. Urodziła się w Kuwejcie w latach 70. jako córka palestyńskich uchodźców. Marzyła, by znaleźć idealnego mężczyznę, wychowywać dzieci, a z czasem, kto wie, może i otworzyć własny salon kosmetyczny. Tymczasem mąż porzucił ją tuż po ślubie, rodzina żyje w ubóstwie, a ona sama zostaje zmuszona do prostytucji. W dodatku inwazja Stanów Zjednoczonych na Irak sprawia, że musi uciekać - jak niegdyś jej rodzice.

Nahr jednak tak łatwo się nie poddaje. Gdy trafia do Palestyny, jej marzenia się spełniają: zakochuje się i zakłada rodzinę, splatając swój los z krajem pod izraelską okupacją. Opowieść Nahr, nieustannie szukającej miłości w okrutnym świecie, przeplata się z bieżącą polityką i konfliktami na Bliskim Wschodzie, odsłaniając nie tylko upór i siłę, ale też osobisty wymiar wydarzeń, które stają się nagłówkami prasowymi.

Informacje dodatkowe o Na przekór światu bez miłości:

Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2026-05-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368542547
Liczba stron: 464
Tytuł oryginału: Against the Loveless World

Tagi: Proza literacka Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Na przekór światu bez miłości

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Na przekór światu bez miłości - opinie o książce

Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-05-15, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy człowiek może całe życie szukać miejsca, w którym wreszcie poczuje się bezpieczny, kochany i wolny… a mimo to wciąż słyszeć wokół siebie huk wojny, strach i niesprawiedliwość? Co dzieje się z człowiekiem, który każdego dnia musi walczyć nie tylko o przetrwanie, ale też o własną godność? I jak długo można żyć w świecie, który odbiera ludziom dom, marzenia i poczucie normalności?

"Na przekór światu bez miłości" to książka, która boli. Boli przez swoją prawdziwość, brutalność i emocje, od których momentami aż ściska w gardle. To nie jest lekka historia, którą odkłada się po kilku godzinach i szybko zapomina. Susan Abulhawa stworzyła opowieść niezwykle intymną, przejmującą i autentyczną, że wyraźnie czułam, że czytam prawdziwe wspomnienia zapisane między cierpieniem a nadzieją. Choć wiem, że w tej opowieści jest też dużo literackiej fikcji.

Autorka zabiera nas do świata Nahr — Palestynki, córki uchodźców, kobiety, która od najmłodszych lat marzyła jedynie o spokojnym życiu, miłości i odrobinie normalności. Los jednak nieustannie rzuca jej pod nogi kolejne przeszkody. Poznajemy ją zamkniętą w więziennej celi, gdzie wraca wspomnieniami do wydarzeń, które doprowadziły ją do tego miejsca,gdzie rozpoczyna się niezwykle poruszająca podróż przez Kuwejt, Irak i okupowaną Palestynę. Podróż pełną bólu, strat, niesprawiedliwości, ale też siły, odwagi i walki o własne człowieczeństwo.

Najbardziej poruszyło mnie to, jak bardzo Nahr jest prawdziwa. To bohaterka pełna sprzeczności, emocji, słabości i gniewu. Nie jest wykreowana na idealną kobietę bez skazy. Popełnia błędy, momentami bywa zagubiona, ale właśnie dzięki temu tak mocno jej dopingowałam i myślami motywowałam i nie traciła wiary w lepsze jutro. Jej historia sprawia, że trudno pozostać obojętnym. Czy można nie czuć bezsilności, gdy obserwuje się życie kobiety, która wciąż musi budować wszystko od nowa? Czy można nie zadawać sobie pytań o to, ile jeszcze człowiek jest w stanie znieść?

Ogromne wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki Susan Abulhawa połączyła osobisty dramat z politycznym tłem Bliskiego Wschodu. Tutaj wojna nie jest jedynie odległym wydarzeniem z wiadomości. Ona wchodzi ludziom do domów, relacji, codzienności i psychiki. Autorka pokazuje konflikt oczami zwykłych ludzi tych, którzy kochają, marzą, wychowują dzieci i próbują przetrwać w świecie pełnym chaosu. Dzięki temu ta książka staje się jeszcze bardziej przejmująca.

Jednymi z najmocniejszych momentów były dla mnie sceny związane z przymusową ucieczką, życiem uchodźców i późniejszym pobytem Nahr w Palestynie. Czuć tam ogromną bezradność, ale jednocześnie niesamowitą siłę bohaterki, która mimo wszystkiego nie chce stać się ofiarą. Bardzo poruszyły mnie także fragmenty pokazujące jej samotność, tęsknotę za normalnym życiem i próbę odnalezienia miłości w świecie przepełnionym przemocą.

Ta książka wywołała we mnie mnóstwo emocji. Była złość, smutek, frustracja, współczucie, a momentami nawet chwilowe ukojenie, które autorka bardzo szybko odbierała kolejnymi wydarzeniami. To jedna z tych historii, które emocjonalnie wyniszczają, ale jednocześnie nie pozwalają się od siebie oderwać. Susan Abulhawa pisze pięknie, niezwykle obrazowo i bardzo emocjonalnie. Jej styl jest pełen wrażliwości, ale pozbawiony sztucznego patosu. Dzięki temu każde wydarzenie uderza jeszcze mocniej.

Bardzo podobało mi się również to, że autorka nie stworzyła wyłącznie historii o wojnie czy polityce. To przede wszystkim opowieść o kobiecie, która mimo ciągłych przeciwności nadal chce kochać, żyć i zachować własną godność. O tym, jak wielka polityka niszczy zwykłych ludzi i jak trudno odnaleźć własną tożsamość, kiedy całe życie jest się uchodźcą.

To zdecydowanie jedna z tych książek, które zostają w głowie i sercu na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Trudna, bolesna, momentami wręcz przytłaczająca, ale jednocześnie niezwykle wartościowa i potrzebna. Polecam ją wszystkim, którzy szukają literatury mocnej emocjonalnie, prawdziwej i zmuszającej do refleksji.

Link do opinii

Nahr jest córką palestyńskich uchodźców. Od dziecka skazana na tułaczkę, nigdzie nie czuje się jak w domu. Zbuntowana, niepokorna, żyjąca zgodnie z własnymi przekonaniami, wbrew społecznym normom. Porzucona przez męża, by przetrwać w regionie ogarniętym wojną, Nahr podejmuje się czegoś, co w jej kulturze czyni ją kobietą niegodną. Aby uzyskać rozwód, udaje się do Palestyny. To moment przełomu w jej życiu. Poznaje Bilala i angażuje się w palestyński ruch oporu.

I od tej chwili historia nabiera zupełnie nowej intensywności. Wszystko, co się dzieje niemal drży od emocji. Nie zawsze oczywistych, nie zawsze wyrażonych wprost, ale wyczuwalnych w zachowaniach i słowach bohaterów. Strach, obawa o życie swoje i bliskich, o utratę wolności, poczucie wspólnego celu i pragnienie wolności. Są bolesne straty i trudne osobiste wyznania. I jest też miłość. Głęboka i gorąca. Dojrzała i pewna.

 

 

 

I tę część powieści, kiedy Nahr nawiązuje relację z Bilalem, lubię najbardziej, bo ta ich przedziwna początkowo wspólnota jest kontrastem do tego, co było wcześniej, przed ich poznaniem. I jest równocześnie punktem wyjścia do tego, co się stanie potem. Zwieńczona przejmującym finałem, w którym miłość broni się sama, a nadzieja nie umiera nigdy.

 

 

 

Uwielbiam takie historie. Tak bardzo kobiece, tak mocno osadzone w lokalnej kulturze i obyczajowości. Prawdziwe, szczere i zwyczajnie ludzkie. Susan Abulhawa dala mi wszystko, co kocham w literaturze: historię, która choć fikcyjna, jest realna i namacalna, bo łączy wątki będące owocem osobistych przeżyć i wielu sytuacji, które na co dzień działy się i dzieją na Bliskim Wschodzie. To fascynująca podróż przez Kuwejt, Jordanię, Palestynę i Izrael, pełna bólu i osobistej udręki, ale też z wiarą, że los się musi odmienić.

 

 

 

Postać Nahr to przykład kobiecej siły, odwagi i determinacji. W świecie nieprzyjaznym dla kobiet, niespokojnym, skalanym widoczną na każdym kroku wojną, ona się nie poddaje, szukając namiastki normalności. Walczy o własną godność, tożsamość i miłość. Jakby właśnie na przekór światu bez miłości... Emocjonalną głębię tej postaci, na zewnątrz zachowawczej i powściągliwej osoby, która wiele przeszła, zdradzają bogate wewnętrzne przemyślenia. Intymne, szczere, przesycone cierpieniem, ale też i nadzieją

 


Bardzo, bardzo polecam! Powieść wybitna. Dla mnie cenna tym bardziej, że interesuje mnie literatura związana tematycznie z Bliskim Wschodem, a zwłaszcza, gdy pokazuje kobiecą stronę kulturową i społeczno-obyczajową. Wrażliwcy na pewno znajdą tu takie wątki, które mocno ruszają serce i duszę, bo wszystko tu jest tak autentyczne, że trudno się z tymi emocjami nie utożsamiać.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Wiatr z północy
Susan Abulhawa0
Okładka ksiązki - Wiatr z północy

Burzliwa historia współczesnej Palestyny, opowiedziana jak jeszcze nigdy dotąd - przez pryzmat losów trzech pokoleń rodziny uchodźców. Rok 1948. Palestyńska...

Błękit między niebem a wodą
Susan Abulhawa0
Okładka ksiązki - Błękit między niebem a wodą

Przepiękna, nasycona emocjami opowieść o silnych, niedoskonałych kobietach; o emigracji, rozdzieleniu i cierpieniu; o odrodzeniu, rodzinie, wytrwałości...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy