W jego ramionach miała być bezpieczna. Zamiast tego musiała nauczyć się, jak przetrwać.
Klara, młoda kobieta naznaczona bolesną przeszłością, podejmuje decyzję o wyjeździe na Santorini. Pragnie uciec od wspomnień i zacząć wszystko od nowa pod lazurowym niebem.
To właśnie tam poznaje Nikosa – przystojnego właściciela wytwórni fety, który szybko zdobywa jej serce. Grecki ślub, upojne noce i narodziny dziecka wydają się spełnieniem marzeń Klary…
Ale życie w raju ma swoją cenę.
Nieoczekiwanie mężczyzna, który ją oczarował, zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze – bezwzględnego manipulatora o brutalnych skłonnościach i niebezpiecznych koneksjach. Uwięziona w pięknej pułapce, Klara nie potrafi się od niego uwolnić.
Gdy jednak w jej sercu zaczyna kiełkować nowe uczucie, nadchodzi czas, by zawalczyć – o siebie, o wolność i o prawo do szczęścia.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-01-21
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 348
Klara, mimo młodego wieku już swoje przeszła. Teraz pragnie zacząć wszystko od nowa, zapomnieć o przeszłości. Postanawia wyjechać daleko, na Santorię i tam ułożyć swoje życie od nowa. Wtedy jeszcze nie wie, kto w tym życiu się pojawi.
Nikos, to przystojny właściciel wytwórni fety, który jakiś czas temu pochował żonę. Od jej śmierci jego życie nie miało większego sensu, aż nie spotkał pewnej pięknej kelnerki, która bardzo ją przypominała.
Chociaż początkowo nieufnie, w końcu Klara dała się zaprosić na randkę. Znajomość dość szybko się rozwijała i zakończyła się pięknym ślubem w Grecji. Teraz miało być już wszystko dobrze, miała być szczęśliwa na zawsze, a on miał być jej wsparciem. Niestety marzenia nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością, a Grecka bajka nie trwa wiecznie. Jak potoczy się historia Klary? Czy wyjście za Nikosa było dobrą decyzją? Jakie sekrety skrywa mężczyzna?
Historia Klary to opowieść o miłości, a jednocześnie rozczarowaniu, tajemnicach, walce o siebie. Mnie się podobała, a czas, który spędziłam z książką, uważam za udany.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór, przy której naprawdę dobrze się bawiłam.
Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani.
Klara to kobieta z marzeniami, po przejściach, która wyjeżdża, aby zacząć wszystko od nowa. Nie zawsze jej decyzje są trafne, jednak uważam, że jest kobietą silną, dobrą, dającą się lubić. To jedna z tych bohaterek, z którymi ja polubiłam się od pierwszych stron i mocno im kibicuję przez całą historię.
Nikos to mężczyzna o wielu twarzach i tylko tyle wam o nim powiem. Jest zupełnie inny, niż początkowo się wydaje, jednak jaki jest naprawdę, musicie już odkryć sami.
„(Nie) Urodzić się babą!” to książka, z którą naprawdę dobrze się bawiłam i z przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
"Miłość zakłada nam
klapki na oczy"
Zabawny, przewrotny tytuł i piękna, romantyczna okładka od razu przyciągają wzrok i zachęcają, by sięgnąć po ,,(Nie) urodzić się babą". Jednak za tą lekkością kryje się coś więcej -- subtelna nuta sarkazmu, sugerująca, że nie będzie to jedynie słodka opowieść o miłości pod greckim niebem. Tytuł trafnie punktuje rzeczywistość, w której mimo XXI wieku kobiety wciąż zmagają się z nierównościami, stereotypami i ludźmi przekonanymi, że pieniądze oraz władza dają im prawo do przekraczania granic.
Klara Kowalska wyjeżdża na Santorini, chcąc odciąć się od bolesnej przeszłości i zacząć wszystko od nowa. Wśród greckich krajobrazów odnajduje miłość w osobie przystojnego Greka Nikosa Orgensi. Charyzmatyczny właściciel wytwórni fety, szybko staje się centrum jej świata. Ich relacja rozwija się błyskawicznie: ślub, dziecko i codzienność, która przypomina spełnione marzenie.
Tyle że ten raj nie trwa długo.
Z czasem uczucie ustępuje miejsca chłodowi. Nikos nie podnosi wprawdzie ręki na Klarę, ale jego zachowanie nosi wyraźne znamiona przemocy psychicznej pod postacią manipulacji psychicznej i emocjonalnej oraz kontroli. Ma bowiem przekonanie, że rola kobiety kończy się na domu i dziecku. Mężczyzna, który miał być oparciem, staje się kimś obcym i trudnym do rozpoznania.
Najbardziej niepokojące okazuje się jednak to, co dzieje się poza ich domem. Oficjalnie Nikos prowadzi wytwórnię fety, lecz jego prawdziwa działalność ma znacznie mroczniejszy wymiar. Funkcjonuje w świecie nadużyć i zależności, w którym kobiety traktowane są przedmiotowo. Wykorzystuje swoje pracownice i funkcjonuje w środowisku opartym na nadużyciach, władzy i uprzedmiotowieniu kobiet. To właśnie ten wątek okazuje się najbardziej poruszający -- choć niekoniecznie w sposób, jakiego można było się spodziewać po zapowiedzi.
I tu pojawia się mój największy problem z tą książką. Spodziewałam się historii o kobiecie uwięzionej w toksycznym, despotycznym małżeństwie i dramatycznej walce o wolność. Tymczasem otrzymałam opowieść, która rozkłada akcenty zupełnie inaczej. Wątek Klary momentami schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca innym historiom i postaciom.
Dodatkowo fabuła jest mocno nasycona scenami erotycznymi. Nie mam nic przeciwko takim elementom, jednak tutaj jest ich na tyle dużo. Powieść jest nimi naszpikowana i tego rodzaju opisy dominują nad resztą historii. W efekcie zamiast pogłębionego dramatu psychologicznego otrzymujemy narrację, która chwilami gubi swój ciężar emocjonalny. Sięgając zatem po tę książkę, trzeba przygotować się na solidną porcję tego rodzaju wrażeń.
Nie pomaga również sposób prowadzenia narracji. Brak wyraźnego oznaczenia perspektyw oraz mieszanie narracji pierwszo- i trzecioosobowej sprawiają, że momentami trudno odnaleźć się w tym, kto opowiada daną część historii. Zamiast budować napięcie, wprowadza to chaos i utrudnia pełne zaangażowanie.
,,(Nie) urodzić się babą" to właściwie opowieść o kobietach, nie tylko o Klarze, która momentami wydaje się jedynie tłem dla dramatów rozgrywających się wokół innych bohaterek. To historia o kobietach manipulowanych przez swojego szefa, Nikosa, wykorzystywanych w ohydny sposób, traktowanych jak towar, który można dostarczyć bogatym i wpływowym ludziom. Autorce nie można odmówić odwagi w pokazywaniu tego rodzaju brutalnych mechanizmów władzy, uprzedmiotowienia i wykorzystywania, a także środowisk, które na pierwszy rzut oka wydają się nietykalne. Wśród osób uwikłanych w ten mroczny świat pojawiają się nawet dostojnicy kościelni, na co dzień pełniący swoje obowiązki w Watykanie, co dodatkowo podkreśla skalę zepsucia i odwagę autorki w poruszaniu trudnych tematów.
Autorce nie można odmówić odwagi w sięganiu po trudne i kontrowersyjne wątki. Jednocześnie jednak nadmiar erotyki, rozproszenie fabuły i sposób narracji sprawiają, że potencjał tej historii nie zostaje w pełni wykorzystany. To książka, która z pewnością znajdzie swoich odbiorców -- zwłaszcza wśród czytelników szukających mocnych, bezkompromisowych tematów. Ja jednak pozostałam z poczuciem niedosytu i przekonaniem, że ta opowieść mogła wybrzmieć znacznie mocniej, gdyby większy nacisk położono na to, co w niej najważniejsze: walkę kobiet o godność, wolność i prawo do decydowania o sobie.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res
Mając już dość tej ponurej pogody, stwierdziłam, że wyruszę w literacką podróż na piękną i słoneczną wyspę Santorini.
,,(Nie) urodzić się babą!" - Anna Sawczyk, wydawnictwo Novae Res.
Poznajemy tu Klarę, która podejmuje decyzję o wyjeździe na malowniczą wyspę Santorini. Na jej drodze staje przystojny Grek o imieniu Nikos, który od pierwszego spojrzenia zaczyna zabiegać o jej względy. Grecki ślub, narodziny dziecka - wszystko zapowiada się idealnie. Jednak życie pełne luksusu ma swoją cenę. Jaką? Już wkrótce Klara się o tym przekona.
Bardzo urzekły mnie okładka, opis oraz sam tytuł książki. A wnętrze? No cóż... tutaj mam kilka minusów.
Fabuła zapowiadała się dość ciekawie, jednak uważam, że autorka nie do końca wykorzystała jej potencjał. Jak wiecie, nie przepadam za zbyt długimi i szczegółowymi opisami domu, ogrodu, mebli itp. Niestety tutaj było ich naprawdę sporo -- zdecydowanie za dużo jak na mój gust. Momentami czułam się nimi przytłoczona i zaczęłam je po prostu omijać.
Klara ucieka przed przeszłością i wplątuje się w związek niczym z bajki, jednak książę okazuje się ropuchą, a zamek - złotą klatką. Szybka randka, pójście do łóżka i nagle poważny związek -- początkowo wszystko dzieje się w zawrotnym tempie, by później szczęście nagle się skończyło. Zostają jedynie pozory, a my coraz bardziej przyglądamy się interesom Nikosa. Muszę przyznać, że były one dla mnie całkowicie nierealne -- trudno mi uwierzyć, że można zmuszać do nierządu kobiety i mężczyzn zatrudnionych we własnej fabryce.
Na książce nie znalazłam żadnego konkretnego oznaczenia +18, a seks, pożądanie i sceny erotyczne wręcz wylewają się z każdej strony. Jest ich naprawdę dużo. Choć napisane są ze smakiem, to nadmiar i powtarzalność mogą nużyć.
Powiem Wam szczerze -- ani cała historia, ani bohaterowie mnie nie porwali. Momentami książka po prostu mi się dłużyła. Oczywiście jest to wyłącznie moje zdanie -- Wasze może być zupełnie inne.
Przeczytane:2026-04-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Wiecie co? Ta książka wbiła mnie w fotel i nie wypuściła do ostatniej strony 😳
Okładka może zwodzić – niby lekka, niby z przymrużeniem oka, ale to tylko przykrywka. Bo to, co Anna Sawczyk serwuje w środku, momentami łapie za gardło i nie puszcza.
O czym właściwie jest ta książka?
To książka, która wciąga od pierwszych stron, choć nie jest to lekka i przyjemna historia. Jest to obyczajowa powieść z wyraźnymi elementami psychologicznego dramatu.
Główną bohaterką jest Klara, kobieta naznaczona bolesną przeszłością (szczegóły autorka odkrywa stopniowo). By uciec od wspomnień, Klara wyjeżdża na malowniczą grecką wyspę Santorini. Początkowo wszystko wydaje się bajką. Klara znajduje pracę, a jej życie odmienia się, gdy poznaje Nikosa. To przystojny i charyzmatyczny właściciel lokalnej wytwórni fety, który szybko zdobywa jej serce. Ich związek rozwija się w zawrotnym tempie. Ślub, upojne noce, narodziny dziecka – Klara wierzy, że wreszcie znalazła swoje wymarzone, bezpieczne miejsce na ziemi.
⚠️ Idylla nie trwa jednak długo. Wkrótce czar pryska, a Nikos odsłania swoje prawdziwe, mroczne oblicze. Okazuje się bezwzględnym manipulatorem o brutalnych skłonnościach i niebezpiecznych koneksjach. Klara budzi się wtedy w pułapce – uwięziona w toksycznym związku, z którego nie umie się uwolnić. Sytuacja zmienia się, gdy w jej sercu zaczyna kiełkować nowe, nieoczekiwane uczucie. Wtedy Bohaterka podejmuje walkę o swoje największe wartości: wolność, własną tożsamość i prawo do szczęścia.
Autorka nie boi się trudnych tematów, ale podaje je w sposób, który nie przytłacza. Jest miejsce na ironię, na czułość i na takie „oł, ja też tak miałam”.
Bohaterka jest autentycznie… ludzka. Niby zwyczajna, a jednak nie do końca. Autorka nie tworzy ideałów – pokazuje kobiety z krwi i kości, z lękami, wściekłością, ale i ogromną siłą 💪
Czułam frustrację razem z nią. Czułam ulgę, gdy w końcu ktoś powiedział na głos to, co tyle osób chodzi z tyłu głowy.
Niektóre sceny wycisnęły ze mnie łzy – nie z sentymentalizmu, tylko z rozpoznania. „Kurczę, to jest prawdziwe”.
Akcja toczy się w dobrym rytmie – nie za szybko, nie za wolno. Ani chwili nudy. Styl autorki jest wciągający. Pisze tak, jak się myśli: czasem chaotycznie, ale zawsze szczerze 🖋️
Plus za dialogi – naturalne, życiowe, z ikrą.
Dla kogo jest ta książka?
Dla każdej osoby, która kiedykolwiek poczuła, że bycie kobietą to czasem misja nie do wykonania. Dla tych, które mają dość gadania o „odpowiednim wieku” na dziecko, na sukces, na zmarszczki. I dla tych, które potrzebują potwierdzenia, że nie są same ze swoimi wątpliwościami 💬
🚫 Nie dla osób szukających lekkiej, romantycznej komedii bez drugiego dna.
To nie jest książka idealna. Miejscami miałam niedosyt, niektóre wątki mogłyby być głębsze. Ale szczerość i odwaga, z jaką autorka o tym pisze, są bezcenne.
Moja ocena: 8/10 🌟
BRUNETTE BOOKS