Narrenturm

Wydawnictwo: SuperNowa
Data wydania: b.d
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 83-7054-153-4
Liczba stron: 594

Ocena: 4.83 (35 głosów)

Koniec świata w Roku Pańskim 1420 nie nastąpił. Nie nastały Dni Kary i Pomsty poprzedzające nadejście Królestwa Bożego. Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały. Ale i tak było wesoło. Zwłaszcza Reinmarowi z Bielawy, zwanemu także Reynevanem, zielarzowi i uczonemu medykowi, spokrewnionemu z wieloma możnymi ówczesnego świata. Młodzieniec ów, zakochawszy się w pięknej i obdarzonej temperamentem żonie śląskiego rycerza, przeżywa niezapomniane chwile miłosnych uniesień. Do czasu, kiedy wyłamując drzwi, wdzierają się do komnaty krewniacy zdradzanego małżonka. I w tym momencie Reynevanowi przestaje być wesoło. Komentując Reynevanową skłonność do zakochiwania się, Zawisza Czarny, "rycerz bez skazy i zmazy", stwierdził: "Oj, nie umrzesz ty, chłopaczku, śmiercią naturalną!" Zawiszę, wziętego do niewoli, wkrótce ścieli Turcy. A co z Reynevanem? Przed nami jeszcze dwa tomy trylogii.

Kup książkę Narrenturm

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2013-11-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam,
Nazwisko Andrzeja Sapkowskiego jest doskonale znane nawet tym czytelnikom, którzy z reguły omijają fantastykę. Popularność zdobył pięciotomową sagą o wiedźminie. Na jej podstawie powstał film pełnometrażowy, serial telewizyjny, gra fabularna i komputerowa, a nawet gra karciana. Pisarz zebrał już szereg prestiżowych nagród, a jego książki przetłumaczono na wiele języków. Saga o wiedźminie nie jest jednak jedyną serią w jego dorobku. Równie imponująca, zarówno w objętości, jak i treści jest jego Trylogia husycka, utrzymana w typowej dla pisarza średniowiecznej konwencji. Pierwsza część tej trylogii nosi tytuł Narrenturm i odnosi się do miejsca we Frankensteinie, gdzie trafiają szaleńcy. Ponieważ lokalne więzienia nie dysponują wolnymi miejscami, w Narrenturmie osadza się również osoby aresztowane z nakazu Inkwizycji. Minie jednak sporo czasu, zanim czytelnik lepiej pozna to miejsce.    Głównym bohaterem trylogii jest Reinmar z Bielawy, zwany Reynevanem. To młody medyk i zielarz, który chętnie ulega kobiecym wdziękom, a i damy nie pozostają mu obojętne. Jego aktualną wielką miłością jest niejaka Adela von Stercza, z którą spędza wiele upojnych chwil. Piękna kochanka ma, niestety, jedną wadę – jest mężatką. Jej małżonek, Gelfrad von Stercza, bierze udział w krucjacie antyhusyckiej, podczas której ulega wypadkowi i zmuszony jest leczyć się w Pleissenlandzie ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Rzecz dzieje się podczas wojen husyckich, na Śląsku rządzonym przez wielu książąt z linii piastowskiej i w Czechach, gdzie ścierają się zwolennicy i przeciwnicy nowego rozumienia Słowa Bożego, w latach dwudziestych XV wieku. Czas akcji zbliżony jest do powieści Korkozowicza z cyklu o Czarnym, ale wydarzenia ukazane są w sposób zupełnie inny. Nie ma tu idealnych bohaterów, nie ma idealnych akcji – nie wszystko się udaje tak, jak było zaplanowane, a główni bohaterowie często muszą się salwować ucieczką (może nawet zbyt często, co przejada się nieco, zwłaszcza w trzeciej części cyklu). Bohaterowie są prawdziwi, z krwi i kości, odmalowani z całym dobrodziejstwem inwentarza i we wszystkich odcieniach, a opisy historycznej rzeczywistości i miejsc, po których przemieszczają się tabuny postaci wszelakich, realnych i wymyślonych przez autora, są tak sugestywne, że niemal czuć można zapachy, nie zawsze piękne, i słyszeć odgłosy życia - bywa że bolesne jak wrzaski torturowanych czy skwierczenie palonych heretyków. Cały naturalizm w konwencji średniowiecza. Bywa niepięknie, jak w życiu, ale są i momenty ładne, śmieszne, ironiczne, sarkastyczne. Jest idealizm, oddanie się działaniu wbrew wszelkim przeszkodom losu, jest też interesowność, przesadne umiłowanie pieniędzy, walka w imię własnego interesu, bez liczenia się z opinią innych i bez troski o obcych. Są też przejawy fanatyzmu, który stara ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Narrenturm

Avatar użytkownika - adreswyobraznia
adreswyobraznia
Przeczytane:2016-09-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 12 książek 2016,
Ponad tysiąc stron przygód Reynevana, Ślązaka z urodzenia, husyty z wyboru, a lekarza-magika z talentu. On i jego przyjaciele przemierzają zniszczone wojnami Czechy co i rusz pakując się w nowe kłopoty. A wszystko to zaczęło się oczywiście przez kobietę i paradoksalnie w kobiecych ramionach się kończy. Tak oto w kilku zdaniach można opisać trylogię husycką Andrzeja Sapkowskiego. To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale już wiem, że nie ostatnie. Chociaż powieści łotrzykowskie nie należą do stałych bywalców na moim nocnym stoliku do czytania, styl, język i pewna lekkość lektury sprawiły, że naprawdę bawiłam się całkiem nieźle. Jak to przy seriach bywa trudno uniknąć porównań kolejnych książek do siebie. W tym przypadku, niestety tendencja była delikatnie spadkowa, ale nie zrażajcie się. Intryga z grubsza trzymała się kupy, kolejne porwania i ucieczki, mimo swojej obfitości dały się przeżyć (chociaż momentami nużyły, no bo ileż można?). W trylogii husyckiej wydarzenia historyczne mieszają się z fikcją literacką. Niektórym mniej zorientowanym może być nawet trudno je rozróżnić (kłaniają się lekcje historii). Jeśli zamiast historii woleliście geografię, albo mieszkacie w Zachodniej Polsce lub w jakikolwiek sposób ten teren jest Wam bliski to w każdej z części znajdziecie mnóstwo odniesień to rzeczywistych miejsce z tamtego rejonu. Ja sama mieszkam tu od niedawna, a ta lektura trochę pomogła nie czuć mi się wciąż jak turystka : ) Wszystko to pomieszane było z zarazem mrocznym i magicznym światem. I chociaż elementy fantastyki szyte są czasami grubymi nićmi, to stanowią raczej tło niż sedno powieści. Andrzej Sapkowski, który słynie z bogactwa językowego w trylogii husyckiej nie skąpił swojego daru. Stylizacja językowa jest przebogata, aż można się nią zachłysnąć. Delikatny humor i skądinąd wiele trafnych wypowiedzi, które szybko przemieniły się w cytaty zdobią chyba wszystkie książki Sapkowskiego. Dla przykładu podam Wam jeden z moich ulubionych cytatów, który (o dziwo!) usłyszałam pierwszy raz wiele lat wcześniej. Utkwił mi mocno w pamięci, stąd moje ogromne zdziwienie, gdy zobaczyłam to zdanie w "Narrenturmie". "Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło." Generalnie książki mogą się podobać. Jeśli tylko macie na nie dużo czasu (są naprawdę grube) i lubicie Sapkowskiego to warto przeczytać. Teraz tym bardziej chętnie sięgnę po "Wiedźmina".
Link do opinii
Avatar użytkownika - szmaragdova
szmaragdova
Przeczytane:2015-08-13, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015, Ebook- mobi, Mam,
Zaczęło się interesująco, konwencja ciekawa, ale... z każdym pościgiem i ucieczką robiło się nudno i coraz nudniej. Chciałabym skończyć całą Trylogię, ale nie wiem czy dam radę. Plus za wyobraźnię i odtworzenie, bądź imitację tamtych czasów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - benioff
benioff
Przeczytane:2013-04-28, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2013,

„Z łóżka lubieżnicy do wieży błaznów”

Zaprawdę mało jest współczesnych krajowych twórców, którzy serwowaliby czytelnikowi przyjemność z obcowaniem z wytworami ich wyobraźni na tak wielu płaszczyznach, jak czyni to Sapkowski.  Już sagą o Wiedźminie pokazał, że potrafi poruszać się z wyjątkową maestrią po różnych tradycjach literackich , że nie ogranicza się do bezpiecznych ram gatunkowych i stylistycznych, że klasycznym rozwiązaniom potrafi nadać współczesny smak. Nie inaczej jest w pierwszej odsłonie husyckiej trylogii zatytułowanej „Narrenturm”. Rzeczona przyjemność, z jaką chłonie się narrację Sapkowskiego, objawia się na wielu płaszczyznach. Przede wszytki jest to bardzo zgrabnie skrojona historia młodzieńca w opałach, gdzie intryga goni intrygę, akcja przechodzi w akcję, wróg staje się sprzymierzeńcem, a pomoc nadchodzi z nierzadko nieoczekiwanej strony. Główny wątek ucieczki Reinmara z Bielawy przed braćmi śląskiego rycerza, któremu tenże Reinman, zwany także Reynevanem, przyprawił był rogi obfituje w takie bogactwo epizodów i pobocznych historii, że nasycić może z powodzeniem każdego żadnego sensacji czytelnika.  Fabularny i epicki rozmach zyskuje na wartości dzięki osadzeniu całej historii w drobiazgowo i barwnie odrysowanemu kontekstowi historycznemu piętnastowiecznej europy. Dbałość o historyczny detal może zaimponować nie tylko laikowi, na szczególne jednak brawa zasługuje autor za przeplatanie tak zwanej prawdy dziejowej z wątkami legendowymi czy baśniowymi niemal. Nie zgrzyta bowiem współobecność postaci w rodzaju Zawiszy Czarnego z szekspirowskimi trzema wiedźmami, umiejętności medyczne głównego bohatera nie wykluczają czarodziejskich sztuczek z lewitacją czy zabawy w egzorcyzmowanie, pościg konno przechodzi płynnie w lot na ławeczce, naturalistyczne obrazy przesłuchań przez inkwizytorskich pachołków przeplatają się ze scenami magicznymi, jak choćby wyborny opis sabatu na górze Ślęży, z jedną z piękniejszych scen erotycznych we współczesnej literaturze. Wszystko to napisane z typowym dla Sapkowskiego wyczuciem językowym i specyficznym, wysublimowanym rzec można, poczuciem humoru, dzięki któremu najbardziej nawet plugawe i odrażające charaktery, mogą liczyć na zrozumienie i bawią przestraszając jednocześnie.
 A charakterów w swym dziele zaprawdę nam Sapkowski nie szczędzi. Bogactwo person, które przewijają się przez karty powieści, może przyprawić o zamęt, im jednak dalej w las, tym bardziej każda z nich znajduje swoje miejsce w historii. Osoby, które zdają się epizodycznymi, pojawiają się częstokroć w bardziej istotnych momentach, a ci, co do których mieliśmy nadzieję na bliższe poznanie, giną w bardziej bądź mniej finezyjny sposób.  Szacunek, z jakim podchodzi autor do historycznego i politycznego tła całej historii, czyni lekturę dodatkowo przyjemną, zaś erudycja, z jaką wplata w opowieść fakty, postaci, dzieła kultury i nauki, przywodzi na myśl tak wieloznaczne i wielopiętrowe dzieła jak sławetne „Imię Róży” Eco. Nadmienić też trzeba, że lektura Wieży Błaznów, bo tak tłumaczyć należy tytuł pierwszej odsłony trylogii husyckiej, bardziej bawić będzie zwolenników powieści łotrzykowskiej niż klasycznego fantasy. Ci jednak, których urzekł Wiedźmin, nie powinni czuć się zawiedzeni. Na drodze Reinmara też staje cała masa potworności, pod postacią ludzką jednak bardziej niż bazyliszkową, czy będzie to rzekomo święta inkwizycja, czy boży ponoć wojownicy.

/benioff/

Link do opinii
Avatar użytkownika - Almiria
Almiria
Przeczytane:2014-05-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Tak sobie pomyślałam, jaka ta książka byłaby nudna i przewidywalna, gdyby nie głupota ludzka, która pomimo że denerwuje i nawet czasem zniesmacza czytelnika, to jednak napędza akcję. Nie bez powodu tytuł wziął się pośrednio od tejże głupoty. Ponadto, że pierwsza część trylogii jest bardzo dobrym dziełem literackim potwierdza fakt, że wydarzenia tworzące tło akcji są poparte źródłami historycznymi, poznajemy przebieg wojen husyckich od środka i we wszystkie strony. Gdyby wyciąć magię, można by pomyśleć, że czyta się powieść historyczną. Jak pierwszy raz podchodziłam do książki, nie udało mi się dobrnąć do połowy, nie znałam kontekstów historycznych, główny bohater był głupi, ale z czasem dojrzałam, i bardzo polecam książkę, nawet tym co nie lubią fantastyki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izek
izek
Przeczytane:2011-01-06, Ocena: 3, Przeczytałam,
Niecierpliwie czekałam i niestety zawiodłam się. Książka mnie przygniotła. Przeczytałam, gdyż byłam ciekawa losów głównych bohaterów, ale wielość wątków pobocznych i nazwisk, których nie da się zapamiętać zdecydowanie mnie przerosła...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bajabongo
Bajabongo
Przeczytane:2010-08-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
O tak, to jest coś. Historia, magia, świetni bohaterowie, świetny humor, chociaż książka potrafi też faktycznie przygasić. Świetnie widać olbrzymią historyczną wiedzę autora i jeszcze większy talent pisarski.
Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdaMc
MagdaMc
Przeczytane:2019-02-18, Ocena: 3, Przeczytałem,

Pierwsza część Trylogii Husyckiej Sapkowskiego, która w przeciwieństwie do Sagi o Wiedźminie porusza wątki historyczne, związane z wojnami husyckimi i inkwizycją. Ciekawe połączenie elementów właśnie historycznych z fantastycznymi, a całość "doprawiona" specyficznym językim sprawiają, że aż chce się czytać dalej. 

Link do opinii

Ciekawa, inna, ale ciężko mi było dotrwać do końca;)

Link do opinii
Avatar użytkownika - lukasus
lukasus
Przeczytane:2017-04-16, Ocena: 6, Przeczytałem, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - trusi
trusi
Przeczytane:2017-02-25, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Inne książki autora
Sezon Burz
Andrzej Sapkowski0
Okładka ksiązki - Sezon Burz

Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuje. "Sezon burz" nie opowiada bowiem o młodzieńczych latach białowłosego zabójcy...

Miecz przeznaczenia
Andrzej Sapkowski0
Okładka ksiązki - Miecz przeznaczenia

"Miecz przeznaczenia" jest zbiorem opowiadań stanowiących swoistą kontynuację przygód Geralta ze zbioru "Ostatnie życzenie", a zarazem poprzedza...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
Strasznie fajna wichura
Katarzyna Sobczak
Strasznie fajna wichura
Pokaż wszystkie recenzje