Paryska dziennikarka Gaëlle Lamartine jest chodzącym magnesem na kłopoty. Rozwód, długi po byłym mężu, konflikt z aktorem-celebrytą, a w konsekwencji zwolnienie z pracy sprawiają, że ucieka ze stolicy do rodzinnej Bretanii, by choć chwilę pomyśleć w spokoju o swojej przyszłości zawodowej.
Niestety, na miejscu wpada w miłosny szał za sprawą przystojnego syna sąsiadów, który też schronił się w rodzinnej miejscowości, żeby uciec od prywatnych problemów. To się nie może skończyć dobrze. Ze złamanym po raz kolejny sercem postanawia, że nie da się już więcej oszukać żadnemu mężczyźnie.
W końcu przyjmuje od byłego szefa zlecenie ostatniej szansy – rozpracowanie tajemniczego amerykańskiego miliardera i playboya Alexandra Hughesa. Perspektywa spędzenia roku z dala od Francji i kłopotów oraz oczekiwane wynagrodzenie sprawiają, że nie myśli o zagrożeniach. Wpada na trop nowej sensacji i zamierza to wykorzystać.
Czy miliarder, który nienawidzi dziennikarzy, odkryje prawdziwą tożsamość Gaëlle? Jak daleko sięgają powiązania znanego francuskiego aktora? Ile można poświęcić dla pracy, która jest pasją?
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-06-16
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 340
Tytuł oryginału: Na tropie sensacji
Język oryginału: Język Polski
Są miejsca, do których wracam nieustannie nawet jeśli tylko w marzeniach.
Paryż i Lazurowe Wybrzeże mają w moim sercu swoją wyjątkową półeczkę, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok historii, której akcja rozgrywa się między innym właśnie w tych wyjątkowych dla mnie miejscach.
Znana i rzetelna dziennikarka Gaëlle Lamartine traci pracę w poczytnej przez Paryżan gazecie właśnie przez swoją dociekliwość prawdy. Po byłym mężu musi spłacać długi, a widmo bezrobocia i braku środków do wygodnego życia w jednym z najdroższych miejsc Europy skłania ją do podjęcia się niełatwego, ale też trudno dostępnego zadania. Musi bowiem odkryć prawdę o pewnym amerykańskim miliarderze zatrudniając się u niego w charakterze bardzo „osobistej” asystentki, co nie będzie ani łatwe, ani przyjemne podczas gdy nie ma się ani wyglądu, ani wzrostu top modelki, lub przynajmniej Miss Francji. Zdeterminowana, ale też pełna obaw o pracę dzięki której kiedyś może znów wrócić na swój dziennikarski szczyt zmienia totalnie swój wizerunek, a raczej wraca do swojego naturalnego wyglądu sprzed lat . I tak oto zaczyna się jej przygoda w świecie zadufanego, ponadprzeciętnie „dupkowatego” i traktującego wszystkie kobiety jak obiekty seksualne do zaspakajania własnych potrzeb, nie mniej intrygującego, ale też bardzo irytującego mężczyzny na całe dwanaście miesięcy. Nie spodziewa się jednak nawet w najmniejszym stopniu jak bardzo zmieni się jej życie i jego życie pod wpływem ich bądź co bądź jedynej w swoim rodzaju relacji i jaki pilnie strzeżony sekret całkiem przypadkowo może udać się jej odkryć…
A to wszystko w entourage’u pięknych i bardzo luksusowych miejsc.
„Na tropie sensacji” to książka, w której każda strona i każdy rozdział zabiera czytelnika w malownicze miejsca, ale też poddaje główną bohaterkę rozmaitym próbom, oraz czasem pięknym, gorącym a czasem totalnie nieciekawym, a nawet druzgocącym przeżyciom.
Bardzo podoba mi się użycie
( z tłumaczeniem oczywiście) wielu francuskich słów i powiedzeń, a przez totalnie francuską atmosferę i charakter tej książki zostałam kupiona w stu procentach. Nie można oczywiście pominąć intrygujących bohaterów drugoplanowych, których drogi przecinają się z drogami głównej bohaterki. I chociaż kilku mężczyzn zawitało na chwilę w życiu Gaëlle…to tylko jeden od początku jest jej pisany, pomimo tego, że nawet sama ona się tego nie spodziewa, a jak będzie na prawdę, o tym musicie przekonać się sami.
Francja ma w sobie coś, czemu nigdy nie potrafię się oprzeć...
Jedno jest pewne!
Niektóre podróże kończą się po powrocie do domu. Inne zostają z nami na dłużej.
I właśnie ta historia zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Gorąco polecam, bo to idealna lektura na wakacje.
Sama nie wiem, czy to, co czuję, jest normalne. Zwykłe zwierzęce pożądanie mieszało się we mnie z frustracją, irytacją i... niechcianą czułością.
Gdybym mogła, ukręciłabym mu jaja za to, co robił z kobietami. I jestem pewna, że wyrządziłabym tym przysługę całej żeńskiej populacji tego pierzniętego kraju. Ale...
Zofia Małkowska ma trzydzieści dwa lata i mieszka na wsi. Zawodowo zajmuje się historią sztuki: pracuje w urzędzie gminy i muzeum w pobliskim miasteczku...
Michał Myszkowski ma 34 lata i jest wziętym radcą prawnym z własną kancelarią w Legnicy. Liczą się dla niego pieniądze i wygodne życie. Pochodzi z prawniczej...
Przeczytane:2026-06-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2024 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2024, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
RECENZJA PATRONACKA
„Na tropie sensacji”
Cykl: Paryżanki (tom 1)
Autor: Helena Leblanc
Wydawnictwo: Litera Inventa
"Co tu się wyprawia? Mój odurzony mózg krzyczał o rozsądek, ale abonent
był chwilowo niedostępny."
Prawda bywa bardziej niebezpieczna niż kłamstwo. Zwłaszcza gdy w grę wchodzą wielkie pieniądze, sekrety i uczucia, których nie sposób kontrolować.
Gdybym miała opisać „Na tropie sensacji” jednym zdaniem, powiedziałabym: nie ufaj nikomu. Ani bohaterom, ani własnym przypuszczeniom, ani temu cichutkiemu głosowi w głowie, który szepcze: „już wiem, dokąd to zmierza”. Nie wiesz. I właśnie za to pokochałam tę historię.
Helena Leblanc stworzyła powieść, która nie prosi o uwagę czytelnika. Ona bierze ją siłą. Wciąga w sieć niedopowiedzeń, tajemnic i emocji, po czym z uśmiechem obserwuje, jak próbujesz poskładać wszystkie elementy układanki. A kiedy wydaje ci się, że jesteś o krok od rozwiązania zagadki, autorka wyciąga kolejnego asa z rękawa.
W samym centrum tej historii stoi Gaëlle Lamartine – dziennikarka z charakterem ostrzejszym niż niejeden redakcyjny komentarz. Inteligentna, ambitna, błyskotliwa i piekielnie uparta. Życie nie szczędziło jej ciosów. Rozwód, problemy finansowe, utrata pracy i konieczność zaczynania wszystkiego od nowa mogłyby złamać niejedną osobę. Ale nie ją. Gaëlle podnosi się z kolan, otrzepuje kurz z ramion i rusza dalej. Czasem popełnia błędy. Czasem daje się ponieść emocjom. Czasem mówi o jedno zdanie za dużo. I właśnie dlatego jest tak cholernie prawdziwa. To jedna z tych postaci, które nie proszą o uwagę czytelnika, one po prostu ją zdobywają.
A potem na scenę wkracza Alexander Hughes.
Mężczyzna, który wygląda jak chodzące kłopoty. Tajemniczy miliarder, arogancki, irytująco pewny siebie i skutecznie utrudniający zachowanie zdrowego rozsądku. Powinien wzbudzać wyłącznie nieufność. Problem w tym, że pod warstwą chłodu i cynizmu kryje się znacznie więcej, niż początkowo widać. Każda kolejna rozmowa, każde spojrzenie i każde starcie słowne odkrywają nowy fragment jego osobowości.
A te dialogi...
Błyskotliwe, pełne napięcia, humoru i ciętych ripost. Iskrzą od emocji tak mocno, że chwilami ma się wrażenie, iż strony zaraz zaczną się tlić. Relacja Gaëlle i Alexandra nie opiera się na banalnym zauroczeniu. To mieszanka fascynacji, nieufności, sekretów i wzajemnego przyciągania, która uzależnia od pierwszego spotkania.
Największą siłą tej książki jest jednak fakt, że romans nie dominuje nad fabułą. To tylko jeden z elementów znacznie większej układanki. W tle nieustannie toczy się dziennikarskie śledztwo, pojawiają się kolejne tropy, niewygodne pytania i sekrety, które ktoś bardzo chciałby zachować dla siebie. Atmosfera niepewności towarzyszy czytelnikowi niemal przez cały czas. Tutaj nic nie jest oczywiste, a pozory potrafią być wyjątkowo zdradliwe.
Ogromnie urzekł mnie również klimat powieści. Z jednej strony malownicza Bretania, pozwalająca złapać oddech, z drugiej świat wpływów, luksusu i ludzi, którzy mają znacznie więcej do ukrycia, niż chcieliby przyznać. Ten kontrast tworzy fascynujące tło dla historii, która ani przez moment nie zwalnia tempa.
Helena Leblanc pisze lekko, naturalnie i z ogromną swobodą. Strony znikają w zastraszającym tempie, a rozdziały kończą się dokładnie w takich momentach, że rozsądek przegrywa z ciekawością. „Jeszcze jeden rozdział” staje się kłamstwem powtarzanym przez czytelnika aż do późnej nocy.
„Na tropie sensacji” to nie tylko romans. To opowieść o odwadze, ambicji, poszukiwaniu prawdy i cenie, jaką czasem trzeba za nią zapłacić. To historia o ludziach, którzy noszą maski, o sekretach zmieniających wszystko i o uczuciach pojawiających się dokładnie wtedy, kiedy nie powinny.
Jeśli lubicie wyraziste bohaterki, inteligentne dialogi, motyw enemies to lovers, dziennikarskie śledztwa i tajemnice, które nie pozwalają odłożyć książki choćby na chwilę, koniecznie dajcie się porwać tej historii.
Ja przepadłam bez reszty.
I mam bardzo niebezpieczne przeczucie, że seria „Paryżanki” dopiero się rozkręca. ❤️